Archiwa blogu

Skręcanie papierosów na własny użytek i akcyza

W Polsce wciąż funkcjonują punkty handlowe, które oferują klientom artykuły umożliwiające samodzielne robienie papierosów na swój użytek. Działanie nazywane potocznie skręcaniem papierosów jest nawet o połowę tańsze niż tradycyjne. Ministerstwo Finansów nadal próbuje znaleźć rozwiązanie tego problemu, ale końca tych rozmyślań nie widać.

Z szacunków branży tytoniowej wynika, że rynek produkowanych w ten sposób papierosów stanowi już prawie połowę tradycyjnego. Biznes opiera się na tym, że sprzedawcy udostępniają klientom specjalną maszynę, w której można samemu skręcać sobie papierosy z tytoniu. Tytoń i bibułki można nabyć w tym samym miejscu. Występują jednak przypadki, że właściciel sklepu sprzedaje klientom cygara, które ci zamiast wypalić, wykorzystują znajdujący się w nich tytoń do skręcania papierosów. Często są to cygara kolekcjonerskie, które zgodnie z prawem nie spełniają definicji cygara i nie są opodatkowane akcyzą.

W ostatnich latach organy podatkowe potwierdzały interpretację, że samodzielne skręcanie papierosów na własny użytek nie stanowi naruszenia prawa, ponieważ nie jest to produkcja w rozumieniu polskich i unijnych przepisów o podatku akcyzowym. Ostatnio jednak resort finansów zmienił stanowisko i twierdzi, że jest to fikcja, której celem jest oszczędzanie w zakresie podatkowym.

Jest to zgodne ze stanowiskiem wiceszefa resortu finansów Jacka Kapicy i jego odpowiedź na interpelacje poselską nr 264040. Wyraził on w niej opinię, że sprzedawanie klientom maszyn do skręcania papierosów z nabytego tytoniu do palenia lub suszu tytoniowego należy uznać za obejście obowiązujących przepisów prawnych. Uważa on, że w takim przypadku rzeczywiście chodzi o produkcję i sprzedaż papierosów.

Wiceminister Kapica powiedział również, że resort finansów prowadzi prace analityczne nad wypracowaniem rozwiązań prawnych, które pozwolą na wyeliminowanie z rynku tego typu praktyk.

Niektóre organy podatkowe, jeszcze przed wejściem w życie zapowiadanych przepisów, znalazły sposób na zmyślnych przedsiębiorców. Jako przykład może posłużyć interpretacja naczelnika Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dn. 13 czerwca 2014 r. Wystąpił o nią przedsiębiorca udostępniający maszynę do samodzielnego skręcania papierosów i handlujący jednocześnie cygarami. Izba skarbowa stwierdziła, że faktycznie przedsiębiorca sprzedaje konsumentom tytoń do palenia, który jest opodatkowany niższą stawką niż papierosy. Jego celem jest więc uzyskanie korzyści podatkowej, ponieważ akcyza, którą obciążone są cygara jest dużo niższa od tej, którą obciążone są papierosy. Dodatkowo izba podkreśliła, że na mocy przepisów akcyzowych cygara powinny być przeznaczone do palenia w stanie przygotowanym do spożycia.

W ubiegłym miesiącu resort finansów zaprezentował projekt zmian rozporządzenia w sprawie zwolnień z obowiązku oznaczania znakami akcyzy. Na jego podstawie do 31 grudnia 2016 r. taki obowiązek nie będzie obejmował cygaretek i cygar.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Palenie szkodzi polskim pracodawcom

Przerwy na papierosa regularnie praktykowane przez palących pracowników kosztują pracodawców średnio ponad 33 mln zł dziennie – wynika z wyliczeń agencji Work Service.

Chociaż odsetek osób palących w Polsce co roku systematycznie spada, to problem ten wciąż dotyka blisko 30% Polaków. Palacze sięgają przeciętnie po co najmniej jednego papierosa na godzinę. Przerwa na papierosa trwa średnio od 5 do 10 minut. Oznacza to, że palacze zatrudnieni w pełnym wymiarze godzin spędzają w pracy nawet półtorej godziny tylko na paleniu papierosów. Zdaniem ekspertów Work Service koszty z tego tytułu można szacować na ponad 33 mln zł* dziennie.

 

Każdy pracodawca musi liczyć się z tym, że zatrudniając do pracy osobę palącą, będzie ponosił tego rodzaju koszty. Przerwy na papierosa są koniecznością dla osób uzależnionych od nikotyny, a to dodatkowy czas kiedy pracownik pozostaje poza swoim stanowiskiem pracy –mówi Krzysztof Inglot, dyrektor działu rozwoju rynków w Work Service.

 

Pracownik pod kontrolą

 

Palenie papierosów w miejscu pracy ma wymiar nie tylko finansowy, ale też społeczny. Osoby uzależnione od nikotyny zwykle nawiązują relacje ze współpracownikami dotkniętymi podobnym nałogiem. Wyjście na papierosa ma wówczas charakter spotkania towarzyskiego, które nie mieści się w żadnych ramach czasowych. Regularne praktykowanie tego typu spotkań obniża efektywność pracy, a co za tym idzie generuje dodatkowe koszty dla pracodawców. Zatem przerwy na papierosa nie wiążą się tylko z kilkuminutową nieobecnością pracownika na stanowisku przy, ale też z dodatkowym czasem, jaki pracownik musi przeznaczyć na powrót do poprzedniej wydajności.

 

Coraz więcej średnich i dużych firm decyduje się na wdrożenie systemów kontroli czasu pracy. Popularne w korporacjach karty zbliżeniowe umożliwiające dostęp do biura, właśnie temu służą. Systemy rejestrują każde wyjście i wejście pracownika, wymuszając większą dyscyplinę –mówi Krzysztof Inglot.W mniejszych firmach warto postawić na rozmowę i dzielenie się obowiązkami. Zwiększy to odpowiedzialności i zaufanie wewnątrz zespołu. Osoby palące będą mniej skłonne do oszukiwania bądź obarczania swoimi zadaniami innych pracowników.

 

Wsparcie zamiast dyskryminacji

 

Pracodawcy niechętnie zatrudniają osoby palące. Chociaż oficjalnie większość renomowanych firm nie podaje wymogu dotyczącego niepalenia w ogłoszeniu o pracę, to w praktyce pytania weryfikujące tę kwestię padają w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Zatrudnienie palacza może być odbierane jako niekorzystnie, nie tylko z powodu strat finansowych, z jakimi muszą się liczyć pracodawcy. Posiadanie w zespole osób uzależnionych od nikotyny nakłada dodatkowe obowiązki na właścicieli firm, takie jak chociażby konieczność wydzielenie specjalnej strefy dla palących, w której będzie można palić zgodnie z prawem. Zakład pracy jest miejscem publicznym, dlatego jest to konieczne. Istnieje też szereg stanowisk, na których niewskazane jest zatrudnienie osoby uzależnionej od nikotyny. Do tego typu profesji należą: obsługa klienta, praca w halach produkcyjnych, w których obowiązuje system pracy w ruchu ciągłym, praca z małymi dziećmi (np. w przedszkolach, żłobkach), czy praca w miejscach z całkowitym zakazem palenia (np. obsługa linii lotniczych, czy stacji benzynowych).

 

Zamiast wykluczania osób palących papierosy z procesu rekrutacji warto skoncentrować się na kompetencjach zawodowych i umiejętnościach kandydatów. Skutecznym wsparciem pracowników w walce z uzależnieniem może być wdrożenie w firmie specjalnego programu antynikotynowego. Tego rodzaju inicjatywy podejmowane są przez organizacje, które troszczą się o zdrowie swoich pracowników. Koniec końców mniejsza liczba palących to korzyść zarówno dla samych pracowników, jak i dla pracodawcy– podsumowuje Krzysztof Inglot.

 

*Podstawa do obliczeń: GUS, średnie miesięczne wynagrodzenie w czerwcu w wysokości 3943,01 zł, liczba pracujących 5 526 100 dotyczy przedsiębiorstw zatrudniających minimum 9 osób, przy przerwach trwających średnio 45 minut dziennie.

 

 Źródło: Work Service