Po pięciomiliardowej stracie za 2015 rok KGHM pracuje nad rewizją strategii

Dodano: 21.03.2016

Odpisy na utratę wartości zagranicznych kopalni mocno obciążyły wynik KGHM-u za ubiegły rok. Spółka zamierza zrewidować strategię zaplanowaną do 2020 roku, a zwłaszcza ponownie przemyśleć projekt Sierra Gorda. Jednocześnie władze KGHM oczekują stabilizacji cen miedzi powyżej poziomu z końca ubiegłego roku.

– Dokonujemy rewizji, zarówno w kontekście wszystkich nowych projektów, które są przedstawione, jak i wszelkich innych nowych założeń inwestycyjnych planowanych przez zarząd spółki w okresie 5 lat. Trudno jest w tej chwili mówić o szczegółach, bo dopiero rozpoczęliśmy prace – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Krzysztof Skóra, prezes zarządu KGHM.

Przez cały ubiegły rok spółce szkodziły niskie ceny zarówno miedzi, jak i srebra. Przez ostatnich 36 miesięcy surowce te potaniały odpowiednio o 33 i 45 proc., i to wliczając w to wzrosty z ostatnich tygodni. W ciągu miesiąca miedź podrożała o przeszło 10 proc. i na giełdzie w Londynie znów przekroczyła cenę 5 tys. dol. za tonę. Srebro od początku roku poszło w górę o 14 proc.

– Ceny miedzi czy srebra nie były wysokie w porównaniu z wcześniejszymi latami, dlatego wynik osiągnięty przez spółkę jest w sumie pozytywny – przekonuje prezes KGHM. – Do tego doszedł kurs dolara. Mamy nadzieję, że ceny surowców ustabilizują się na poziomie korzystniejszym, niż było to pod koniec ubiegłego roku.

W 2015 roku KGHM zanotował skonsolidowaną stratę netto na poziomie 5 mld zł. Była to jednak strata księgowa, powstała z powodu odpisów na utratę wartości zagranicznych aktywów spółki. Jak podkreśla prezes KGHM-u, gdyby pominąć ten czynnik, Polska Miedź zarobiłaby na czysto niemal 2 mld zł.

Odpisy dotyczą amerykańskich kopalni spółki w Chile, Kanadzie oraz Stanach Zjednoczonych. Najbardziej problematyczny jest chilijski projekt Sierra Gorda. Kopalnia ta działa od półtora roku, a komercyjne wydobycie prowadzi od połowy ubiegłego roku, ale przynosi straty ze względu na niskie ceny nie tylko samej miedzi, lecz także wydobywanego tam molibdenu.

– Projekt Sierra Gorda jest kontynuowany. Uważamy, że należy dołożyć wszelkich starań, aby zakończył się powodzeniem. Rozmawiamy ze stroną japońską, z firmą Sumitomo, aby efektywność tego projektu była lepsza, bo jak na razie nie przynosi on zadowalających wyników – mówi Krzysztof Skóra. – W tym projekcie również nie osiągnięto docelowych mocy z I etapu rozbudowy, a jest jeszcze II i III etap rozbudowy tej kopalni.

KGHM zakupił chilijską Sierra Gorda na przełomie 2011 i 2012 roku, płacąc za nią 10 mld zł. Uruchomienie kopalni kosztowało jednak kolejne 4 mld dol. Polska spółka jest właścicielem 55 proc. w przedsięwzięciu. Jej władze liczą na to, że w 2016 roku wynik chilijskiej kopalni na poziomie zysku EBITDA będzie dla grupy neutralny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *