Szykuje się nowelizacja ustawy Prawo spółdzielcze

Dodano: 15.09.2014

Ostatnio coraz częściej zdarzają się przypadki, gdzie mieszkańcy lokali spółdzielczych mają kłopoty z wykonywaniem swoich uprawnień, pomimo że postępują zgodnie z wymogami zawartymi w regulaminach i statutach. Organy administracyjne nie akceptują pełnomocnictw, a stanowiska zajmują osoby sprzyjające zarządzającym spółdzielniom.

Według obowiązującej ustawy Prawo spółdzielcze spółdzielnia jest zrzeszeniem nieokreślonej liczby osób, o zmiennym wkładzie udziałowym i składzie osobowym, który w interesie swoich członków prowadzi działalność gospodarczą. Z tego powodu nie istnieje nadrzędność pomiędzy władzami a członkami spółdzielni.

Trzeba potrafić odróżnić spółdzielnię mieszkaniową i wspólnotę – te drugie, co do zasady liczą od kilku do kilkunastu członków, podczas gdy spółdzielnię tworzy nawet kilkadziesiąt tysięcy członków. Ponadto spółdzielnia działa zgodnie z przepisami prawa cywilnego, a jej władze nie są organem administracji publicznej.

Aktualnie w Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy Prawo spółdzielcze. Zakładane jest m.in. uproszczenie postępowań spornych, które teraz są opóźniane przez żmudne postępowanie wewnątrzspółdzielcze, przed tym jak sprawa trafi do sądu. Ponadto, nowe przepisy mają bardziej udostępnić członkom spółdzielni dostęp do dokumentów finansowych, do których teraz mają tylko prawo wglądu.

Propozycja nowelizacji ustawy pojawiła się, gdy okazało się, że spółdzielnie potrafią swobodnie podchodzić do regulacji. Popularne jest nieuznawanie pełnomocnictw. Spółdzielnie uzasadniają to twierdzeniem, że wszelkie uprawnienia przysługują członkom, a nie osobom trzecim, co w świetle przepisów nie jest uprawnione.

W spółdzielniach największe znaczenie ma organ walnego zgromadzenia, który tworzony jest przez lokatorów. W praktyce jednak najważniejszą rolę mogą odgrywać kolonie i rady osiedla. Kłopotem jest to, że zajęcie stanowiska w radzie wiąże się z uzyskiwaniem płacy, którą wypłacają władze spółdzielni. Dlatego między organami spółdzielni rzadko dochodzi do nieporozumień.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *