Archiwa blogu

Zakupy z dotacji urzędu pracy przedsiębiorca może wliczyć w koszty firmy

Osoba zakładająca działalność gospodarczą może wnioskować o dotację z urzędu pracy. Jeżeli wyda te środki na zakup wyposażenia lub towaru, które nie kwalifikują się jako środki trwałe, będzie mogła wliczyć te wydatki w koszty i obniżyć dzięki temu podatek.

Otrzymanie dotacji z urzędu pracy na założenie własnego biznesu jest równoznaczne zgodnie z ustawą o PIT z uzyskaniem przychodu częściowo wydatkowane na inne niż inwestycyjne. Obejmuje to cele inne niż nabycie lub wytworzenie środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych.

Powstały przychód nie jest obciążony podatkiem dochodowym, a to oznacza, że przyszły przedsiębiorca nie będzie zobowiązany ujmować dotacji (przychodu) w podatkowej księdze przychodów i rozchodów i wykazywać jej w rozliczeniu rocznym.

Według regulacji o PIT iż dotacje, dopłaty, subwencje oraz pozostałe darmowe świadczenia otrzymane na pokrycie kosztów lub zwrot wydatków są przychodami z działalności gospodarczej, pod warunkiem, że takie dofinansowanie nie wiąże się z zakupem, otrzymaniem lub wytworzeniem na własną rękę środków trwałych czy wartości niematerialnych i prawnych, które podlegają amortyzacji.

Za koszty uzyskania przychodów uznaje się koszty poniesione, aby osiągnąć przychody, zabezpieczyć lub zachować źródła przychodów, o ile nie widnieją w tzw. negatywnym katalogu kosztów.

Zatem, jeżeli dotacja z urzędu pracy przeznaczona na zakup wyposażenia lub towarów nieuznawane za środki trwałe stanowi przychód, to wydane z kwoty dofinansowania pieniądze na towary lub wyposażenie będą stanowiły koszt uzyskania przychodu i obniżą ściągany przez fiskus podatek dochodowy (odnosi się to do wyposażenia w miesiącu oddania go do użytkowania).

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Jakie formy pomocy dla firm przewiduje ustawa antykryzysowa?

Ustawa antykryzysowa z 2013 roku określa zasady pomocy dla firm z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz dotacji z Funduszu Pracy. Na co osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą wydać otrzymane z tych źródeł środki? Co można zrobić na mocy nowych regulacji?

Ustawa antykryzysowa, czyli ustawa o szczególnych rozwiązaniach o ochronie miejsc pracy zaczęła obowiązywać od 21 listopada 2013 r. Wprowadzone przepisy pozwalają firmom na skorzystanie z pomocy finansowej. Pomoc skierowana jest do przedsiębiorcy, u którego nastąpił spadek obrotów gospodarczych. Wnioskodawca starający się o wsparcie z funduszy nie może zalegać z płatnościami zobowiązań podatkowych oraz składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Jednak od tej reguły akceptowalne są dwa wyjątki. W pierwszym przedsiębiorca ma zawartą umowę z urzędem skarbowym lub ZUSem w sprawie spłaty zadłużenia, które terminowo reguluje lub korzysta z odroczonego terminu płatności. Druga sytuacja ma miejsce wtedy, gdy przedsiębiorca spóźnia się ze składkami, ale zaległość ta narosła w okresie spadku obrotów gospodarczych, a do wniosku dołączył plan spłaty zadłużenia.

Regulacje nowej ustawy antykryzysowej zakładają, iż środki finansowe z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń pracodawca powinien przekazać na: częściowe sfinansowanie płac dla pracowników za okres przestoju ekonomicznego; częściowe pokrycie wynagrodzenia z przyczyn skrócenia wymiaru czasu pracy; opłacenie składek na ubezpieczenie społeczne zatrudnionych należnych od pracodawcy od wypłaconych wynagrodzeń.

W przypadku świadczeń pochodzących z Funduszu Pracy muszą one być przeznaczone na wydatki związane ze szkoleniami pracowników przechodzących przestój ekonomiczny lub w stosunku do których występuje obniżony wymiar czasu pracy.

Ustawa antykryzysowa zakłada również objęcie ochroną stosunku pracy zatrudnionych przez okres wypłacania wynagrodzeń w związku z przestojem ekonomicznym lub skróconym czasem pracy, lub w okresie następującym bezpośrednio po pobieraniu takich świadczeń, jednak nie dłużej niż przez okres 3 miesięcy.

Ponadto, przepisy ustawy zakładają możliwość skrócenia wymiaru czasu pracy pracownika do 1/2 etatu, ale tylko przez okres 6 miesięcy. Pracownikowi, któremu obniżono czas pracy przysługuje co najmniej minimalne wynagrodzenie.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl