Archiwa blogu

Holenderski broker zadebiutuje na polskim rynku

Na początku września rozpocznie działalność w Polsce stworzony w Holandii międzynarodowy internetowy dom maklerski o nazwie Degiro. Do zalet tego domu maklerskiego niewątpliwie należy zaliczyć najniższe na świcie stawki prowizji pobieranych za operacje giełdowe. Czy zatem to oznacza, że polscy brokerzy będą zmuszeni zmniejszyć stawki swoich opłat?

Sześć lat temu pięciu sales traderów pochodzących z Holandii założyło internetowy dom maklerski. Głównym celem było, aby był on mniej kosztowny i bardziej nowoczesny, czyli odmienny od wszystkich innych. Od tamtego czasu Degiro dynamicznie podbija następne europejskie rynki, a powodem tego są, jak mówią jego twórcy, najniższe na świecie stawki prowizji za transakcje giełdowe.

Niels Klok, jeden z twórców holenderskiego internetowego domu maklerskiego wyjaśnił że oferowane przez nich stawki są nawet o 80 proc. niższe w porównaniu z aktualną oferta polskich brokerów.

Zeszłoroczny ranking biur maklerów „Forbesa” wykazał, że średnia stawka dla klientów korporacyjnych na rynku polskim wynosi 0,15 – 0,17 proc., a dla inwestorów indywidualnych – 0,25 – 0,3 proc. Holenderski broker na początku będzie obsługiwał wyłącznie klientów indywidualnych, ale w najbliższych planach jest też rynek instytucjonalny.

Dzięki wprowadzeniu silnej konkurencji cenowej Degiro ma zamiar przejąć co najmniej 25 proc. udziałów na polskim rynku. Jednak nie jest to wyjątek, ponieważ taki cel zakładany jest w każdym kraju, na którym rozpoczyna działalność broker.  Prawie w tym samym okresie, co w Polsce dom maklerski chce zadebiutować z działalnością w Czechach, Turcji, Niemczech i we Włoszech. Degiro funkcjonuje już w Holandii, a także we Francji, Belgii oraz Austrii.

Korzystając z pośrednictwa holenderskiego brokera można handlować akcjami, obligacjami, kontraktami terminowymi oraz opcjami na stu rynkach na wszystkich kontynentach. W ofercie nie ma jeszcze ETF-ów, ale ma to ulec zmianie. W tym roku Degiro ma wprowadzić jeszcze niestandardową usługę w postaci sprzedaży i zakupu ułamkowych części akcji.

Kwestia prowizji maklerskich tą wciąż w Polsce temat delikatny. Od kilku lat na naszym rynku maklerskim toczy się utajona wojna cenowa, dyktowana w głównej mierze kryzysem w branży, co z kolei przekłada się na systematyczny spadek obrotów. Jeśli holenderski dom maklerski faktycznie podbije polski rynek, to upaść może wielu naszych brokerów, którzy już teraz są na granicy zyskowności.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl