Archiwa blogu

Banki podważają przepisy projektu dotyczące wypowiadania umów kredytowych

Związek Banków Polskich nie jest przychylnie nastawiony do zakładanych zmian w prawie upadłościowym. Są obawy, że w wyniku jego ustaleń dojdzie do zaniku kredytowania przedsięwzięć przedsiębiorców. Główną winą ZBP obarcza przepisy ustawy Prawo restrukturyzacyjne, którego pierwsze czytanie nastąpi na posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu.

Zdaniem bankowców przygotowywane przepisy ograniczą możliwość wypowiadania umów kredytowych w postępowaniu restrukturyzacyjnym. Tym samym, przedsiębiorcy będą mieli stworzone dodatkowe przeszkody w dostępnie do pożyczek, a także nie pozwolą im na restrukturyzowanie długów na drodze pozasądowej. W ocenie ZBP takie uregulowanie może zatem zaprzepaścić dorobek pozasądowych procesów restrukturyzacyjnych.

Jednak autorzy projektu nie podzielają tego zdania. Według nich takiego ryzyka nie ma, ponieważ projektowane przepisy nie zabraniają wypowiadania wszystkich umów kredytowych podczas dokonywanej restrukturyzacji. Ponadto, już po rozpoczęciu postępowania restrukturyzacyjnego zezwalają na wypowiedzenie umowy, z której nie wywiązał się dłużnik. Twierdzą też, że banki w dalszym ciągu będą mogły negocjować nowy sposób uregulowania zadłużenia.

Jednym z postulatów ZBP było również pozwolenie wierzycielom na występowanie z propozycjami układowymi, co gwarantowałoby wyważenie interesów zadłużonego i wierzycieli. Jednak, zdaniem legislatorów, takie wyważenie zostało już określone w przyjętym projekcie. Na jego podstawie ci drudzy postanowią np. o zaakceptowaniu układu i będą mogli regularnie kontrolować jego tok. Co więcej, wierzyciele będą mogli ubiegać się o powołanie wybranego przez nich zarządcy lub nadzorcy. Zatem, zdaniem autorów projektu, nie ma konieczności zapewniać każdemu, nawet najmniejszemu wierzycielowi, prawa do inicjowania postępowania czy wnoszenia propozycji układowych. Mogłoby to bowiem generować dodatkowe trudności w skutecznym prowadzeniu postępowania. Interesy dłużnika zabezpiecza zasada, że wyłącznie on będzie mógł inicjować postępowanie restrukturyzacyjne, i to tylko w sytuacji przed osiągnięciem stanu niewypłacalności, zatem wówczas, gdy wierzyciel nie ma jeszcze podstaw do sądowego angażowania się w działanie dłużnika.

Aktualnie projekt ustawy jest przed pierwszym czytaniem.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Jak odzyskać dług od znajomego?

Niemal każdy z nas to zna. Pożyczamy mniejszą lub większą kwotę znajomemu, komuś z rodziny. Termin oddania długu mija, a osoba, której pożyczyliśmy pieniądze, nie kwapi się do ich zwrotu.

 

Mało kto myśli o tym, by pożyczając pieniądze zaufanej osobie, żądać spisania umowy pożyczki lub w inny sposób udokumentować przekazanie pieniędzy. Jednym z takich dokumentów potwierdzających pożyczkę może być przelew. Pamiętajmy, by go odpowiednio zatytułować. Nie piszmy „Na waciki” czy „Od przyjaciółki”. Napiszmy wprost: „Pożyczka”. Takie potwierdzenie sprawi, że będziemy mieli większe szanse na odzyskanie długu. Jeśli zaś pieniądze przekazywaliśmy osobiście i nie mamy żadnego potwierdzenia, uzyskajmy je w inny sposób.

Jak radzi Anna Gąsiorowska, warto spróbować zdobyć jakiekolwiek potwierdzenie długu. Mailowo, smsem – choćby jedno zdanie, gdzie dłużnik przyznaje się do tego, że ma u nas dług. Może to być niewinne pytanie „Kiedy oddasz mi 300 zł, które ci pożyczyłem” lub: ‚Czy te 300 zł., które ci pożyczyłem, przydały się?”. Można spróbować uzyskać pisemne potwierdzenie istnienia długu – jednak w praktyce, może to być kłopotliwe. Po pierwsze, dłużnik może nie chcieć go podpisać. Po drugie – może być nam głupio o takie potwierdzenie prosić.
Anna Gąsiorowska z firmy Negocjator Anna Gąsiorowska uważa, że warto wprowadzić zasadę, że każde pożyczone pieniądze musimy mieć udokumentowane. Gdy będzie to nasz zwyczaj, nikt nie będzie robił problemów, że musi taki dokument podpisać. Zresztą, jeśli ktoś zwraca się do nas o pieniądze, pilnie ich potrzebuje, to taka mała formalność, choć może mu się nie spodobać, na pewno nie stanie na przeszkodzie, by się na nas obrazić.
A co robić, gdy termin płatności już minął, a dłużnik nie chce ich zwrócić? Anna Gąsiorowska radzi, by zacząć procedurę łagodnej windykacji. Może to być sms z przypomnieniem, telefon do znajomego, który „wisi” nam pieniądze czy nawet rozmowa z nim twarzą w twarz. Nie można odpuszczać nawet najmniejszego długu. I nie można czekać z założonymi rękami, aż dłużnik sobie o nas przypomni.
Jeśli nie będziemy pilnować swoich pieniędzy, nigdy ich nie odzyskamy – mówi Anna Gąsiorowska. Ciągłe przypominanie się dłużnikowi sprawi, że będziemy w grupie tych osób, którym w pierwszej kolejności dłużnik odda pieniądze.
Zawsze też, w przypadku udokumentowanego długu, można się zwrócić o pomoc do firmy windykacyjnej lub do sądu. Jednak mało kto godzi się na taki krok wobec znajomego czy członka rodziny.
Chcesz stracić przyjaciela, pożycz mu pieniądze – mówi stare przysłowie. Jest w tym sporo prawdy. Jednak można odzyskać i pieniądze i przyjaciela. Pamiętajmy, że dłużnik będzie miał zawsze inne priorytety, niż oddanie naszych pieniędzy. Należy go przekonać do ich zmiany.

 

Źródło:  agnegocjator.pl

Jak dłużnik lub wierzyciel mogą przeciwdziałać uchybieniom w trakcie postępowania egzekucyjnego?

W obecnych czasach postępowanie egzekucyjne jest bardzo popularnym, aczkolwiek nie zawsze skutecznym sposobem na odzyskanie wierzytelności. W ramach postępowania, komornik dokonuje szeregu czynności: od samego wszczęcia postępowania egzekucyjnego, przez poszukiwanie majątku dłużnika, aż po odzyskanie wierzytelności. W trakcie przeprowadzenia ww. czynności często zdarzają się uchybienia.

Polskie postępowanie cywilne przewiduje możliwość przeciwdziałania uchybieniom w ramach postępowania egzekucyjnego m. in. poprzez tzw. skargę na czynności komornika.W dalszej treści artykułu zostaną przedstawione informacje szczegółowe dotyczące ww. instytucji.

Na czynności komornika przysługuje skarga do sądu rejonowego, w którego okręgu toczyłaby się egzekucja, bez względu na faktyczny wybór komornika dokonany przez wierzyciela. Skarga na czynności komornika jest dopuszczalna nie tylko w odniesieniu do czynności (facere), ale również do zaniechania przez komornika czynności do których (zdaniem skarżącego) był zobowiązany (non facere). Skargę może złożyć strona lub inna osoba, której prawa zostały przez czynności lub zaniechanie komornika naruszone bądź zagrożone.

 

Skarga na czynności komornika powinna czynić zadość wymaganiom pisma procesowego (art. 126 w zw. z art. 13 § 2 KPC) oraz określać zaskarżoną czynność lub czynność, której zaniechano; powinna również zawierać wniosek o zmianę, uchylenie lub dokonanie czynności wraz z uzasadnieniem. Skarga może być również wniesiona w formie ustnej do protokołu (np. podczas licytacji komorniczej).

 

W § 4 art. 767 KPC zostały wskazane terminy do wniesienia skargi na czynności komornika, sposób obliczania ww. terminów został uzależniony od okoliczności stanowiących podstawę złożenia skargi i tak:

 

Skargę na działanie wnosi się do sądu w terminie tygodniowym od dnia czynności, gdy strona lub osoba, której prawo zostało przez czynność komornika naruszone bądź zagrożone, była przy czynności obecna lub była o jej terminie zawiadomiona; w innych wypadkach (poza opisanymi powyżej) – od dnia zawiadomienia o dokonaniu czynności strony lub osoby, której prawo zostało przez czynności komornika naruszone bądź zagrożone; w braku zawiadomienia – od dnia dowiedzenia się przez skarżącego o dokonanej czynności;

Skargę na zaniechanie wnosi się w terminie tygodniowym od dnia, w którym czynność powinna być dokonana.

 

W dalszym etapie sąd przesyła odpis skargi komornikowi, który w terminie trzech dni sporządza na piśmie uzasadnienie dokonania zaskarżonej czynności lub przyczyn jej zaniechania. Następnie przekazuje uzasadnienie wraz z aktami sprawy do sądu, do którego skargę wniesiono, chyba że skargę w całości uwzględnia – o czym zawiadamia sąd, skarżącego oraz innych zainteresowanych, których uwzględnienie skargi dotyczy.

 

W wyniku postepowania wszczętego na skutek skargi sąd może: w całości lub części uwzględnić skargę, oddalić skargę (jeśli nie znajdzie uchybień postępowania egzekucyjnego), odrzucić skargę (jeśli obarczona została brakami formalnymi).

 

Od wniesienia skargi na czynności komornika sąd pobiera opłatę stałą w kwocie 100 zł (art. 25 ust. 1 pkt 1 Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych).

 

Robert Czaplicki

HILLS LTS S.A.

http://strefynieruchomosci.blog.pl

Czego nie powinien robić windykator?

Kilka tygodni temu rząd przyjął nowe założenia do ustawy antylichwiarskiej, które mają bardziej zabezpieczyć interesy osób decydujących się na pożyczki tzw. ”chwilówki”. Jednak zanim nowe regulacje zaczną obowiązywać, warto posiadać wiedzę, jak obronić się przed windykatorami, którym podmioty udzielające takich pożyczek sprzedają złe długi.

Przede wszystkim osoba zadłużona powinna zostać powiadomiona o zmianie wierzyciela, co oznacza, że od teraz będzie się z nią kontaktować windykator, a nie instytucja pożyczkowa. Po drugie windykator ma zawężone pole działania. Oznacza to, że nie może nachodzić nas w domu, obrażać, zastraszać ani grozić przejęciem własności. Jedyną osobą, która może wejść do domu dłużnika bez jego akceptacji jest komornik z prawomocnym wyrokiem sądu, który ma ze sobą.

Innym postępowaniem, jakiego nie może dopuścić się windykator jest rozmowa o dłużniku z jego pracodawcą, przyjaciółmi lub znajomymi. Nie może także żądać numeru jego rachunku bankowego czy oszczędnościowego, straszyć wpisem do rejestru dłużników lub zawiadomieniem służb policyjnych o przestępstwie.

Warto wiedzieć, że pisma, w których windykator wysnuwa groźbę egzekucji majątku nie posiadają mocy prawnej. Postępowanie egzekucyjne może rozpocząć się wyłącznie na wniosek komornika na podstawie prawomocnego wyroku sądowego.

Jak efektywnie bronić się przed nadgorliwym windykatorem? Dobrze jest rejestrować wszystkie przeprowadzone z nim rozmowy. Potrzebne jest jednak wcześniejsze uprzedzenie o tym zamiarze. Gdy prośby o zaprzestanie nękania telefonami, SMSami i wezwaniami nie przyniosą pożądanego skutku, należy zawiadomić policję lub w prokuraturze złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ponadto można również złożyć doniesienie o nieetycznym działaniu windykatora do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl