Archiwa blogu

Zakładanie spółek przez Internet będzie możliwe już niedługo

Zgodnie z przygotowanym przez parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej projektem nowelizacji Kodeksu spółek handlowych i niektórych innych ustaw spółka komandytowa i spółka jawna już niedługo będą mogły być zawiązywane z wykorzystaniem wzorca umowy przez Internet.

Podobne uproszczenia zakładała rządowa propozycja, jednak posłowie PO stwierdzili, że proces legislacyjny zająłby zbyt dużo czasu i dlatego postanowili przedstawić podobny projekt. To da szansę na to, aby przepisy weszły w życie już od początku następnego roku.

Zgodnie z projektem do zawiązania umowy będzie niezbędne wypełnienie elektronicznego formularza i umieszczenie na nim elektronicznego podpisu lub podpisu zatwierdzonego zaufanym profilem e-PUAP. Drogą elektroniczną będzie można także zmodyfikować umowę spółki oraz ją rozwiązać (jeśli została ona zawiązana z wykorzystaniem wzorca). Jednak te udogodnienia nie będą obejmować procedury przekształcenia spółki cywilnej w jawną.

Środowisko sędziowskie w Polsce nie jest przychylnie nastawione do rządowego projektu. W ocenie niektórych jego przedstawicieli sama zmiana nie zmieni dużo, ponieważ to, co jest przede wszystkim konieczne to zwiększenie liczby pracowników w pionie KRS. Bez wprowadzenia zmian w tym zakresie czas rejestracji spółki się nie skróci.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Co każdy internetowy przedsiębiorca wiedzieć powinien?

Prowadzisz już swój biznes, masz stronę internetową, której głównym celem jest pozyskanie nowych klientów i zastanawiasz się jak do nich dotrzeć? Na pewno nie jest to prosta sprawa. Podpowiadamy na co szczególnie zwrócić uwagę, aby rozwinąć swoją firmę w sieci.

Promuj swój biznes

Klienci sami się nie pojawią, wiedzą o tym nawet największe i najbardziej rozpoznawalne marki, które szczególnie uważnie dbają o swoją obecność w internecie. Konkurencja jest tak duża, że samo posiadanie strony czy sklepu nie wystarczy.

Przede wszystkim planuj działania promocyjne. Na początku trudno jest oszacować, co przyniesie wymierne rezultaty, trzeba więc będzie poświęcić dużo czasu na rozpoznanie rynku i sprawdzenie różnych możliwości. Co więcej, niektóre działania są bardziej wymagające, a nikt nie zapewni Ci stabilnych wyników z dnia na dzień (m. in. dotyczy to działań SEO i komunikacji w social media), bez względu na budżet, którym dysponujesz.

Nie idź na skróty

Innymi słowy nie stosuj podejścia jak najszybciej, jak najtaniej i jak najlepiej. Tych trzech przymiotników w realnym biznesie zazwyczaj nie spotyka się obok siebie. Opracuj i dobierz strategię do odpowiednich kanałów sprzedaży, po czym sporządź szczegółowy plan marketingowy.

Nieprzemyślane newslettery mogą zrazić do Ciebie subskrybentów, niedopracowane kampanie PPC skutkować wyższymi kosztami w przyszłości, błędnie prowadzone działania SEO – spowodować, że znikniesz z wyników wyszukiwania, a niewyróżniająca się komunikacja w social media – zmarnować Twój czas i zasięg na portalach społecznościowych.

Najskuteczniejsze działania to takie, które dostosowane są do Twojej grupy docelowej. Układając plan zwróć uwagę na to, co w danym okresie może zainteresować Twoich potencjalnych klientów.

Pamiętaj również, że dla firm, które świadczą Ci usługi także liczy się zysk. Jeśli więc cena za współpracę znacznie różni się od rynkowej – prawdopodobnie nie otrzymasz za to działań wysokiej jakości. Przelicz kwotę na godziny czasu pracy specjalisty i zastanów się, czy jest to wystarczające na Twoje potrzeby.

Mierz z uwagą działania

Zapewne każdy przedsiębiorca dokładnie wie, ile pieniędzy wydaje na poszczególne aktywności. Ale czy wiesz dokładnie, który kanał jest najbardziej efektywny? A może miałeś kiedyś sytuację, że mimo eliminacji kanałów, które potencjalnie nie przynosiły Ci klientów, odczułeś spadek sprzedaży produktów i usług?

Pomiar akcji marketingowych jest sprawą złożoną, co jednak nie jest usprawiedliwieniem, aby go zaniechać. Określ jasno swoje cele. Może nimi być sprzedaż czy pozyskanie kontaktu od internauty, ale mogą to być również zapis do newslettera, pobranie pliku itd. Jednocześnie możesz mierzyć wiele takich celów, jeśli są dla Ciebie istotne.

Następnie upewnij się, że Twój system statystyczny mierzy je wszystkie. Jeśli się nie sprawdza jest zadbaj o poprawę. To działanie niezbędne do wyciągnięcia wniosków i podejmowania świadomych decyzji biznesowych.

Pamiętaj, że kanały marketingowe najlepiej działają ze sobą wspólnie. Twój system statystyczny powinien to obrazować. W popularnym Google Analytics taki raport znajdziesz w Konwersje > Ścieżki wielokanałowe.

Miej oko na konkurencję

Twoja konkurencja nie śpi. Nawet, jeśli uważasz, że są daleko za Tobą nie zawsze musi tak być. W pewnym momencie na rynek może wejść również nowa firma, oferująca te same usługi lub produkty.

Jeśli możesz skorzystaj z automatycznych narzędzi będących w stanie wyznaczyć pojawiającą się konkurencję. Systemem, który pomoże Ci w tym zadaniu jest np. SEMSTORM.

Znajomość oferty istniejących i nowo pojawiających się konkurentów jest wręcz niezbędna. A jeśli wiesz dodatkowo, jakie działania prowadzą masz wszystkie informacje potrzebne do bycia o krok przed nimi.

Stwórz wizerunek profesjonalisty

Daj się poznać, jako specjalista z ogromną wiedzą. Bierz udział w dyskusjach na forach branżowych, dołącz do odpowiednich grup w sieciach społecznościowych i bądź ich aktywnym uczestnikiem. Twórz merytoryczne artykuły lub blog. W niemal każdej branży możesz znaleźć sposób promocji, który pokaże Twój profesjonalizm.

Takie działania mają dodatkową zaletę – możesz również korzystać z wiedzy innych i być na bieżąco z najważniejszymi nowościami na rynku.

Z badań przeprowadzonych przez TNS Infrastat dla Google, wynika, że w branży e-commerce blisko 90% internautów szuka opinii w internecie przed dokonaniem zakupu. Podobnie zachowujemy się, gdy chcemy zamówić jakąś usługę. Jeśli z poszukiwań będą mogli wywnioskować, że jesteś ekspertem ich zaufanie do Twojej oferty również się zwiększy.

Dbaj o swoją reputację

Nie ma nic gorszego niż internauta poszukujący opinii o Twojej firmie, trafiający na krytyczne głosy niezadowolonych klientów. Zastanowi się on sto razy zanim skorzysta z proponowanych przez Ciebie usług.

Błędy są rzeczą ludzką i nie ustrzegają się ich nawet największe firmy. Dlatego nie bój się konfrontacji i nie bagatelizuj pomyłek, przygotuj zawczasu plan awaryjny na trudne chwile. Z odpowiednim podejściem możesz wyjść z kryzysu bez szwanku. Dużym ułatwieniem są narzędzia, które będą monitorować internet za Ciebie. Przykładem jest Brand24, które m.in. samodzielnie określi czy znaleziony wpis jest pozytywny, czy negatywny.

Nie bój się skorzystać z zewnętrznych usług

Dziel siły na zamiary. Na pewno nie wszystko zrobisz sam, najczęściej nie ma też potrzeby tworzyć ogromnego zespołu, który wspomoże ekspansję Twojej firmy w internecie. Znajdź kontrahentów i partnerów, z którymi możesz współpracować na różnych polach. Dzięki temu będziesz miał czas skupić się na bardziej istotnych rzeczach tj. takich, które tylko Ty możesz wykonać.

Nie rezygnuj jednak z zasady ograniczonego zaufania. Tak jak w przypadku kampanii marketingowych weryfikuj skuteczność działań firm, z którymi podpisałeś umowę. Jeśli nie są w stanie raportować Ci swoich prac, zupełnie nie chcą dzielić się z Tobą wiedzą nie miej skrupułów taką współpracę zakończyć.

Zakończenie

Pamiętaj, aby prowadzić swoje działania regularnie. Jednorazowe kampanie marketingowe nie pomogą Ci w rozwoju Twojego biznesu przez lata. Stała obecność w internecie natomiast pozwoli Ci na zbudowanie świadomości Twojej marki i zwiększanie jej przychodów.

 

Autor: Milena Szałacka, Dyrektor Zarządzający, SEMSTORM

Źródło: CORE PR

Zakupy w Internecie nie zawsze pozwalają na zaoszczędzenie czasu

Możliwość zakupu produktów spożywczych w Internecie pozwala na ułatwienie prowadzenia domu. Jednak okazuje się, że w sytuacji, gdy paczka, która została nam dostarczona jest niekompletna zwrot towaru czy odzyskanie pieniędzy zajmuje więcej czasu zakupy w stacjonarnym sklepie.

Aby uniknąć rozczarowań związanych z coraz popularniejszą formą robienia zakupów w sieci warto znać kilka podstawowych zasad.

Sklepy działające Internecie mają obowiązek w widocznym miejscu zamieszczać informację skierowaną do kupujących o dokładne sprawdzenie odbieranego zamówienia przed podpisaniem potwierdzenia jego odbioru. Działanie to ma spore znaczenie. Jeśli w obecności kuriera zauważymy, że jakiś produkt jest niezgodny z zamówieniem lub w ogóle go nie ma, jako konsumenci mamy prawo natychmiast zwrócić go lub odjąć jego wartość od rachunku. Jednak w sytuacji, gdy klient odstąpi od tej możliwości i potwierdzi odbiór bez sprawdzania zawartości przesyłki naraża się tym samym na pewne komplikacje.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, że artykuły spożywcze są szczególną grupą produktów, ponieważ ich przydatność zależna jest od terminu ważności. Z zasady jednak, sklepy zezwalają na ich zwrot na podstawie dowodu zakupu. Pewnym utrudnieniem jest to, że w tym celu należy udać się do sklepu, który zrealizował zamówienie.

Na przykład, sieć TESCO ma swoją propozycję rozwiązania problemu. Konsument, który stwierdził niezgodność towaru z zamówieniem powinien zgłosić się do punktu obsługi klienta w sklepie, który był odpowiedzialny za zamówienie, gdzie otrzyma zwrot pieniędzy.

Ponadto, jeżeli kupujący potwierdził odbiór, ale dopiero po fakcie stwierdził brak lub niezgodność towaru z zamówieniem nie przekreśla mu to możliwości dochodzenia swoich praw, ponieważ zawsze może wejść na drogę sądową.

Podjęcie działań w celu udowodnienia prawdy jest więc możliwe, lecz trwa więcej czasu. Dlatego warto już przy dostawie przesyłki sprawdzić jej zawartość.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Holenderski broker zadebiutuje na polskim rynku

Na początku września rozpocznie działalność w Polsce stworzony w Holandii międzynarodowy internetowy dom maklerski o nazwie Degiro. Do zalet tego domu maklerskiego niewątpliwie należy zaliczyć najniższe na świcie stawki prowizji pobieranych za operacje giełdowe. Czy zatem to oznacza, że polscy brokerzy będą zmuszeni zmniejszyć stawki swoich opłat?

Sześć lat temu pięciu sales traderów pochodzących z Holandii założyło internetowy dom maklerski. Głównym celem było, aby był on mniej kosztowny i bardziej nowoczesny, czyli odmienny od wszystkich innych. Od tamtego czasu Degiro dynamicznie podbija następne europejskie rynki, a powodem tego są, jak mówią jego twórcy, najniższe na świecie stawki prowizji za transakcje giełdowe.

Niels Klok, jeden z twórców holenderskiego internetowego domu maklerskiego wyjaśnił że oferowane przez nich stawki są nawet o 80 proc. niższe w porównaniu z aktualną oferta polskich brokerów.

Zeszłoroczny ranking biur maklerów „Forbesa” wykazał, że średnia stawka dla klientów korporacyjnych na rynku polskim wynosi 0,15 – 0,17 proc., a dla inwestorów indywidualnych – 0,25 – 0,3 proc. Holenderski broker na początku będzie obsługiwał wyłącznie klientów indywidualnych, ale w najbliższych planach jest też rynek instytucjonalny.

Dzięki wprowadzeniu silnej konkurencji cenowej Degiro ma zamiar przejąć co najmniej 25 proc. udziałów na polskim rynku. Jednak nie jest to wyjątek, ponieważ taki cel zakładany jest w każdym kraju, na którym rozpoczyna działalność broker.  Prawie w tym samym okresie, co w Polsce dom maklerski chce zadebiutować z działalnością w Czechach, Turcji, Niemczech i we Włoszech. Degiro funkcjonuje już w Holandii, a także we Francji, Belgii oraz Austrii.

Korzystając z pośrednictwa holenderskiego brokera można handlować akcjami, obligacjami, kontraktami terminowymi oraz opcjami na stu rynkach na wszystkich kontynentach. W ofercie nie ma jeszcze ETF-ów, ale ma to ulec zmianie. W tym roku Degiro ma wprowadzić jeszcze niestandardową usługę w postaci sprzedaży i zakupu ułamkowych części akcji.

Kwestia prowizji maklerskich tą wciąż w Polsce temat delikatny. Od kilku lat na naszym rynku maklerskim toczy się utajona wojna cenowa, dyktowana w głównej mierze kryzysem w branży, co z kolei przekłada się na systematyczny spadek obrotów. Jeśli holenderski dom maklerski faktycznie podbije polski rynek, to upaść może wielu naszych brokerów, którzy już teraz są na granicy zyskowności.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Bezpieczne hasła – to wcale nie musi być trudne

Internet jest obecnie wykorzystywany w szerokim spektrum aktywności, łącznie z bankowością, zakupami, wyszukiwaniem informacji, a także do nawiązywania i podtrzymywania znajomości. Większość serwisów online wymaga logowania, a do tego potrzebne są hasła. Eksperci z Kaspersky Lab radzą, jak zadbać o to, by były wystarczająco silne, i jak można je bezpiecznie przechowywać.

W ciągu ostatnich kilku lat nastąpił gwałtowny wzrost popularności portali społecznościowych, takich jak Facebook, Twitter itp., których użytkownicy mogą dzielić się wszelkimi informacjami, nawet tymi najbardziej poufnymi. Niestety, im więcej osobistych informacji znajduje się w Sieci, tym łatwiej o kradzież tożsamości. Dochodzi do niej, gdy cyberprzestępca ukradnie dane osobowe, co pozwala mu realizować szereg szkodliwych działań w imieniu oryginalnego właściciela danego konta. Korzystając ze skradzionych informacji, atakujący może np. otworzyć konto bankowe, uzyskać kartę kredytową lub ubiegać się o paszport. Cyberprzestępca może także po prostu ukraść pieniądze bezpośrednio z konta bankowego ofiary.

 

Ponieważ hasła chronią nasze najcenniejsze dane, musimy sobie zdawać sprawę z tego, jak ważne są te ciągi znaków. Powinniśmy tworzyć je z rozwagą i korzystać przy tym z najlepszych standardów. To samo dotyczy przechowywania haseł.

Stworzenie dobrego hasła pozwala na zminimalizowanie ryzyka stania się ofiarą cyberprzestępców. I mimo że sprawa jest poważna, to wcale nie musi być trudna. Eksperci z Kaspersky Lab przygotowali kilka porad, które pozwolą każdemu użytkownikowi tworzyć silne hasła i bezpiecznie je przechowywać.

 

Jak stworzyć silne hasło

  • Twórz hasła, które możesz łatwo zapamiętać – dzięki temu nie będziesz musiał zapisywać ich na kartce lub w pliku na dysku komputera (pamiętaj – taki plik może zostać ukradziony przez cyberprzestępców).
  • Nie twórz haseł, które są oczywiste i można je z łatwością odgadnąć, takich jak Twoje imię, kod pocztowy lub nazwa Twojej miejscowości, ulubiony zespół itp.
  • Nie używaj słów, które z łatwością można znaleźć w słowniku.
  • Używaj kombinacji małych i wielkich liter, cyfr oraz znaków specjalnych (takich jak @, # czy $).
  • Nie stosuj recyklingu haseł – nie używaj do poszczególnych serwisów takich fraz jak hasło1, hasło2, hasło3 itd.
  • Jeżeli jest to możliwe, używaj całych fraz zamiast pojedynczych słów.
  • Nigdy nie używaj tego samego hasła do kilku kont. Jeżeli cyberprzestępca wejdzie w posiadanie takiego hasła, automatycznie będzie miał możliwość włamania się do wszystkich zabezpieczonych nim zasobów online.

Jak bezpiecznie przechowywać hasła

  • Nikomu nie zdradzaj swojego hasła. Jeżeli jakakolwiek organizacja kontaktuje się z Tobą i prosi o jego podanie, nawet przez telefon, nie rób tego. To samo dotyczy jakichkolwiek danych osobowych. Pamiętaj – nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie ekranu lub linii telefonicznej.
  • Jeżeli sklep lub jakikolwiek inny serwis online wysyła Ci e-maila z informacją o nowym haśle, natychmiast zaloguj się i zmień to hasło. Najprawdopodobniej ktoś wszedł w posiadanie Twoich danych logowania i próbuje przejąć kontrolę nad kontem.
  • Upewnij się, że Twoje oprogramowanie antywirusowe blokuje próby przechwytywania lub kradzieży haseł.
  • Jeżeli nie potrafisz zapamiętać wielu złożonych haseł, skorzystaj z menedżera haseł, który zrobi to za Ciebie i przechowa wszystkie informacje w sposób bezpieczny. Dodatkowo, menedżer haseł pozwoli na automatycznie generowanie silnych haseł i umożliwi automatyczne logowanie w serwisach online.

Źródło: Kaspersky Lab 

Młodzi Polacy bez perspektyw

Okazuje się, że co czwarty uczeń ostatniej klasy szkoły średniej jest zdania, że pokolenie jego rówieśników jest spisane na straty.

Na podstawie cyklicznego badania „Młodzież 2013” realizowanego przez Centrum Badania Opinii Społecznej we współpracy z Krajowym Biurem Przeciwdziałania Narkomanii, młodzi Polacy tak negatywnie nie myśleli o sobie od lat. W badanie uczestniczyło 1,3 tys. uczniów z 65 różnego typu szkół.

Co zaskakujące, chociaż sytuacja materialna młodych Polaków znacznie się poprawiła i nigdy nie była tak dobra jak obecnie, to ich wyobrażenia o przyszłości nie są optymistyczne. Coraz mniej młodych Polaków wierzy we własne siły oraz uczestniczy w życiu publicznym. Z kolei coraz więcej z nich widzi swoją przyszłość w coraz ciemniejszych barwach. Badanie pokazuje, że 74 proc dziewczyn i 55 proc. chłopców obawia się bezrobocia, a 33 proc. ankietowanych jako rozwiązanie braku pracy w kraju wskazuje emigrację.

Młodzież źle ocenia również sytuację w Polsce. Trzy z czterech pytanych osób uważa, że sytuacja w kraju zmierza w złym kierunku. Zdaniem 92 proc. młodych większość polityków bez względu na to, co mówi, dba wyłącznie o swoją karierę. 84 proc. uczniów uważa, że partie to mechanizmy służące wyłącznie do zdobywania głosów wyborców.

Co trzeciego młodego biorącego udział w badaniu nie interesuje polityka, a trzy czwarte uczniów szkół średnich nie potrafi zdefiniować swoich poglądów politycznych.

Wyniki badania pokazują także, iż coraz więcej młodych ludzi przekierowuje swoje życie do wirtualnej rzeczywistości. 20 proc. pytanych stwierdziło, że bez Internetu ich życie byłoby puste, nudne i pozbawione radości.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Poczta Polska i raport o e-commerce: Zyski są w e-handlu

W ciągu ostatniej dekady rynek e-handlu w Polsce zwiększył się dwudziestopięciokrotnie i jest obecnie jednym z najszybciej rozwijających się w Europie. Według szacunków do roku 2016 ma być on wart ok. 40 mld zł. I choć udział sklepów internetowych w handlu wynosi zaledwie 4 proc. – dla porównania w Wielkiej Brytanii 13,2 proc. – to już teraz Polacy robią zakupy online częściej, niż np. Hiszpanie i Włosi. Tak wynika z przygotowanego dla Poczty Polskiej raportu dot. e-handlu.

Zdaniem autora analizy, dr. Arkadiusza Kawy z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, główną przyczyną wzrostu obrotów sklepów on-line jest wzrost liczby nowych użytkowników Internetu, którzy stali się klientami sklepów oraz platform aukcyjnych. – Na rozwój e-handlu ma również wpływ rosnąca liczba e-sprzedawców oraz atrakcyjność ich oferty – mówi Kawa.

W Polsce funkcjonuje dziś ponad 14 tys. sklepów, z których oferty można skorzystać poprzez Internet. Sklepy, które tak dynamicznie się rozwijają szukają dostawców wśród szerokiej oferty logistycznej.
– Z usług Poczty Polskiej regularnie korzysta prawie 60 proc. przedsiębiorstw z segmentu e-handlu. Dlatego nasz oferta systematycznie dostosowuje się do oczekiwań klientów tak aby była kompleksowa – mówi Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej.

Rynek commerce szybko rośnie. Każdego roku powstaje kilka tysięcy nowych sklepów. Ponad połowa sklepów działa nie dłużej niż 2 lata, a jedynie co dziesiąty powyżej 5 lat. Cechą charakterystyczną polskiego rynku e-handlu jest też jego rozdrobnienie – 85% e-sklepów to mikro i małe przedsiębiorstwa. Takie firmy otrzymują przeciętnie ok. 100 zamówień na miesiąc. Firm, dla których prowadzenie sklepu internetowego jest główną działalnością (miesięczna skala zamówień przekracza 1000) jest jedynie ok. 8 proc.

Powodem takiego rozdrobnienia jest m.in. to, że z otwarciem e-sklepów długo zwlekały sieci handlowe. W porę zauważyły jednak, że spora część klientów zaczęła kupować w wirtualnych sklepach, głównie RTV i AGD. Z czasem do sieci przeniosły się supermarkety, w którym można kupić żywność lub artykuły chemiczne. – Polski e-handel wydaje się być gotowy na konsolidację. W najbliższym czasie można spodziewać się przejęć polskich e-sklepów przez międzynarodowe koncerny. Sporym zainteresowaniem cieszy się branża wśród funduszy inwestycyjnych – mówi dr Arkadiusz Kawa.

Zmieniać się będą także preferencje związane z dostawą zakupów. –Przyszłością branży logistycznej jest zachęcanie klientów do wybierania dogodnych dla sprzedawcy terminów dostaw. Ponieważ e-konsumenci stawiają głównie na elastyczność, największe zmiany dotyczyć będą ostatniej mili, np. dynamicznego zarządzania miejscem i czasem dostawy – uważa Janusz Wojtas z Poczty Polskiej.

W raporcie analizie poddano także sytuację rozwoju e-handlu w Unii Europejskiej. „W 2013 r. wartość europejskiego e-handlu wyniosła 370 mld euro. W 2016 r. obroty e-handlowców mają wzrosnąć do 625 mld euro (…) Dynamiczny rozwój e-handlu to także perspektywy wzrostu zatrudnienia – już teraz w branży pracuje – bezpośrednio i pośrednio – ok. 2 mln osób” – czytamy w dokumencie. – Taka sytuacja sprawiła, że Komisja Europejska uznała e-handel za jeden z głównych czynników wzrostu gospodarczego i zwiększania poziomu zatrudnienia w całej Unii Europejskiej. W związku z tym UE stara się wypracować dobre praktyki dla e-handlu, w szczególności w kontekście logistyki – mówi dr Arkadiusz Kawa.

Zarówno Rada UE, jak i Parlament Europejski za kluczowy element zachowania wysokiej dynamiki rozwoju e-handlu uznały efektywną dostawę – buduje ona zaufanie pomiędzy sprzedawcami i nabywcami. W związku z tym podjęto szereg działań mających na celu wypracowanie jak najlepszych standardów i rozwiązań w tym obszarze. W dyskusjach na ten temat biorą udział m.in.: operatorzy KEP, e-detaliści oraz organizacje konsumenckie.

Obecnie na terenie UE poziom zaawansowania i popularności e-commerce jest bardzo zróżnicowany. – Podczas, gdy w 2012 r. w Wielkiej Brytanii 82 procent użytkowników Internetu kupiło coś w e-sklepie, to w Rumunii zrobiło to zaledwie 11 proc.. – mówi dr Arkadiusz Kawa.

Pełny raport „Logistyka w e-handlu” dostępny w załączniku na stronie biura prasowego Poczty Polskiej.

Edukacja finansowa i inwestowanie? Coraz częściej online

Internet jest najczęściej wykorzystywanym przez Polaków źródłem pozyskiwania informacji na tematy finansowe. I najbardziej wiarygodnym – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Domu Maklerskiego BOŚ i Union Investment TFI.

Choć wydawałoby się, że w takiej dziedzinie jak finanse bezpośrednia relacja
z ekspertem jest najbardziej preferowaną drogą do pozyskiwania wiedzy, badanie pokazuje, że jedynie 35% respondentów wykorzystuje to źródło. Znacznie większy odsetek Polaków, aż 60%, informacje na tematy finansowe pozyskuje samodzielnie, poprzez strony internetowe instytucji finansowych. Co warte podkreślenia, strony te są uważane przez respondentów za równie wiarygodne jak samodzielnie dokonywane przez nich analizy danych rynkowych czy funduszy inwestycyjnych.

W dzisiejszych czasach osoby pomnażające swój kapitał oczekują, że instytucja finansowa będzie nie tylko dostarczycielem wysokiej jakości rozwiązań finansowych, ale także partnerem w inwestycji – mówi Piotr Minkina, Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych Union Investment TFI. – Firmy dbające o partnerskie relacje przygotowują dla inwestorów analizy rynkowe, komentarze ekspertów czy też materiały edukacyjne. Wszystko po to, by czuli się oni komfortowo. Taka transparentność buduje zaufanie, stąd duża wiarygodność stron instytucji finansowych i rosnące ich wykorzystanie w charakterze źródła informacji – dodaje.

Ważnym źródłem informacji na tematy finansowe są publikacje w Internecie (51%), artykuły prasowe (48%) oraz programy telewizyjne lub radiowe (44%). Badani wskazali również, że dość często (41%) korzystają z opinii znajomych, jednak nie jest to ich zdaniem wiarygodne źródło informacji o zagadnieniach związanych z finansami. Publikacje naukowe z dziedziny ekonomii i finansów cieszą się najmniejszą popularnością. Korzysta z nich jedynie 16% respondentów i co ciekawe – są uważane za najmniej wiarygodne.

Samodzielność, również w inwestycjach

Zakupy przez Internet z każdym rokiem cieszą się coraz większą popularnością klientów. Fakt ten nie dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę wygodę czy oszczędność czasu. Okazuje się, że Polacy coraz częściej dostrzegają zalety inwestowania za pośrednictwem sieci.

Badanie pokazuje, że już 72% badanych jest świadoma istnienia narzędzi online do kupowania jednostek funduszy inwestycyjnych i zarządzania nimi, choć dotąd jedynie 21% z nich korzysta lub korzystało.

Platformy online pozwalające na zakup jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych stają się z każdym rokiem stają się coraz popularniejsze. Dodając do tego rosnącą samodzielność Polaków w wyszukiwaniu informacji finansowych
w Internecie sądzę, że wielkimi krokami zbliżamy się również do „rewolucji” w sposobie inwestowania i przejścia od okienka bankowego do Internetu
– ocenia Michał Wojciechowski, z-ca Dyrektora Domu Maklerskiego BOŚ.

Badanie w formie ankiety internetowej zostało przeprowadzone na zlecenie Domu Maklerskiego BOŚ i Union Investment TFI przez Interaktywny Instytut Badań Rynkowych w marcu 2014 r. Wielkość próby: N=600, wiek: 20-65 lat.

Od 2015 r. przedsiębiorcy będą wysyłali deklaracje podatkowe drogą elektroniczną

Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem nowych przepisów, który przewiduje, że od 2015 roku część deklaracji podatkowych przedsiębiorcy będą zobowiązani wysyłać urzędom skarbowym tylko przez Internet.

Specjaliści w dziedzinie doradztwa twierdzą, że przygotowywane zmiany są istotne dla budowy krajowej gospodarki elektronicznej oraz wskazanych relacji między podatnikami a organami administracji publicznej. Niezbędne jest także wprowadzenie systemu, który umożliwi urzędom skarbowym stworzenie dla podatników wstępnych deklaracji PIT.

Ich zdaniem przedsiębiorcy już na aktualnym etapie powinni pomyśleć nad zautomatyzowanymi systemami informatycznymi, które będą współpracować z systemem e-deklaracji. Nie mniej ważne jest, aby biura rachunkowe, z których usług korzystają podmioty gospodarcze były przygotowane do zmiany przepisów.

Wysyłanie deklaracji wyłącznie drogą elektroniczną w dłuższej perspektywie czasu z pewnością pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. Jednak na początku trzeba będzie ponieść koszty, chociaż by na nabycie e-podpisu, który musi widnieć na deklaracji czy przystosowania systemów informatycznych.

Korzyści z tego rozwiązania będą dostrzegalne po pewnym czasie. Nowe przepisy stworzą możliwość m.in. wprowadzania elektronicznej wymiany deklaracji między pracodawcą, a jego pracownikami.

W swoich założeniach projekt MF przewiduje objęcie nowymi zasadami większą część systemu rozliczeń podatkowych, które mają odnosić się zarówno do podatników składających roczne zeznania podatkowe, jak i przedsiębiorców, którzy mają obowiązek informować fiskusa o właściwym wywiązywaniu się z obliczania, pobierania i opłacania kwot na podatek PIT lub podatek u źródła.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl