Archiwa blogu

Renta dożywotnie także dla użytkowników wieczystych

Na zorganizowanej niedawno konferencji uzgodnieniowej omawiany był projekt ustawy dotyczący renty dożywotniej, który w znacznym stopniu różni się od swojej początkowej wersji. Rozszerzeniu uległ w nim m.in. zakres przedmiotowy ustawy.

Celem przygotowanej przez resort gospodarki ustawy o dożywotnim świadczeniu pieniężnym jest sprecyzowanie kwestii w zakresie umów przenoszenia na firmy własności prywatnych nieruchomości w zamian za wypłatę dożywotniej renty i prawo zamieszkania. Na obecnym etapie umowy te podpisywane są na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, lecz nie zapewnia to właściwej ochrony świadczeniobiorcom.

W czerwcu projekt Ministerstwa Gospodarki został przedstawiony, jednak zgłoszono do niego aż 100 uwag. Najwięcej wątpliwości dotyczyło ograniczonego zakresu przedmiotowego ustawy. Resort sprawiedliwości zauważył, iż z bliżej niewyjaśnionych przyczyn w projekcie nie zawarto m.in. prawa użytkowania wieczystego nieruchomości, na której stoi budynek mieszkalny. MG zaakceptowało ten zarzut i zmodyfikowało brzmienie art. 2 ust. projektu. Oznacza to, że z dożywotniej renty będą mogli również korzystać użytkownicy wieczyści. Resort myśli też nad dopuszczeniem do podpisywania umów współwłaścicieli nieruchomości.

Nie bez znaczenia jest też sprawa ograniczenia obowiązków podatkowych. Sprzedaż nieruchomości w oparciu o kontrakt na dożywotnią rentę będzie, na mocy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, wolne od wszelakich danin. Według relacji przedstawicieli funduszy hipotecznych na konferencji uzgodnieniowej Ministerstwo Finansów wyraziło opinię o zbytnim opodatkowaniu stron. Zdaniem Roberta Majkowskiego, szefa jednej z firm funkcjonujących na rynku renty dożywotniej, może to skutkować odczuwalnym ograniczeniem sum, jakie będą wypłacane świadczeniobiorcom.

Na konferencji resort zadecydował też, że podmioty zainteresowane zawieraniem umów dożywotniego świadczenia pieniężnego, po otrzymaniu zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego, będą mogły świadczyć wyłącznie ten rodzaj działalności gospodarczej. Tym samym oferty dużych banków nie będą dla nich konkurencją w zakresie proponowania funduszy hipotecznych. To jednak będzie oznaczało większe koszty. Inna zmiana określa bowiem, że to właśnie świadczeniobiorcy będą musieli uiścić opłatę za oszacowanie wartości nieruchomości.

Dodatkowo, projekt określa, że będą oni ponosić koszty opłaty eksploatacyjnej dotyczącej nieruchomości mieszkalnej, takie jak czynsz, opłaty za media czy koszty remontowe.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Podatnik w Polsce może odliczyć podatek od podatku

Polski system fiskalny w określonych przypadkach pozwala na odliczenie jednej daniny od drugiej. Kiedy zatem taki krok jest możliwy?

Najlepiej można to zobrazować na przykładzie podatku VAT od towarów objętych akcyzą, który jest obliczany od podstawy uwzględniającej drugi podatek. Podobne zasady odnoszą się do podatków dochodowych. W określonych przypadkach umożliwiają one uwzględnienie zapłaty podatków: od spadków i darowizn, od nieruchomości, od czynności cywilnoprawnych oraz VAT (w postaci kosztu uzyskania przychodów).

Art. 29a ustawy VAT reguluje, że podstawa opodatkowania obejmuje cło, a także opłaty i inne należności z tego zakresu, z wyjątkiem kwoty samego podatku od towaru i usług.

Przykładowo, sprowadzając importowany pojazd, podatnik musi najpierw zapłacić cło, a w dalszej kolejności, o podwyższonej o nie wysokości – akcyzę. Później od kwoty powiększonej o podatek akcyzowy trzeba zapłacić VAT. Tak samo odbywa się to przy sprowadzeniu samochodu z kraju UE, z tą różnicą, że nie ma konieczności odprowadzania cła. Zatem reguła jest taka, że w pierwszej kolejności należy zapłacić akcyzę, a dalej od powiększonej o nią kwoty – podatek VAT.

Następnym przykładem podwójnego opodatkowania może być sam podatek od wartości dodanej. Tym razem dotyczy to jednak podatku dochodowego. Z reguły przychód z działalności gospodarczej pomniejszany jest o obowiązkowy podatek od towarów i usług. Zasada ta jednak nie dotyczy podatku od wartości dodanej odprowadzonego za granicą, ponieważ nie jest to samo co polska danina od towarów i usług.

Polski VAT nie jest kosztem uzyskania przychodu w sytuacji, gdy podlega odliczeniu. Odmiennie jest jednak, gdy podatnik jest zwolniony z VAT lub nie ma możliwości odliczenia podatku naliczonego.

W niektórych przypadkach VAT należny może być kosztem uzyskania przychodów. Przykładowo w sytuacji użycia lub przekazania przez podatnika towarów lub świadczenia usług na potrzeby reprezentacji i reklamy. Chodzi o nieodpłatne ofiarowanie prezentów wartych więcej niż 10 lub 100 zł.

Kolejnym przykładem kosztu uzyskania przychodu będzie podatek od spadków i darowizn. Jeśli przykładowo osoba, która otrzymała w spadku nieruchomość będzie chciała ją sprzedać, to zgodnie z art. 22 ustawy o PIT, do kosztów uzyskania przychodu z tytułu odpłatnego zbycia tej nieruchomości będzie mógł włączyć sumę odprowadzonej daniny od spadków i darowizn. Dodatkowo, przy sprzedaży nieruchomości w kosztach można również uwzględnić uregulowany podatek od czynności cywilnoprawnych.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Przywileje podatkowe tylko dla największych przedsiębiorstw?

Ministerstwo Finansów chce nagradzać skrupulatne przedsiębiorstwa dodatkowymi przywilejami. Chodzi jednak o firmy, które zatrudniają kilkaset pracowników. W ocenie niektórych ekspertów takie działanie sugeruje dyskryminację mniejszych podmiotów.

Ministerstwo Finansów jest w końcowej fazie prac nad projektem ustawy o administracji podatkowej, w której zakłada wdrożenie instytucji autoryzowanego podatnika. Uzyskanie takiego statusu oznaczałoby dla przedsiębiorcy jednoczesne otrzymanie wielu przywilejów. Mógłby on liczyć na wstrzymanie realizacji decyzji do chwili uprawomocnienia się orzeczenia sądu administracyjnego, szybsze odzyskanie podatku lub nadpłaty czy skrócenie czasu przeprowadzania kontroli. Nowe regulacje w pierwszej kolejności miałyby obejmować największe firmy, np. podmiotów zatrudniających co najmniej 1000 osób i płacących 10 mln zł podatku lub mniejszych firm zatrudniających 100 pracowników i płacących 2 mln zł daniny. Wszystkich podatników mają dotyczyć wyłącznie zmiany w oprocentowaniu odsetek.

Z podobnymi propozycjami wystąpiło Ministerstwo Gospodarki, które w upublicznionych w ubiegłym tygodniu rekomendacji do projektu ordynacji podatkowej przedstawiło koncepcje karty rzetelnego podatnika. Urząd skarbowy jej posiadaczowi miałby zwracać na czas podatek VAT i nie przeprowadzać u niego kontroli z wyjątkiem doraźnych. Taki podatnik mógłby też załatwiać sprawy w terminie umówionym z urzędem.

Za pakiet takich przywilejów uczciwy przedsiębiorca musiałby w zamian udostępnić fiskusowi stały wgląd do ksiąg podatkowych i dowodów księgowych w postaci elektronicznej. Problem jednak jest taki, że ta propozycja resortu gospodarki jest przeznaczona głównie do większych podatników.

Takie rozwiązanie wzbudza wątpliwości ekspertów.

Monika Ławnicka, doradca podatkowy i menedżer w Accreo mówi, że najwięcej tych wątpliwości dotyczy zawężenia grupy przedsiębiorstw posiadających możliwość ubiegania się o taki status do dużych firm, zatrudniających dużą liczbę pracowników i odprowadzających wysokie kwoty podatku, czyli wypracowujących spore dochody. Według niej wprowadzenie takich kryteriów może być dyskryminujące zwłaszcza względem małych, lecz solidnych podatników.

Według Mariusza Korzeba, doradcy podatkowego i eksperta Pracodawców RP, jeśli ustawodawca chce budować zaufanie obywatela do państwa, to nie powinien dzielić przedsiębiorców na dużych i małych. Dodaje też, że w tej sprawie powinny zostać wzięte pod uwagę zasady demokratycznego państwa określone w Konstytucji, a zwłaszcza zasada równości wobec prawa.

Jednocześnie eksperci podatkowi podkreślają, że z ostateczną oceną należy poczekać, aż resort finansów upubliczni szczegóły swoich propozycji.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Udostępniasz reklamę na swoim blogu? Musisz rozliczyć się z fikusem ryczałtem

Wyświetlając na swoim blogu reklamy osoba prowadząca go osiąga zysk, z którego musi się rozliczyć z fiskusem. Minister Finansów zgodził się jednak na objęcie tego dochodu ryczałtową stawką na poziomie 8,5 proc.

Nie jest rzadkim zjawiskiem, że osoba prowadząca własną stronę internetową lub blog udostępnia na nim część powierzchni na reklamę. Odbywa się to w ten sposób, że właściciel strony podpisuje umowę z przedsiębiorcą, który chce promować swoją działalność, na blogu pojawia się reklama tej firmy, a wysokość wynagrodzenia zależna jest od liczby kliknięć. Do tej pory zyski uzyskiwane przez osobę fizyczną z tytułu udostępniania powierzchni reklamowej były uważane, jako przychody z innych źródeł i objęte progresywnym podatkiem dochodowym w stawkach 18 proc. i 32 proc.

W maju tego roku poznański urząd skarbowy wydał indywidualną interpretację i rozstrzygnął kwestię zawartej umowy o udostępnianie, która umożliwiała firmie posiadanie pełnej kontroli nad wyświetlaniem reklamy, a właścicielowi witryny zapewniała wynagrodzenie. Urząd skarbowy ocenił, że w celu rozliczenia przychodu z tego kontraktu właściciel witryny nie może wykorzystać ryczałtu od dzierżawy, ponieważ umowa nie posiada cech umowy dzierżawy. Kwalifikuje się ona do umów nienazwanych, w której stosunki prawne strony podpisujące umowę formułują w sposób odpowiadający im i swobodny.

Z kolei sądy w swoich orzeczeniach dotyczących udostępniania powierzchni witryny internetowej pod reklamę zgadzały się na ryczałt. Stwierdzono bowiem, że umowa udostępniania powierzchni internetowej pod reklamę co prawda jest umową nienazwaną, ale wykazuje podobieństwo do umowy dzierżawy czy najmu. Co więcej, zdaniem sądów w tej umowie nie zostaje stwierdzona dzierżawa czy wynajem jakiejś rzeczy, ale ma miejsce oddanie do wykorzystania bytu wirtualnego, czyli kawałek powierzchni strony.

Te odmienne stanowiska zmuszały właścicieli stron do wkroczenia na drogę sądową, aby móc rozliczać się z udostępniania części witryny w formie ryczałtu o stawce 8,5 proc. Jednak w ubiegłym miesiącu Minister Finansów rozstrzygnął dotychczasowy spór na korzyść podatników. Została wydana interpretacja ogólna, zgodnie z którą osoby fizyczne zarządzające stronami internetowymi mogą zaliczać wynagrodzenie uzyskane z udostępniania części powierzchni strony pod reklamę do tego samego źródła przychodów, co dzierżawa, najem czy pozostałe umowy o podobnym charakterze. To zaś powala na opodatkowanie przychodów z takich umów ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Stopa lombardowa decydująca o wysokości odsetek karnych spadła uległa jeszcze większej obniżce

Kolejna obniżka stóp procentowych ma również wpływ na odsetki karne od zadłużeń podatkowych, które zmaleją z 10 do 8 proc. Niekorzystna informacja jest taka, że niżej już nie spadną.

Niedawno Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła dalszą obniżkę stóp procentowych, która okazała się wyższa niż przewidywano. Stopa referencyjna spadła o 0,5 pkt. proc z 2,5 proc. do 2 proc. Jeszcze bardziej zmniejszono stopę lombardową, która ma istotne znaczenie dla osób mających opóźnienia w płaceniu podatków. Spadła ona z wysokości 4 proc. do 3 proc.

Poziom stopy lombardowej wpływa bowiem na wartość odsetek karnych od zaległości podatkowych. Na podstawie przepisów, odsetki są równe dwukrotności stopy lombardowej podniesionej o 2 proc. Teraz będzie to zatem 8 proc., podczas gdy uprzednio było to 10 proc.

Jednak oprócz tej pozytywnej wiadomości jest też zła. Otóż spóźnialscy podatnicy nie odczują już następnych obniżek stóp procentowych. Reguluje to Ordynacja podatkowa i zawarty w niej sposób wyliczania odsetek karnych, które nie mogą być niższe niż 8 proc. Oznacza to, że dalsza ewentualna redukcja może być kontynuowana dopiero po zmianie Ordynacji podatkowej.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Kartę podatkową można łatwo stracić

W przypadku rozliczania się sposobem karty podatkowej przedsiębiorca miesięcznie odprowadza z góry ustaloną kwotę podatku dochodowego. W przypadku, gdy warunki korzystania z karty zostaną przez nią naruszone, wówczas musi rozliczać się z podatku na zasadach ogólnych, czyli z użyciem skali podatkowej wraz ze stawkami podatku na poziomie 18 proc. i 32 proc.

Opodatkowanie dochodu metodą karty podatkowej mogą wybrać przedsiębiorcy działający w zakresie konkretnych usług, czyli mechanika pojazdów i maszyn, naprawa i konserwacja urządzeń elektronicznych, usługi kosmetyczne, fryzjerskie i weterynaryjne.

Przedsiębiorcy mogą płacić zryczałtowany PIT, pod warunkiem, że spełniają następujące warunki:

– napiszą stosowny wniosek o zastosowanie opodatkowania w formie karty podatkowej,

– uwzględnią w tym wniosku, że rodzaj prowadzonej działalności znalazł się w jednej z dwunastu tabel miesięcznych stawek podatku dochodowego w formie karty podatkowej,

– nie prowadzą więcej niż jednej działalności gospodarczej,

– małżonek przedsiębiorcy nie prowadzi działalności z tego samego zakresu,

– nie wytwarzają lub dystrybuują towarów obciążonych akcyzą,

– działalność wskazana we wniosku prowadzona jest na terenie Polski,

– prowadząc działalność gospodarczą nie korzystają z usług osób niezatrudnionych w ramach umowy o pracę lub z usług innych zakładów lub firm, chyba że chodzi o usługi specjalistyczne,

– nie zatrudnią więcej niż dopuszczalna liczba pracowników.

Naruszenie któregoś z powyższych wytycznych skutkuje utratą prawa do karty podatkowej i natychmiastowe przejście na skalę. Podatnik ma siedem dni na pisemne powiadomienie o tym fakcie urząd skarbowy.

Od dnia, w którym przedsiębiorcy zostało odebrane prawo do korzystania z karty podatkowej musi nastąpić zmiana sposobu wyliczania kwoty podatku, a także trzeba zacząć prowadzić księgi podatkowe, w każdym miesiącu opłacać zaliczki na podatek dochodowy oraz co roku składać do urzędu skarbowego deklarację podatkową.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Zwrot VAT uwarunkowany jest dobrą wiarą podatnika

Do ważniejszych uprawnień podatników VAT należy odliczanie podatku naliczonego z faktur zakupowych. Jednak w praktyce jest coś, co może stanąć na drodze odzyskania zwrotu?

Spośród wielu interpretacji sądów i organów skarbowych wypracowana została subiektywna koncepcja dobrej wiary podatnika, jako dodatkowy warunek niezbędny do spełnienia, aby móc odliczyć VAT. Taka konstrukcja stwarza zagrożenie dla pewności obrotu gospodarczego, przede wszystkim ze względu na to, że dotyczy indywidualnych i niedokładnie określonych kryteriów, takich jak czynności, które powinna podjąć rzetelnie działająca firma, aby zweryfikować czy kontrahent jest uczciwy.

Sprawia to, że podatnik, który brał udział w transakcji, w trakcie której miało miejsce wyłudzenie VAT ma zadanie niemożliwe do wykonania. Według organów skarbowych powinien on zrealizować o jedną czynność więcej od tych, które podjął aby odzyskać VAT.

Jednak nie jest dobrym pomysłem, aby podatnik był zobowiązany pełnić rolę podmiotu, który szpieguje swojego klienta. Powoduje to, że organy skarbowe, jak również pozostałe urzędy państwowe nakładają na podatnika de facto obowiązki związane ze ściganiem przestępstw.

W takich przypadkach, spore znaczenie ma też fakt, że kontrole podatkowe przeprowadzane są po wielu latach od sfinalizowania transakcji. Ocena zachowań podatnika bazuje zatem na wiedzy, którą organy skarbowe zyskały po długim czasie od dnia zdarzenia.

Podsumowując, potrzebne jest podjęcie działań przez ustawodawcę i wdrożenie obiektywnych kryteriów pozwalających na ocenę dobrej wiary. W innym wypadku podatnicy wciąż będą poddani presji budżetowej i mogą ściągać nieuiszczony podatek VAT od podmiotu, który może go uiścić, a nie od tego, który naprawdę był oszustem podatkowym.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Październik miesiącem wyboru niższej stawki podatkowej

Otrzymując pierwszy w roku przychód z wynajmu mieszkania właściciel ma minimum 20 dni, aby wybrać w jaki sposób rozliczać się będzie z tego tytułu z fiskusem. Do wyboru jest ryczałt (8,5%) oraz tzw. skala (18 i 32%). Pierwsze rozwiązanie jest popularne wśród osób mających co najwyżej 1-2 mieszkania na wynajem. Przeciętny podatnik, który wybrał ryczałt, osiąga przychód na poziomie 17,4 tys. zł – wynika z danych Ministerstwa Finansów za 2013 r.

Większość studentów znalazła już mieszkania, za których wynajem będą w najbliższych miesiącach płacić. Właściciele takich nieruchomości dochody z wynajmu muszą opodatkować. Jeśli osoba fizyczna w październiku otrzymała pierwszy w tym roku przychód, ma jeszcze czas, aby wybrać jak z tego tytułu chciałaby rozliczać się z fiskusem.

 

W październiku czas na wybór dla nowych inwestorów

 

Osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej w zakresie wynajmu mieszkań ma do wyboru dwa sposoby rozliczeń:

 

1) za pomocą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (stawka 8,5%),

2) na zasadach ogólnych (stawki progresywne 18% od dochodu do kwoty 85 528 zł i 32% od każdej złotówki dochodu powyżej tej kwoty).

 

Domyślnym sposobem rozliczania z fiskusem jest w tym wypadku rozliczenie na zasadach ogólnych. Jeśli podatnik dopiero wynajął pierwsze mieszkanie, to o chęci skorzystania z ryczałtu musi poinformować urząd skarbowy do 20 dnia miesiąca następującego po tym, w który otrzymał pierwszy przychód z wynajmu. Jeśli właściciel nie zdąży w tym terminie, to kolejnym „okienkiem transferowym” jest dopiero styczeń (do 20 dnia). Wtedy można w urzędzie skarbowym zadeklarować chęć odmiennego niż dotychczas rozliczania się z fiskusem.

Nie powinno więc dziwić, że miesiącami, w których internauci są najbardziej zainteresowani kwestią podatków związanych z wynajmowaniem mieszkania są właśnie styczeń i październik.

 

Potwierdzają to dane firmy Google, które przeanalizował Lions Bank. Od lat najczęściej fraza „podatek wynajem” wpisywana jest w wyszukiwarkę w styczniu. Drugim momentem sporego zainteresowania internautów tym tematem jest październik, kiedy to jednak ilość zapytań jest o 31% niższa niż w styczniu. Najmniej dylematów podatkowych nurtuje właścicieli mieszkań na wynajem w maju. Wtedy zainteresowanie tematem jest przeciętnie o połowę niższe niż w styczniu.

 

Dochód to przychód minus koszty

 

Jak wybrać, aby możliwie ograniczyć wielkość płaconych podatków? Przede wszystkim należy zrozumieć różnicę w obu systemach rozliczeń. Na pierwszy rzut oka wydaje się bowiem, że najbardziej atrakcyjną formą rozliczeń dla podatnika byłoby płacenie podatku o stawce 8,5%. Diabeł jak zwykle tkwi jednak w szczegółach. Niższa stawka naliczana jest od przychodu, a więc po prostu od kwoty czynszu otrzymywanego przez właściciela. W przypadku rozliczenia na zasadach ogólnych (stawka 18% i 32%) podstawą do obliczenia podatku jest nie przychód, ale dochód, a więc przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania. Jakie to mogą być koszty?

 

Odsetki od kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości, amortyzacja, podatek od nieruchomości, opłata za użytkowanie wieczyste, opłaty eksploatacyjne płacone do wspólnoty lub spółdzielni, a nawet koszty związane z zawarciem umowy najmu (np. notarialne lub prowizja pośrednika) czy nakłady na odświeżenie i wyposażenie lokalu. W efekcie może się okazać, że podatek rozliczany na zasadach ogólnych będzie, pomimo wyższej stawki, faktycznie kwotowo niższy, niż w przypadku rozliczania ryczałtem ze stawką 8,5%. Możliwe jest nawet, że osiągając przychody nie będzie trzeba płacić w ogóle podatku – np. dzięki odpisom amortyzacyjnym.

 

Ryczałt lepszy przy mniejszej skali działania

 

W praktyce wydaje się, że ryczałt jest też rozwiązaniem częściej stosowany przez osoby, które mają jedno – dwa mieszkania, które wynajmują, a więc skala ich działania jest relatywnie niewielka. Potwierdzają to dane Ministerstwa Finansów, z których wynika, że przeciętny przychód z wynajmu, którzy otrzymały osoby rozliczające się ryczałtem w 2013 roku wyniósł 17,4 tys. zł (w przeliczeniu na miesiąc daje to przychód na poziomie 1450 zł).

 

Niekwestionowanym plusem tej formy rozliczeń jest prostota – wystarczy pomnożyć kwotę otrzymanego czynszu przez 8,5% i właściciel już otrzymuje wynik, który stanowi jego zobowiązanie podatkowe. Minusem jest natomiast niemal brak możliwości optymalizowania wysokości płaconych danin, która jest możliwa do przeprowadzenia w przypadku płacenia podatku od dochodu z wynajmu.

 

Warianty amortyzacji lokali mieszkalnych

 

Jednym z kosztów, który może obniżyć zobowiązanie podatkowe w przypadku wynajmu mieszkania jest amortyzacja. Jest to szczególnie lubiany prze właścicieli typ kosztu, bo nie powoduje w danym momencie wydatków, a jedynie ma obrazować zużycie środka trwałego jakim jest mieszkanie. Właściciele mieszkań mogą zastosować stawkę amortyzacji lokalu na poziomie 1,5% wartości prawa własności do lokalu rocznie. Dla porównania, gdy osobie przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, możliwe byłoby skorzystanie ze stawki 2,5%. Dzięki takiemu zabiegowi dochód do opodatkowania obniżyłby się rocznie dodatkowo o 3 tys. zł w przypadku mieszkania o wartości początkowej 300 tys. zł. Skutkowałoby to zmniejszeniem kwoty należnej fiskusowi, a nie miałoby żadnego bezpośredniego wpływu na faktycznie ponoszone w danym okresie koszty. W tym prostym przypadku nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania na wynajem jest więc dla właściciela korzystniejsze podatkowo niż zakup prawa własności. W jeszcze lepszej sytuacji są ci, którzy kupują co najmniej pięcioletnie mieszkania na rynku wtórnym. W tym przypadku stawka amortyzacji może wynieść nawet 10%. Takie rozwiązanie możliwe jest jednak jedynie w przypadku prawa własności do nieruchomości.

 

Przykład? Przyjmijmy, że na wynajem przeznaczono kupione na kredyt mieszkanie o wartości początkowej na poziomie 300 tys. zł. Może ono generować roczny przychód w kwocie 18 tys. zł. Właściciel w takim przypadku do kosztów może zaliczyć amortyzację (4 500 zł rocznie), podatek od nieruchomości (dla lokalu o powierzchni 50 m kw. z niewielkim udziałem w gruncie pod budynkiem można je oszacować na 55 zł w skali roku) oraz odsetki od kredytu. Uwaga! Kosztem uzyskania przychodu nie jest część kapitałowa raty obniżająca saldo kredytu. W przypadku mieszkania wartego 300 tys. zł zadłużenie na 30 lat w złotych z 10-proc. wkładem własnym, przy oprocentowaniu 4,5%, wymagać będzie opłacania odsetek w średniej wysokości 7 417zł rocznie (będą one znacznie wyższe na początku kredytowania i wyraźnie niższe pod koniec).

 

W nakreślonym przykładzie podatnik musiałby zapłacić ryczałt w kwocie 1 530 zł (8,5% przychodu). Podatek na zasadach ogólnych oszacować można natomiast na 1 085 zł w przypadku opłacania podatku 18-proc. na zasadach ogólnych i 1 929 zł, gdy podatnik wchodzi w drugi próg podatkowy. W efekcie, w założonym przypadku, opłacanie podatku według skali, a nie w formie ryczałtu, może się okazać rozwiązaniem optymalnym podatkowo (dla osób z rocznym dochodem mieszczącym się w pierwszej skali).

 Roczne obciążenia podatkowe z przychodów z tytułu wynajmowania lokalu

Wyszczególnienie
Ryczałt 8,5% Podatek na zasadach ogólnych wg skali
stawka 18% stawka 32%

Roczne przychody z najmu

18 000 zł

Koszty uzyskania przychodu

Amortyzacja

4 500 zł

Podatek od nieruchomości

55 zł

Przeciętna roczna wysokość odsetek od kredytu hipotecznego (zaciągniętego w PLN na 30 lat na całą wartość nieruchomości)

7 417 zł

Przychód / dochód do opodatkowania

18 000 zł

6 028 zł

Należny podatek

1 530 zł

1 085 zł

1 929 zł

Wymienione w przykładzie koszty nie zamykają oczywiście katalogu tych, które mogą obniżyć wysokość kwot wpłacanych na rachunek fiskusa. Do kosztów uzyskania przychodu można także zaliczyć wydatki na wyposażenie (np. meble) i remont mieszkania. Należy oczywiście pamiętać, że na potrzeby rozliczeń podatkowych trzeba posiadać dokumenty potwierdzające poniesienie kosztów np. remontu czy zakupu mebli. Najlepiej gdyby były to faktury, choć nie wykluczone jest dopuszczenie także np. paragonów – wynika z interpretacji indywidualnej z 4 marca 2013 r., sygn. IBPBII/2/415-1566/12/MW.

 

Bartosz Turek

Źródło:  Lions Bank

Rząd przyjął ustawę o wyższych ulgach na dzieci

Projekt ustawy przewidujący podniesienie ulgi na dzieci został zaakceptowany przez rząd nowej premier Ewy Kopacz. Według nowych przepisów kwota ulgi na trzecie dziecko zwiększy się o niemal 332 zł, a na czwarte i każde następne o prawie  476 zł.

Położenie rodzin z jednym lub dwojgiem dzieci nie ulegnie zmianie. W tym przypadku odpis na dzieci w dalszym ciągu będzie na poziomie 1112,04 zł. Nowe wytyczne określone w projekcie dotyczą rodzin wychowujących trójkę lub więcej dzieci. Dotychczas na trzecie dziecko otrzymywano ulgę w wysokości 1668, 12 zł. Po wejściu w życie przepisów ustawy zwolnienie od podatku dla rodzin z trójką potomstwa wyniesie 2 000,04 zł, zaś ulga na czwarte i każde kolejne – 2 700 zł.

Nowe stawki będą mogły zostać zastosowane już w deklaracjach podatkowych za bieżący rok, a to oznacza, że zmianę wartości stawek rodziny wychowujące kilkoro dzieci odczują już na początku 2015 roku.

Oprócz zmian w wysokości odpisu na dzieci, pojawią się też nowe zasady skorzystania z ulg. Dotyczy to reguły, że jeżeli odpis będzie przewyższał zapłacony przez rodzinę podatek, to urząd skarbowy zwróci nadwyżkę środków, podobnie jak się to dzieje w przypadku nadpłaty.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Firmy będą miały przyznawany NIP z urzędu

Od 1 grudnia tego roku podatnicy będą mieli z urzędu nadawany numer identyfikacji podatkowej, bez potrzeby składania dodatkowych oświadczeń. Jednak w zakresie uprawnień urzędu skarbowego pozostanie możliwość uchylenia tego numeru.

Regulacje, które zaczną obowiązywać będą miały znaczenie dla podmiotów, które korzystają z usług wirtualnych biur. Aktualnie zdarza się tak, że sprawa nadania NIP ciągnie się przez kilka miesięcy, ponieważ urzędy wymagają złożenia dodatkowych dokumentów określających, jakie działania prowadzone są pod wirtualnym adresem.

Od 1 grudnia to się zmieni. Spółkom wpisywanym do Krajowego Rejestru Sądowego NIP będzie nadawany automatycznie, zaraz po wpłynięciu danych do Centralnego Rejestru Podmiotów – Krajowej Ewidencji Podatników (CRP KEP). W ciągu trzech dni od przekazania danych z bazy KRS fiskus ma prawo wszcząć postępowanie wyjaśniające, czy firma otrzymała już NIP. Jeśli nie, zostanie on nadany i niezwłocznie przekazany z CRP KEP do bazy KRS. Dowodem na to, że podmiot otrzymał identyfikator podatkowy, będzie ukazanie numeru w KRS.

Naczelnik urzędu skarbowego będzie mógł zdecydować o uchyleniu NIP już po jego nadaniu. Będzie mogło tak być w przypadku, gdy podatnik poda nieprawdziwe lub fałszywe dane dotyczące adresu siedziby firmy.

Decyzja naczelnika urzędu skarbowego nie rozstrzyga jednak ostatecznie kwestii uchylenia numeru NIP podatnikowi. Ma on bowiem czas na wyjaśnienie sytuacji bez potrzeby czekania na nadanie NIP.

Głównym problemem urzędów skarbowych wynikającym z korzystania z wirtualnych biur są liczne próby podejmowane przez przedsiębiorców w celu wyłudzenia VAT. Nie stanowi to reguły, jednak przykładowo może to być osoba prowadząca sklep internetowy, którego adres zamieszczony jest w wirtualnym biurze. Dodatkowo korzysta on z szerokiego zakresu możliwości, jakie gwarantuje outsourcing, np. kupuje usługi transportu, pakowania, magazynowania i reklamacji. Kwoty zapłaty ustalane są z odbiorcami w miejscach publicznych lub za pośrednictwem komunikatorów. W takiej sytuacji konkretnego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej nie można określić.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Firma przynosi straty? Tym może zainteresować się fiskus

Jest wiele czynników, które mogą spowodować, że przedsiębiorstwo zacznie generować straty. Prawo podatkowe zezwala na wykazywanie i rozliczanie tej straty przez przedsiębiorcę, jednak takie działanie może też skupiać na nim uwagę kontroli skarbowej.

Załamania na rynku, zmiana inwestora, strata kontrahentów, ale także decyzja o zaciągnięciu pożyczki czy samochodu w leasing mogą przyczynić się do tego, że sytuacja finansowa firmy ulegnie pogorszeniu a firma zacznie przynosić straty. Jest to normalna konsekwencja podjętego w działalności ryzyka i dlatego podatnik ma prawo wykazywać i rozliczać straty w deklaracji podatkowej. Im dłużej jednak ma bilans minusowy, tym większe prawdopodobieństwo, że zainteresuje się nim fiskus.

Według przepisów ustawy o PIT dochód ze źródła przychodów jest nadwyżką kwoty przychodów nad kosztami ich uzyskania w danym roku. W przypadku, gdy koszty są wyższe od przychodów – różnica jest stratą. W zeznaniu podatkowym o wartość straty można obniżyć dochód uzyskany w kolejnych następujących po sobie pięciu latach, w każdym roku o maksymalnie 50 proc. wartości straty.

Istnieje prawdopodobieństwo, że firma, która przez dłuższy okres wykazuje straty znajdzie się w kręgu podejrzeń fiskusa. Według ordynacji podatkowej, jeżeli przedsiębiorca wykazał stratę urząd skarbowy może rozpocząć postępowanie podatkowe, a także ustalić na nowo wartość straty w drodze decyzji. Obejmuje to tych, którzy wcale nie złożyli deklaracji, wykazali w niej stratę lub wykazali ją z niepoprawną kwotą. Na mocy Krajowego Planu Dyscypliny Podatkowej na 2014 r. urzędy skarbowe w trakcie kontroli podatkowej skupiać się mają w szczególności na podatnikach wykazujących wysokie przychody, a równocześnie niski dochód lub straty z tytułu prowadzenia firmy oraz podatników rozliczających straty z ubiegłych lat. Innymi słowy weryfikowana ma być rzetelność składanych podstaw opodatkowania.

Urząd skarbowy musi zawiadomić kontrolowanego o zamiarze przeprowadzenia kontroli podatkowej na 7 do 30 dni przed jej rozpoczęciem. Wszczęcie jej 7. dni od terminu dostarczenia zawiadomienia wymaga zgody podatnika. Jednak, z wydaniem decyzji określającej stratę fiskus może zwlekać tak długo, jak długo możliwe jest weryfikowanie kontrolowanej deklaracji wykazującej stratę za dany rok. W tym wypadku bowiem zwyczajowy pięcioletni czas przedawnienia zobowiązania podatkowego nie obowiązuje.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Zeznania podatkowe będą musiały znaleźć się w ewidencji na kasie fiskalnej

Podmioty zajmujące się rozliczaniem podatkowym na rzecz osób fizycznych niebędących przedsiębiorcami, od następnego roku będą mieli obowiązek ewidencjonowania obrotów. Są to m.in. biura rachunkowe.

A to wszystko z powodu mającego zacząć obowiązywać od 2015 r. nowego rozporządzenia dotyczącego zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy wykorzystaniu kas rejestrujących. Aktualnie projekt jest na etapie przygotowania i ma regulować obowiązek ewidencjonowania przy użyciu urządzeń fiskalnych wszystkich czynności związanych z doradztwem podatkowym, niezależnie od tego, jaki podmiot je świadczy. Oznacza to, że każde biuro rachunkowe, które rozlicza swojego klienta nieprowadzącego działalności gospodarczej (np. artystę), a także każda osoba, która sobie w ten sposób dorabia, będzie musiała kupić kasę rejestrującą.

Plany Ministerstwa Finansów mogą jednak natknąć się na trudności w postaci nieścisłych, jak twierdzą eksperci, zapisów projektu. Obowiązek ewidencjonowania w kasie, niezależnie od wartości uzyskiwanych obrotów, będzie dotyczył również m.in. usług prawnych (w zakresie doradztwa podatkowego), oprócz czynności świadczonych przez notariuszy określonych wpisem do repertorium A i P.

W przygotowanym przez Krajową Radę Doradców Podatkowych piśmie konsultacyjnym wskazano, iż wyrażenie „w zakresie doradztwa podatkowego” może spowodować, że obowiązek używania kas bez limitu ominie osoby wykonujące czynności z zakresu doradztwa podatkowego bez potrzebnych uprawnień. W sierpniu bowiem miała miejsce deregulacja zawodu, według której tylko część czynności doradztwa jest dozwolona dla adwokatów i doradców podatkowych. Chodzi tu m.in. o udzielanie porad i wydawanie opinii oraz wyjaśnień odnośnie zobowiązań podatkowych i celnych, a także reprezentowanie przed sądami administracyjnymi. Pozostałe czynności wyszczególnione w ustawie tj. wypełnianie deklaracji i dokonywanie rozliczeń podatkowych, może świadczyć każdy podmiot lub osoba nieposiadająca żadnych uprawnień. W opinii KRDP, aby projektowy przepis objął każdego z nich obowiązkiem wykorzystywania kas bez limitu trzeba objąć nie usługi doradztwa podatkowego, lecz czynności doradztwa podatkowego.

Resort finansów uwzględnił zastrzeżenia KRDP i analizuje je. Jednocześnie tłumaczy też, że głównym zamiarem jest nałożenie obowiązku stosowania kas w tym aspekcie wszystkich bez wyjątku. Aktualnie projekt znajduje się na etapie konsultacji.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Przedsiębiorcy wolą rozliczać się podatkowo co kwartał

Coraz więcej małych firm decyduje się na rozliczenie podatkowe co trzy miesiące. Dzięki temu mają mniej pracy, a płynność finansowa polepsza się.

Według danych resortu finansów jeszcze sześć lat temu jedynie 3 proc. przedsiębiorców opłacało zaliczkę na podatek dochodowy w rytmie trzymiesięcznym. W 2014 r. ten poziom wzrósł do 6 proc.

Największą trudnością związaną z kwartalnym trybem odprowadzania zaliczek jest potrzeba bardziej szczegółowego planowania przepływów finansowych. Firma musi być bowiem prowadzona w taki sposób, aby na początku każdego kwartału nie zabrakło pieniędzy niezbędnych do opłacenia zaliczek z trzech miesięcy. Przy płaceniu zaliczki na podatek co miesiąc wystarczy dysponować określoną miesięczną kwotą.

Jednak wydaje się, że kwartalne rozliczenie ma znacznie więcej plusów. Przede wszystkim przedsiębiorca dysponuje większymi środkami, dzięki czemu ma bardziej komfortową sytuację, gdy część klientów ma opóźnienie w regulowaniu należności. Ma to znaczenie również przy nabyciu towarów niezbędnych do działalności gospodarczej. W wielu przypadkach sprzedawcy dają wyższe upusty przy zakupie większej ilości za wyższe sumy, takie można zebrać właśnie rozliczając się kwartalnie. Niezaprzeczalnie, plusem jest także oszczędność czasu bowiem comiesięczne wypisywanie formularzy dla fiskusa pochłania przedsiębiorcy więcej czasu niż co trzy miesiące.

Jeszcze więcej korzyści dają kwartalne terminy płacenia podatku VAT. Wówczas także poprawia się płynność finansowa, i swoboda przy potrącaniu daniny naliczonej oraz jest mniej biurokracji. Dotyczy to głównie zmniejszenia liczby deklaracji VAT do 4 rocznie zamiast 12, co wiąże się jednocześnie z mniejszą liczbą ewentualnych poprawek w tych deklaracjach.

Zmiana trybu rozliczania PIT może nastąpić tylko raz w roku, z kolei w przypadku VAT taką zmianę można zrealizować cztery razy w roku.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Budżet państwa część kosztów na biopaliwa przeznaczy na waloryzację rent i emerytur

Projekt ustawy okołobudżetowej ściśle wiąże ze sobą dwa aspekty. Chodzi tu o podniesienie wydatków na planowaną na przyszły rok kwotowo-procentową waloryzację rent i emerytur, która ma w części być pokryta ze środków przeznaczonych na wsparcie sektora biopaliw.

Projekt ustawy okołobudżetowej zakłada m.in. nowelizację ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, która reguluje działania podejmowane na rynku biopaliw. Resort finansów zaproponował, aby w przyszłym roku zawiesić regulację ustawy mówiącą o przeznaczeniu na wsparcie rynku biopaliw 1,5 proc. przewidzianych w ubiegłym roku przychodów z podatku akcyzowego od paliw silnikowych.

Tymczasem w uzasadnieniu do ustawy okołobudżetowej zamieszczono, że rozwiązanie to związane jest z planowaną w 2015 r. kwotowo-procentową waloryzacją rent i emerytur, której pokrycie pochłonie większość środków. To umożliwi utrzymanie puli wydatków określonej w stabilizującej regule wydatkowej.

Ponadto w projekcie znalazły się także zapisy dotyczące zamrożenia na poziomie z tego roku m.in. funduszu wynagrodzeń w organizacjach i podmiotach prawnych sektora finansów publicznych oraz podstawy naliczania odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych.

Zdaniem rządu najważniejszą zmianą systemową, której skutki będą miały wpływ na budżety gospodarstw domowych oraz wysokość dochodów budżetu państwa z podatku dochodowego od osób fizycznych w 2015 roku, jest podwyższenie o 20 proc. ulgi podatkowej na wychowanie trzeciego i kolejnego dziecka. Zmiana pozwoli też na odpisanie całej ulgi podatnikom, którzy wykazywali zbyt niską daninę, aby w całości rozliczyć przysługującą ulgę. Projekt zakłada też waloryzacją rent i emerytur o 101,08 proc. razem z zapewnioną podwyżką o kwotę nie mniejszą niż 36 zł.

Dodatkowy koszt dla budżetu związany ze zmianami podatkowymi w uldze na dzieci będzie na poziomie 1,1 mld zł, a dodatkowe wydatki przeznaczone na waloryzację rent i emerytur wyniosą ok. 1,7 mld zł.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

MF: Firmy będą musiały udostępniać dane podatkowe w jednolitym pliku

W przygotowanym przez siebie projekcie nowelizacji ordynacji podatkowej Ministerstwo Finansów zamieściło propozycję dotyczącą wprowadzenia jednolitego pliku kontrolnego dla podatników. To oznacza, że podmioty gospodarcze miałyby odgórnie określony format udostępniania danych podatkowych.

Według obliczeń fiskusa zmiany w elektronicznym systemie podatkowym i skarbowym powinny przynieść wzrost skuteczności wykrywania nieprawidłowości w rozliczeniach o 7,5 proc.

Aktualnie przy kontrolach podatnicy przekazują dane w wybranym formacie, najczęściej są to pliki excel, word i pdf. Ten ostatni stwarza kontrolerom najwięcej problemów, ponieważ stanowi wyłącznie skan dokumentu, którego nie można przetworzyć

Igor Roman, menadżer w Deloitte wskazał również na problem dotyczący VAT. Chodzi przede wszystkim o to, że kontrolerzy dostają dane w różnych formach i plikach, dlatego zanim przystąpią do ich analizy muszą często dokonać wiele skomplikowanych zabiegów technicznych, a gdy plik jest nieedytowalny – nie jest to w ogóle możliwe.

Według resortu finansów na zmianach wszyscy wyjdą dobrze. Koncepcja jednolitego pliku kontrolnego zakłada bowiem zastosowanie szablonu pliku w jednym formacie dla celów kontroli podatkowej. Najprawdopodobniej dane te będą musiały widnieć w plikach utworzonych w standardzie XML.

Wdrożenie jednolitego pliku kontrolnego będzie wiązało się z tym, że wiele firm będzie musiało zaktualizować u siebie systemy ERP i programy finansowo-księgowe (F/K) w celu przystosowania ich do wymagań w obszarze przetwarzania danych zgodnie ze specyfikacją jednolitego pliku kontrolnego. To powoduje, że przedsiębiorcy mają pewne obawy dotyczące kosztów tych zmian, jednak Ministerstwo Finansów łagodzi je i w uzasadnieniu projektu tłumaczy, że aktualizacja programu finansowo-księgowego nie będzie pociągała za sobą dodatkowych wydatków, ponad te, które wiążą się z corocznym obowiązkiem aktualizacji oprogramowania, czyli ok. 600 zł – dla oprogramowania ksiąg rachunkowych i 200 zł – w przypadku innych ewidencji i ksiąg.

W najkorzystniejszej sytuacji będą firmy, w których używa się oprogramowań FK/ERP w chmurze, ponieważ potrzebną aktualizację otrzymają nieodpłatnie. Jedynymi kosztami, z którymi będą musieli liczyć się ci podatnicy będą związane z usługami wprowadzenia nowych funkcji, np. szkolenia i kursy.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Podatnik może amortyzować pojazd w całości

Zgodnie z interpretacją dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy do kosztów firmy możliwe jest wliczenie całości odpisów amortyzacyjnych od aut osobowych, nawet wówczas, gdy jest on użytkowany tylko częściowo w celach biznesowych.

Dodatkowo przedsiębiorca może też zaliczyć do kosztów podatkowych połowę podatku VAT, o którą nie mógł obniżyć podatku należnego, w wypadku, gdy nie dotyczy ona wydatków eksploatacyjnych ponoszonych z tytułu użytkowania samochodu dla celów działalności gospodarczej.

Takie kryterium nie istnieje w przypadku odpisów amortyzacyjnych. Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy podkreślił, że zgodnie z ustawą o PIT możliwe jest proporcjonalne dokonywanie odpisów amortyzacyjnych tylko dla obiektów wykorzystywanych w części do działalności gospodarczej. Względem innych składników majątkowych ujętych w ewidencji środków trwałych tj. pojazdów osobowych, jest możliwość wliczenia do kosztów pełnych odpisów amortyzacyjnych, bez względu na to, czy środek jest wykorzystywany tylko w celach związanych z działalnością gospodarczą, czy również do celów prywatnych.

Z kolei, zaliczenie do kosztów podatkowych części VAT-u od wydatków eksploatacyjnych dopuszczane jest przez obecne od kwietnia 2014 r. przepisy ustanawiające, że można podatek VAT pomniejszyć o 50 proc. podatku naliczonego, gdy samochód jest użytkowany zarówno w celach biznesowych, jak i prywatnych. Dyrektor Izby w Bydgoszczy przypomniał jednak, że w tym przypadku, do kosztów można zaliczyć tylko te wydatki eksploatacyjne razem z nieodliczonym VAT-em, które są związane z wykorzystywaniem auta w celach biznesowych, a nie prywatnych.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Administrację podatkową czekają spore zmiany

Ministerstwo Finansów zamierza wzmocnić efektywność administracji podatkowej i usprawnić pobór podatków. Taki efekt ma zapewnić nowelizacja ustawy o urzędach i izbach skarbowych, którą kilka dni temu przyjął rząd.

Główny cel jest taki, aby zintegrować niektóre zadania realizowane przez izby i urzędy skarbowe na szczeblu województw. Dotyczy to przede wszystkim obsługi finansowej i kadrowej, a także zarządzania inwestycjami, remontami, ofertami publicznymi, majątkiem i obsługi informatycznej.

W efekcie konkretna izba i podległe jej urzędy skarbowe działające na terenie województwa będą przeistoczone w jedną jednostkę budżetową, której kierownikiem będzie dyrektor izby skarbowej, a pracodawcą osób w niej zatrudnionych – izba skarbowa.

Ulepszony ma również zostać system wspierania podatników w poprawnym wywiązywaniu się z obowiązków podatkowych, poprzez m.in. edukowanie, jak poprawnie uzupełniać druki i formularze podatkowe.

Wprowadzone usprawnienia nie będą wpływały na ograniczenie liczby urzędów skarbowych. Zmianie nie ulegnie też struktura organów podatkowych. W dalszym ciągu pozostanie I instancja – urzędy skarbowe i II instancja – izby skarbowe.

Przyjęty projekt przewiduje również zmiany w ustawie o Służbie Celnej. One także mają wesprzeć lepszą obsługę podatników. Dotyczy to wprowadzenia jednego okienka specjalnie dla przedsiębiorców załatwiających sprawy podatkowe, celne oraz inne związane z należnościami pobieranymi przez celników. W założeniach MF jest wyznaczenie dyrektora jednej izby celnej, która obsługuje takie rozliczenia. Obecnie robią to dyrektorzy 16 izb.

Po centralizacji podatnicy będą mogli wpłacać daniny na konto bankowe jednej izby celnej. Oprócz tego, również jeden szef będzie zajmował się wypłatą zwrotów należności i ściąganiem zaległych podatków.

Większość znowelizowanych regulacji ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2015 r.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl