Archiwa blogu

5 sposobów na oszczędność przy organizacji podróży

Podróże po świecie zazwyczaj wiążą się z wysokimi kosztami. Istnieje kilka prostych reguł, dzięki którym możemy w bardzo łatwy sposób oszczędzić na ich organizacji.

 

Rezerwacja lotu

Jeszcze w fazie planowania wycieczki warto skorzystać z internetowych porównywarek cen lotów (np.tanie-loty.pl). Pomogą one wyszukać wszystkie możliwe połączenia i wyodrębnią te najkorzystniejsze. Jest to szczególnie przydatne zwłaszcza podczas lotów międzykontynentalnych, gdzie w grę wchodzi międzylądowanie, a możliwych kombinacji jest kilkukrotnie więcej. Warto zarezerwować bilety bezpośrednio przez stronę linii lotniczych, dzięki czemu oszczędzisz na opłacie za wystawienie biletu.

Dojazd na lotnisko

Dojazd na lotnisko może sprawiać wiele kłopotów, chyba że mieszkamy bardzo blisko lub wybierzemy dojazd własnym autem. Parkingi zlokalizowane wokół lotnisk coraz częściej oferują wiele udogodnień zawartych w cenie. Przykładowo, jeśli zdecydujemy się zostawić swoje auto na parkingu sieci www.STARTparking.pl , w cenie 59 zł za tydzień otrzymamy nie tylko postój na strzeżonym parkingu, ale także transport na lotnisko i odbiór z niego zaraz po przylocie.

Rezerwacja noclegu
Kiedy szukamy względnie taniego noclegu, warto sprawdzić oferty hoteli za pomocą stron, które umożliwią nam porównanie poszczególnych cen, takich jak www.trivago.pl. Osoby, którym zależy na jak największej oszczędności, mogą skorzystać z pomocy www.couchsurfing.org, gdzie znajdziemy ogłoszenia osób, które udostępnią nam nocleg całkiem za darmo, a w niektórych przypadkach nawet zaoferują swoją pomoc w zwiedzaniu miasta, nie oczekując nic w zamian.

Po przylocie

Połączenia transportu publicznego sprawdź jeszcze w domu i skrupulatnie zapisz. Dostęp do sieci Wi-Fi nie zawsze będzie możliwy, a ceny transmisji danych za granicą mogą znacząco podnieść koszty całej podróży.

Ostrożnie z taksówkami

Nie bierz taksówek z poziomu przylotów, udaj się na poziom odlotów, gdzie szybko można stargować cenę z kierowcą, który nie będzie chciał wracać „na pusto” do centrum miasta. Zawsze ustalaj cenę kursu przed zamknięciem drzwi samochodu. W niektórych państwach Azji warto zapytać czy zostały uwzględnione wszystkie koszty, ponieważ często zdarza się, że na końcu trasy do ustalonej ceny doliczane są dodatkowe opłaty za np. autostrady. W Ameryce południowej za przejazd nie warto płacić wysokimi nominałami, ponieważ kierowcy mogą twierdzić, że nie mają jak wydać reszty lub będą próbować podmienić banknoty i zwrócić je mówiąc nam, że daliśmy im „fałszywkę”.

 

START Parking (www.startparking.pl) to sieć nowoczesnych i bezpiecznych parkingów rozmieszczonych wokół lotnisk w całej Polsce. Oprócz samego parkingu dla samochodu, klient otrzymuje także transport z miejsca postoju na lotnisko i z powrotem oraz gwarancję, że w przypadku jakichkolwiek opóźnień lotu powrotnego klient nie będzie obciążony dodatkowymi kosztami. Na terenie parkingów dostępne są nowoczesne, klimatyzowane poczekalnie wraz z toaletą. Wszystkie parkingi są monitorowane, dobrze oświetlone, ogrodzone oraz ubezpieczone, co zapewnia pełne bezpieczeństwo pojazdów.

 

Źródło: Corepr

Wciąż właściciele mieszkań mogą tylko pomarzyć o deflacji

We wrześniu po raz trzeci z rzędu mieliśmy do czynienia z deflacją. Nie przeszkodziło to w niewielkim wzroście kosztów utrzymania mieszkania pomimo taniejących mebli, sprzętu AGD i niektórych nośników energii. Na ten cel statystyczna czteroosobowa rodzina wydaje około 885 zł miesięcznie, czyli prawie tyle samo co w styczniu – wynika z szacunków Lion’s Bank.

 

Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów wrzesień był trzecim z rzędu miesiącem deflacji. W ciągu roku ceny dóbr i usług konsumpcyjnych spadły o 0,3%. Tak niski odczyt powoduje, że coraz bardziej prawdopodobny zdaje się scenariusz obniżenia kosztu pieniądza przez Radę Polityki Pieniężnej jeszcze w bieżącym roku.

 

Ubranie i transport znacznie tańsze niż przed rokiem

 

W ostatnich 12 miesiącach najmocniej drożały dobra i usługi związane z łącznością (4% r/r). Na drugim miejscu, pod względem dynamiki wzrostu cen, uplasowały się restauracje i hotele (1,4% r/r), a na trzecim edukacja ze wzrostem cen o 1,2% (r/r). Z drugiej strony, we wrześniu 2014 r. mniej niż rok wcześniej trzeba było płacić za: dobra i usługi związane z odzieżą i obuwiem (4,7% r/r), transportem (3,2% r/r) oraz w znacznie mniejszym stopniu żywnością (0,8% r/r).

 

We wrześniu najmocniej taniała domowa chemia

 

Opublikowane przez GUS dane zawierają także informacje o tym, jak ceny dóbr i usług zmieniły się pomiędzy sierpniem i wrześniem bieżącego roku. W obszarze tym zmiany były raczej niewielkie. O 0,2% więcej trzeba było płacić za opał i energię cieplną, a o 0,2% mniej trzeba było płacić za środki czyszczące i konserwujące.

 

W dłuższym horyzoncie czasowym – jednego roku – dokładniejsze dane dostępne są za sierpień. Sugerują one, że za energię elektryczną statystyczny Polak płacił o 2,3% mniej niż przed rokiem, ceny sprzętu AGD spadły o 1,7%, a mebli, dywanów, art. dekoracyjnych i oświetleniowych o skromne 0,3%. Z drugiej strony o 2,1% więcej trzeba płacić za gaz, a energia cieplna zdrożała w ciągu roku o 2,4%.

 

Zmiana cen szybko do celu nie wróci

 

W najbliższych miesiącach inflacja powinna utrzymywać się na niskim poziomie. Taki scenariusz jest przewidywany nie tylko w lipcowej projekcji inflacji NBP, ale też przez ekspertów z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Opublikowany przez nich Wskaźnik Przyszłej Inflacji od miesięcy pozostaje na niskim poziomie. W październiku wskaźnik obniżył się o 0,4 pkt. Co nadmiernie nie dziwi, w ocenie ekspertów BIEC zagrożenie odbicia inflacyjnego jest w dalszym ciągu niewielkie. Przypomnijmy, że wskaźnik publikowany przez biuro stanowi prognozę o kilkumiesięcznym horyzoncie.

 

Utrzymanie domu nieznacznie droższe niż rok temu

 

W październiku poznaliśmy też statystyki GUS pokazujące kwotowo, ile przeciętny Polak wydawał co miesiąc na utrzymanie mieszkania w 2013 roku (badanie „Budżety gospodarstw domowych”). Wynika z nich, że średnio w grudniu 2012 roku wydatki wynosiły 220,56 zł. Dotychczas Lion’s Bank szacował wydatki przeciętnego gospodarstwa domowego na podstawie danych urzędu za grudzień 2012 roku.

 

Na utrzymanie mieszkania, podobnie jak w przypadku koszyka inflacji, składają się koszty eksploatacyjne, energii i wody. Na podstawie tempa wzrostu cen można szacować, że dziś na utrzymanie mieszkania czteroosobowa rodzina wydaje 884,9 zł, czyli niespełna złotówkę więcej niż w sierpniu czy styczniu br. W ciągu 12 miesięcy koszt utrzymania modelowej rodziny podniósł się o 13,5 zł.

 

Bartosz Turek

Źródło: Lion’s Bank

Sytuacja finansowania szkół wyższych w Polsce nie jest łatwa

Po koniec lat osiemdziesiątych w Polsce dynamicznie zaczęła wzrastać liczba studentów. Poziom skolaryzacji był bardzo wysoki nie tylko w odniesieniu do sytuacji w Europie, ale także na świecie. Nie wpływa to jednak na jakość edukacji uczelni wyższych w naszym kraju.

Od kilku lat popularność studiów płatnych stopniowo zmniejsza się. Uważa się, że wpływ na taki stan rzeczy ma m.in. kryzys gospodarczy, niż demograficzny, nasycenie rynku i wzmacniające się przekonanie, że uzyskanie dyplomu nie zapewnia ani lepszej sytuacji zawodowej, ani materialnej.

Sytuacja wyższych uczelni niepublicznych nie jest najlepsza, ponieważ coraz większą konkurencją są dla nich uczelnie publiczne. Studia płatne mają coraz większy udział w budżetach placówek publicznych.

Sporym kłopotem jest kwestia finansowania nauki studentów stacjonarnych. Czy pieniądze za studia powinny wpływać na rachunek bankowy uczelni przed rozpoczęciem nauki, czy dopiero po jej ukończeniu? Obserwując coraz częstsze przypadki rezygnacji ze studiów pierwsza opcja może się wydawać nie najlepsza. Natomiast, wprowadzenie drugiego rozwiązania może źle wpływać na poziom nauczania, ponieważ uczelniom wyższym zależy na tym, aby osoba ucząca się zdobyła dyplom, bo tylko wtedy jego edukacja będzie opłacalna.

Niezależnie od wyboru formy dotacji, coraz częściej słyszy się głosy o niedostatecznym dofinansowaniu polskiego szkolnictwa wyższego. Udział wydatków na nie w stosunku do PKB powinien utrzymywać się na poziomie 2 proc., podczas gdy w dobrym roku 2005 wyniósł on zaledwie niecałe 1 proc. Koszt studiowania ponoszony przez budżet państwa w Polsce wynosi zaledwie jedną czwartą kosztu w krajach Europy Zachodniej, a jedną ósmą w USA.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Stawki za gospodarowanie odpadami będą zależne od dochodu gospodarstw

Po konsultacji z rządem przedstawiciele partii PO przedstawili poprawkę do ustawy zawierającą maksymalne stawki opłat za gospodarowanie odpadami. Tak jak spodziewano się będą one obliczane w oparciu o przeciętny dochód gospodarstwa domowego, ustalonego na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Opłaty, jakie będą mogły pobierać gminy od mieszkańców będą obliczane na podstawie jednego z trzech wskaźników: liczby mieszkańców, metrów kwadratowych lokalu lub ilości zużytej wody. W przypadku zdecydowania się na pierwszą opcję kwota ta nie będzie mogła przekroczyć 1-2 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu, przy wzięciu pod uwagę danych GUS, czyli nie więcej niż 25 zł na osobę. Przy zdecydowaniu się na drugą wytyczną ta kwota nie będzie mogła przekraczać 0,08 proc. dochodu – do 1,02 zł za każdy metr kwadratowy. Z kolei, przy przyjęciu, że stawka opłat za gospodarowanie odpadami będzie zależna od metrów sześciennych zużytej wody, cena nie będzie mogła przewyższać 0,7 proc. dochodów, czyli ok. 8 zł za metr.

Powyższe stawki stanowią limit maksymalny, a to oznacza, że gminy nie będą mogły ustanawiać wyższych stawek niż te.

Tadeusz Arkit, poseł PO i przewodniczący sejmowej podkomisji nadzwyczajnej w sprawie rozpatrzenia poselskich projektów nowelizacji ustaw o utrzymaniu czystości porządku w gminach wyjaśnia, że to ile w rzeczywistości gmina powinna ściągać za odpady powinno być zależne od faktycznych kosztów, które płaci za prowadzenie gospodarki śmieciami, czyli należy uwzględnić w tym koszty odbioru, transportu, odzysku czy unieszkodliwienia odpadów, a także obsługę administracyjną tego systemu.

Ponadto, w poprawce zamieszczono zapis dotyczący tego, aby istniała możliwość zwolnienia przez gminy w całości lub w części pobierania opłat za śmieci najuboższych mieszkańców. Ma o tym decydować wysokość ich dochodu. W przypadku, gdy będzie on zezwalał na wnioskowanie o zasiłek z pomocy społecznej, taka ulga będzie możliwa, ale ostatecznie zadecyduje o tym samorząd.

Konieczność wdrożenia do ustawy zmian w zakresie maksymalnych stawek za gospodarowanie odpadami powstała w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 28 listopada 2013 r. Rząd ma na to czas do maja 2015 roku.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Praca rzecz nabyta: Jak radzić sobie ze zobowiązanymi finansowymi po jej utracie?

Choć sytuacja na rynku pracy w ostatnim czasie się poprawia, to jednak nikt nie może zagwarantować, że nagle nie stracimy posady. Taka sytuacja może okazać się szczególnie trudna dla osób wychowujących dzieci lub spłacających wysokie kredyty. Expander podpowiada, jak przygotować się na ewentualność utraty pracy. Radzi również, co w takiej sytuacji może zrobić osoba zadłużona i nieposiadająca zbyt wysokich oszczędności.

 

Ryzyko utraty pracy grozi niemal każdemu. Jest ono mniejsze w wypadku wykwalifikowanych specjalistów posiadających poszukiwane na rynku pracy umiejętności. Nawet oni powinni jednak zastanowić się, co zrobią, jeśli stracą pracę i przez dłuższy czas nie będą mogli znaleźć nowej. Dotyczy to szczególnie osób, które mają na utrzymaniu dzieci oraz tych, które spłacają kredyty mieszkaniowe.

 

Oszczędności na czarną godzinę

Podstawowym zabezpieczeniem na wypadek utraty pracy powinno być zgromadzone oszczędności, które pozwolą nam funkcjonować przez kilka miesięcy, bez otrzymywania wynagrodzenia. Na jak długo powinny wystarczyć te środki? Zależy to od postanowień dotyczących wypowiedzenia, które są zawarte w naszej umowie o pracę. Jeśli jesteśmy zatrudnieni na podstawie tzw. umowy śmieciowej, która może zostać wypowiedziana niemal z dnia na dzień, to powinniśmy postarać się zgromadzić jak największe oszczędności. Jeśli natomiast mamy 3-miesiączny lub dłuższy okres wypowiedzenia, to oszczędności mogą być mniejsze, gdyż szukając nowej pracy wciąż będziemy otrzymywać pensję od poprzedniego pracodawcy.

 

Najlepiej, aby wynagrodzenie w okresie wypowiedzenia i zgromadzone oszczędności, pozwoliły nam normalnie funkcjonować przez przynajmniej 6 miesięcy od momentu, kiedy dowiemy się o wypowiedzeniu umowy. Wyliczając kwotę, jakiej potrzebujemy na taką „czarną godzinę” pamiętajmy, aby pieniądze pozwalały uregulować wszystkie opłaty (czynsz, prąd itp.), raty kredytów oraz niezbędne koszty życia (jedzenie itp.).

 

Warto zauważyć, że oszczędzać powinniśmy zawsze, a nie dopiero gdy zaczniemy podejrzewać, że możemy stracić pracę. Wtedy bowiem może być już za późno. Najlepiej odkładać choćby niewielkie kwoty, ale regularnie, najlepiej co miesiąc. Warto w tym celu założyć konto oszczędnościowe, na które automatycznie przelewana będzie określna suma lub skorzystać z innego produktu oszczędnościowego. Najważniejsze, to przygotować plan, jak będziemy oszczędzać, a później się go trzymać. W jego opracowaniu warto skorzystać z pomocy niezależnego doradcy finansowego.

 

Ubezpieczenie

W sytuacji, gdy posiadamy kredyt hipoteczny, utrata pracy staje się szczególnie ryzykowna. Jeśli nie będziemy spłacali rat możemy stracić dach na głową. Dlatego, zaciągając takie zobowiązanie, warto rozważyć skorzystanie z ubezpieczania od utraty pracy. Zwykle tego typu polisy są oferowane przez banki osobom wnioskującym o kredyt. Jeśli mamy na utrzymaniu rodzinę, to warto ubezpieczyć się na życie i od niezdolności do pracy. Pamiętajmy bowiem, że w życiu zdarzają się niestety również większe tragedie niż zwolnienie z pracy. W przypadku ubezpieczeń również warto skorzystać z pomocy doradcy, gdyż oferty ubezpieczeniowe różnych towarzystw znacznie różnią się między sobą zarówno pod względem kosztów, jak i zakresu ochrony.

 

Co, jeśli nie mamy oszczędności ani ubezpieczenia?

W najgorszej sytuacji są osoby, które straciły pracę, a nie zgromadziły dużych oszczędności ani nie wykupiły odpowiedniego ubezpieczenia. W takiej sytuacji przede wszystkim należy drastycznie ograniczyć wydatki. Należy także znaleźć sposób, by nie zalegać ze spłatą kredytu, jeśli go zaciągnęliśmy, gdyż może to spowodować wypowiedzenie umowy kredytowej przez bank. To bardzo poważny problem, bo instytucja finansowa nie będzie wtedy domagać się jedynie uregulowania rat, ale całego zadłużenia.
W wypadku kredytów hipotecznych może to ostatecznie zakończyć się utratą mieszkania.

 

Aby nie doszło do zaległości w spłacie, warto poprosić bank o przyznanie tzw. wakacji kredytowych, czyli okresu, w którym nie trzeba płacić rat. Dobrym rozwiązaniem może też być pożyczka od rodziny (żaden bank nie pożyczy pieniędzy osobie, która nie ma dochodów). Wystrzegać należy się natomiast zaciągania nowych, drogich kredytów (np. w firmach pożyczkowych) po to, aby spłacać raty wcześniejszych zobowiązań wobec banków. W ten sposób łatwo możemy bowiem wpaść w tzw. pętlę zadłużenia. To bardzo groźne zjawisko, które potęguje problemy zamiast je rozwiązywać.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Szef URE nie wyraził zgody na podwyżkę cen za energię elektryczną

Nowe propozycja taryf z większymi opłatami za energię elektryczną nie została podpisana przez prezesa URE. Czterech głównych dostawców w Polsce domagało się podwyższenia cen energii dla klientów indywidualnych.

Dokładnie chodzi tu o niezatwierdzenie zmian taryf na sprzedaż energii elektrycznej dla odbiorców w grupach taryfowych G.

Czterej ubiegający się o nowe taryfy sprzedawcy energii domagali się podwyższenia cen energii w związku z wejściem w życie ustawy ponownie nakładającej obowiązek zakupu świadectw pochodzenia energii elektrycznej wytworzonej w kogeneracji.

Według interpretacji URE stawki taryf zatwierdzonych pod koniec ubiegłego roku nie dają powodów do ich zmian.

W opublikowanym przez URE dokumencie napisano, że proces legislacyjny tych zmian, który toczył się w Sejmie w grudniu 2013 r., był też uwzględniany w czasie podpisania taryf dla energii elektrycznej na kolejny rok. Zatem taryfy na 2014 r. zostały obliczone w taki sposób, aby przeciwdziałać wzrostowi cen energii elektrycznej dla klientów po tym, jak zaczną obowiązywać przepisy ustawy w zakresie obowiązku zakupu świadectw pochodzenia energii elektrycznej wytworzonej w kogeneracji.

Zatwierdzone w grudniu ubiegłego roku taryfy zostały określone w sposób zapewniający pokrycie kosztów uzasadnionych, czyli niezbędnych do realizowania zobowiązań powstałych w wyniku prowadzenia przez przedsiębiorstwo działalności gospodarczej w zakresie obrotu energią. Taryfy te umożliwiają płynne prowadzenie działalności gospodarczej nawet w obliczu zmiany przepisów dotyczących żółtych i czerwonych certyfikatów.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Holenderski broker zadebiutuje na polskim rynku

Na początku września rozpocznie działalność w Polsce stworzony w Holandii międzynarodowy internetowy dom maklerski o nazwie Degiro. Do zalet tego domu maklerskiego niewątpliwie należy zaliczyć najniższe na świcie stawki prowizji pobieranych za operacje giełdowe. Czy zatem to oznacza, że polscy brokerzy będą zmuszeni zmniejszyć stawki swoich opłat?

Sześć lat temu pięciu sales traderów pochodzących z Holandii założyło internetowy dom maklerski. Głównym celem było, aby był on mniej kosztowny i bardziej nowoczesny, czyli odmienny od wszystkich innych. Od tamtego czasu Degiro dynamicznie podbija następne europejskie rynki, a powodem tego są, jak mówią jego twórcy, najniższe na świecie stawki prowizji za transakcje giełdowe.

Niels Klok, jeden z twórców holenderskiego internetowego domu maklerskiego wyjaśnił że oferowane przez nich stawki są nawet o 80 proc. niższe w porównaniu z aktualną oferta polskich brokerów.

Zeszłoroczny ranking biur maklerów „Forbesa” wykazał, że średnia stawka dla klientów korporacyjnych na rynku polskim wynosi 0,15 – 0,17 proc., a dla inwestorów indywidualnych – 0,25 – 0,3 proc. Holenderski broker na początku będzie obsługiwał wyłącznie klientów indywidualnych, ale w najbliższych planach jest też rynek instytucjonalny.

Dzięki wprowadzeniu silnej konkurencji cenowej Degiro ma zamiar przejąć co najmniej 25 proc. udziałów na polskim rynku. Jednak nie jest to wyjątek, ponieważ taki cel zakładany jest w każdym kraju, na którym rozpoczyna działalność broker.  Prawie w tym samym okresie, co w Polsce dom maklerski chce zadebiutować z działalnością w Czechach, Turcji, Niemczech i we Włoszech. Degiro funkcjonuje już w Holandii, a także we Francji, Belgii oraz Austrii.

Korzystając z pośrednictwa holenderskiego brokera można handlować akcjami, obligacjami, kontraktami terminowymi oraz opcjami na stu rynkach na wszystkich kontynentach. W ofercie nie ma jeszcze ETF-ów, ale ma to ulec zmianie. W tym roku Degiro ma wprowadzić jeszcze niestandardową usługę w postaci sprzedaży i zakupu ułamkowych części akcji.

Kwestia prowizji maklerskich tą wciąż w Polsce temat delikatny. Od kilku lat na naszym rynku maklerskim toczy się utajona wojna cenowa, dyktowana w głównej mierze kryzysem w branży, co z kolei przekłada się na systematyczny spadek obrotów. Jeśli holenderski dom maklerski faktycznie podbije polski rynek, to upaść może wielu naszych brokerów, którzy już teraz są na granicy zyskowności.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Europejscy turyści zapominają telefonu komórkowego równie często jak paszportu

Niekończące się listy rzeczy do spakowania, opłaty za nadbagaż, zapomniane drobiazgi wielu z podróżników traktuje pakowanie jako udrękę, której nie da się uniknąć przed wyjazdem. Na ile dni przed wylotem zaczynają się pakować Europejczycy? Ile czasu średnio na to potrzebują? Czego najczęściej zapominają? Sprawdziła to porównywarka ofert turystycznych KAYAK, która przeprowadziła badanie na prawie 6000 swoich użytkowników z kilku krajów europejskich, analizując każdy z etapów przygotowań do podróży*.

 

Pakowanie

 

Wyniki ankiety pokazały, że aż 70% jej uczestników sprawdza prognozę pogody zanim rozpocznie pakowanie. Analizując odpowiedzi z poszczególnych krajów okazało się, że pod tym względem zdecydowanie przodują Austriacy. Prawie 84% z nich przyznało się do śledzenia zapowiedzi dotyczących pogody w miejscach, do których się wybierają. Co ciekawe, najmniej przezorni okazali się Francuzi (prawie 35% nie sprawdza prognoz przed pakowaniem), mimo iż to właśnie oni najwcześniej zaczynają zapełniać swoje walizki. Ponad 53% Francuzów zaczyna bowiem pakowanie nawet na 2-3 dni przed wyjazdem. Dla porównania z takim samym wyprzedzeniem po walizki sięga zaledwie 22,5% Szwajcarów. Najwięcej Europejczyków (45% z wszystkich przebadanych przez KAYAK osób) rozpoczyna pakowanie w dniu poprzedzającym podróż.

 

Wyniki przeprowadzonej ankiety pokazały również, że mieszkańcy Europy nie lubią poświęcać zbyt dużo czasu na przygotowania do podróży. Większości z nich, bo aż 46% z zapytanych, skompletowanie bagażu nie zajmuje więcej niż 1-2 godziny. Analizując wyniki z poszczególnych krajów można stwierdzić, że na tym tle wyróżniają się Rosjanie. Ponad 37% z nich przyznało się bowiem do tego, że pakowanie zajmuje im czasem nawet cały dzień. Wynik ten zaskakuje, biorąc pod uwagę, że to właśnie mieszkańcy Rosji najczęściej sięgają po aplikacje mobilne, których zadaniem jest ułatwienie pakowania (17,6% z nich). Dla porównania instaluje je średnio co dziesiąty Europejczyk. Najmniej osób, ponieważ zaledwie 2,5% zapytanych, korzysta z tego rodzaju wsparcia w Austrii.

Jednym z najmniej przyjemnych momentów podczas podróży, a zarazem niestety dość częstym, jest chwila, w której otwieramy walizkę na miejscu i zdajemy sobie sprawę, że w naszym bagażu jednak czegoś zabrakło. Z badania przeprowadzonego przez KAYAK, wynika, że najczęściej są to ładowarki do laptopów, tabletów, czy też telefonów komórkowych. Do niezabrania ich ze sobą przyznało się aż 71% przebadanych Europejczyków. Najmniej zapominalscy okazali się Szwajcarzy. Analizując odpowiedzi z poszczególnych krajów, okazuje się, że najczęściej zdarza się to Rosjanom (80,6%). Okazuje się, że przywiązanie współczesnych podróżników do nowych technologii jest tak duże, że prawdopodobieństwo, że zapomną telefonu lub komputera jest takie samo, jak w przypadku paszportu. W obydwu przypadkach zdarzyło się to 20% Europejczyków.

 

Check-in

 

Niestety w przypadku podróżowania samolotem, spakowanie walizek to zaledwie połowa sukcesu. Kolejny etap to odprawa bagażu na lotnisku. Badanie KAYAK-a pokazało, że zawsze decyduje się na nią ponad 84% Austriaków (ogólna średnia dla Europejczyków wynosi 46%). Najrzadziej bagaż odprawiają Hiszpanie. Aż z nich odpowiedziała, że nie robi tego nigdy. Potwierdziły to odpowiedzi udzielone przez mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego na kolejne pytanie w ankiecie. Prawie 55% z nich stwierdziło bowiem, że rezygnuje z nadania bagażu, jeśli linia lotnicza pobiera opłatę za jego przewóz bagażu. Zestawienie ogólne pokazało, że nieznaczna większość Europejczyków (51%) akceptuje opłaty. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku nadbagażu. Zdecydowana większość z przebadanych, bo aż 72%, nigdy nie zapłaciła za nadprogramowe kilogramy w walizce.

 

Kontrola bezpieczeństwa i boarding

 

W ostatnich latach spore kontrowersje budzą również kwestie ochrony na lotniskach. 61,5% ankietowanych stwierdziło jednak, że nie odczuwają dyskomfortu, gdy kontroler chce obejrzeć dokładnie ich bagaż. Wyjątkiem w tym przypadku są Włosi i Hiszpanie. Ponad 50% z nich stwierdziło, że nie czuło się zbyt dobrze w takich sytuacjach. Jedno z pytań dotyczyło również nadania bagażu podręcznego tuż przed boardingiem. 70% z badanych odpowiedziało, że nie odczuwało stresu, nawet jeśli procedura odbywała się na ostatnią chwilę.

 

Pakowanie i pilnowanie bagażu to z pewnością jeden z mniej przyjemnych aspektów podróżowania. Właśnie dlatego wprowadzamy szereg udogodnień, których zadaniem jest ułatwienie naszym użytkownikom organizacji wyjazdów. Jednym z nich jest MyTrips, czyli darmowy planer podróży online. Dzięki niemu możliwe jest stworzenie planu całej wycieczki na jednej stronie. Takie rozwiązanie jest niezwykle pomocne nie tylko po dotarciu do celu, ale również już na etapie planowania i pakowania mówi Andrew Verbitsky, Dyrektor Regionalny KAYAK.plNiebawem uruchomimy też kolejne narzędzi – kalkulator opłat za bagaż. Dzięki niemu użytkownicy będą mogli od razu dodać je do wyszukiwanych lotów i zobaczyć całościowy koszt podróży dodaje Verbitsky.

 

* Badanie przeprowadzone zostało na 5904 użytkowników porównywarki KAYAK w Europie w dniach 24 lipca 15 sierpnia 2014 r.

Źródło: infoWire.pl

Najlepsze konta oszczędnościowe w maju

Konta oszczędnościowe są wśród Polaków bardzo popularne. Dają bowiem dużą swobodę w dysponowaniu pieniędzmi. Obecnie ich oprocentowanie nie jest niestety zbyt atrakcyjne. Expander znalazł jednak aż 13 ofert z oprocentowaniem na poziomie od 3% do 4%. Co istotne, są wśród nich takie, które nie są tylko krótkoterminową promocją.

 Stopy procentowe utrzymujące się w naszym kraju na rekordowo niskim poziomie sprawiają, że trudno jest znaleźć konto oszczędnościowe z zadowalającym oprocentowaniem. Uzyskanie 3% lub więcej zwykle możliwe jest tylko w ramach promocji. Najczęściej w jej warunkach jest wymóg wpłacenia do banku nowych pieniędzy. Wtedy dodatkowe środki oprocentowane są wyżej, natomiast te, które do tej pory zgromadziliśmy – standardowo. Co więcej, podwyższone oprocentowanie zwykle obowiązuje niestety tylko przez określony czas.

Takie warunki znajdziemy m. in. w Banku Millennium, na którego koncie oszczędnościowym oprocentowanie może wynieść 3,5% lub nawet 4% w skali roku. Naliczane jest ono jednak tylko przez trzy miesiące i tylko dla nowych środków. Wyższa stawka (4%) jest zarezerwowana dla posiadaczy rachunku o nazwie Konto 360°. Warto dodać, że nie należy ono do najtańszych. Opłaty miesięczne wynoszą 8 zł za rachunek i 7 zł za kartę. Tych kosztów można jednak dość łatwo uniknąć. W tym celu co miesiąc trzeba dokonywać przynajmniej jednej płatności bezgotówkowej i na konto musi wpływać co najmniej 1 000 zł.

Warto dodać, że w ostatnim czasie pojawiła się jeszcze jedna oferta konta z oprocentowaniem 4%. Chodzi o eKonto Mobilne w mBanku. Nie podaliśmy jej jednak w zestawieniu, ponieważ wspomniane odsetki naliczane są jedynie od środków do kwoty 3 000 zł. Co ciekawe, nie jest to konto oszczędnościowe a zwykły ROR. Zwykle oprocentowanie takich kont wynosi 0%. Klienci banków  najczęściej trzymają na takich rachunkach niewielkie kwoty potrzebne na comiesięczne wydatki. W tym przypadku, wyjątkowo, te pieniądze będą więc przynosiły dodatkowe odsetki. Co ważne, nie zostaną one pochłonięte przez prowizje, gdyż konto i wydawana do niego karta są bezwarunkowo bezpłatne. Dużą wadą jest jednak to, że z oferty mogą skorzystać tylko nowi klienci banku.

Warte uwagi są dwa inne konta oszczędnościowe z atrakcyjnym oprocentowaniem, które nie dotyczy tylko nowych środków i nie jest z góry ograniczone czasowo. Pierwszą z tych ofert jest rachunek EKOprofit oferowany przez BOŚ, dostępny tylko za pośrednictwem serwisu bossabank.pl. Jego oprocentowanie wynosi 3,5% w skali roku. Jest to co prawda promocja, ale trwa ona do odwołania. Drugą, podobną ofertą jest konto oszczędnościowe w FM Banku, które gwarantuje odsetki na poziomie 3%. Produkt ten, mimo niższego oprocentowania, ma kilka zalet. Przede wszystkim bank nie wymaga otwierania RORu, więc nie trzeba ponosić dodatkowych opłat za rachunek czy kartę. Oferta nie jest także ograniczona czasowo i dotyczy zarówno nowych środków, jak i tych, które już wcześniej zdeponowaliśmy na koncie.

Na koniec, spośród ofert o najlepszym oprocentowaniu, wyróżnimy jeszcze trzy konta dające największa swobodę w wypłacie środków. Co prawda, z konta oszczędnościowego pieniądze można wypłacić zawsze, jednak jeśli chcemy operację powtórzyć drugi lub kolejny raz w danym miesiącu, to zwykle zapłacimy prowizję, która wynosi najczęściej 5 – 10 zł. Są jednak banki, które pozwalają na nieograniczona liczbę darmowych wypłat.  Tak jest np. w BNP Paribas i BGŻ Optima, które dodatkowo mają oprocentowania wynoszące 3,5%. Taką zasadę stosuje również Meritum mBank, gdzie oprocentowanie to 3%.

 Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander