Archiwa blogu

W Polsce elektryczne samochody nie sprzedają się

Polska jest państwem, które zdecydowanie nie przoduje w handlu samochodami elektrycznymi. Fakt ten dziwi zwłaszcza, gdy obliczymy, że przejechanie 100 kilometrów takim samochodem to koszt siedem razy niższy niż autem z silnikiem spalinowym.

Przez półtora roku w naszym kraju dokonano zakupu 63 samochodów różnych marek. Grzegorz Paszta, przedstawiciel Renault Polska tłumaczy, że na rynek pojazdów elektrycznych w dużym stopniu wpływają przepisy prawne i organizacyjne, a w państwach, gdzie wprowadzono już rozwój tego rynku wszystko odbywa się o wiele prędzej.

Aby w Polsce nastąpił rozwój elektrycznej motoryzacji potrzebna jest rozbudowa infrastruktury poboru energii elektrycznej. Na terenie kraju jest zaledwie kilka punktów, gdzie można pobrać prąd w celu doładowania elektrycznego auta. Przedstawiciele koncernów energetycznych twierdzą, że jest to wystarczająca ilość, zważywszy na niewielką liczbę pojazdów elektrycznych. Na finansowanie w tym zakresie nie ma więc co liczyć.

Dyrektor komunikacji Renault Polska, Agata Szczech dodaje, że aktualnie nie ma u nas krajowych programów, które wspierałyby elektryczną mobilność, a nieliczne inicjatywy pojawiają się wyłącznie na szczeblu lokalnym.

Amerykański wytwórca elektrycznych samochodów – Tesla, jako jedyna firma zamierza wybudować na terenie Polski sieć stacji doładowań. Z infrastruktury tej będą jednak mogli skorzystać jedynie odbiorcy Tesli, którzy będą jeździć na trasie z Niemiec do Polski lub do Skandynawii.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Jak Polska radzi sobie z wytwarzaniem energii wiatrowej?

W 1991 roku przy mającej zostać wybudowanej Elektrowni Wodnej w Żarnowcu postawiono pierwszy w Polsce wiatrak. Dziś elektrownia już działa, a wiatraków mamy niemal 900.

Do końca czerwca bieżącego roku powstało 890 farm wiatrowych. Mimo to nasycenie elektrowniami wiatrowymi w Polsce i tak jest jednym z najniższych w Europie.

W zeszłym roku energia wytworzona dzięki wiatrowi, zarówno z farm lądowych, jak i morskich stanowiła ponad 13 proc. ogółu wytworzonej w Polsce energii. Łącznie elektrownie wiatrowe wytworzyły w 2013 roku 5,822 tys. GWh energii i stanowiły źródło ponad połowy energii dostarczonej ze źródeł odnawialnych. Porównując, ilość energii wytworzonej przy użyciu węgla kamiennego sięgnęła wtedy 84,566 GWh , zaś produkcja energii za pomocą węgla brunatnego to 56,959 tys. GWh. To obrazuje, jak wielka przepaść dzieli w Polsce energię zieloną od energii tradycyjnej.

W porównaniu z tradycyjnymi źródłami pozyskiwania energii, elektrownie wiatrowe mają znacznie większą dynamikę wzrostu. Widać to w wynikach obrazujących roczny wzrost produkcji energii. W przypadku węgla kamiennego wyniósł 1 proc., a wiatraki wytworzyły jej ponad 50 proc. więcej niż w roku poprzednim.

Największa liczba farm wiatrowych znajduje się na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Aktualnie jest tam ponad 25 proc. wszystkich wiatraków w Polsce. Na kolejnych miejscach plasują się województwa łódzkie i wielkopolskie. Tym co jest jednak kluczowe jest nie liczba wiatraków, ale wytwarzana przez nie moc. W tym zestawieniu prowadzi województwo zachodniopomorskie.

A co jeśli sami chcielibyśmy produkować energię za pomocą wiatraka, aby zaspokajać nasze domowy potrzeby? Ile kosztuje takie urządzenie?

Takie przydomowe wiatraki to koszt rzędu kilkudziesięciu złotych. Z kolei mosiężne turbiny działające w przemysłowych instalacjach wiatrowych wiąże się już ze znacznie większym nakładem kosztów. Jak wskazano w raporcie Ernst&Young „Wpływ energetyki wiatrowej na wzrost gospodarczy w Polsce” średnie nakłady inwestycyjne na budowę lądowej farmy wiatrowej wyniosły ok. 6,6 mln zł za 1MW mocy zainstalowanej. Najwięcej kosztów, bo aż ok. 74 proc. zakup i instalacja wieży oraz turbiny.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Jakie korzyści płyną z posiadania licznika przedpłatowego?

Korzystanie z liczników pre-paid cieszy się coraz większą popularnością. Na czym polega rozliczanie się ze zużycia energii na zasadzie przedpłatowej?

Licznik przedpłatowy działa na takiej samej zasadzie, jak telefon komórkowy na kartę, aby korzystać z energii konieczne jest wcześniejsze doładowanie konta. Umożliwia to samodzielne kontrolowanie zużycia energii oraz kupowanie według własnego zapotrzebowania i możliwości finansowych. Klient, który posiada licznik przedpłatowy, sam postanawia o ilości pobranej energii i okresie tego poboru. Równocześnie, musi też płacić stałe opłaty, niezależnie od tego, czy energia elektryczna jest przez niego zużywana.

Zamontowanie przedpłatowego licznika pomiarowo-rozliczeniowego może nastąpić z inicjatywy wrażliwego odbiorcy energii elektrycznej, który w tym celu składa u dystrybutora właściwy wniosek. Przedsiębiorstwo ma obowiązek zamontować taki licznik w terminie 21 dni od dnia przedłożenia wniosku.

Ponadto, o zainstalowaniu urządzenia przedpłatowego może też zadecydować dystrybutor energetyczny, w przypadku gdy odbiorca co najmniej dwukrotnie w ciągu roku nie uregulował rachunku za pobraną energię elektryczną, nie ma tytułu prawnego do nieruchomości lub użytkowany lokal lub obiekt nie spełniają wymogów do regularnego kontrolowania stanu układu pomiarowo-rozliczeniowego.

Konsument posiadający zainstalowany licznik przedpłatowy i korzystający z usługi pre-paid, może nabyć energię na kilka sposobów: za pośrednictwem Biura Obsługi Klienta, w punktach handlowych, gdzie mają taką usługę lub przez Internet. Po otrzymaniu wygenerowanego kodu doładowania trzeba wpisać go do licznika i taką metodą doładować konto.

Liczniki przedpłatowe dzięki samoistnej kontroli zużycia energii i wydatków na nią pozwalają na uniknięcie zadłużenia. Klient nie może korzystać z energii, jeśli za nią nie zapłaci.

Niegdyś liczniki przedpłatowe były zakładane obowiązkowo w tych lokalach na których występowało zadłużenie. Aktualnie decydują się na nie odbiorcy, którzy chcą mieć kontrolę nad wydatkami m.in. najemcy mieszkań, właściciele domków letniskowych czy posiadacze garaży. Rozwiązanie to jest szczególnie korzystne dla osób, które wynajmują lokale mieszkalne lub użytkowe, bo dzięki licznikom pre-paid nie muszą nadzorować płatności ani niepokoić się o długi pozostawione przez lokatorów.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl