Archiwa blogu

Choć łatwiej o mieszkanie, kredyt pochłania 1/3 dochodu

Większość Polaków zarabia poniżej średniego krajowego wynagrodzenia. Expander policzył więc jak wygląda dostępność mieszkania dla małżonków, którzy otrzymują po 80% przeciętnej pensji. Okazuje się, że jeszcze w 2008 r. w ogóle nie było ich stać na własne mieszkanie. Rata wtedy stanowiłaby bowiem aż 65% ich dochodów. Obecnie mogą już zamieszkać „na swoim”, jednak comiesięczne zobowiązanie pochłania 1/3 ich płacy. W październiku zapewne spadną stopy procentowe, zatem udział ten jeszcze może się zmniejszyć. Z zakupem nie powinni jednak zwlekać zbyt długo, ponieważ od stycznia istotnie wzrośnie obowiązkowy wkład własny.

 

Po publikacji danych GUS-u dotyczących średniego wynagrodzenia wiele osób denerwuje się, że nie zna nikogo, kto otrzymuje tak wysoką pensję. Problem polega bowiem na tym, że średnią zawyżają wysokie wynagrodzenia nielicznych, najlepiej zarabiających. W rezultacie większość Polaków zarabia poniżej przeciętnej. Z tego względu postanowiliśmy sprawdzić jak zmieniała się w ostatnich sześciu latach sytuacja rodziny, w której małżonkowie zarabiają po 80% średniej pensji (w sektorze przedsiębiorstw). Założyliśmy również, że planują zakup mieszkania na rynku wtórnym o powierzchni 50 mkw. oraz że posiadają minimalny (5%) wkład własny. Kredyt chcą zaciągnąć na 25 lat.

 

W 2008 r. kredyt był znacznie większym wydatkiem

Z przeprowadzonych wyliczeń wynika, że w ostatnim czasie ich sytuacja uległa istotnej poprawie. Jeszcze w 2008 r. w ogóle nie było ich stać na mieszkanie. Nieruchomości wtedy były znacznie droższe, a wynagrodzenia niższe. Rata kredytu stanowiłaby wtedy aż 65% ich dochodów, a po jej opłaceniu rodzinie zostałoby jedynie 1 274 zł. Z tej kwoty musieliby jeszcze uregulować czynsz, prąd oraz inne opłaty, a także kupować żywność. Sprostanie temu zadaniu wydaje się mało prawdopodobne. Trzeba jednak dodać, że mogli oni obniżyć ratę zaciągnąć kredyt na dłuższy okres. Wtedy przepisy pozwalały bowiem na udzielanie ich nawet na 50 lat (obecnie max. 35 lat).

 

Obecnie łatwiej z kredytem

Sytuacja takiej rodziny wygląda obecnie znacznie lepiej. Stać ją już na kredyt. Dzięki spadkowi cen mieszkań i niższemu oprocentowaniu znacznie niższa jest rata zobowiązania. Obecnie wynosi 1 534 zł, podczas gdy w 2008 r. aż 2 323 zł. Ponadto ich dochody wzrosły o blisko 850 zł. Niestety na ratę kredytu muszą jednak przeznaczyć znaczną część swoich dochodów – nieco ponad jedną trzecią (34%). Powinno im jednak wystarczyć pieniędzy na życie, bowiem pozostanie do dyspozycji 2 913 zł.

 

Będzie lepiej, ale…

W najbliższym czasie naszej przykładowej rodzinie może być jeszcze łatwiej kupić mieszkanie. Ceny nieruchomości utrzymują się bowiem na stabilnym poziomie. Najprawdopodobniej zostaną natomiast obniżone stopy procentowe, co sprawi, że kredyty będą jeszcze tańsze. Z naszych wyliczeń wynika, że przy założeniu, że wynagrodzenia i ceny mieszkań nie zmienią się, w ich kieszeni może co miesiąc zostawać nawet o 150 zł więcej niż obecnie.

 

Nie powinni jednak zwlekać z zakupem. Ich kredyt stanieje bowiem nawet jeśli zaciągną go już teraz. Tymczasem od przyszłego roku wzrośnie wymagany do uzyskania kredytu wkład własny. Obecnie należy posiadać 5% ceny mieszkania. Od przyszłego roku banki będę wymagać już przynajmniej 10% wkładu. W rezultacie jeśli nasza rodzina chciałby kupić mieszkanie w 2015 r. to będzie musiała zgromadzić dwukrotnie więcej oszczędności. Obecnie potrzebują niecałych 14 000 zł – od stycznia już prawie 28 000 zł.

 

Nie muszą się tym martwić jedynie jeśli są młodzi, chcą kupić pierwsze w życiu mieszkanie, a do tego np. w Łodzi. Jeżeli mają mniej niż 35 lat i zdecydują się na nowe mieszkanie, pieniądze na wkład własny mogą dostać dzięki programowi „Mieszkanie dla młodych” (MdM). Niestety w wielu częściach Polski trudno jest kupić mieszkanie w cenie spełniającej ograniczenia programu. Jednym z wyjątków jest Łódź, w której limit ceny w MdM jest wręcz niższy niż średnia cena jaką trzeba zapłacić.

 

Jak zmieniała się sytuacja małżonków z dochodami po 80% średniej pensji

Okres Miesięczny dochód netto naszej rodziny Oprocentowanie kredytu po jego wypłacie Cena mieszkania(50 mkw.) Rata(przy LTV 95%) Ile pieniędzy zostaje na życie Udział raty w ich dochodzie
Sierpień 2008 3 597 zł 7,73% 324 321 zł 2 323 zł 1 274 zł 65%
Sierpień 2009 3 750 zł 8,43% 306 013 zł 2 327 zł 1 423 zł 62%
Sierpień 2010 3 905 zł 6,37% 323 736 zł 2 052 zł 1 853 zł 53%
Sierpień 2011 4 110 zł 6,20% 314 623 zł 1 962 zł 2 148 zł 48%
Sierpień 2012 4 216 zł 6,58% 290 063 zł 1 874 zł 2 341 zł 44%
Sierpień 2013 4 299 zł 4,65% 279 575 zł 1 499 zł 2 800 zł 35%
Sierpień 2014 4 447 zł 4,87% 279 836 zł 1 534 zł 2 913 zł 34%
Po obniżce stóp
o 0,25 p.p.
4 447 zł 4,62% 279 836 zł 1 496 zł 2 951 zł 34%
Po obniżce stópo 0,50 p.p. 4 447 zł 4,37% 279 836 zł 1 458 zł 2 988 zł 33%
Po obniżce stóp
o 0,75 p.p..
4 447 zł 4,12% 279 836 zł 1 421 zł 3 026 zł 32%
Po obniżce stóp o 1 p.p. 4 447 zł 3,87% 279 836 zł 1 384 zł 3 062 zł 31%
Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk

Expander Advisors

Źródło: Expander

Zarobki z dorywczej pracy za granicą muszą zostać uwzględnione w rocznym rozliczeniu podatkowym

Zarobki z tymczasowej pracy za granicą w trakcie wakacji trzeba rozliczyć z fiskusem w Polsce w rocznym zeznaniu podatkowym. W niektórych przypadkach może to przyczynić się do pojawienia obowiązku dopłaty do całej kwoty podatku.

Decydując się na podjęcie pracy tymczasowej za granicą w trakcie wakacji warto wiedzieć, że z takich zarobków trzeba rozliczyć się również z polskim fiskusem. Osoby zamieszkujące w Polsce są, bowiem objęte obowiązkiem podatkowym od wszystkich swoich dochodów bez względu na to, gdzie zostały one uzyskane. Jako rezydenta Polski traktuje się osobę, która ma tutaj ośrodek interesów osobistych lub gospodarczych lub pozostaje na obszarze Polski dłużej niż 183 dni w roku podatkowym. W związku z tym taka osoba podlega obowiązkowi rozliczenia z całości swoich dochodów także tych wypracowanych za granicą, chociaż w tym wypadku możliwe jest zwolnienie sprecyzowane na podstawie postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Zatem sposób opodatkowania będzie zależał od treści umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartej pomiędzy Polską a danym krajem. Ustawa PIT przewiduje, bowiem dwa sposoby rozliczania zagranicznych zarobków: metodę wyłączenia z progresją lub metodę odliczenia proporcjonalnego.

Pierwsza z wymienionych metod jest lepsza dla podatników, ponieważ umożliwia zwolnienie w naszym kraju z podatku dochodu zarobionego za granicą. Z kolei dla sprecyzowania stopy opodatkowania wynagrodzenia uzyskanego w Polsce stosuje się stopę oszacowaną dla łącznego dochodu (krajowego i zagranicznego).

Zastosowanie metody odliczenia proporcjonalnego opiera się na objęciu podatkiem dochodu zagranicznego w Polsce, bez względu na to, czy w Polsce zostały osiągnięte inne dochody czy też nie. Osoba może odliczyć od polskiego podatku podatek uiszczony za granicą, jednak wyłącznie do limitu podatku naliczonego proporcjonalnie do dochodu zagranicznego. Ta metoda z pewnością jest niekorzystna dla podatników, ponieważ stawki podatkowe w naszym kraju są wysokie, a kwoty wolne niskie. W rezultacie wybierający ją podatnicy muszą liczyć się z tym, że będą musieli dopłacić stosunkowo wysokie kwoty podatku na koniec roku (jednak można go obniżyć stosując ulgę abolicyjną).

W sytuacji, gdy dochód został uzyskany w kraju, z którym Polska nie ma nawiązanej umowy o uniknięciu podwójnego opodatkowania wówczas stosowana jest metoda proporcjonalnego odliczania. Przy wpłacie pensji na rachunek bankowy w przeliczeniu kursu kupna stosowany jest ten z dnia otrzymania lub postawienia do dyspozycji wynagrodzenia, podawanego przez bank, w którym, podatnik ma konto. W sytuacji, gdy podatnik osiągnął dochód bez udziału banku, walutę należy przeliczyć według średniego kursu tej waluty publikowanym przez NBP w ostatnim dniu roboczym przed dniem uzyskania przychodu.

Podatnicy, którzy osiągnęli przychód za granicą, muszą go zamieścić w rocznej deklaracji podatkowej (konkretnie jest to PIT-36) oraz w załączniku PIT/ZG – oprócz sytuacji, w której do rozliczenia dochodów zagranicznych wykorzystuje się metodę wyłączenia z progresją oraz jednocześnie nie uzyskiwało się w danym roku żadnych dochodów w Polsce.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Rośnie sprzedaż kredytów mieszkaniowych

Poprawia się sprzedaż kredytów mieszkaniowych i rośnie rola pośredników w ich udzielaniu. W II kwartale klienci pożyczyli na mieszkania o ponad 400 mln zł więcej niż przed rokiem, pożyczyli prawie 9,6 mld zł. Ponad 38 proc. tej kwoty przeszło przez ręce pośredników.

To już drugi kwartał, w którym udało się pokonać zeszłoroczny wynik sprzedaży kredytów mieszkaniowych. Zapowiada się, że ten rok nie powtórzy fatalnego wyniku z 2013 r., kiedy to banki udzieliły jedynie 177 tys. kredytów. Wtedy jednak kredytom niechętni byli zarówno klienci jak i bankowcy, dziś sytuacja się nieco zmieniła.

Z powściągliwością udzielały ich banki, a klienci podchodzili do zadłużania się z rezerwą, oczekując na dalszy spadek cen nieruchomości i obawiając się o sytuację gospodarczą.

Poprawa w gospodarce, do tego zahamowanie spadku cen mieszkań i jednoczesne obniżenie stóp procentowych do rekordowo niskiego poziomu sprawiły, że od połowy zeszłego roku klienci znów zaczęli chętniej pożyczać pieniądze na zakup mieszkań. – Ale liczba osób, które stać na kredyt zmniejsza się – zauważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezesa Związku Banku Polskich. Na dodatek szczególnego zapału do sprzedaży kredytów mieszkaniowych brakuje wciąż po stronie banków, które piętrzą procedury i wolą oferować kredyty konsumpcyjne.

 

Sytuacji na rynku znacząco nie poprawił program Mieszkanie dla Młodych, z którym wiązano duże nadzieje. W pierwszym półroczu kredytów z dopłatami do zakupu nowych mieszkań udzielono jedynie 8237. Stanowiło to 9,4 proc. ogólnej liczby. Co niepokojące, w drugim kwartale MdM radził sobie gorzej niż na początku roku.

 

Liczba nowo udzielonych kredytów mieszkaniowych

513132de87e197

 

 Źródło: ZBP

 

Ostatecznie jednak, choć zmiana nie jest spektakularna, wzrost sprzedaży kredytów mieszkaniowych jest zauważalny. W pierwszym półroczu banki udzieliły 87,4 tys. kredytów, czyli o 1,7 tys. więcej niż w tym samym czasie zeszłego roku. Wartościowo było to 18,4 mld zł wobec 17,2 mld zł przed rokiem – wynika z danych Związku Banku Polskiego. Na koniec czerwca liczba czynnych umów kredytowych wyniosła 1 855 439, a zadłużenie z tego tytułu przekraczało 339,2 mld zł. Średnia wartość kredytu złotowego w II kw. wyniosła 205 692 zł. Z kolei ostatnie kredyty w walucie dla zarabiających w złotych (od lipca banki mogą pożyczać tylko w walucie w jakiej klient osiąga większość dochodów) miały średnią wartość przekraczającą 653 tys. zł i były o prawie 250 tys. zł wyższe niż kwartał temu.

 

Prawie 4 zł z każdych pożyczonych 10 zł przechodzi przez pośredników

 

O znaczącej poprawie sytuacji śmiało natomiast mogą mówić pośrednicy finansowi. Firmy zrzeszone w Związku Firm Doradztwa Finansowego pośredniczyły w II kw. zeszłego roku w sprzedaży kredytów mieszkaniowych o wartości 2,8 mld zł. W tym roku było to już prawie 3,7 mld zł. Tym samym ich udział w sprzedaży zwiększył się z 30,6 proc. do 38,4 proc.

 

Polacy coraz chętniej zwracają się po pomoc do firm doradczych. Idą śladem rodziny, czy znajomych, którzy wcześniej skorzystali z usług pośredników, mają też coraz większą świadomość istnienia takiej możliwości i wynikających z tego korzyści. Tymczasem z drugiej strony malejąca rola bankowości relacyjnej i nacisk na obsługę internetową i telefoniczną sprawiają, że coraz mniej osób zdecydowanych na kredyt wybiera się do swojego banku.

 

Nierzadko skomplikowana sytuacja finansowa zainteresowanego, nieregularne dochody osiągane na różnych typach umów o pracę sprawiają, że nie jest łatwo uzyskać kredyt w pierwszym upatrzonym banku. Kolejna grupa trafiających do pośredników, to klienci ze stabilnymi dochodami i wieloletnimi umowami na etat na czas nieokreślony, która na wszelkie sposoby poszukuje marż, takich jakie uzyskali ich znajomi rok temu, znacząco niższych od aktualnie obowiązujących. Poza tym z ofertą pośrednictwa kredytowego można się spotkać dziś niemal w każdym biurze sprzedaży mieszkań czy też agencji nieruchomości.

 

Halina Kochalska

Źródło: Open Finance

Jak zyskać 1000 zł dodatku do emerytury?

Niedawno wybraliśmy pomiędzy OFE i ZUS-em. Decyzja ta w pewnym stopniu zaważy na naszej finansowej przyszłości, ale jak pokazują najnowsze wyliczenia, niezależnie od wybranego wariantu, przyszła emerytura może nie być satysfakcjonująca. Jak sprawić, by była wyższa?

Kluczem do sukcesu jest systematyczność i odkładanie części swoich dochodów na przyszłość już przy podejmowaniu pierwszej pracy. Niestety, dla dwudziestokilkulatka emerytura jest czymś bardzo odległym. Dopiero wraz z wiekiem, najczęściej około czterdziestki, beztroska przechodzi w refleksję, czy świadczenia wypłacane przez państwo będą wystarczające w późniejszych latach życia. Obawa ta nie jest bezpodstawna. Obecnie przeciętna emerytura w Polsce stanowi około 60% ostatnich zarobków pracownika, ale szacuje się, że w przyszłości może wynieść zaledwie 35-40% ostatniej wypłaty.

Dzisiejszy czterdziestolatek, przy zarobkach rzędu 3000 zł miesięcznie na rękę, w wieku 67 lat może liczyć na ostatnie wynagrodzenie w wysokości 5200 zł, zakładając, że jego pensja będzie rosła rocznie w tempie 2% powyżej inflacji. W tej sytuacji jego emerytura z systemu obowiązkowego wyniesie nie więcej niż 2000 zł miesięcznie – wylicza Maciej Rogala, ekspert od systemów emerytalnych i właściciel serwisu Emerytariusz.pl.

Oszczędności czterdziestolatka

Załóżmy, że przykładowy czterdziestolatek, pan Piotr, będzie odkładał z każdej wypłaty 250 zł miesięcznie przez okres 27 lat. Po osiągnięciu wieku emerytalnego, tj. w wieku 67 lat chciałby otrzymać dodatek w wysokości 1000 zł miesięcznie, wypłacany przez okres 15 lat. Jak to osiągnąć?

Pan Piotr może pokusić się o ulokowanie środków na popularnej lokacie bankowej lub w funduszu pieniężnym, jednak oczekiwany zysk z takiej inwestycji kształtuje się na poziomie inflacji lub 1-2 punkty procentowe powyżej. To za mało. – Korzystając wyłączne z tej formy pomnażania kapitału w przyszłości otrzymamy dodatek w wysokości około 450-550 zł, czyli istotnie niższy od oczekiwanego – mówi Maciej Rogala.

Zysk 5% powyżej inflacji to minimum

Aby nasz bohater otrzymał miesięczny dodatek do emerytury w wysokości 1000 zł, musiałby pomnażać swoje oszczędności w tempie co najmniej 5% powyżej inflacji. Rezultat ten może osiągnąć inwestując np. w akcje spółek notowanych na giełdzie, kupując je samodzielnie lub za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych. Jak jednak podkreśla Maciej Rogala, powierzenie środków towarzystwu funduszy inwestycyjnych (w skrócie TFI), jest rozwiązaniem o wiele wygodniejszym i bezpieczniejszym. – Dzięki ulokowaniu kapitału w funduszu inwestycyjnym już od pierwszej składki minimalizujemy nieuniknione w przypadku akcji ryzyko, jako że fundusz inwestuje w wiele różnych spółek – tłumaczy Maciej Rogala.

Waldemar Wołos, dyrektor ds. rozwoju nowych produktów Union Investment TFI dodaje natomiast, że decydując się na inwestycję w akcje powinniśmy być świadomi mechanizmu zmian cen akcji w czasie, co przygotuje nas na wahania wartości inwestycji i pozwoli konsekwentnie, bez ulegania emocjom realizować założony przez nas cel.

Efektywnie i bez podatku

Zdaniem eksperta Union Investment TFI podstawą efektywnego planu emerytalnego jest regularne odkładanie niewielkich kwot. Wynika z tzw. efekt procentu składanego, który ma miejsce m.in. przy lokowaniu w fundusze inwestycyjne. – Na nasz przyszły zysk pracuje nie tylko powierzony przez nas kapitał, ale również wypracowane w toku inwestycji odsetki. Efekt ten możemy porównać do kuli śnieżnej, która im dalej się toczy, tym większa się staje – wyjaśnia Waldemar Wołos.

W przypadku inwestowania w akcje systematyczne wpłaty mają również zaletę, że prowadzą do uśredniania ceny, po której kupujemy papiery wartościowe bądź jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Dzięki temu unikamy ryzyka wpłacenia większej sumy pieniędzy „na górce”, tuż przed tym, jak giełda wejdzie w fazę cyklicznej bessy, której następstwem jest okresowy spadek wartości naszej inwestycji – dodaje.

Specjaliści radzą również, by odkładając na emeryturę korzystać ze specjalnie stworzonych do tego celu rozwiązań – np. IKE (Indywidualnego Konta Emerytalnego). Konto tego typu daje dostęp do różnych instrumentów finansowych, ale co najważniejsze – oferuje ulgę podatkową, którą pozwala znacząco zwiększyć finalną wartość inwestycji.

W przypadku IKE osoba oszczędzająca, która osiągnie wiek emerytalny jest zwolniona z podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki), który w przypadku każdego innego produktu finansowego – także lokaty bankowej – jest naliczany przy wypłacie środków.

Jak pokazują powyższe wyliczenia i wskazówki, nawet czterdziestolatek ma możliwości, by zabezpieczyć swoją emerytalną przyszłość. A że prognozowane świadczenia z systemu obowiązkowego nie wyglądają zbyt zachęcająco, z pewnością warto z tych możliwości skorzystać.

Źródło: Union Investment Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Nowe zasady zakładania działalności gospodarczej

Od nowego roku wprowadzone zostały nowe zasady otwierania własnego przedsiębiorstwa. Związane jest to z modyfikacjami w kodeksie pracy. Jakie udogodnienia zostały zatwierdzone?

Przede wszystkim faktu zakładania działalności gospodarczej nie trzeba zgłaszać do Państwowej Inspekcji Pracy oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Głównie dlatego, aby zmniejszyć ilość formalności koniecznych do załatwienia.

Dodatkowo skrócony zostanie czas nadawania numeru identyfikacji podatkowej z dwóch tygodni do trzech dni. Jest to duże udogodnienie, ponieważ założenie właśnie firmy jest coraz szybsze i wymaga coraz mniej czasu.

Zniesienie konieczności zawiadamiania Państwowej Inspekcji Sanitarnej o otwieraniu działalności gospodarczej jest powodowane faktem, że od teraz instytucja ta może pozyskać wszystkie niezbędne informacje o przedsiębiorstwie z Krajowego Rejestru Sądowego oraz od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Współpraca tych instytucji pozwala oszczędzać cenny czas i pieniądze.

Poza tym urząd statystyczny połączy się z powyższymi oddziałami instytucji państwowych, aby jeszcze bardziej usprawnić działanie systemu. Rozwój technologiczny pozwolił na skomputeryzowanie i zinformatyzowanie baz danych wszystkich przedsiębiorstw.

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Skąd pozyskać pieniądze na start?

Otwarcie działalności gospodarczej to nie tylko całe mnóstwo formalności. To przede wszystkim ogromny nakład finansowy, którego zdobycie jest bardzo trudno. Zwykle są to oszczędności całego życia lub pożyczone pieniądze. Jak pozyskać dodatkowe fundusze w procesie zakładania firmy?

Przede wszystkim należy udać się do Urzędu Pracy, który od kilku lat proponuje ciekawe rozwiązania dla osób bezrobotnych, które szukają pracy i myślą o założeniu działalności, aby zapewnić sobie miejsce pracy. Dopłaty do interesu zależą od wielu kwestii, jednak średnia wysokość dofinansowania kształtuje się na poziomie 3,5 tys. zł. Jest to dużo i mało, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że zapomoga ta jest dobrą wolą urzędu.

Oprócz dofinansowania na prowadzenie działalności można ubiegać się o uzyskanie pieniędzy niezbędnych na otwarcie firmy. I tutaj z pomocą przychodzą przeróżne pakiety oferowane przez Unię Europejską. Wysokość pomocy finansowej może osiągnąć nawet kwotę 40 tys. zł. Jest to ogromne wsparcie dla młodych przedsiębiorców. UE ze szczególną uwagą przygląda się wnioskom składanym przez osoby bez pracy, niepełnosprawne, kobiety z dziećmi.

Do niedawna dużą popularnością cieszyły się parabanki, które proponowały kredyty na start dla firm. Jak wiadomo, zostały okryte złą sławą, a ich wiarygodność upadła. Ilość klientów zmniejszyła się diametralnie.

Oprócz usług parabanków wiele banków posiada bogatą ofertę kredytów na start, pożyczek, pomocy dla przedsiębiorców. Oprocentowanie zależy od wybranej instytucji, jednak większość jest na podobnym poziomie. Konieczność późniejszego spłacania jest nieunikniona, a oddać zwykle trzeba dużo więcej.

Najbardziej rozsądne wydaje się wnioskowanie w urzędzie pracy lub UE, jednakże w obu przypadkach uzyskanie wsparcia finansowego jest bardzo trudne. Wśród wielu kandydatów wybieranych zostaje tylko kilka najlepszych ofert. Jednak wciąż kuszą pieniądze, których nie trzeba zwracać.

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

ABC ulg prorodzinnych – PIT

Każda rodzina, która posiada przynajmniej jedno dziecko może uwzględnić w rocznym zeznaniu podatkowym koszty przeznaczone na wychowanie i opiekę. Ile wynoszą ulgi i jak je zapisać w formularzu podatkowym?

Pracujący rodzic może liczyć na ulgę podatkową w związku z posiadaniem dziecka. Na każde z nich obowiązuje osobna ulga. Urząd skarbowy postawił kilka warunków umożliwiających skorzystanie z ulgi prorodzinnej. Przede wszystkim podatnik musi wykazać, że wychowywał i opiekował się dzieckiem przez ostatni rok podatkowy, zapewniał zamieszkanie, wyżywienie i inne potrzeby zawarte w prawach dziecka. Ustawa dotyczy również rodzin zastępczych, które są opiekunami dla małoletnich.

Wysokość ulgi kształtuje się na poziomie 93 zł za każdy miesiąc podatkowy, w którym rodzic opiekował się dzieckiem. Są jednak sytuacje, kiedy rodzic nie ma prawa do ulgi za wszystkie miesiące roku. Jest to na pierwszym miejscu moment, gdy dziecko znajduje się poza miejscem zamieszkania (wyjechało na stypendium naukowe, obóz) i rodzic nie musiał sprawować nad nim opieki. Także moment, gdy dziecko zmienia stan cywilny (bierze ślub) przestaje być traktowane jako potrzebujące nadzoru rodzicielskiego.

Każdemu z prawnych opiekunów przysługuje prawo do uwzględnieniu ulgi w swoich zeznaniach podatkowych w dowolnych konfiguracjach (po równo, jeden opiekun więcej, a drugi mniej itd.).

W zeznaniu znajduje się rubryka, w której należy podać ilość posiadanych dzieci, ich dane personalne (imię i nazwisko, PESEL). W przypadku pominięcia tej części PIT-u organy podatkowe mogą przeprowadzić kontrolę, która ma uwiarygodnić, że podatnik posiada potomków i rozliczył się zgodnie z prawem. Do wezwania kontrolnego należy załączyć kilka dokumentów (będących potwierdzeniem posiadania dzieci). Przede wszystkim akt urodzenia, decyzję o przyznaniu praw rodzicielskich, oświadczenie o chodzeniu do szkoły dziecka powyżej 18. roku życia oraz orzeczenie sądu w sprawie powołania rodziny zastępczej.

 

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Zakup wycieczki przez przełożonego a zysk dla podwładnego

Oprócz pakietów socjalnych niektórzy pracodawcy proponują swoim podwładnym finansowanie wakacji. Jest to wspaniałe rozwiązanie. Jednakże jak to wygląda z perspektywy prawa? Czy wykupienie wakacji jest zyskiem pracownika?

Wedle ustawy takie sponsorowanie nie jest uważane za przychód zatrudnionego, ponieważ opcja ta należy od usług pakietu socjalnego. Jednakże wysokość dofinansowania lub współfinansowania nie może przewyższać sumy 380 zł.

Czasami przedsiębiorcy lub większe spółki proponują wsparcie socjalne pracownikom, którzy już nie są zatrudnieni w miejscu pracy (przeszli na emeryturę lub rentę). Osoby te także korzystają z pomocy i uzyskują np. zniżki na usługi oferowane przez byłego przełożonego, otrzymują paczki okolicznościowe lub inne świadczenia. Całościowa wartość prezentów i usług nie może przewyższać kwoty 2280 zł.

W przypadku przekroczenia którejś z kwot urząd skarbowy traktuje pomoc jako przychód i domaga się, aby otrzymane świadczenia odliczyć od podatku. Nawet, gdy kwota mieści się w limicie powinna zostać zapisana w rocznym zeznaniu podatkowym.

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Konsekwencje ukrywania dochodów

Każda osoba, która kieruje przedsiębiorstwem zobowiązana jest do rozliczania się ze swoich dochodów z urzędem skarbowym oraz do opłacania należnych podatków. W przypadku, gdy obowiązki te nie są spełniane firma może zostać obarczona wysoką karą grzywny.

Ukrywanie wysokości wynagrodzenia oraz zaniechanie płacenia podatków jest przestępstwem skarbowym. Jest to jedno z poważniejszych wykroczeń i może być obiektem zainteresowania dla instytucji skarbowych. Mogą one skontrolować przebieg transakcji w konkretnym przedsiębiorstwie i w razie wykrycia nieprawidłowości nakazać opłacenie 75% podatku od dochodów w ramach kary.

Nieruchomości, pojazdy, drogie sprzęty również bywają opodatkowane, a ich kupno wiąże się z koniecznością uiszczenia podatku od wzbogacenia się. W związku z tym przedsiębiorcy, którzy robią tego typu zakupy muszą mieć świadomość, że każde tego typu zdarzenie gospodarcze jest pod obserwacją urzędu skarbowego.

Wszystkie dochody i rozchody należy wykazać w corocznym zeznaniu podatkowym składanym do końca kwietnia każdego roku. Ukrycie dowolnego punktu może przynieść ze sobą poważne konsekwencje.

Największe zainteresowanie wzbudzają firmy, które mają większe rozchody niż przychody. Pytanie: skąd firma posiada fundusze na drogie zakupy?

W sytuacji wykrycia ewentualnego przekroczenia prawa urząd skarbowy może wziąć pod uwagę sumienność spłacania podatku z lat poprzednich. Oznacza to, że przeanalizowane zostaną minione lata podatkowe.

Po każdej kontroli skarbowej wydawana jest decyzja zawierająca informację czy doszło do popełnienia przestępstwa oraz w jakim zakresie. Jeśli rzeczywiście miało miejsce przestępstwo skarbowe ustalona zostaje wysokość grzywny oraz wszczynane jest postępowanie. Gdy urząd skarbowy nie wykaże przekroczenia prawa, wówczas sprawa zostaje umorzona.

Gdy dojdzie do kontroli przedsiębiorca może okazać skruchę i przyznać się do nierzetelności podatkowej. Wówczas inspektor nie nakłada kary, ale zmusza do uregulowania należności wraz z odsetkami za dni/miesiące, gdy urząd skarbowy oczekiwał na spłatę.

Każde zatajenie jest niezgodne z prawem. Wysokość mandatu zależy od skali wykroczenia. Ale dla porównania, maksymalnie może wynosić 700 x dzienne wynagrodzenie.

 

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz