Archiwa blogu

Jakie kroki podjąć przy utracie prawa jazdy?

Brak koniecznych dokumentów potwierdzających posiadanie uprawnień do kierowania pojazdem podczas jego prowadzenia skutkuje nieprzyjemnymi konsekwencjami. Zatem, jeżeli zorientujemy się, że nasze prawo jazdy gdzieś się zapodziało, lepiej nie siadać za kółko.

Według ustawy prawo o ruchu drogowym, prawo jazdy powinniśmy mieć przy sobie, zawsze wtedy, gdy prowadzimy samochód. Jednak w momencie, gdy w trakcie policyjnej kontroli nie mamy przy sobie dokumentu i nie okażemy go funkcjonariuszowi Policji, ten na podstawie naszych danych łatwo odnajdzie w systemie informacje o posiadanych przez nas uprawnieniach. Nie oznacza to jednak, że nie zostaniemy ukarani za brak potrzebnych dokumentów. Na szczęście nie są one zbyt ciężkie. Kierowca, który nie posiada przy sobie ważnego dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdem może zostać ukarany grzywną w postaci mandatu w wysokości 50 zł. Co ważne, za to wykroczenie nie zostaną na nas nałożone żadne punkty karne.

Problemy mogą się pojawić, gdy spowodujemy wypadek lub kolizję drogową. Wówczas firmy ubezpieczeniowe wymagają kopii dokumentów stwierdzających nasze uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Ich brak sprawić może kłopoty związane z szybką likwidacją szkody.

W przypadku utraty prawa jazdy należy zgłosić ten fakt w starostwie powiatowym, które jest urzędem odpowiedzialnym za wydanie naszego prawa jazdy. Termin zgłoszenia wynosi 30 dni, a po jego dokonaniu można napisać wniosek o wydanie duplikatu prawa jazdy, czyli tzw. wtórnika. W tym celu należy dostarczyć zdjęcie i uiścić opłatę skarbową w wysokości 100 zł.

Utratę prawa jazdy zwłaszcza, gdy straciliśmy także dowód osobisty warto zgłosić także na komendzie policji. Tym samym dokumenty zostaną zastrzeżone, przez co nie będzie zagrażało nam ich nielegalne wykorzystanie przez osoby niepowołane.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Wdrożenie w życie wizji inwestora, czyli jak osiągnąć kompromis podczas realizacji projektu architektonicznego

Wnętrze sklepu, projekt biura czy też aranżacja salonu sprzedaży to elementy identyfikacji wizualnej, która powstaje w wyobraźni inwestora, a wdrażana w życie jest przez architektów i wykonawców. W konfrontacji wizji klienta z wiedzą projektanta może okazać się, że pewne elementy są trudne do pogodzenia a inne wręcz niemożliwe do realizacji. Zderzenie wyobrażenia z rzeczywistością biznesową rodzi wiele wyzwań podczas wdrażania projektu. Eksperci Forbis Group radzą, jak sprawnie przejść przez kolejne etapy realizacji i jakie są najczęstsze pola do negocjacji oraz kompromisów.

Pierwszym krokiem podczas współpracy z inwestorem jest przygotowanie tzw. briefu. To krótki, acz rzetelnie przygotowany zestaw pytań i odpowiedzi, które pozwalają projektantom uzyskać niezbędną wiedzę o przygotowywanej inwestycji. W wielu przypadkach już na tym etapie pojawiają się kwestie wymagające wzajemnych uzgodnień.

            – Dokument ten powinien być napisany w sposób jak najbardziej przejrzysty, tak aby w dalszej części realizacji nie budził nawet najmniejszych wątpliwości. Warto więc poświęcić odpowiednio dużo czasu aby go sporządzić. Brief niweluje bowiem ryzyko przygotowania zupełnie nietrafionych propozycji projektu, a co za tym idzie pomaga opracować koncept odpowiadający wymaganiom klienta i zarazem możliwy do wcielenia w życie – wyjaśnia Marcin Powierza, Dyrektor Zarządzający Forbis Group.

Po przedyskutowaniu wszystkich pomysłów i zamieszczeniu tych wybranych w briefie, przychodzi czas na rozpoczęcie realizacji. Wdrażanie w życie zaakceptowanego projektu to etap, na którym niejednokrotnie niezbędne jest wypracowanie wspólnego stanowiska. Płaszczyzną wymagającą porozumienia i wypracowania złotego środka są najczęściej preliminarze finansowe, które bardzo często wymagają modyfikacji kosztów i rewizji zaplanowanego wstępnie budżetu. To najczęstszy powód, dla którego pierwotne plany ulegają zmianie i niezbędne okazuje się ograniczenie wizji zarówno wykonawcy, jak i klienta. Wynika to często z oczekiwań, które finalnie okazują się być niewspółmierne do przeznaczonego na inwestycję budżetu. Wówczas, zadaniem projektanta i wykonawcy jest dysponowanie przeznaczonymi środkami tak, aby zniwelować koszty tam, gdzie jest to możliwe, jednocześnie przeznaczając odpowiednią pulę pieniędzy na elementy istotne, będące niezbędnym składnikiem realizacji.

W salonach zazwyczaj największe koszty generuje wyposażenie. W przypadku Forbis Group zaletą jest posiadanie fabryki mebli. Własna linia produkcyjna umożliwia wykonanie zabudowy meblowej z wykorzystaniem materiałów wykończeniowych i rozwiązań technologicznych przystępniejszych cenowo, bez straty dla samego designu. W tym zakresie oraz w sferze funkcjonalności i ergonomii wnętrza inwestorom służymy wiedzą i radą– mówi Marcin Powierza, Dyrektor Zarządzający Forbis Group.

Głównym celem, jaki inwestorzy stawiają przed projektantem, jest zainteresowanie i przyciągniecie do siebie potencjalnego klienta poprzez atrakcyjnie i unikalnie prezentujący się salon sprzedaży.

            – To naszym zadaniem jest zrealizowanie tej wizji, wdrożenie rozwiązań, które pozwolą wyróżnić markę na tle konkurencji i sprawią, że będzie wyjątkowa i niepowtarzalna. Dlatego też tak ważna w procesie implementacji projektu jest komunikacja. Dzięki określeniu dokładnych oczekiwań i możliwości zarówno projektant, jak i inwestor wiedzą, że druga strona rozumie ich punkt widzenia. W taki sposób zawsze można wypracować satysfakcjonujący obie strony consensus – podsumowuje Marcin Powierza.

 

Źródło: Forbis Group