Archiwa blogu

Jakie kroki podjąć przy utracie prawa jazdy?

Brak koniecznych dokumentów potwierdzających posiadanie uprawnień do kierowania pojazdem podczas jego prowadzenia skutkuje nieprzyjemnymi konsekwencjami. Zatem, jeżeli zorientujemy się, że nasze prawo jazdy gdzieś się zapodziało, lepiej nie siadać za kółko.

Według ustawy prawo o ruchu drogowym, prawo jazdy powinniśmy mieć przy sobie, zawsze wtedy, gdy prowadzimy samochód. Jednak w momencie, gdy w trakcie policyjnej kontroli nie mamy przy sobie dokumentu i nie okażemy go funkcjonariuszowi Policji, ten na podstawie naszych danych łatwo odnajdzie w systemie informacje o posiadanych przez nas uprawnieniach. Nie oznacza to jednak, że nie zostaniemy ukarani za brak potrzebnych dokumentów. Na szczęście nie są one zbyt ciężkie. Kierowca, który nie posiada przy sobie ważnego dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdem może zostać ukarany grzywną w postaci mandatu w wysokości 50 zł. Co ważne, za to wykroczenie nie zostaną na nas nałożone żadne punkty karne.

Problemy mogą się pojawić, gdy spowodujemy wypadek lub kolizję drogową. Wówczas firmy ubezpieczeniowe wymagają kopii dokumentów stwierdzających nasze uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Ich brak sprawić może kłopoty związane z szybką likwidacją szkody.

W przypadku utraty prawa jazdy należy zgłosić ten fakt w starostwie powiatowym, które jest urzędem odpowiedzialnym za wydanie naszego prawa jazdy. Termin zgłoszenia wynosi 30 dni, a po jego dokonaniu można napisać wniosek o wydanie duplikatu prawa jazdy, czyli tzw. wtórnika. W tym celu należy dostarczyć zdjęcie i uiścić opłatę skarbową w wysokości 100 zł.

Utratę prawa jazdy zwłaszcza, gdy straciliśmy także dowód osobisty warto zgłosić także na komendzie policji. Tym samym dokumenty zostaną zastrzeżone, przez co nie będzie zagrażało nam ich nielegalne wykorzystanie przez osoby niepowołane.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Będą rozwiązania zachęcające przedsiębiorców do mediacji

Zgodnie z szacunkami resortu finansów spory w sprawach gospodarczych to łączny koszt ok. 40 mln zł rocznie, który ponoszą przedsiębiorcy. Postępowanie sądowe trwa średnio 480 dni, a czas oczekiwania na wykonanie wyroku to kolejne 145 dni. Stworzony przez MG i Ministerstwo Sprawiedliwości zespół osób pracuje aktualnie nad rozwiązaniami, które mają usprawnić i przyczynić się do większej popularności mediacji i polubownego rozwiązywania sporów. Jednym z kluczowych komponentów tych rozwiązań mają być zachęty finansowe.

Jedną z propozycji międzyresortowego zespołu jest też, aby koszty mediacji prowadzone w oparciu o skierowanie do sądu były wliczane w poczet kosztów sądowych. Proponowane jest również odstąpienie od opłaty sądowej za wniosek o zatwierdzenie ugody zawartej w obecności mediatora i zwrot wyższej niż dotychczas sumy poniesionej z tytułu poniesionych już kosztów sądowych, w przypadku gdy dojdzie do zawarcia ugody w efekcie mediacji. Głównym celem jest odciążenie sądów i zwiększenie popularności mediacji. Ponadto, według rekomendacji zespołu pracującego nad zmianami, zasady zwrotu uiszczonej już wcześniej opłaty sądowej byłyby równe dla powoda i pozwanego, co powinno zachęcić obydwie strony do uczestnictwa w mediacji. Obecnie obowiązujące regulacje różnicują sytuację stron i dlatego nie są one w równym stopniu zainteresowane ugodą.

Rozwiązanie w postaci mediacji ma też swoich przeciwników, ponieważ bywa tak, że przez nią postępowanie nadmiernie się przedłuża. W szczególności nadużywania jest instytucja wezwania do próby ugodowej, która stosowana jest jako instrument przerywający bieg terminu przedawnienia. Przykładowo, w ubiegłym roku do sądów rejonowych wpłynęło 14 332 wniosków o zawezwanie do takiej próby, a zawarto tylko 207 ugód. Aktualnie bieg terminu przedawnienia roszczenia, którego dotyczy wniosek o mediację przerywany jest w momencie dostarczenia odpisu wniosku do mediatora.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl