Archiwa blogu

Zainfekowane bankomaty pozwalają wypłacać pieniądze bez kart kredytowych

Eksperci z Kaspersky Lab przeprowadzili śledztwo dotyczące ataków cyberprzestępczych, których celem są liczne bankomaty na całym świecie. Podczas dochodzenia badacze wykryli szkodliwe oprogramowanie infekujące bankomaty, które pozwalało atakującym opróżniać maszyny poprzez bezpośrednią manipulację i kraść miliony dolarów. Interpol ostrzegł państwa członkowskie, w których zaobserwowano ataki, i zapewnia pomoc w prowadzonych śledztwach.

 

Cyberprzestępcy działają w nocy – wyłącznie w niedziele i poniedziałki. Bez wkładania karty płatniczej wprowadzają kombinację cyfr na klawiaturze bankomatu, dzwonią w celu uzyskania dalszych instrukcji od operatora, wprowadzają kolejny zestaw liczb i bankomat zaczyna wydawać gotówkę. Następnie opuszczają miejsce, nie wzbudzając żadnych podejrzeń.

 

Jak przebiegały ataki

 

Działanie przestępców składa się z dwóch etapów. Na początku uzyskują dostęp fizyczny do bankomatu i umieszczają w nim rozruchową płytę CD w celu zainstalowania szkodliwego oprogramowania, któremu Kaspersky Lab nadał nazwę Tyupkin. Po powtórnym uruchomieniu systemu zainfekowany bankomat znajduje się pod kontrolą atakujących.

 

Po udanej infekcji szkodliwe oprogramowanie uruchamia nieskończoną pętlę, czekając na polecenie. Aby atak był trudniejszy do rozpoznania, szkodliwe oprogramowanie Tyupkin przechwytuje polecenia jedynie w określonym czasie – w niedzielę i poniedziałek w nocy. W tych godzinach przestępcy mogą ukraść pieniądze z zainfekowanej maszyny.

 

Nagrania uzyskane z kamer bezpieczeństwa w zainfekowanych bankomatach ukazywały metodę stosowaną w celu uzyskiwania dostępu do gotówki z maszyn. Dla każdej sesji generowany jest na nowo klucz złożony z unikatowej kombinacji cyfr (w oparciu o losowo wybrane liczby). Dzięki temu żadna osoba spoza gangu nie będzie mogła przypadkowo odnieść korzyści z oszustwa. Następnie, osoba stojąca przy bankomacie otrzymuje instrukcje przez telefon od innego członka gangu, który zna algorytm i potrafi wygenerować klucz sesji w oparciu o pokazany numer. Ma to zapobiec próbom samodzielnego pobierania gotówki przez osoby pośredniczące w infekowaniu bankomatów.

 

Jeśli klucz jest poprawnie wprowadzony, bankomat wyświetla informacje o tym, ile środków jest dostępnych w każdej kasetce z pieniędzmi, zachęcając operatora, aby wybrał, którą kasetkę chce okraść. Następnie, bankomat wydaje 40 banknotów za jednym razem z wybranej kasetki.

 

Szkodliwe oprogramowanie Tyupkin

 

Na prośbę jednej z instytucji finansowych Globalny Zespół ds. Badań i Analiz (GReAT) z Kaspersky Lab przeprowadził dochodzenie dotyczące omawianego ataku cyberprzestępczego. Szkodliwe oprogramowanie zidentyfikowane i nazwane przez Kaspersky Lab Backdoor.MSIL.Tyupkin zostało jak dotąd wykryte w bankomatach w Ameryce Łacińskiej, Europie i Azji.

 

„W ostatnich kilku latach zaobserwowaliśmy znaczny wzrost liczby ataków na bankomaty przy użyciu urządzeń do klonowania kart płatniczych oraz szkodliwego oprogramowania. Teraz jesteśmy świadkami naturalnej ewolucji tego zagrożenia, w której cyberprzestępcy pną się w górę łańcucha i atakują instytucje finansowe bezpośrednio. Dokonują tego poprzez samodzielne infekowanie bankomatów lub przeprowadzanie ataków ukierunkowanych na banki. Szkodliwe oprogramowanie Tyupkin jest przykładem wykorzystywania przez osoby atakujące słabych punktów infrastruktury bankomatów” – powiedział Vicente Diaz, główny badacz ds. bezpieczeństwa, Globalny Zespół ds. Badań i Analiz (GReAT), Kaspersky Lab. „Zalecamy bankom zbadanie bezpieczeństwa fizycznego swoich bankomatów oraz infrastruktury sieci i rozważenie zainwestowania w odpowiednie rozwiązania bezpieczeństwa”.

 

„Przestępcy nieustannie identyfikują nowe sposoby rozwijania swoich metodologii w celu popełniania przestępstw. Istotne jest to, by państwa członkowskie były włączone w działania zapobiegawcze i informowane o aktualnych trendach w dziedzinie cyberzagrożeń” – powiedział Sanjaw Wirmani, dyrektor działu Digital Crime Centre, Interpol.

 

Jak banki mogą zmniejszyć ryzyko

  • Zbadać bezpieczeństwo fizyczne swoich bankomatów i rozważyć zainwestowanie w wysokiej jakości rozwiązania bezpieczeństwa.

 

  • Wymienić wszystkie blokady oraz klucze uniwersalne w górnej pokrywie bankomatów i zrezygnować z ustawień domyślnych producenta.

 

  • Zainstalować alarm i dopilnować, aby był sprawny. Cyberprzestępcy stojący za oprogramowaniem Tyupkin zainfekowali tylko bankomaty, na których nie zainstalowano alarmu bezpieczeństwa.

 

  • Zmienić domyślne hasło BIOS-u bankomatów.

 

  • Dopilnować, aby maszyny posiadały uaktualnioną ochronę antywirusową.

 

Źródło: Kaspersky Lab Polska

Przyszłość płatności w Polsce według ekspertów

Przyszłość płatności zarówno w Polsce, jak i na całym świecie leży przede wszystkim w urządzeniach mobilnych. Polacy jednak wciąż pozostają wierni gotówce, a karty płatnicze, które na świecie już od dawna są standardem, uważają za nowoczesne rozwiązanie. Które z innowacyjnych form płatności mają więc u nas szanse na powodzenie? Odpowiadają eksperci z Ingenico, foodpanda, mytaxi oraz Billonu.

 

Spośród wszystkich dostępnych na rynku form płatności, najpopularniejsza nadal jest gotówka – aż 82% wszystkich płatności detalicznych w Polsce dokonywanych jest tą metodą, choć aż 66% Polaków posiada karty płatnicze1. Jak twierdzi większość ekspertów, szybko postępujący rozwój technologiczny dość jasno wskazuje kierunek zmian. Popularność gotówki będzie malała na rzecz rozwiązań bezgotówkowych dokonywanych przede wszystkim z poziomu smartfona, z którym większość jego użytkowników, praktycznie się nie rozstaje. Smartfony zastępują nam już nie tylko aparaty fotograficzne czy kalendarze, ale też pozwalają na realizację usług, które do tej pory wykonywaliśmy za pomocą rozmów telefonicznych, jak np. zamawianie jedzenia czy taksówki.

 

Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający mytaxi:Wdrażanie innowacyjnych systemów płatności stanowi wielkie wyzwanie. Kluczowe jest zapewnienie wygody, transparentności, ale przede wszystkim bezpieczeństwa transakcji. Zanim przekonamy użytkownika do dokonania płatności w nowy, niestandardowy sposób musi on nam najpierw w 100% zaufać. Tak się stało w przypadku naszej aplikacji. Już 40% naszych pasażerów korzysta z płatności bezgotówkowych. Jako pierwsi na rynku taxi wprowadziliśmy możliwość płacenia za przejazd za pomocą aplikacji mobilnej – bez konieczności korzystania z czytników zewnętrznych czy przechodzenia na strony obsługujące transakcje mobilne. Trudno wyobrazić sobie bezpieczniejsze i wygodniejsze narzędzie – taksówkę zamówimy i zapłacimy za nią posiadając przy sobie wyłącznie telefon.

 

Na rynku płatności pojawiają się coraz to nowe rozwiązania płatnicze, które w zamyśle ich twórców mają być bezpieczniejsze, szybsze i zarazem wygodniejsze w obsłudze niż te obecnie stosowane. Przewidywania ekspertów rynkowych są zgodne – rozwiązania płatnicze będą migrować w stronę płatności mobilnych. Barierą dla ich popularyzacji może być fakt, że na rynku dostępnych jest obecnie wiele rozwiązań dedykowanych płatnościom on-line, które oferują zbliżoną funkcjonalność.

 

Michał Rokosz, dyrektor zarządzający foodpanda.pl: To, czym kierują się klienci foodpanda przy zamawianiu posiłków z restauracji za pomocą serwisu czy aplikacji mobilnej, to przede wszystkim wygoda i oszczędność czasu. Przenosimy zamówienia z tradycyjnych sposobów, jakimi są ulotki czy ogłoszenia do serwisu online, oferując przy tym wygodne i w pełni bezpieczne sposoby regulowania rachunku przy zamawianiu posiłku. Polacy dopiero oswajają się z funkcjonalnościami, jakie oferują usługowe aplikacje mobilne. Ich twórcy, aby zbudować zasięg, muszą przede wszystkim zadbać o prostotę. Dodatkowo aplikacje muszą umożliwiać płatność wyłącznie przy użyciu telefonu. Wygra to rozwiązanie, które zaoferuje system dla klienta najbardziej komfortowy i bezpieczny, a dla akceptanta łatwy w implementacji i skalowalny.

 

Cyfrowa gotówka

 

Współczesne rozwiązania bezgotówkowe zmierzają w kierunku zwiększenia wygody użytkownika. Najlepszym potwierdzeniem są liczby użytkowników wybierających opcję zapłacenia za zakupy w sklepie telefonem z wbudowaną technologią NFC, czy też robiące przelewy bankowe z aplikacji mobilnej dostarczonej przez bank. Zmiany przepisów unijnych oraz dostosowanie do nich polskiego prawa przynoszą kolejne możliwości – oprócz pieniędzy w postaci banknotów lub w formie elektronicznej, pozwoliły na stworzenie cyfrowej gotówki. Czy i jak uda się do takich rozwiązań przekonać Polaków, którzy mimo postępującej smartfonizacji, wciąż najchętniej wybierają gotówkę?

 

Robert Kałuża, członek zarządu Billon – cyfrowej gotówki: Billon to właśnie gotówka, tylko w postaci cyfrowej, więc mamy nadzieję, że Polacy docenią wygodę tego rozwiązania. Billon jest bezpłatny (poza niewielką opłatą podczas wymiany na gotówkę tradycyjną) i tak jak gotówka jest przekazywany natychmiastowo do odbiorcy. W transakcjach z cyfrową gotówką nie ma pośredników, a nawet nie jest konieczny dostęp do Internetu. W ten sposób, dzięki aplikacji ściągniętej na dwa telefony, będziemy mogli przekazywać sobie pieniądze natychmiast i za darmo. Dla osób korzystających z cyfrowej gotówki skończą się więc opłaty za przelewy, a także problem z oczekiwaniem na dokonanie transakcji. Sądzimy, że te atuty spowodują, że Polacy zaakceptują cyfrową gotówkę, o czym już wkrótce będziemy mogli się przekonać.

 

Terminale przyszłości

 

Aby można było mówić o rewolucji w płatnościach potrzebne będą również zmiany po stronie akceptantów płatności. Obecnie aż 60% płatności realizowanych jest w punktach sprzedaży, które nie są przystosowane do realizowania płatności bezgotówkowych2. Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie sytuacja ta powinna ulec znacznej poprawie na korzyść płatności bezgotówkowych. Od 1 lipca 2014 opłata interchange spadła z poziomu 1,6 procent do 0,5 procent. Obniżenie kosztów obsługi transakcji kartowych na pewno spowoduje, że coraz więcej sprzedawców inwestować będzie w terminale płatnicze. Decyzja ta może okazać się dla sprzedawców jeszcze korzystniejsza, jeśli skorzystają oni z oferty mobilnych terminali płatniczych, tzw. mPOSów.

 

Piotr Waś, Country Manager Ingenico na Polskę i kraje Bałtyckie: Wyobraźmy sobie, że wybierając się na festiwal muzyczny, mecz lub bazar z warzywami tuż za rogiem nie musimy mieć przy sobie ani złotówki. Dziś staje się to możliwe dzięki rozwiązaniu mPOS – niewielkich rozmiarów urządzeniom, które łącząc się ze smartfonem lub tabletem oferują możliwości do niedawna zarezerwowane dla tradycyjnych terminali płatniczych. Dobrym przykładem jest tu urządzenie Ingenico iCMP, które niebawem pojawi się w ofercie Polskich ePłatności. W czym tkwi potencjał mPOS? Po pierwsze – w kosztach. Urządzenia iCMP są znacznie tańsze w eksploatacji niż terminale stacjonarne. Tym samym, stają się dostępne w zasadzie dla każdego. Kolejnym atutem jest ich prostota. Obsługa urządzeń iCMP jest równie łatwa jak obsługa smartfona. Po trzecie, jest to rozwiązanie idealnie dla „początkujących” użytkowników – firm nieposiadających doświadczenia w honorowaniu kart. Urządzenia typu mPOS to niewątpliwie jedne z najbardziej obiecujących produktów w naszej ofercie. Mają one potencjał, by zrewolucjonizować płatności, zwłaszcza w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw.

 

1Według raportu „Zwyczaje płatnicze Polaków” przygotowanego przez NBP

2Według raportu „Zwyczaje płatnicze Polaków” przygotowanego przez NBP

 

 Źródło: Informacja prasowa

W jaki sposób płacisz za zakupy ? Przyzwyczajenia i trendy w używaniu kart płatniczych w Europie

Możliwości płatności bezgotówkowych stale rosną – do dyspozycji mamy m.in. karty płatnicze, płatności elektroniczne, wirtualne waluty. Wszystko to ma wpływ na handel i oczywiście konsumentów. Wśród krajów europejskich można jednak dostrzec duże różnice w akceptowaniu nowych form płatności. SIX Payment Services, wiodący w Europie agent rozliczeniowy podsumowuje swoje doświadczenia.

 

 Niemcy: Pewność i bezpieczeństwo

W Niemczech pożyczanie pieniędzy nie jest popularne, dlatego karty kredytowe przez długi czas pozostawały produktem niepopularnym. Z drugiej strony wygoda płatności kartą jest dostrzegana poprzez silny wpływ oraz popularność kart debetowych . Wyjątkiem pozostają małe płatności. Z tego też powodu płatności bezdotykowe, dedykowane do niewielkich kwot, nie są jeszcze powszechne.

Niemcy są również trudnym rynkiem dla nowych systemów płatności. Mimo, że przedsiębiorcy są skłonni wprowadzać innowacyjne systemy, klienci pozostają na tyle konserwatywni, iż konieczne jest stopniowe budowanie ich zaufania do nowych rozwiązań.

Jednocześnie Niemcy są entuzjastami zakupów online, gdzie płatności realizowane są kartą. Dzięki temu niemiecki rynek e-commerce w ostatnich latach rozwija się bardzo dynamicznie..

 

Włochy: karta przedpłacona zamiast konta bankowego

We Włoszech nadal króluje gotówka, jednak karty stale zyskują na popularności. Szczególnym uznaniem cieszą się karty przedpłacone. Stopień ubankowienia włoskiego społeczeństwa jest dość niski, a w takiej sytuacji banki i poczta preferują wydawanie kart o zminimalizowanym ryzyku kredytowym. Jednak głównym powodem, dla którego karty kredytowe są stosunkowo mało popularne jest fakt, iż Włosi nadal bardziej ufają “bezpiecznej” gotówce, a niepewność gospodarcza kraju związana z kryzysem nie jest czynnikiem zachęcającym do zmiany tych upodobań. Z drugiej strony, naprzeciw kartom i innym metodom elektronicznych płatności wychodzą włoscy regulatorzy, którzy uruchamiając elementy walki z korupcją i szarą strefą wprowadzili maksymalną kwotę płatności gotówkowej w wysokości 1000 EUR.

 

Szwajcaria, Luksemburg i Lichtenstein: sprawa pierwszorzędna

W tych krajach płatności bezgotówkowe są czymś zupełnie oczywistym, a dodatkowo silny wzrost wykazuje rynek zakupów online. Dla obywateli Szwajcarii i Lichtensteinu posługujących się na co dzień frankiem szwajcarskim, realizacja płatności kartą w sąsiednich krajach o odmiennej walucie jest niezwykle komfortowa. Płacąc kartą nie muszą zastanawiać się czy i ile franków w danej chwili wymienić.

W trzech przedstawionych krajach karty debetowe są bardziej popularne niż kredytowe, więc potencjał wzrostu tych ostatnich jest wysoki. Popularność mogą również zdobyć nowe technologie, jak płatności mobilne, które są kolejnym etapem rozwoju rynku.

 

Austria: silny wzrost

Dzięki dobrej sytuacji gospodarczej, płatności kartą wykazują od 2013 roku silny wzrost, głównie kartami debetowymi. Wprowadzenie płatności zbliżeniowych powinno przyspieszyć wzrost tego rynku. Przeprowadzono pierwsze próby płatności zbliżeniowych z wykorzystaniem smartfonów – jednak ten system płatności jest jeszcze we wczesnej fazie rozwoju.

 

Polska i Węgry: W przyjaźni z technologią

Na skutek sytuacji geopolitycznej silny rozwój gospodarczy tych dwóch państw został zapoczątkowany później niż państw zachodnich. Polska i Węgry niejako „przeskakując” pewne etapy rozwoju technologicznego w zakresie płatności i bankowości, korzystają obecnie z bardzo nowoczesnej infrastruktury płatności bezgotówkowych. Co więcej, w tych krajach nowe technologie są szybko akceptowane.

W Polsce udział płatności gotówkowych wciąż pozostaje wysoki, sięgający blisko 90%, jednak Polacy coraz częściej korzystają z kart płatniczych. Jesteśmy w czołówce europejskich państw, jeśli chodzi o adaptację technologii zbliżeniowej, a statystyki potwierdzają dobre perspektywy wzrostu na rynku płatności bezgotówkowych. W Polsce na początku roku 2014 w obiegu funkcjonowało blisko 35 milionów kart płatniczych. Ogólna liczba transakcji bezgotówkowych wzrosła z 312,8 milionów w pierwszym kwartale 2013 roku do 378,4 milionów w pierwszym kwartale 2014 roku, co stanowi wzrost o ponad 20%. Od wielu lat zmieniają się również przyzwyczajenia Polaków związane z użytkowaniem kart. Coraz więcej (ponad 60%) transakcji to transakcje płatnicze w terminalach POS. Pozostała część (40%) stanowią wypłaty z bankomatów.

 

Skandynawia: Społeczeństwo bezgotówkowe

Kraje skandynawskie są na czele w akceptacji płatności bezgotówkowych. Karty są główną metodą płatności we wszystkich sferach życia. Często karta jest jedyną dostępną metodą płatności, a w sklepach i restauracjach gotówka nie jest mile widziana. Skandynawowie wymieniają higienę, bezpieczeństwo, wygodę oraz zmniejszenie ryzyka, iż staniemy się ofiarą przestępstwa, jako główne powody takiego podejścia.

Popularność płatności bezgotówkowych zdecydowanie utrzymuje się w trendzie wzrostowym, mimo, że w wielu krajach to rozwiązanie nie jest jeszcze formą przez klientów preferowaną. Z dużym prawdopodobieństwem Europa podąży śladem Skandynawii, ponieważ korzyści z płatności bezgotówkowych są niepodważalne.

 

Źródło: SIX Payment Services

Płacisz kartą – w razie problemów odzyskasz pieniądze

Po dwóch latach od upadku OLT Express, Polacy ponownie mogą spotkać się z problemami, jakie przyniosła upadłość linii lotniczych. Ich źródłem mogą okazać się linie 4You Airlines, których działania zaniepokoiły UOKiK. W związku z tym, Expander przypomina, że w sytuacji, gdy płatności za bilety czy dowolne inne zakupy, dokonaliśmy kartą płatniczą, możemy liczyć na pomoc banku w razie kłopotów w odzyskaniu pieniędzy. Nie dotyczy to natomiast płatności gotówką lub przelewem.

 

UOKIK zwrócił się do prokuratury o zbadanie działalności spółki 4You Airlines, która chce utworzyć nowe linie lotnicze w naszym kraju. Sprzedawała ona już nawet bilety. Niestety w ostatnim czasie w mediach pojawia się coraz więcej informacji sugerujących, że ci którzy je kupili mogą nie mieć szansy na ich wykorzystanie. Jeśli tak się stanie, Polacy po raz kolejny będą mogli przekonać się, że płacenie kartą daje większe bezpieczeństwo niż gotówką czy przelew. W sytuacji, gdy sprzedawca nas oszuka, ogłosi upadłość lub z innego względu nie dotrzyma umowy, to ci, którzy zapłacili „plastikiem” będą mieli przewagę. W odzyskaniu pieniędzy pomogą im bowiem ich banki. Pozostałym będzie znacznie trudniej.

 

Charge Back na straży naszego portfela

Płacący kartami są na uprzywilejowanej pozycji dzięki temu, że organizacje płatnicze stworzyły specjalne regulacje chroniące konsumentów. Zgodnie z nimi, transakcje dokonane kartą można wycofać, korzystając z usługi Charge Back. Oczywiście cofnięcie płatności jest możliwe tylko w określonych sytuacjach oraz pod warunkiem, że będziemy przestrzegać pewnych zasad. Na pomoc banku
w odzyskaniu pieniędzy możemy liczyć m. in. gdy zakupiony towar czy usługa nie zostały nam dostarczone lub gdy są niezgodne z umową. Trzeba jednak dodać, że warunkiem uruchomienia procedury Charge Bank jest to, że klient musi najpierw bezpośrednio od sprzedającego czy usługodawcy domagać się zwrotu środków lub naprawienia szkody. Dopiero jeśli to nic nie da, może poprosić o pomoc bank, wydawcę karty, którą dokonał płatności.

 

Gdy słuchawka milczy, wystarczą dokumenty

Co istotne, jeśli sprzedawca nie odpowie na naszą reklamację lub przekroczy czas, jaki ma na jej rozpatrzenie, również możemy zgłosić się do banku w celu uruchomienia procedury Charge Bank. Ważne jest jednak, aby wszystko dobrze udokumentować. Jeśli padliśmy ofiarą oszusta, który nie odbiera od nas telefonu oraz nie odpowiada na pisma i maile, to należy udowodnić, że podejmowaliśmy próby kontaktu. Dowodem może być np. kopia wysłanej reklamacji lub billing pokazujący, że próbowaliśmy wyjaśnić sprawę telefonicznie. Jako załącznik do reklamacji, warto dodać kopię umowy lub inne dokumenty potwierdzające, że usługa, za którą zapłaciliśmy kartą nie została wykonana lub że była ona niezgodna z zawartą umową. Dobre udokumentowanie zaistniałej sytuacji znacznie zwiększa szanse na odzyskanie naszych pieniędzy.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Kieszonkowe najlepszą metodą edukacji finansowej

Początek września to dla dzieci czas powrotu do szkoły. Warto jednak pamiętać, że zajęcia w klasie nie nauczą naszych pociech wszystkich umiejętności potrzebnych w dorosłym życiu. Najlepszym przykładem są finanse, o których dziecko nie dowie się zbyt wiele w szkolnej ławce. Expander zachęca, aby oswajać najmłodszych z pieniędzmi oraz uczyć ich oszczędności już od najmłodszych lat. Najlepszą formą jest wypłata kieszonkowego.

 

Rodzice decydując się na dawanie dziecku kieszonkowego, często zastanawiają się nad kwotą i sposobem przekazywania pieniędzy. Na tym etapie bardzo ważną rzeczą jest wyznaczenie wspólnych zasad oraz ich przestrzeganie. Po pierwsze powinniśmy ustalić, jakie rzeczy kupujemy dziecku my, a jakie ono, z pieniędzy otrzymywanych w ramach kieszonkowego. Po drugie – nie należy dawać dodatkowych pieniędzy, jeśli powierzone środku zostaną zbyt szybko roztrwonione. Dzięki temu skuteczniej nauczymy dziecko oszczędzania i gospodarowania pieniędzmi oraz pokażemy, że zakup droższych rzeczy wymaga pewnych wyrzeczeń.

Zalety odkładania pieniędzy warto wzmacniać poprzez wypłatę odsetek. Oczywiście muszą one być wyższe niż na lokacie bankowej, gdyż w przeciwnym razie dziecko nie zauważy korzyści. Przykładowo, jeśli w danym miesiącu nie wyda wszystkich pieniędzy, to następne kieszonkowe można podnieść o połowę kwoty, jaką udało mu się zaoszczędzić. Gdy dziecko już oswoi się z oszczędzaniem, warto spróbować także z pojęciem kredytu. Dla przykładu, w jednym miesiącu może dostać o połowę wyższe kieszonkowe, ale następna „wypłata” wyniesie tylko jedną czwartą zwykłej kwoty.

 

W wypadku nieco starszych dzieci warto rozważyć założenie dziecięcego konta bankowego i przelewanie na nie kieszonkowego. Taki rachunek jest zwykle bardzo tani lub nawet bezpłatny. Wydawane są do niego również karty płatnicze. Dzięki temu dziecko może w praktyce nauczyć się korzystania z bankomatu, wykonywania przelewów i tego, jak obsługiwać system bankowości elektronicznej.

 

Wielu rodziców nie podejmuje tego kroku i nie otwiera dziecku konta ponieważ obawiają się braku kontroli nad wydatkami dziecka. Aby zapobiec roztrwonieniu wszystkich pieniędzy, opiekunowie mogą jednak ustalić swój numer telefonu jako ten, na który będą przychodziły hasła sms potrzebne do zatwierdzenia operacji. Na kacie płatniczej mogą natomiast ustanowić niskie limity bezpieczeństwa.

 

Przy okazji warto dodać, że niemal wszystkie konta tego typu mogą być otwierane, gdy dziecko ma już co najmniej 13 lat. Wyjątkiem jest oferta PKO BP i jego „ PKO Konto Dziecka”. Jest ono kierowane do najmłodszych, dlatego wyższy jest tam również poziom ochrony. Dziecko może oczywiście samodzielnie zlecać różnego rodzaju operacje. Wymagają one jednak każdorazowego zaakceptowania przez rodzica. Okazuje się więc, że już od najmłodszych lat można zacząć praktyczną naukę finansów, a taka edukacja na pewno zaprocentuje w przyszłości.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

SIX Payment Services potwierdza dobre perspektywy wzrostu na rynku płatności elektronicznych

Grupa SIX, działająca na arenie międzynarodowej, szwajcarska firma oferująca usługi bezgotówkowego obrotu płatniczego, realizację krajowych i międzynarodowych płatności kartą, rozliczeń międzybankowych, handlu papierami wartościowymi oraz ich przetwarzania w kilkudziesięciu krajach świata, zaprezentowała dane, które potwierdzają obiecujące perspektywy wzrostu na rynku płatności bezgotówkowych.

SIX Payment Services, pion usług płatniczych grupy i jeden z największych agentów rozliczeniowych w Europie,przeanalizował wyniki Grupy SIX w porównaniu z, opublikowanymi przez Narodowy Bank Polski (NBP), kwartalnymi raportami dotyczącymi rynku płatniczego w Polsce.

 

Przedstawione przez NBP raporty pokazują zdecydowanie wzrostowy trend w dziedzinie płatności bezgotówkowych. Dane obejmujące analogiczne okresy w 2013 i 2014 roku, w ujęciu rok do roku, pokazują wzrosty w ilości kart płatniczych w Polsce, liczbie transakcji bezgotówkowych oraz wartości zawartych transakcji bezgotówkowych.

 

Ogólna liczba transakcji bezgotówkowych w Polsce wzrosła z 312,8 milionów w pierwszym kwartale 2013 roku do 378,4 milionów w pierwszym kwartale 2014 roku. Wartość transakcji bezgotówkowych w pierwszym kwartale 2014 roku w Polsce wyniosła 30,955 miliarda złotych, podczas gdy w analogicznym okresie w roku 2013 wyniosła 27,259 miliarda złotych. W tym samym czasie liczba kart płatniczych wydanych w Polsce wzrosła do 34,74 milionów w pierwszym kwartale bieżącego roku, osiągając wzrost o ponad milion kart (3,3 procent) w ujęciu rok do roku. Zauważalna jest zmiana średniej wartości transakcji, na którą istotny wpływ ma popularyzacja zbliżeniowej formy akceptacji kart dla płatności niskokwotowych w Polsce. Zaledwie w ciągu roku wartość ta spadła z 87 PLN do 81 PLN.

 

Obserwując rozwój rynku płatności bezgotówkowych w 2014 roku, widzimy znaczące zmiany na rynku, które pozytywnie wpływają na trendy wzrostowe. SIX oczekuje, że liczba transakcji zawartych w tym roku znacząco przekroczy zeszłoroczne wyniki, powiedział Paweł Markowski, dyrektor regionalny SIX Payment Services na Europę Środkowo-Wschodnią. SIX Payment Services spodziewa się również wzrostu znaczenia handlu detalicznego online oraz postępującej integracji różnych kanałów sprzedaży. Jednocześnie, agenci rozliczeniowi muszą pamiętać o oczekiwaniach klientów, dla których proces płatności powinien być jak najprostszy i jak najwygodniejszy.
Trendy na polskim rynku idą w parze z ogólnymi wynikami publikowanymi przez SIX. W zeszłym roku Grupa poprawiła wyniki we wszystkich sferach biznesowych, zwiększyła swoją zyskowność i znacząco poprawiła zysk operacyjny. Dobre wyniki to rezultat nie tylko wykorzystania poprawiającej się sytuacji na rynku, ale także spójnego ukierunkowania oferty usług i całej organizacji na wymagania klientów krajowych i międzynarodowych. Częściowy wpływ na te wyniki miała zwiększona aktywność na rynkach finansowych oraz ekspansja w ramach międzynarodowej działalności, szczególnie w obszarze obsługi płatności.

 

Pion usług płatniczych grupy, obecny również na polskim rynku SIX Payment Services,osiągnął w ubiegłym roku 15-procentowy wzrost przychodów operacyjnych. Odnotowano również nowy rekord sprzedaży terminali płatniczych. Wartość płatności dokonanych za pośrednictwem SIX wyniosła 50,648.9 mln CHF, 20,5% więcej niż w roku poprzednim, a liczba transakcji dokonanych przy użyciu kart debetowych i kredytowych wzrosła o 12,9% do 2,980.5 mln.

Dysponując nowoczesną infrastrukturą informatyczną, SIX oferuje szybką i bezpieczną realizację transakcji pomiędzy posiadaczami kart, wydawcami kart i sprzedawcami. Ponadto, dzięki kompleksowej ofercie, umożliwia akceptowanie kart płatniczych zarówno w punktach sprzedaży jak również w handlu internetowym.

 

Wśród polskich klientów SIX Payment Services znajdują się wiodące marki z branży handlowej, spożywczej, hotelowej i gastronomicznej.

 

Źródło: SIX Payment Services

Płacenie kartą pomaga uniknąć oszustwa

W czasie wakacji często pozwalamy sobie na więcej – chcemy aby był to czas relaksu i wypoczynku, a nie zmartwień i oszczędności. Płacąc za wakacyjne wyjazdy powinniśmy jednak zachować ostrożność. Gdy jest to możliwe warto regulować urlopowe rachunki za pomocą karty.  Dzięki temu, gdy biuro podróży czy hotel odrzuci naszą reklamację, wtedy bank może pomóc nam odzyskać pieniądze. Expander przypomina jednak, że taki sposób płatności może też mieć negatywne konsekwencje. Dzięki temu usługodawcy mogą odzyskać pieniądze, gdy to my spowodujemy jakieś  szkody.  

 

Okres wakacji to jeden z tych momentów w roku kiedy rosną wydatki w domowym budżecie. Wyjeżdżający na wczasy zwykle chcą spędzić czas na przyjemnościach, a to kosztuje. Bywa, że podczas letniego wypoczynku zapominamy o tym, że w życiu nie wszystko idzie po naszej myśli. Kłopotem na wakacjach może być np. niedotrzymanie przez organizatora wyjazdu warunków, jakie obiecywał nam
w momencie, gdy dokonywaliśmy rezerwacji. Problemy mogą się oczywiście pojawić także w sytuacji, gdy sami organizujemy swój wyjazd. Zarezerwowany apartament z tarasem i pięknym widokiem na miejscu może okazać się pokojem z jednym oknem, z którego widać jedynie ścianę sąsiedniego budynku. W najgorszym przypadku może się nawet okazać, że ktoś nas oszukał i pensjonat, w którym mieliśmy nocować nie istnieje.

 

Z wyjątkiem oszustwa, w powyższych sytuacjach, możemy oczywiście domagać się rekompensaty od biura podróży czy hotelu. Co jednak, jeśli nasza reklamacja nie zostanie uznana lub nie otrzymamy żadnej odpowiedzi? Wtedy pozostaje droga sądowa czy też zgłoszenie oszustwa na policji. Pieniędzy możemy jednak nigdy nie odzyskać lub może to wymagać dużego wysiłku.

 

Istnieje jednak łatwiejszy sposób na odzyskanie swoich pieniędzy od nieuczciwego usługodawcy czy sprzedawcy. Jest on jednak dostępny tylko dla tych, którzy płatności dokonali za pomocą karty. Jeśli mamy taką możliwość, to warto wybierać tą formę płatności, gdyż wtedy możemy liczyć na pomoc instytucji finansowej. Organizacje płatnicze stworzyły bowiem specjalne regulacje chroniące konsumentów. Zgodnie z nimi transakcje dokonane kartą można wycofać za pomocą usługi chargeback.

 

Aby liczyć na taką pomoc należy jednak przestrzegać pewnych zasad. Przede wszystkim bank może nam pomóc tylko jeśli podjęliśmy próbę kontaktu ze sprzedającym czy usługodawcą i domagaliśmy się zwrotu środków lub naprawienia szkody, ale nie przyniosło to rezultatu. Jeśli otrzymamy odpowiedź odmowną lub nie otrzymamy żadnej odpowiedzi, dopiero wtedy należy poprosić o pomoc bank, który wydał kartę.
W reklamacji należy opisać zaistniałą sytuację.

 

Jako załącznik warto przedstawić kopię umowy lub inne dokumenty potwierdzające, że usługa za którą zapłaciliśmy nie została wykonana lub że była ona niezgodna z zawartą umową. Mogą to być np. zdjęcia zrobione przez nas w hotelu oraz dla porównania te, jakie zostały zamieszczone w folderze reklamowym lub opis pokoju w umowie. Jeśli padliśmy ofiarą oszusta, który nie odbiera od nas telefonu oraz nie odpowiada na pisma i maile, to należy udokumentować, że podejmowaliśmy próby kontaktu. Dowodem na to może być np. kopia wysłanej reklamacji lub billing pokazujący, że próbowaliśmy wyjaśnić sprawę telefonicznie. Dobre udokumentowanie zaistniałej sytuacji znacznie zwiększa szanse na to, że bank zwróci pieniądze.

 

Druga strona medalu

Warto jednak dodać, że płatność dokonana za pomocą karty daje też pewne przywileje usługodawcom. Część hoteli czy wypożyczali samochodów wymaga przy rezerwacji podania numeru karty kredytowej.  Jeśli to my wyrządzimy jakąś szkodę, usługodawca może obciążyć kosztami naszą kartę. Stanie się tak np. gdy zniszczymy jakiś sprzęt w pokoju hotelowym. Po powrocie z wakacji możemy też zobaczyć na swojej karcie obciążenia z tytuły mandatów za przekroczenie prędkości. Może się tak zdarzyć, jeśli fotoradar zrobi nam zdjęcie w wypożyczonym samochodzie. Wtedy po pewnym czasie mandat przychodzi do wypożyczalni, a ta obciąża nim kartę klienta.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander