Archiwa blogu

Niekompletna dokumentacja opóźni twój kredyt

Powszechne jest przekonanie, że kredyt na zakup nieruchomości można uzyskać szybko, posiadając odpowiednie zarobki, nieobciążony rachunek oraz pozytywną historię w BIK-u. Chociaż wnioski kredytowe teoretycznie powinny zostać rozpatrzone przez większość banków w terminie do 30 dni, czas ten przedłuża się często z winy samych kredytobiorców. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego zwracają uwagę, by dokumenty kompletować skrupulatnie i z należytą dokładnością. W przeciwnym razie czas uzyskania kredytu może opóźnić się nawet o ponad miesiąc.

                                                                      

Z „check listą” łatwiej

Aby uniknąć podstawowych błędów przy staraniach o fundusze na wymarzoną nieruchomość, należy poświęcić sporo czasu i uwagi na przygotowanie wymaganych dokumentów. – Każdy bank posiada własny zestaw wymogów. Różny jest również czas rozpatrywania wniosków o kredyt. Dlatego kompletowanie dokumentacji warto przeprowadzać we współpracy z profesjonalnym doradcą finansowym, który ułoży tzw. „check listę” – spis niezbędnych dokumentów i zaświadczeń dla konkretnego banku, dostosowany do rodzaju transakcji oraz sytuacji klienta – radzi Leszek Zięba, Aspiro, ZFDF.

 

Lista wymagań może zostać podzielona na trzy części: dokumenty osobiste, dokumenty dotyczące dochodów oraz dokumenty związane z kredytowaną nieruchomością. Istotne jest jednak, aby pamiętać, że zaświadczenia o dochodach, wyciąg z konta czy odpis z księgi wieczystej mają jednomiesięczny okres ważności.

 

Jak zgodnie przyznają eksperci ZFDF, błędy zdarzają się jednak wielu kredytobiorcom. Warto więc skorzystać z doświadczenia doradców, by uniknąć niepotrzebnych kłopotów. – Klienci najczęściej zapominają o wypełnieniu szczegółowych danych na wniosku i załącznikach, które mogą wydawać się im mało ważne, jednak dla banku są bardzo istotne – zauważa Zięba. – Należy również zwrócić szczególną uwagę na wszelkie podpisy pod oświadczeniami oraz potwierdzenia przez doradcę zgodności kopii przedłożonych dokumentów z oryginałem. Niestety do dokumentacji często dołączane są nieaktualne dokumenty oraz niedokładne kosztorysy. Każdy z tych błędów może spowodować nie tylko opóźnienie, lecz nawet konieczność rozpoczęcia całej procedury analizowania aplikacji kredytowej od początku – dodaje.

 

Podwójnie kosztowne błędy

Gdy wniosek został już złożony, każdy błąd lub brak w dokumentacji skutkuje zawieszeniem procesu decyzyjnego. – Banki zazwyczaj umożliwiają korektę nieprawidłowości, jeśli nastąpi w ciągu kilku dni od ich wykrycia. Część informacji można uzupełnić w formie oświadczenia, inne mogą wiązać się z koniecznością wysłania poprawionego dokumentu na nowo. Banki w swoich procedurach stosują okresy ważności poszczególnych dokumentów, np. 30 lub 60 dni od popisania wniosku kredytowego czy 30 dni dla zaświadczenia o dochodach. Po uzupełnieniu brakujących lub przeterminowanych dokumentów, proces kredytowy jest kontynuowany – wyjaśnia Dorota Binich, Expander, ZFDF.

 

Brak spełnienia bankowych wymogów formalnych w konsekwencji może nawet spowodować rozpoczęcie procesu weryfikacji od początku. To z kolei zupełnie niepotrzebnie wydłuża czas oczekiwania na pieniądze. – Należy również podkreślić, że zaniedbania po stronie potencjalnego kredytobiorcy mogą skutkować nawet odmową udzielenia kredytu. Jeśli klient opieszale uzupełnia dokumenty może też wygasnąć ważność wniosku lub decyzji, czy upłynąć termin przeznaczony na podpisanie umowy kredytowej – ostrzega Dorota Binich.

 

Zakup wymarzonej nieruchomości to często jedna z najważniejszych decyzji w życiu. Dlatego przed złożeniem niezbędnych dokumentów, konieczna jest ich dokładna weryfikacja, zarówno pod względem merytorycznym, jak i formalnym. – Obecnie dokładność jest podwójnie istotna. Może się bowiem okazać, że opóźnienia przedłużą proces weryfikacji wniosku o kredyt do stycznia, a wtedy obowiązkowy minimalny wkład własny będzie już dwukrotnie większy – konkluduje Zięba.

 

 

Źródło: Związek Firm Doradztwa Finansowego

Rejestracja samochodu zakupionego za granicą będzie prostsza

Kupując samochód w jednym z krajów unijnych i transportując go do Polski istnieje obowiązek rejestracji w kraju. Aby tego dokonać niezbędne jest posiadanie dokumentu stwierdzającego zapłatę akcyzy lub brak takiego obowiązku. Do tej pory, aby go uzyskać trzeba było wystąpić do organu celnego, ale najprawdopodobniej jeszcze w bieżącym miesiącu podatnik będzie mógł wydrukować właściwy dokument ze strony internetowej.

Mówi o tym uzasadnienie do projektu rozporządzenia w sprawie nowego wzoru potwierdzenia uiszczenia podatku akcyzowego. Jedną z cech wydruku komputerowego będzie zamieszczony na nim indywidualny numer identyfikujący, dzięki czemu nie będzie już potrzebny stempel naczelnika urzędu celnego. Numer ten umożliwi także rejestrującemu auto sprawdzać dokumenty na właściwej stronie internetowej. W późniejszym okresie, gdy systemy informatyczne organów ewidencjonujących zapłatę akcyzy i rejestrujących pojazdy zostaną ze sobą kompatybilne, rejestrujący nie będzie musiał przedkładać dokumentu stwierdzającego uiszczenie daniny.

Rozporządzenie regulujące nowy wzór dokumentu ma zacząć obowiązywać po siedmiu dniach od publikacji. Okres jest bardzo krótki, ponieważ Ministerstwo Finansów chce udostępnić drukowanie potwierdzeń zapłaty podatku akcyzowego już od połowy tego miesiąca.

Dodatkowym udogodnieniem będzie to, że od stycznia następnego roku do rejestracji nabytych na terenie państw UE pojazdów nie będzie potrzebne zaświadczenie o zapłacie VAT. Nastąpi to w wyniku nowelizacji ustawy o VAT, której większość regulacji weszła w życie wraz z nadejściem kwietnia 2014 roku. Dziś, aby uzyskać zaświadczenia, należy złożyć komplet dokumentów przetłumaczonych na język polski do urzędu skarbowego i uiścić opłatę skarbową w kwocie 160 zł.

Projekt wspomnianego rozporządzenia jest obecnie w fazie konsultacji.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Meldunek na pobyt stały i czasowy

Za dwa lata zniknie obowiązek meldunkowy. Jednak do tej pory, każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej przebywający na terytorium kraju ma obowiązek posiadać meldunek miejsca stałego pobytu.

Obowiązek meldunkowy polega na zgłoszeniu właściwemu organowi samorządu terytorialnego informacji o pobycie i czasie jego planowanego trwania. Meldunek może dotyczyć urodzenia dziecka, zmiany stanu cywilnego, czy zgonu osoby. Najczęściej jednak obowiązek zameldowania dotyczy:

– zameldowania na stałe, czyli deklarację przebywania w konkretnej miejscowości pod wskazanym adresem z planem stałego pobytu,

– zameldowania na pobyt czasowy, czyli deklarację przebywania w danej miejscowości pod wskazanym adresem przez określony czas lub w tej samej miejscowości, ale pod innym adresem, bez zamiaru zmiany miejsca pobytu stałego,

– wymeldowania z miejsca pobytu czasowego lub stałego pobytu.

Osoba w tym samym czasie może mieć wyłącznie jedno miejsce pobytu stałego, ale posiadając meldunek stały w jednym miejscu, może być równocześnie zameldowany na pobyt czasowy w innym miejscu.

Na pobyt czasowy lub stały na okres ponad trzech miesięcy należy zameldować się najpóźniej w 30. dniu od daty przyjazdu do tego miejsca. W sytuacji zameldowania na pobyt czasowy istnieje obowiązek zawiadomienia, jak długo będzie on trwał.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl