Archiwa blogu

Przywileje podatkowe tylko dla największych przedsiębiorstw?

Ministerstwo Finansów chce nagradzać skrupulatne przedsiębiorstwa dodatkowymi przywilejami. Chodzi jednak o firmy, które zatrudniają kilkaset pracowników. W ocenie niektórych ekspertów takie działanie sugeruje dyskryminację mniejszych podmiotów.

Ministerstwo Finansów jest w końcowej fazie prac nad projektem ustawy o administracji podatkowej, w której zakłada wdrożenie instytucji autoryzowanego podatnika. Uzyskanie takiego statusu oznaczałoby dla przedsiębiorcy jednoczesne otrzymanie wielu przywilejów. Mógłby on liczyć na wstrzymanie realizacji decyzji do chwili uprawomocnienia się orzeczenia sądu administracyjnego, szybsze odzyskanie podatku lub nadpłaty czy skrócenie czasu przeprowadzania kontroli. Nowe regulacje w pierwszej kolejności miałyby obejmować największe firmy, np. podmiotów zatrudniających co najmniej 1000 osób i płacących 10 mln zł podatku lub mniejszych firm zatrudniających 100 pracowników i płacących 2 mln zł daniny. Wszystkich podatników mają dotyczyć wyłącznie zmiany w oprocentowaniu odsetek.

Z podobnymi propozycjami wystąpiło Ministerstwo Gospodarki, które w upublicznionych w ubiegłym tygodniu rekomendacji do projektu ordynacji podatkowej przedstawiło koncepcje karty rzetelnego podatnika. Urząd skarbowy jej posiadaczowi miałby zwracać na czas podatek VAT i nie przeprowadzać u niego kontroli z wyjątkiem doraźnych. Taki podatnik mógłby też załatwiać sprawy w terminie umówionym z urzędem.

Za pakiet takich przywilejów uczciwy przedsiębiorca musiałby w zamian udostępnić fiskusowi stały wgląd do ksiąg podatkowych i dowodów księgowych w postaci elektronicznej. Problem jednak jest taki, że ta propozycja resortu gospodarki jest przeznaczona głównie do większych podatników.

Takie rozwiązanie wzbudza wątpliwości ekspertów.

Monika Ławnicka, doradca podatkowy i menedżer w Accreo mówi, że najwięcej tych wątpliwości dotyczy zawężenia grupy przedsiębiorstw posiadających możliwość ubiegania się o taki status do dużych firm, zatrudniających dużą liczbę pracowników i odprowadzających wysokie kwoty podatku, czyli wypracowujących spore dochody. Według niej wprowadzenie takich kryteriów może być dyskryminujące zwłaszcza względem małych, lecz solidnych podatników.

Według Mariusza Korzeba, doradcy podatkowego i eksperta Pracodawców RP, jeśli ustawodawca chce budować zaufanie obywatela do państwa, to nie powinien dzielić przedsiębiorców na dużych i małych. Dodaje też, że w tej sprawie powinny zostać wzięte pod uwagę zasady demokratycznego państwa określone w Konstytucji, a zwłaszcza zasada równości wobec prawa.

Jednocześnie eksperci podatkowi podkreślają, że z ostateczną oceną należy poczekać, aż resort finansów upubliczni szczegóły swoich propozycji.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Październik miesiącem wyboru niższej stawki podatkowej

Otrzymując pierwszy w roku przychód z wynajmu mieszkania właściciel ma minimum 20 dni, aby wybrać w jaki sposób rozliczać się będzie z tego tytułu z fiskusem. Do wyboru jest ryczałt (8,5%) oraz tzw. skala (18 i 32%). Pierwsze rozwiązanie jest popularne wśród osób mających co najwyżej 1-2 mieszkania na wynajem. Przeciętny podatnik, który wybrał ryczałt, osiąga przychód na poziomie 17,4 tys. zł – wynika z danych Ministerstwa Finansów za 2013 r.

Większość studentów znalazła już mieszkania, za których wynajem będą w najbliższych miesiącach płacić. Właściciele takich nieruchomości dochody z wynajmu muszą opodatkować. Jeśli osoba fizyczna w październiku otrzymała pierwszy w tym roku przychód, ma jeszcze czas, aby wybrać jak z tego tytułu chciałaby rozliczać się z fiskusem.

 

W październiku czas na wybór dla nowych inwestorów

 

Osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej w zakresie wynajmu mieszkań ma do wyboru dwa sposoby rozliczeń:

 

1) za pomocą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (stawka 8,5%),

2) na zasadach ogólnych (stawki progresywne 18% od dochodu do kwoty 85 528 zł i 32% od każdej złotówki dochodu powyżej tej kwoty).

 

Domyślnym sposobem rozliczania z fiskusem jest w tym wypadku rozliczenie na zasadach ogólnych. Jeśli podatnik dopiero wynajął pierwsze mieszkanie, to o chęci skorzystania z ryczałtu musi poinformować urząd skarbowy do 20 dnia miesiąca następującego po tym, w który otrzymał pierwszy przychód z wynajmu. Jeśli właściciel nie zdąży w tym terminie, to kolejnym „okienkiem transferowym” jest dopiero styczeń (do 20 dnia). Wtedy można w urzędzie skarbowym zadeklarować chęć odmiennego niż dotychczas rozliczania się z fiskusem.

Nie powinno więc dziwić, że miesiącami, w których internauci są najbardziej zainteresowani kwestią podatków związanych z wynajmowaniem mieszkania są właśnie styczeń i październik.

 

Potwierdzają to dane firmy Google, które przeanalizował Lions Bank. Od lat najczęściej fraza „podatek wynajem” wpisywana jest w wyszukiwarkę w styczniu. Drugim momentem sporego zainteresowania internautów tym tematem jest październik, kiedy to jednak ilość zapytań jest o 31% niższa niż w styczniu. Najmniej dylematów podatkowych nurtuje właścicieli mieszkań na wynajem w maju. Wtedy zainteresowanie tematem jest przeciętnie o połowę niższe niż w styczniu.

 

Dochód to przychód minus koszty

 

Jak wybrać, aby możliwie ograniczyć wielkość płaconych podatków? Przede wszystkim należy zrozumieć różnicę w obu systemach rozliczeń. Na pierwszy rzut oka wydaje się bowiem, że najbardziej atrakcyjną formą rozliczeń dla podatnika byłoby płacenie podatku o stawce 8,5%. Diabeł jak zwykle tkwi jednak w szczegółach. Niższa stawka naliczana jest od przychodu, a więc po prostu od kwoty czynszu otrzymywanego przez właściciela. W przypadku rozliczenia na zasadach ogólnych (stawka 18% i 32%) podstawą do obliczenia podatku jest nie przychód, ale dochód, a więc przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania. Jakie to mogą być koszty?

 

Odsetki od kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości, amortyzacja, podatek od nieruchomości, opłata za użytkowanie wieczyste, opłaty eksploatacyjne płacone do wspólnoty lub spółdzielni, a nawet koszty związane z zawarciem umowy najmu (np. notarialne lub prowizja pośrednika) czy nakłady na odświeżenie i wyposażenie lokalu. W efekcie może się okazać, że podatek rozliczany na zasadach ogólnych będzie, pomimo wyższej stawki, faktycznie kwotowo niższy, niż w przypadku rozliczania ryczałtem ze stawką 8,5%. Możliwe jest nawet, że osiągając przychody nie będzie trzeba płacić w ogóle podatku – np. dzięki odpisom amortyzacyjnym.

 

Ryczałt lepszy przy mniejszej skali działania

 

W praktyce wydaje się, że ryczałt jest też rozwiązaniem częściej stosowany przez osoby, które mają jedno – dwa mieszkania, które wynajmują, a więc skala ich działania jest relatywnie niewielka. Potwierdzają to dane Ministerstwa Finansów, z których wynika, że przeciętny przychód z wynajmu, którzy otrzymały osoby rozliczające się ryczałtem w 2013 roku wyniósł 17,4 tys. zł (w przeliczeniu na miesiąc daje to przychód na poziomie 1450 zł).

 

Niekwestionowanym plusem tej formy rozliczeń jest prostota – wystarczy pomnożyć kwotę otrzymanego czynszu przez 8,5% i właściciel już otrzymuje wynik, który stanowi jego zobowiązanie podatkowe. Minusem jest natomiast niemal brak możliwości optymalizowania wysokości płaconych danin, która jest możliwa do przeprowadzenia w przypadku płacenia podatku od dochodu z wynajmu.

 

Warianty amortyzacji lokali mieszkalnych

 

Jednym z kosztów, który może obniżyć zobowiązanie podatkowe w przypadku wynajmu mieszkania jest amortyzacja. Jest to szczególnie lubiany prze właścicieli typ kosztu, bo nie powoduje w danym momencie wydatków, a jedynie ma obrazować zużycie środka trwałego jakim jest mieszkanie. Właściciele mieszkań mogą zastosować stawkę amortyzacji lokalu na poziomie 1,5% wartości prawa własności do lokalu rocznie. Dla porównania, gdy osobie przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, możliwe byłoby skorzystanie ze stawki 2,5%. Dzięki takiemu zabiegowi dochód do opodatkowania obniżyłby się rocznie dodatkowo o 3 tys. zł w przypadku mieszkania o wartości początkowej 300 tys. zł. Skutkowałoby to zmniejszeniem kwoty należnej fiskusowi, a nie miałoby żadnego bezpośredniego wpływu na faktycznie ponoszone w danym okresie koszty. W tym prostym przypadku nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania na wynajem jest więc dla właściciela korzystniejsze podatkowo niż zakup prawa własności. W jeszcze lepszej sytuacji są ci, którzy kupują co najmniej pięcioletnie mieszkania na rynku wtórnym. W tym przypadku stawka amortyzacji może wynieść nawet 10%. Takie rozwiązanie możliwe jest jednak jedynie w przypadku prawa własności do nieruchomości.

 

Przykład? Przyjmijmy, że na wynajem przeznaczono kupione na kredyt mieszkanie o wartości początkowej na poziomie 300 tys. zł. Może ono generować roczny przychód w kwocie 18 tys. zł. Właściciel w takim przypadku do kosztów może zaliczyć amortyzację (4 500 zł rocznie), podatek od nieruchomości (dla lokalu o powierzchni 50 m kw. z niewielkim udziałem w gruncie pod budynkiem można je oszacować na 55 zł w skali roku) oraz odsetki od kredytu. Uwaga! Kosztem uzyskania przychodu nie jest część kapitałowa raty obniżająca saldo kredytu. W przypadku mieszkania wartego 300 tys. zł zadłużenie na 30 lat w złotych z 10-proc. wkładem własnym, przy oprocentowaniu 4,5%, wymagać będzie opłacania odsetek w średniej wysokości 7 417zł rocznie (będą one znacznie wyższe na początku kredytowania i wyraźnie niższe pod koniec).

 

W nakreślonym przykładzie podatnik musiałby zapłacić ryczałt w kwocie 1 530 zł (8,5% przychodu). Podatek na zasadach ogólnych oszacować można natomiast na 1 085 zł w przypadku opłacania podatku 18-proc. na zasadach ogólnych i 1 929 zł, gdy podatnik wchodzi w drugi próg podatkowy. W efekcie, w założonym przypadku, opłacanie podatku według skali, a nie w formie ryczałtu, może się okazać rozwiązaniem optymalnym podatkowo (dla osób z rocznym dochodem mieszczącym się w pierwszej skali).

 Roczne obciążenia podatkowe z przychodów z tytułu wynajmowania lokalu

Wyszczególnienie
Ryczałt 8,5% Podatek na zasadach ogólnych wg skali
stawka 18% stawka 32%

Roczne przychody z najmu

18 000 zł

Koszty uzyskania przychodu

Amortyzacja

4 500 zł

Podatek od nieruchomości

55 zł

Przeciętna roczna wysokość odsetek od kredytu hipotecznego (zaciągniętego w PLN na 30 lat na całą wartość nieruchomości)

7 417 zł

Przychód / dochód do opodatkowania

18 000 zł

6 028 zł

Należny podatek

1 530 zł

1 085 zł

1 929 zł

Wymienione w przykładzie koszty nie zamykają oczywiście katalogu tych, które mogą obniżyć wysokość kwot wpłacanych na rachunek fiskusa. Do kosztów uzyskania przychodu można także zaliczyć wydatki na wyposażenie (np. meble) i remont mieszkania. Należy oczywiście pamiętać, że na potrzeby rozliczeń podatkowych trzeba posiadać dokumenty potwierdzające poniesienie kosztów np. remontu czy zakupu mebli. Najlepiej gdyby były to faktury, choć nie wykluczone jest dopuszczenie także np. paragonów – wynika z interpretacji indywidualnej z 4 marca 2013 r., sygn. IBPBII/2/415-1566/12/MW.

 

Bartosz Turek

Źródło:  Lions Bank

Meldunek na pobyt stały i czasowy

Za dwa lata zniknie obowiązek meldunkowy. Jednak do tej pory, każdy obywatel Rzeczpospolitej Polskiej przebywający na terytorium kraju ma obowiązek posiadać meldunek miejsca stałego pobytu.

Obowiązek meldunkowy polega na zgłoszeniu właściwemu organowi samorządu terytorialnego informacji o pobycie i czasie jego planowanego trwania. Meldunek może dotyczyć urodzenia dziecka, zmiany stanu cywilnego, czy zgonu osoby. Najczęściej jednak obowiązek zameldowania dotyczy:

– zameldowania na stałe, czyli deklarację przebywania w konkretnej miejscowości pod wskazanym adresem z planem stałego pobytu,

– zameldowania na pobyt czasowy, czyli deklarację przebywania w danej miejscowości pod wskazanym adresem przez określony czas lub w tej samej miejscowości, ale pod innym adresem, bez zamiaru zmiany miejsca pobytu stałego,

– wymeldowania z miejsca pobytu czasowego lub stałego pobytu.

Osoba w tym samym czasie może mieć wyłącznie jedno miejsce pobytu stałego, ale posiadając meldunek stały w jednym miejscu, może być równocześnie zameldowany na pobyt czasowy w innym miejscu.

Na pobyt czasowy lub stały na okres ponad trzech miesięcy należy zameldować się najpóźniej w 30. dniu od daty przyjazdu do tego miejsca. W sytuacji zameldowania na pobyt czasowy istnieje obowiązek zawiadomienia, jak długo będzie on trwał.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

MF: Firmy będą musiały udostępniać dane podatkowe w jednolitym pliku

W przygotowanym przez siebie projekcie nowelizacji ordynacji podatkowej Ministerstwo Finansów zamieściło propozycję dotyczącą wprowadzenia jednolitego pliku kontrolnego dla podatników. To oznacza, że podmioty gospodarcze miałyby odgórnie określony format udostępniania danych podatkowych.

Według obliczeń fiskusa zmiany w elektronicznym systemie podatkowym i skarbowym powinny przynieść wzrost skuteczności wykrywania nieprawidłowości w rozliczeniach o 7,5 proc.

Aktualnie przy kontrolach podatnicy przekazują dane w wybranym formacie, najczęściej są to pliki excel, word i pdf. Ten ostatni stwarza kontrolerom najwięcej problemów, ponieważ stanowi wyłącznie skan dokumentu, którego nie można przetworzyć

Igor Roman, menadżer w Deloitte wskazał również na problem dotyczący VAT. Chodzi przede wszystkim o to, że kontrolerzy dostają dane w różnych formach i plikach, dlatego zanim przystąpią do ich analizy muszą często dokonać wiele skomplikowanych zabiegów technicznych, a gdy plik jest nieedytowalny – nie jest to w ogóle możliwe.

Według resortu finansów na zmianach wszyscy wyjdą dobrze. Koncepcja jednolitego pliku kontrolnego zakłada bowiem zastosowanie szablonu pliku w jednym formacie dla celów kontroli podatkowej. Najprawdopodobniej dane te będą musiały widnieć w plikach utworzonych w standardzie XML.

Wdrożenie jednolitego pliku kontrolnego będzie wiązało się z tym, że wiele firm będzie musiało zaktualizować u siebie systemy ERP i programy finansowo-księgowe (F/K) w celu przystosowania ich do wymagań w obszarze przetwarzania danych zgodnie ze specyfikacją jednolitego pliku kontrolnego. To powoduje, że przedsiębiorcy mają pewne obawy dotyczące kosztów tych zmian, jednak Ministerstwo Finansów łagodzi je i w uzasadnieniu projektu tłumaczy, że aktualizacja programu finansowo-księgowego nie będzie pociągała za sobą dodatkowych wydatków, ponad te, które wiążą się z corocznym obowiązkiem aktualizacji oprogramowania, czyli ok. 600 zł – dla oprogramowania ksiąg rachunkowych i 200 zł – w przypadku innych ewidencji i ksiąg.

W najkorzystniejszej sytuacji będą firmy, w których używa się oprogramowań FK/ERP w chmurze, ponieważ potrzebną aktualizację otrzymają nieodpłatnie. Jedynymi kosztami, z którymi będą musieli liczyć się ci podatnicy będą związane z usługami wprowadzenia nowych funkcji, np. szkolenia i kursy.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Nowe regulacje Prawa restrukturyzacyjnego pomogą firmom w problemach płatniczych

Prace nad nowym projektem Prawa restrukturyzacyjnego są już w ostatniej fazie. Ma on, wspierać przedsiębiorstwa w ratowaniu z kłopotów finansowych. W ostatnim momencie Ministerstwo Finansów wprowadziło do niego zmiany, które przyniosą pozytywny skutek podatnikom.

W zeszłym tygodniu Stały Komitet Rady Ministrów zatwierdził projekt ustawy. Najistotniejszym celem nowych regulacji w zakresie restrukturyzacji ma być ratowanie podmiotu gospodarczego i umożliwienie mu dalszego funkcjonowania w obrocie gospodarczym.

Reprezentant resortu sprawiedliwości, Maciej Geromin poinformował, że tuż przed przekazaniem projektu Stałemu Komitetowi Rady Ministrów zostały do niego wprowadzone korzystne podatkowo zmiany, dzięki którym prostsze będzie odliczenie podatku w sytuacji umorzenia zobowiązań w postępowaniu upadłościowym.

Druga zmiana, także korzystna dla podatników, dotyczy przesądzenia o niewystępowaniu obowiązku podatkowego obciążenia podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT) przychodu w formie umorzenia zobowiązań konsumenta na wypadek upadłości konsumenckiej. Geromin dodał, że ta zmiana to ustawowe przesądzenie dotychczasowej słusznej praktyki organów podatkowych.

Pozostanie przedsiębiorstwa na rynku, utrzymanie jego potencjału gospodarczego i znaczenia ekonomicznego ma zapewnić wymierne korzyści nie tylko właścicielom firm, ale także osobom zatrudnionym w tych firmach.

Na zaproponowanych przez resort sprawiedliwości zmianach skorzystać mają także wierzyciele restrukturyzowanych przedsiębiorstw. Zgodnie z projektem ustawy wierzyciele publicznoprawni utracą swoją uprzywilejowaną pozycję jeśli chodzi o spłatę długów. Dodatkowo, proponowane uproszczenia w restrukturyzacji oraz przyspieszenie całej procedury ma spowodować m.in. zawężenie skali zatorów płatniczych i podniesienie współczynnika spłaty wierzytelności prywatnoprawnych nieobjętych ochroną z kilku do kilkunastu procent.

Ponadto, projekt zakłada także unowocześnienie postępowania restrukturyzacyjnego, polegającego na tym, że więcej czynności będzie można zrealizować w Internecie.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Zarobki z dorywczej pracy za granicą muszą zostać uwzględnione w rocznym rozliczeniu podatkowym

Zarobki z tymczasowej pracy za granicą w trakcie wakacji trzeba rozliczyć z fiskusem w Polsce w rocznym zeznaniu podatkowym. W niektórych przypadkach może to przyczynić się do pojawienia obowiązku dopłaty do całej kwoty podatku.

Decydując się na podjęcie pracy tymczasowej za granicą w trakcie wakacji warto wiedzieć, że z takich zarobków trzeba rozliczyć się również z polskim fiskusem. Osoby zamieszkujące w Polsce są, bowiem objęte obowiązkiem podatkowym od wszystkich swoich dochodów bez względu na to, gdzie zostały one uzyskane. Jako rezydenta Polski traktuje się osobę, która ma tutaj ośrodek interesów osobistych lub gospodarczych lub pozostaje na obszarze Polski dłużej niż 183 dni w roku podatkowym. W związku z tym taka osoba podlega obowiązkowi rozliczenia z całości swoich dochodów także tych wypracowanych za granicą, chociaż w tym wypadku możliwe jest zwolnienie sprecyzowane na podstawie postanowień umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Zatem sposób opodatkowania będzie zależał od treści umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartej pomiędzy Polską a danym krajem. Ustawa PIT przewiduje, bowiem dwa sposoby rozliczania zagranicznych zarobków: metodę wyłączenia z progresją lub metodę odliczenia proporcjonalnego.

Pierwsza z wymienionych metod jest lepsza dla podatników, ponieważ umożliwia zwolnienie w naszym kraju z podatku dochodu zarobionego za granicą. Z kolei dla sprecyzowania stopy opodatkowania wynagrodzenia uzyskanego w Polsce stosuje się stopę oszacowaną dla łącznego dochodu (krajowego i zagranicznego).

Zastosowanie metody odliczenia proporcjonalnego opiera się na objęciu podatkiem dochodu zagranicznego w Polsce, bez względu na to, czy w Polsce zostały osiągnięte inne dochody czy też nie. Osoba może odliczyć od polskiego podatku podatek uiszczony za granicą, jednak wyłącznie do limitu podatku naliczonego proporcjonalnie do dochodu zagranicznego. Ta metoda z pewnością jest niekorzystna dla podatników, ponieważ stawki podatkowe w naszym kraju są wysokie, a kwoty wolne niskie. W rezultacie wybierający ją podatnicy muszą liczyć się z tym, że będą musieli dopłacić stosunkowo wysokie kwoty podatku na koniec roku (jednak można go obniżyć stosując ulgę abolicyjną).

W sytuacji, gdy dochód został uzyskany w kraju, z którym Polska nie ma nawiązanej umowy o uniknięciu podwójnego opodatkowania wówczas stosowana jest metoda proporcjonalnego odliczania. Przy wpłacie pensji na rachunek bankowy w przeliczeniu kursu kupna stosowany jest ten z dnia otrzymania lub postawienia do dyspozycji wynagrodzenia, podawanego przez bank, w którym, podatnik ma konto. W sytuacji, gdy podatnik osiągnął dochód bez udziału banku, walutę należy przeliczyć według średniego kursu tej waluty publikowanym przez NBP w ostatnim dniu roboczym przed dniem uzyskania przychodu.

Podatnicy, którzy osiągnęli przychód za granicą, muszą go zamieścić w rocznej deklaracji podatkowej (konkretnie jest to PIT-36) oraz w załączniku PIT/ZG – oprócz sytuacji, w której do rozliczenia dochodów zagranicznych wykorzystuje się metodę wyłączenia z progresją oraz jednocześnie nie uzyskiwało się w danym roku żadnych dochodów w Polsce.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

W planach resortu finansów jest utworzenie Rejestru Dłużników Należności Publicznoprawnych

Ministerstwo Finansów pracuje nad nowelizacją ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz niektórych innych ustaw. Zgodnie z nowymi założeniami ma zostać utworzony Rejestr Dłużników Należności Publicznoprawnych, do którego będzie mógł zostać wpisany każdy podatnik, któremu grozi egzekucja administracyjna.

W Rejestrze będą upublicznione informacje o dłużnikach mających zaległości w opłacie podatków, ceł i należności ustalonych w Kodeksie karnym skarbowym. Założenia MF obejmują utworzenie publicznego rejestru, który będzie prowadzony niezależnie od rejestrów dłużników obsługiwanych przez biura informacji gospodarczej. W nich znajdują się bowiem zaległości cywilnoprawne powstałe z niezapłaconych należności osób fizycznych względem podmiotów gospodarczych i usługodawców.

W nowym rejestrze mają znaleźć się tylko długi wynikające z należności publicznoprawnych, czyli odprowadzanych do instytucji publicznych. W pierwszej kolejności znajdą się tam należności wobec fiskusa i organów celnych, których spłata jest już wymagana na mocy decyzji ostatecznej, od których nie można już się odwołać. Wpłynięcie skargi do sądu na decyzję określającą zaległość podatkową nie będzie wstrzymywało umieszczeniu w rejestrze.

Do rejestru zostaną wpisani automatycznie wszyscy podatnicy, którzy wobec jednego wierzyciela nie uregulowali należności o łącznej wartości co najmniej 500 zł i powstaną przesłanki co do przeprowadzenia egzekucji administracyjnej należności.

Resort finansów proponuje, aby urząd informował dłużnika o zagrożeniu wpisem do rejestru na piśmie. Właściwe pismo będzie mogło zostać wysłane osobno lub załączone do wezwania doręczanego zanim wystawiony zostanie tytuł wykonawczy w postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Jeżeli w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia dłużnik nie zapłaci należności, automatycznie znajdzie się na liście dłużników. Po uiszczeniu należności zostanie z niej od razu wykreślony.

Resort wyjaśnia, iż głównym założeniem utworzenia rejestru jest zachęcenie podatników, którzy nie zapłacili należności w terminie, do dobrowolnego ich regulowania, zanim rozpoczęta zostanie wobec nich egzekucja administracyjna. Pozwoli ona również na sprawdzenie wiarygodności płatniczej klientów firm. Ponadto, rejestr zmotywuje organy podatkowe i celne do przypominania swoim dłużnikom o konieczności zapłaty należności i ich egzekwowania.

Resort finansów nie podał dokładnej daty utworzenia rejestru, ale można się domyślać, że nie stanie się to wcześniej niż po 1 stycznia przyszłego roku.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

W jakich przypadkach można wliczyć VAT w koszty firmy?

Prowadząc działalność gospodarczą przedsiębiorca może obniżyć podstawę opodatkowania o kwotę zapłaconego podatku od czynności cywilnoprawnych lub podatku od nieruchomości. W niektórych przypadkach możliwe jest także wliczenie w koszty firmy VAT.

Określone podatki odprowadzane przez przedsiębiorcę mogą być kosztami uzyskania przychodu, jeżeli spełniają definicję kosztu i nie znajdują się w negatywnym katalogu kosztów. Mogą to być: podatek od nieruchomości, PCC, podatek od środków transportu, podatek akcyzowy, a także w pewnych przypadkach VAT.

Podatek od towarów i usług może być wrzucony w koszty podatkowe, jeżeli przedsiębiorca jest zwolniony z VATu lub zakupił towary lub usługi, w celu wyprodukowania towarów lub świadczenia usług, które podlegają zwolnieniu z VAT. W takim wypadku w koszty zostanie wliczona wartość VATu naliczonego, której podatnik w wyniku zwolnienia nie może odliczać lub uzyskiwać jej zwrotu.

Koszt przedsiębiorstwa może stanowić również podatek należny od nieodpłatnie zaoferowanych towarów, w przypadku gdy jedynym warunkiem ich przekazania jest uprzednie nabycie przez klienta towaru lub usługi o konkretnej ilości i wartości. Dotyczy to przede wszystkim form nagradzania klienta dodatkowym towarem, jeżeli spełni dodatkowe warunki w postaci np. nabycia konkretnej ilości jakiegoś produktu.

W kosztach firmy może także znaleźć się część VATu, która nie została przez podatnika wzięta pod uwagę w kwocie początkowej środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji. W efekcie, przedsiębiorcy rozliczający się z VATu, dokonując zakupu samochodu osobowego na firmę, do kosztów podatkowych wrzucą nieodliczony VAT, czyli ten, który podnosi wartość początkową tego auta.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Podatnik musi rozliczyć się ze sprzedaży udziałów w spółce

Na podatnikach, którzy sprzedali udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością ciąży obowiązek samodzielnego rozliczenia się z takiej operacji finansowej z fiskusem. Dochód ze sprzedaży udziałów należy zamieścić w rubryce formularza PIT-38, gdzie, jako źródła podane są „kapitały pieniężne”.

Od kwoty przychodów, podatnik może odliczyć koszty np. wydatki poniesione na zakup udziałów. W przypadku, gdy przychód przewyższa koszty, wówczas powstaje dochód, który jest opodatkowany 19 proc. stawką. W przeciwnej sytuacji powstaje strata, która nie jest opodatkowana, ale pojawia się konieczność wykazania jej w rozliczeniu.

W przypadku zbycia udziałów firmy, kosztami uzyskania przychodu są wydatki na objęcie lub zakup udziałów, czyli kwota uiszczona przez podatnika. Warto jednak wiedzieć, że zgodnie z ustawą PIT istnieją oddzielne regulacje o kosztach podatkowych przy zbyciu udziałów objętych wymieniając je na wkład niepieniężny.

Ponadto podatnik ma obowiązek samodzielnego określenia podstawy opodatkowania, gdyż w przepisach nie ma uregulowań umożliwiających podatnikowi na szacunkowe ustalenie dochodu. W odniesieniu do tego, powinien on dołożyć wszelkich starań, aby prawidłowo obliczyć wielkość wydatków poniesionych na nabycie udziałów. W takim przypadku najkorzystniej zwrócić się do spółki o udostępnienie wszelkich niezbędnych informacji. Potwierdzenie kwoty poniesionych wydatków może być bardzo pomocne podczas działań sprawdzających lub postępowania podatkowego prowadzonego przez urząd skarbowy.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Interpretacja indywidualna: Jak starać się o jej wydanie?

Podatnicy, których wątpliwości wzbudzają kwestie związane z prawem podatkowym, mogą starać się o wydanie interpretacji indywidualnej przez Izbę Skarbową, która wydawana jest w imieniu Ministra Finansów. Interpretacja taka uchroni płatnika przed ewentualnymi karami pieniężnymi ze strony urzędu skarbowego. Z kolei dla organów podatkowych jest ona dokumentem wiążącym.

Aby ubiegać się o uzyskanie interpretacji indywidualnej trzeba złożyć wniosek ORD-IN o wydanie interpretacji oraz wnieść opłatę w wysokości 40 złotych każdego poddanego interpretacji stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego. Opłatę należy uiścić na konto właściwej Izby Skarbowej, która przyjmuje takie wnioski.

Przepisy Ordynacji podatkowej określają, iż interpretacja indywidualna wydawana jest nie później niż trzy miesiące od daty wpłynięcia wniosku. Termin ten może przedłużyć się w przypadku, gdy niezbędne będzie uzupełnienie braków przez płatnika składek.

Warto także pamiętać, że wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej musi spełniać sprecyzowane w Ordynacji podatkowej wymogi dotyczące dokładnego opisu stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego w zakresie prawa podatkowego, a także braku subiektywnej oceny prawnej przedstawionego stanu lub zdarzenia.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Komu przysługuje ryczałt?

Ryczałt jest jedną z najprostszych dostępnych form opodatkowania. Umożliwia płacenie dość niskich podatków i oszczędzanie.

Z ryczałtu nie może korzystać każdy. Według prawa obowiązuje osoby, które kierują firmą (ale nie w branży rolniczej), wynajmują lub dzierżawią lub należą do duchowieństwa.

Według prawa branża pozarolnicza to branża, z której można osiągać dobra finansowe. Należą do niej przedsiębiorstwa, które zajmują się działalnością budowlaną, handlową, usługową, wydobywczą, wytwórczą, wykończeniową.

Ustawa przewiduje trzy rodzaje ryczałtu. Najbardziej znany jest ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Dotyczy umów najmu, dzierżawy, podnajmu i innych podobnych przy jednoczesnym prowadzeniu działalności gospodarczej (dwa źródła utrzymania). Drugą formą podatku ryczałtowego jest karta podatkowa. Ostatnim natomiast podatek od wynagrodzenia duchowieństwa.

Ryczałt uważany jest za dość dobrą formę opodatkowania, ponieważ nie ustala się wysokości podatku oraz nie ma przymusu prowadzenia ksiąg. Ale nie jest tak kolorowo do końca, ponieważ w sytuacji, gdy firma przynosi straty nieustannie należy odprowadzać podatek dochodowy.

 

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Ryczałt dla firm przewozowych

Jak już wielokrotnie powiedziano ryczałt jest bardzo prostą i łatwą formą opodatkowania. Wiele firm korzysta z ryczałtu dla wygody i próby oszczędzania. Jak jest w przypadku firm przewozowych?

Wielkość podatku ryczałtowego zależy przede wszystkim od ładowności pojazdów będących na stanie przedsiębiorstwa. Według prawa obowiązują dwa zakresy ryczałtu kształtujące się na wysokości 8,5% i 5,5%. Ten niższy dotyczy usług budowlanych oraz właśnie transportowych (pojazdy o ładowności powyżej 2 ton).

W sytuacji, gdy właściciel firmy przewozowej ma kilka pojazdów, każdy o różnej ładowności, nie musi ich dodawać i odprowadzać podatku za każdy z osobna. Zobowiązany jest wówczas do płacenia wyższego podatku: w wysokości 8,5% bez względu na ilość samochodów ciężarowych. Jest to dobre rozwiązanie, ponieważ pozwala oszczędzić zbędnego liczenia i sumowania.

Organy podatkowe jasno określiły jak powinny być zbierane dokumenty w firmach transportowych. Przede wszystkim trzeba bezwzględnie posiadać dowód zakupu pojazdu (świadczy o tym, że samochód został nabyty legalnie), zapisywać wszystkie naprawy i wymiany części oraz elementów wyposażenia oraz posiadać wszystkie aktualne przeglądy i pozwolenia na dopuszczenie pojazdów do ruchu.

Wbrew pozorom, aby prowadzić firmę transportową, trzeba się na tym dość dobrze znać, mnie obeznanie w branży, kontakty biznesowe, zaprzyjaźnione przedsiębiorstwa. Jest to dość trudna sztuka zarządzania, dlatego powinna być wykonywana przez specjalistów w tej dziedzinie.

 

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz