Na skutek demografii prawie każdy będzie mógł studiować bezpłatnie

Dodano: 16.10.2014

Sytuacja demograficzna Polski odbije się na szkolnictwie. Do 2017 roku liczba uczniów zdających egzamin maturalny zrówna się z liczbą miejsc na pierwszym roku studiów stacjonarnych.

Takich wyliczeń dokonał „Dziennik Gazeta Prawna”. Na ich podstawie za trzy lata do egzaminu maturalnego przystąpi 268 tys. uczniów szkół średnich. W tym czasie uczelnie wyższe będą miały taką samą liczbę wolnych miejsc na kierunkach studiów na pierwszym roku.

Już teraz zauważalne są już są efekty zmniejszenia liczby studentów na uczelniach publicznych. Należą do nich m.in. niższe dochody z opłat za studia, co najbardziej odbija się na uczelniach o profilach pedagogicznych i ekonomicznych, dla których wpływy z opłat za studia niestacjonarne i podyplomowe stanowią znaczące źródło przychodów.

Lecąca w dół demografia oznacza też problemy dla uczeni niepublicznych. Gazeta przewiduje, że utrzymać uda się tylko tym placówkom, które w zamian za czesne zagwarantują uzyskanie dyplomu.

W opinii członka Konfederacji Lewiatan, Grzegorza Baczewskiego korzystną strategią może być również stawianie na jakość edukacji. To oznacza, że uczelnie niepubliczne będą musiały zapewnić studentom więcej niż publiczne. To z kolei, będzie wymagało udowodnienia, że absolwenci tych szkół lepiej radzą sobie na rynku pracy, czyli prędzej znajdują zatrudnienie w sektorze, w którym zostali wyedukowani.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *