Archiwa blogu

Październik miesiącem wyboru niższej stawki podatkowej

Otrzymując pierwszy w roku przychód z wynajmu mieszkania właściciel ma minimum 20 dni, aby wybrać w jaki sposób rozliczać się będzie z tego tytułu z fiskusem. Do wyboru jest ryczałt (8,5%) oraz tzw. skala (18 i 32%). Pierwsze rozwiązanie jest popularne wśród osób mających co najwyżej 1-2 mieszkania na wynajem. Przeciętny podatnik, który wybrał ryczałt, osiąga przychód na poziomie 17,4 tys. zł – wynika z danych Ministerstwa Finansów za 2013 r.

Większość studentów znalazła już mieszkania, za których wynajem będą w najbliższych miesiącach płacić. Właściciele takich nieruchomości dochody z wynajmu muszą opodatkować. Jeśli osoba fizyczna w październiku otrzymała pierwszy w tym roku przychód, ma jeszcze czas, aby wybrać jak z tego tytułu chciałaby rozliczać się z fiskusem.

 

W październiku czas na wybór dla nowych inwestorów

 

Osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej w zakresie wynajmu mieszkań ma do wyboru dwa sposoby rozliczeń:

 

1) za pomocą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (stawka 8,5%),

2) na zasadach ogólnych (stawki progresywne 18% od dochodu do kwoty 85 528 zł i 32% od każdej złotówki dochodu powyżej tej kwoty).

 

Domyślnym sposobem rozliczania z fiskusem jest w tym wypadku rozliczenie na zasadach ogólnych. Jeśli podatnik dopiero wynajął pierwsze mieszkanie, to o chęci skorzystania z ryczałtu musi poinformować urząd skarbowy do 20 dnia miesiąca następującego po tym, w który otrzymał pierwszy przychód z wynajmu. Jeśli właściciel nie zdąży w tym terminie, to kolejnym „okienkiem transferowym” jest dopiero styczeń (do 20 dnia). Wtedy można w urzędzie skarbowym zadeklarować chęć odmiennego niż dotychczas rozliczania się z fiskusem.

Nie powinno więc dziwić, że miesiącami, w których internauci są najbardziej zainteresowani kwestią podatków związanych z wynajmowaniem mieszkania są właśnie styczeń i październik.

 

Potwierdzają to dane firmy Google, które przeanalizował Lions Bank. Od lat najczęściej fraza „podatek wynajem” wpisywana jest w wyszukiwarkę w styczniu. Drugim momentem sporego zainteresowania internautów tym tematem jest październik, kiedy to jednak ilość zapytań jest o 31% niższa niż w styczniu. Najmniej dylematów podatkowych nurtuje właścicieli mieszkań na wynajem w maju. Wtedy zainteresowanie tematem jest przeciętnie o połowę niższe niż w styczniu.

 

Dochód to przychód minus koszty

 

Jak wybrać, aby możliwie ograniczyć wielkość płaconych podatków? Przede wszystkim należy zrozumieć różnicę w obu systemach rozliczeń. Na pierwszy rzut oka wydaje się bowiem, że najbardziej atrakcyjną formą rozliczeń dla podatnika byłoby płacenie podatku o stawce 8,5%. Diabeł jak zwykle tkwi jednak w szczegółach. Niższa stawka naliczana jest od przychodu, a więc po prostu od kwoty czynszu otrzymywanego przez właściciela. W przypadku rozliczenia na zasadach ogólnych (stawka 18% i 32%) podstawą do obliczenia podatku jest nie przychód, ale dochód, a więc przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania. Jakie to mogą być koszty?

 

Odsetki od kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości, amortyzacja, podatek od nieruchomości, opłata za użytkowanie wieczyste, opłaty eksploatacyjne płacone do wspólnoty lub spółdzielni, a nawet koszty związane z zawarciem umowy najmu (np. notarialne lub prowizja pośrednika) czy nakłady na odświeżenie i wyposażenie lokalu. W efekcie może się okazać, że podatek rozliczany na zasadach ogólnych będzie, pomimo wyższej stawki, faktycznie kwotowo niższy, niż w przypadku rozliczania ryczałtem ze stawką 8,5%. Możliwe jest nawet, że osiągając przychody nie będzie trzeba płacić w ogóle podatku – np. dzięki odpisom amortyzacyjnym.

 

Ryczałt lepszy przy mniejszej skali działania

 

W praktyce wydaje się, że ryczałt jest też rozwiązaniem częściej stosowany przez osoby, które mają jedno – dwa mieszkania, które wynajmują, a więc skala ich działania jest relatywnie niewielka. Potwierdzają to dane Ministerstwa Finansów, z których wynika, że przeciętny przychód z wynajmu, którzy otrzymały osoby rozliczające się ryczałtem w 2013 roku wyniósł 17,4 tys. zł (w przeliczeniu na miesiąc daje to przychód na poziomie 1450 zł).

 

Niekwestionowanym plusem tej formy rozliczeń jest prostota – wystarczy pomnożyć kwotę otrzymanego czynszu przez 8,5% i właściciel już otrzymuje wynik, który stanowi jego zobowiązanie podatkowe. Minusem jest natomiast niemal brak możliwości optymalizowania wysokości płaconych danin, która jest możliwa do przeprowadzenia w przypadku płacenia podatku od dochodu z wynajmu.

 

Warianty amortyzacji lokali mieszkalnych

 

Jednym z kosztów, który może obniżyć zobowiązanie podatkowe w przypadku wynajmu mieszkania jest amortyzacja. Jest to szczególnie lubiany prze właścicieli typ kosztu, bo nie powoduje w danym momencie wydatków, a jedynie ma obrazować zużycie środka trwałego jakim jest mieszkanie. Właściciele mieszkań mogą zastosować stawkę amortyzacji lokalu na poziomie 1,5% wartości prawa własności do lokalu rocznie. Dla porównania, gdy osobie przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, możliwe byłoby skorzystanie ze stawki 2,5%. Dzięki takiemu zabiegowi dochód do opodatkowania obniżyłby się rocznie dodatkowo o 3 tys. zł w przypadku mieszkania o wartości początkowej 300 tys. zł. Skutkowałoby to zmniejszeniem kwoty należnej fiskusowi, a nie miałoby żadnego bezpośredniego wpływu na faktycznie ponoszone w danym okresie koszty. W tym prostym przypadku nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania na wynajem jest więc dla właściciela korzystniejsze podatkowo niż zakup prawa własności. W jeszcze lepszej sytuacji są ci, którzy kupują co najmniej pięcioletnie mieszkania na rynku wtórnym. W tym przypadku stawka amortyzacji może wynieść nawet 10%. Takie rozwiązanie możliwe jest jednak jedynie w przypadku prawa własności do nieruchomości.

 

Przykład? Przyjmijmy, że na wynajem przeznaczono kupione na kredyt mieszkanie o wartości początkowej na poziomie 300 tys. zł. Może ono generować roczny przychód w kwocie 18 tys. zł. Właściciel w takim przypadku do kosztów może zaliczyć amortyzację (4 500 zł rocznie), podatek od nieruchomości (dla lokalu o powierzchni 50 m kw. z niewielkim udziałem w gruncie pod budynkiem można je oszacować na 55 zł w skali roku) oraz odsetki od kredytu. Uwaga! Kosztem uzyskania przychodu nie jest część kapitałowa raty obniżająca saldo kredytu. W przypadku mieszkania wartego 300 tys. zł zadłużenie na 30 lat w złotych z 10-proc. wkładem własnym, przy oprocentowaniu 4,5%, wymagać będzie opłacania odsetek w średniej wysokości 7 417zł rocznie (będą one znacznie wyższe na początku kredytowania i wyraźnie niższe pod koniec).

 

W nakreślonym przykładzie podatnik musiałby zapłacić ryczałt w kwocie 1 530 zł (8,5% przychodu). Podatek na zasadach ogólnych oszacować można natomiast na 1 085 zł w przypadku opłacania podatku 18-proc. na zasadach ogólnych i 1 929 zł, gdy podatnik wchodzi w drugi próg podatkowy. W efekcie, w założonym przypadku, opłacanie podatku według skali, a nie w formie ryczałtu, może się okazać rozwiązaniem optymalnym podatkowo (dla osób z rocznym dochodem mieszczącym się w pierwszej skali).

 Roczne obciążenia podatkowe z przychodów z tytułu wynajmowania lokalu

Wyszczególnienie
Ryczałt 8,5% Podatek na zasadach ogólnych wg skali
stawka 18% stawka 32%

Roczne przychody z najmu

18 000 zł

Koszty uzyskania przychodu

Amortyzacja

4 500 zł

Podatek od nieruchomości

55 zł

Przeciętna roczna wysokość odsetek od kredytu hipotecznego (zaciągniętego w PLN na 30 lat na całą wartość nieruchomości)

7 417 zł

Przychód / dochód do opodatkowania

18 000 zł

6 028 zł

Należny podatek

1 530 zł

1 085 zł

1 929 zł

Wymienione w przykładzie koszty nie zamykają oczywiście katalogu tych, które mogą obniżyć wysokość kwot wpłacanych na rachunek fiskusa. Do kosztów uzyskania przychodu można także zaliczyć wydatki na wyposażenie (np. meble) i remont mieszkania. Należy oczywiście pamiętać, że na potrzeby rozliczeń podatkowych trzeba posiadać dokumenty potwierdzające poniesienie kosztów np. remontu czy zakupu mebli. Najlepiej gdyby były to faktury, choć nie wykluczone jest dopuszczenie także np. paragonów – wynika z interpretacji indywidualnej z 4 marca 2013 r., sygn. IBPBII/2/415-1566/12/MW.

 

Bartosz Turek

Źródło:  Lions Bank

Szykuje się nowelizacja ustawy Prawo spółdzielcze

Ostatnio coraz częściej zdarzają się przypadki, gdzie mieszkańcy lokali spółdzielczych mają kłopoty z wykonywaniem swoich uprawnień, pomimo że postępują zgodnie z wymogami zawartymi w regulaminach i statutach. Organy administracyjne nie akceptują pełnomocnictw, a stanowiska zajmują osoby sprzyjające zarządzającym spółdzielniom.

Według obowiązującej ustawy Prawo spółdzielcze spółdzielnia jest zrzeszeniem nieokreślonej liczby osób, o zmiennym wkładzie udziałowym i składzie osobowym, który w interesie swoich członków prowadzi działalność gospodarczą. Z tego powodu nie istnieje nadrzędność pomiędzy władzami a członkami spółdzielni.

Trzeba potrafić odróżnić spółdzielnię mieszkaniową i wspólnotę – te drugie, co do zasady liczą od kilku do kilkunastu członków, podczas gdy spółdzielnię tworzy nawet kilkadziesiąt tysięcy członków. Ponadto spółdzielnia działa zgodnie z przepisami prawa cywilnego, a jej władze nie są organem administracji publicznej.

Aktualnie w Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy Prawo spółdzielcze. Zakładane jest m.in. uproszczenie postępowań spornych, które teraz są opóźniane przez żmudne postępowanie wewnątrzspółdzielcze, przed tym jak sprawa trafi do sądu. Ponadto, nowe przepisy mają bardziej udostępnić członkom spółdzielni dostęp do dokumentów finansowych, do których teraz mają tylko prawo wglądu.

Propozycja nowelizacji ustawy pojawiła się, gdy okazało się, że spółdzielnie potrafią swobodnie podchodzić do regulacji. Popularne jest nieuznawanie pełnomocnictw. Spółdzielnie uzasadniają to twierdzeniem, że wszelkie uprawnienia przysługują członkom, a nie osobom trzecim, co w świetle przepisów nie jest uprawnione.

W spółdzielniach największe znaczenie ma organ walnego zgromadzenia, który tworzony jest przez lokatorów. W praktyce jednak najważniejszą rolę mogą odgrywać kolonie i rady osiedla. Kłopotem jest to, że zajęcie stanowiska w radzie wiąże się z uzyskiwaniem płacy, którą wypłacają władze spółdzielni. Dlatego między organami spółdzielni rzadko dochodzi do nieporozumień.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Chwytaj promocje na ostatnie mieszkania

Analitycy serwisu nieruchomości Dompress.pl sprawdzili tym razem, jakie promocje mają deweloperzy na ostatnie mieszkania, które zostały w sprzedaży w ukończonych inwestycjach. O ile taniej można je kupić?

 

Polnord oferuje takie mieszkania w preferencyjnych cenach. – Zazwyczaj rabaty nie przekraczają 5 proc. Upusty dotyczą inwestycji Sopocka Rezydencja oraz dwóch gdańskich projektów – Wilanowska i Myśliwska – informuje Wioletta Ząbek reprezentująca firmę Polnord.

 

Dom Development na ostatnie mieszkania w gotowych projektach przygotowuje specjalne propozycje, które są efektem indywidualnych rozmów doradców handlowych z klientami. – Klienci mogą kupić ostatnie lokale na osiedlach z wykończeniem pod klucz lub meblami kuchennymi w cenie mieszkania – powiedział portalowi Dompress.pl Radosław Bieliński, rzecznik prasowy Dom Development.

 

Dantex ma kilka ostatnich mieszkań w zakończonym I etapie stołecznej inwestycji Dobra Wola. W sprzedaży zostały mieszkania dwupokojowe o metrażach od 57 do 68 mkw. w cenie od 7.100 zł za mkw. – Dla zainteresowanych zakupem tych lokali mamy w promocji wykończenie pod klucz w cenie 400 zł za mkw.  lub w bardzo korzystnej ofercie miejsce postojowe w garażu podziemnym – zachęca Sławomir Szczakowski, dyrektor ds. sprzedaży w Dantex.

Dolcan w gotowych inwestycjach oferuje specjalne promocje na wybrane mieszkania. Rodzaj promocji zależy od inwestycji, jej lokalizacji oraz metrażu mieszkań. – Dla przykładu na ukończonym osiedlu mieszkań bezczynszowych Kamyk Zielony na warszawskiej Białołęce wprowadziliśmy na wszystkie mieszkania obniżone ceny – 4.470 zł/mkw. (z 5.000 zł/mkw.) oraz o połowę obniżyliśmy ceny poddaszy przynależących do mieszkań na piętrach. Oznacza to oszczędności w wysokości nawet 70.000 zł. Mieszkania dostępne jeszcze w ofercie mają metraże od 65 do 117 mkw., duże ogrody i miejsca postojowe w cenie – informuje Anna Sitnik, dyrektor działu sprzedaży w firmie Dolcan.

 

Barc dwa ostatnie segmenty w kameralnym Osiedlu Przytulnym przy ul. Kadetów w Warszawie ma w mocno zrabatowanej cenie. Można je teraz kupić o jedną trzecią taniej od ceny wyjściowej. Nowoczesny segment o pow. 177 mkw. jest do wzięcia za 693 tys. zł.

Deweloper oferuje też z upustem ostatnie gotowe mieszkania w Rezydencji Kościuszki w sąsiadującym z Warszawą Piastowie. Stawki za metr spadły tam z 6.600-6.700 zł do 5.900 zł.

Ochnik Development w inwestycji Leśna Magdalenka przy ul. Słonecznej w podwarszawskiej Magdalence także oferuje do sprzedaży ostatni dom o metrażu ok. 230 mkw. w zabudowie bliźniaczej z dwoma garażami, na zalesionej działce o pow. ok. 920 mkw., w super obniżonej cenie z 1,6 mln do 990 tys. zł.

Grupa Inwest mieszkania w swoich stołecznych, ukończonych inwestycjach, które nie znalazły jeszcze nabywców proponuje z wykończeniem w standardzie pod klucz.

Dom.deweloper w swoich projektach utrzymuje ceny na stałym poziomie, ze względu na standard wykończenia i wysoką funkcjonalność oferowanych mieszkań. – Oczywiście jesteśmy otwarci na negocjacje, szczególnie jeśli chodzi o zakup kilku lokali lub np. jednego z naszych ostatnich apartamentów w inwestycji Botanica Residence we Wrocławiu – zapewnia Mirosław Półtorak prezes zarządu Dom.deweloper.

 

Oferta mieszkań w gotowych inwestycjach LC Corp w ostatnich miesiącach wyraźnie skurczyła się. – Dwa zakończone niedawno projekty, Osiedle na Woli w Warszawie oraz Osiedle Nowalia we Wrocławiu, w całości zostały sprzedane na etapie budowy. Dobre wyniki sprzedaży notujemy również w realizowanych obecnie projektach m.in. na Osiedlu Grzegórzecka 77 w Krakowie, czy Osiedlu Graniczna we Wrocławiu, w przypadku którego podjęliśmy decyzję o przyspieszeniu realizacji kolejnych etapów. W efekcie, w związku z brakiem mieszkań gotowych w ofercie, nie prowadzimy obecnie akcji promocyjnych dotyczących ostatnich mieszkań w ukończonych inwestycjach – poinformował portal nieruchomości Dompress.pl Mirosław Kujawski, wiceprezes LC Corp.

W cenach promocyjnych można kupić niektóre mieszkania w ukończonych inwestycjach firmy Euro Styl. Na gdańskim osiedlu Oliwa Park np. mieszkanie 2 pokojowe o powierzchni 63 mkw. jest teraz dostępne w cenie 7.990 zł/mkw., a cena mieszkania to 509.762 zł (poprzednio 567.820 zł). W Nowym Horyzoncie w Gdańsku-Borkowo dwa pokoje o metrażu od 36 do 54 mkw. deweloper oferuje w obniżonych stawkach 4.100 – 4.520 zł/mkw. (ceny mieszkań to ok. 155 – 223 tys. zł). Upust w zależności od lokalu wynosi 5-10 tys. zł. Mieszkania z trzema pokojami w tej inwestycji o pow. 59 – 67 mkw. są obecnie do nabycia w kwocie 4.090 – 4.223 zł za mkw. (aktualne ceny mieszkań to ok. 250 – 276 tys. zł). Przy zakupie trójki można zaoszczędzić ok. 14 tys. zł.

W projekcie Gorczycowa w Gdyni Euro Styl oferuje mieszkania 3 pokojowe o pow. 83 mkw. z upustem w cenie za 5.330 zł/mkw. Lokale objęte promocją można kupić w cenie 455 tys. zł, która obejmuje również miejsce postojowe w hali garażowej. W gdyńskim Osiedlu Morskim natomiast trzypokojowy lokal o metrażu 68 mkw. dostępny jest w cenie 4.713 zł/mkw., w cenie 321 tys. zł, która zawiera również naziemne miejsce postojowe i udział w drodze.

Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro przyznaje, że zdarza się, że w ukończonej przez firmę inwestycji zostają w sprzedaży pojedyncze mieszkania. – W aktualnej ofercie posiadamy tylko kilka takich mieszkań o pow. od 77 do 136 mkw. w cenie za mkw. od 5.700 do 6.500 zł netto. Stawki cenowe zostały obniżone o kilka procent – informuje Rafał Zdebski.

Firma Matexi Polska jak dotądnie miała potrzeby oferowania ostatnich mieszkań w promocji. – Przykładamy dużą wagę do lokalizacji i dobrego rozplanowania lokali, jak również do rozsądnej wyceny poszczególnych mieszkań na początkowym etapie sprzedaży – wyjaśnia Mirosław Bednarek, prezes Matexi Polska.

 

Okam oferuje promocje na wybrane mieszkania w ukończonych inwestycjach zarówno w warszawskim InCity, jak i w katowickiej inwestycji Dom w Dolinie Trzech Stawów. Rabaty negocjowane są indywidualnie.

 

Rafin promocje cenowe planuje na październik. Violetta Wypych, dyrektor działu handlowego Rafin wyjaśnia, że w przypadku sprzedaży ostatnich mieszkań cena ustalana jest w drodze negocjacji z każdym klientem. – Generalnie nabywcy mieszkań w naszych inwestycjach mogą liczyć na 5-8 proc. rabatu – deklaruje Violetta Wypych.

 

Firma Robyg regularnie wprowadza promocje na wybrane lokale, należy więc śledzić ofertę dewelopera.

 

W gotowych inwestycjach Ronsona jest bardzo niewiele mieszkań, które nie znalazły jeszcze nabywców. Są to najczęściej duże lokale. – W   inwestycji Sakura II na warszawskim Mokotowie dysponujemy jeszcze dwoma lokalami o powierzchni 107 mkw. Mieszkania położone są  na wyższych kondygnacjach, z których roztacza się piękny widok na okolicę. Cena mkw. kształtuje się na poziomie 8100 zł i jest nieco niższa od ceny katalogowej – zaznacza Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Ronson Development.

 

Victoria Dom w aktualnej ofercie nie ma gotowych w promocyjnych cenach. Magdalena Rurarz, dyrektor działu sprzedaży i marketingu w Victoria Dom przyznaje, że bardzo rzadko zdarza się sprzedawać firmie w promocji ostatnie mieszkania. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, rabat wynosi 200 – 300 zł/mkw. licząc od ceny ofertowej.

 

Wawel Service z kolei ma sporopromocji na ostatnie mieszkania z oferty. Deweloper do wybranych, ostatnich mieszkań w krakowskiej inwestycji Apartamenty Mochnackiego oferuje komórki lokatorskie gratis. W Warszawie firma również prowadzi aktualnie promocję na ostatnie mieszkanie w luksusowej inwestycji Mokotów Residence. W tym stołecznym projekcie trzypokojowy lokal o metrażu 76 mkw. na III piętrze (z możliwością zaaranżowania na 4 pokoje) deweloper oferuje obecnie w cenie 5.999 zł/mkw. (poprzednia cena 6.299 zł/mkw.).

 

Atal ustala promocje indywidualnie dla każdej inwestycji. Na osiedlu Atal Marina na warszawskiej Białołęce, kupującym ostatnie wole mieszkania deweloper oferuje wykończenie standard w cenie mieszkania. Lokale o powierzchni od 48 do 88 mkw. można kupić z wykończeniem za 6.300 zł/mkw. To taniej o 300 zł/mkw. od ceny katalogowej z wykończeniem standard. W krakowskim projekcie Nowy Żabiniec Atal proponuje na ostatnie mieszkania upust w wysokości 200 zł/mkw. Lokal o metrażu 74 mkw. kosztuje teraz 5.900 zł/mkw. Także w krakowskiej inwestycji – City Towers Czyżyny I firmy można kupić jeszcze ostatnie 77 metrowe mieszkania w cenie 5.500 zł/mkw. W tym przypadku stawka spadła o 400 zł/mkw.

 

 

Autor: Kamil Niedźwiedzki, analityk Dompress.pl

Ile zapłacimy za mieszkania pod koniec 2014 r.?

Obserwatorzy rynku są zgodni, że ceny mieszkań w tym roku na pewno pójdą w górę. Dlaczego? Bo popyt na własne „M” rośnie.Tylko w pierwszym kwartale bieżącego roku, w Warszawie sprzedano ponad 4 tysiące mieszkań z rynku pierwotnego.

 

Popyt rośnie

 

Jak wynika z raportu REAS w pierwszym kwartale 2014 roku całościowa liczba mieszkań w ofercie dla 7 największych miast zmniejszyła się o 4 procent niż kwartał wcześniej i była niższa o prawie 30 procent w porównaniu do II kwartału 2012 roku, kiedy na rynku było najwięcej mieszkań na sprzedaż. W ostatnich 4 kwartałach na największych rynkach sprzedano o ponad 10 procent więcej, niż w rekordowym roku 2007.

Według założeń z 2013 roku, w roku bieżącym miało sprzedać się ok. 13 tysięcy mieszkań na terenie całej Warszawy. Wyniki po I kwartale, które zazwyczaj są dużo słabsze od pozostałych wskazują, że kryzys na rynku mieszkaniowym minął. Jeśli taki wskaźnik sprzedaży będzie się utrzymywał lub stopniowo wzrastał, bieżący rok zakończy się z wynikiem około 17 tysięcy sprzedanych lokali mieszkaniowych.

 

Czy będzie drożej?

 

Operując na tym rynku zauważamy, że rośnie zainteresowanie inwestycjami, które powstają w atrakcyjnej okolicy i przyciągają korzystną ofertą cenową. Coraz częściej spotykamy się z zapytaniami Klientów zainteresowanych np. inwestycją Zakątek Cybisa na Ursynowie, czy ceny za metr kwadratowy w kolejnych etapach inwestycji będą wyższe. Z dużym prawdopodobieństwem trzeba dziś powiedzieć jasno, że ceny pójdą w górę. Pytanie tylko jak bardzo.

 

Nikogo nie dziwi, że aspekt finansowy dla większości osób planujących zakup nieruchomości ma kluczowe znaczenie. Według jednego z raportów Deloitte statystyczny Polak musi pracować około 7 lat, by zarobić na 70-metrowe mieszkanie w Warszawie. To długo, w porównaniu z Duńczykami, którzy na takie mieszkanie pracują jedynie 3 lata!

 

Klienci mają jeszcze jedną poważną obawę, która nie pozostaje bez znaczenia w świetle statystyk, które mówią o tym, że dziś ok. 3 na 4 nieruchomości nabywane są ,na kredyt. O kredyt hipoteczny będzie coraz trudniej. W przyszłym roku zacznie obowiązywać wymóg posiadania aż 10 proc. wkładu własnego, co może stanowić znacznie większą przeszkodę niż obowiązujący od tego roku wymóg posiadania 5 proc. finansowania.

 

Na razie stabilnie

 

Faktem jest, że w ostatnich miesiącach sprzedaje się więcej mieszkań niż jest wprowadzanych na rynek pierwotny, dlatego wzrost cen wydaje się nieunikniony. Jak dotąd ceny na rynku pierwotnym pozostaną stabilne w większości lokalizacji, ale część analityków rynku twierdzi, że podwyżki rzędu 10 procent już na koniec tego roku są jak najbardziej realne.

 

Autor: Łukasz Majcher, kierownik działu sprzedaży z Grupy Włodarzewska