Archiwa blogu

Expander Advisors z unikatowym ubezpieczeniem dla najmłodszych

Nieszczęśliwy wypadek to zdarzenie, które może przytrafić się niemal każdemu i wszędzie. Szczególnie często dotyczy niestety najmłodszych, którzy udowadniają, że nie wszystko w życiu da się przewidzieć. Aby uchronić rodziców przed jego finansowymi konsekwencjami, Expander wprowadził do oferty wyjątkowy produkt MetLife TUnŻiR S.A. „Bezpieczne Dziecko”
– kompleksowe ubezpieczenie ochronne dla najmłodszych.

 

„Bezpieczne Dziecko” to pierwszy w Polsce indywidualny produkt ubezpieczeniowy stworzony przez MetLife we współpracy z rodzicami z myślą o ich dzieciach. Polisę można bowiem kupić dla pociech w wieku od 0 do 15 lat a ochrona obowiązuje do 21 roku życia dziecka.

 

Od oparzeń po pobyty w szpitalu

Zakres świadczeń ubezpieczenia „Bezpieczne Dziecko” jest szeroki. Produkt zapewnia ochronę przed skutkami finansowymi związanymi zarówno z drobniejszymi zdarzeniami, takimi jak złamania czy oparzenia, jak i całkiem poważnymi, np.: 20 groźnymi chorobami, operacjami i pobytem w szpitalu wskutek NW lub choroby czy trwałym inwalidztwem w następstwie NW.

 

Ochrona ubezpieczeniowa jest oferowana w czterech atrakcyjnych pakietach do wyboru, różniących się wysokością sumy ubezpieczenia oraz składki.

 

Tabela 1. Sumy ubezpieczenia i zakres świadczeń w produkcie MetLife „Bezpieczne Dziecko”

Zakres świadczeń Wariant I Wariant II Wariant III Wariant IV
Część podstawowa (Ubezpieczony) Suma Ubezpieczenia (w zł)
Trwałe Inwalidztwo NW Ubezpieczonego 25 000 40 000 80 000 120 000
Groźna choroba Ubezpieczonego 20 000 30 000 50 000 80 000
Dzienne świadczenie szpitalne (NW i choroba) Ubezpieczonego 50 80 120 200
Świadczenie operacyjne (NW i choroba) Ubezpieczonego 500 800 1 200 2 000
Złamania i oparzenia Ubezpieczonego wskutek NW 1 000 2 000 3 000 5 000

Szczególna ochrona latem

Ciekawą cechą produktu jest podwajanie sumy ubezpieczenia z tytułu trwałego inwalidztwa NW oraz złamań i oparzeń NW, gdy do nieszczęśliwego wypadku doszło w okresie od 1 lipca do 31 sierpnia.

 

Opcjonalnie możliwe jest również rozszerzenie ochrony na rodzica lub opiekuna, na wypadek śmierci lub całkowitego inwalidztwa spowodowanego nieszczęśliwym wypadkiem. W tym przypadku świadczenie wynosi 120 000 zł i wypłacane jest w formie miesięcznej renty przez okres 10 lat.

 

Dodatkowy pakiet medyczny

W ramach ubezpieczenia oferowany jest Powypadkowy Pakiet Medyczny realizowany we współpracy z Inter Partner Assistance, który obejmuje usługi medyczne, np. konsultacje u lekarzy 10 specjalizacji, specjalistyczne badania, baby concierge, rehabilitację, zabiegi, a nawet pomoc w nauce podczas zwolnienia lekarskiego po nieszczęśliwym wypadku.

 

Szczegółowe informacje i warunki ubezpieczenia znajdują się w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia produktu dostępnymi m.in. w placówkach Expander i na stronie internetowej MetLife.

 

 

            Źródło: Expander Advisors

Ile będzie kosztowało OC dla tzw. „anglików”?

Od stycznia 2015 roku w Polsce będzie możliwa rejestracja samochodów z Wielkiej Brytanii i Irlandii, czyli takich z kierownicą po prawej stronie. Eksperci bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz policja przyznają, że zwiększona liczba takich pojazdów może spowodować wzrost ryzyka wypadków z ich udziałem na polskich drogach, a co za tym idzie także odzwierciedlenie w wysokości stawek ubezpieczenia komunikacyjnego.

 

Pamiętajmy, że tego typu samochody są przeznaczone do poruszania się w całkowicie innych warunkach. Kierowca ma mocno ograniczoną widoczność – mówi mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej PolicjiSzczególnie trudne są w takim przypadku manewry wyprzedzania, omijania czy nawet wyjazdu z miejsca postojowego, które wymagają od kierowcy wysunięcia się na lewą stronę bądź prośby pasażera o pomoc.

 

Dużą przeszkodą przed sprowadzaniem brytyjskich aut do Polski może być cena ubezpieczenia komunikacyjnego. Obowiązkowe OC dla właścicieli tych aut może być droższe, lecz na niespełna trzy miesiące przed wejściem w życie nowych przepisów Towarzystwa Ubezpieczeniowe nie udzielają informacji odnośnie do wysokości stawek.

 

Towarzystwa Ubezpieczeniowe jeszcze nic nie ustaliły. Ceny OC pozostają wielką niewiadomą.Na pewno będą się różniły w zależności od Towarzystwa i będą zależały od wielu kryteriów, takich jak wiek auta, moc silnika czy bezwypadkowa jazda kierowcy –mówi Adrian Kościuk, Doradca w CUK Ubezpieczenia. Różnice w stawkach na pewno wyniosą od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych, dlatego radzimy przyszłym polskim posiadaczom tzw. anglików porównać na początku stycznia ceny polis OC.

 

Dotychczas samochody sprowadzane z kierownicą po prawej stronie mogły być rejestrowane w Polsce jedynie po dokonaniu, kosztownej (od 4-10 tys. zł) modyfikacji polegającej na przełożeniu kierownicy oraz przeniesienia na drugą stronę pedałów gazu, sprzęgła i hamulca. Od stycznia 2015 roku zgodnie z nowymi przepisami jedyną wymaganą zmianą w tego typu aucie będzie przełożenie lusterek i świateł.

 

Źródło: CUK Ubezpieczenia

Czy można oszczędzić, kupując OC i AC w pakiecie?

Produkty finansowe coraz częściej sprzedawane są w pakietach, dzięki czemu klienci płacą za nie mniej, niż gdyby mieli kupować je osobno. Dobrze obrazuje to przykład ubezpieczeń komunikacyjnych OC i autocasco (AC), na których można dzięki temu zaoszczędzić przynajmniej kilkaset złotych.

Ubezpieczenia assistance dołączane do konta bankowego, polisa na wypadek kradzieży sprzedawana z komputerem czy telefonem, ubezpieczenia komunikacyjne OC oraz AC – to tylko kilka przykładów pakietów, których poszczególne elementy są droższe, gdy kupuje się je oddzielnie. Na przykładzie ostatniej pary produktów doradcy multiagencji Superpolisa.pl pokazują, w jaki sposób działa mechanizm pakietowego zakupu produktów ubezpieczeniowych i ile można dzięki niemu oszczędzić.

 

– Sprzedaż w zestawie to sprawdzona metoda na oferowanie klientom zarówno prostych, jak i bardziej skomplikowanych produktów, np. finansowych. W naszej działalności każdego dnia przeprowadzamy kalkulacje ubezpieczeń komunikacyjnych OC i AC, dzięki czemu wiemy, że osobom zainteresowanym jednym i drugim rodzajem ochrony po prostu opłaca się kupić je za jednym razem – mówi Bartłomiej Behnke z multiagencji Superpolisa.pl.

 

Aby sprawdzić, ile można w ten sposób zaoszczędzić, przeprowadzone zostały trzy różne kalkulacje cen: osobno dla OC, AC oraz pakietu obydwu tych ubezpieczeń. Na potrzeby wyliczeń przyjęto, że kierowcą jest 37-latek, który ma prawo jazdy od 1999 roku, od 10 lat opłaca OC, od 5 lat AC i nie zanotował w tym czasie żadnych szkód. Jego samochód to z kolei parkowany w garażu indywidualnym VW Golf VI z 2010 roku o mocy 105 KM, pojemności 1,6 l i 45000 km przebiegu. Szacowana wartość pojazdu to 40000 zł. Ceny sprawdzono dla wszystkich miast wojewódzkich.

 

Nawet 1000 zł taniej…

 

Jeśli kierowca z przykładu ma zarejestrowany samochód w Warszawie za samo tylko obowiązkowe OC zapłaci od 416 zł, a za osobno kupowane AC od 1423 zł – łącznie to ponad 1800 zł. Kupno tych ubezpieczeń w pakiecie jest natomiast możliwe w jednym z towarzystw ubezpieczeniowych za 866 zł, czyli o… prawie 1000 zł taniej. Składki kształtują się w podobny sposób również poza stolicą. Przykładem jest Bydgoszcz, gdzie OC da się kupić za 360 zł, zaś dobrowolną polisę AC za 1300 zł. W zestawie ubezpieczenia kosztują tu natomiast 903 zł, czyli przeszło 700 zł mniej niż kupowane oddzielnie. Dla potwierdzenie można również przywołać m.in. Katowice, gdzie ceny obowiązkowego OC zaczynają się od 271 zł, AC od 1322 zł, a pakiet złożony z tych polis można kupić za 945 zł.

 

  Widać wyraźnie, że pakiet złożony z OC i AC pozwala sporo zaoszczędzić. Trzeba jednak pamiętać, że o ile w przypadku obowiązkowej polisy cena jest najważniejszym kryterium, bo zakres ochrony jest opisany ustawą i obowiązuje wszystkich ubezpieczycieli, o tyle kupując dobrowolne AC trzeba bacznie przyjrzeć się wszystkim elementom oferty i nie kierować się wyłącznie składką. Przede wszystkim należy sprawdzić, czy ochrona obejmuje kradzież auta, jaki jest limit kilometrów na holowanie samochodu i na jakich zasadach odbywa się jego naprawa – podsumowuje Bartłomiej Behnke, Superpolisa.pl.

 

Komentuje Piotr Ruszowski, dyrektor pionu sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance:

 

Jednym ze standardowych dodatków do pakietów ubezpieczeń OC/AC są usługi assistance, którym warto przyjrzeć się bliżej dokonując zakupu polisy na samochód. Tym, co odróżnia poszczególne ubezpieczenia pomocowe jest zakres zdarzeń, które uprawniają do skorzystania z pomocy oraz  jej rodzaj. Na ogół do ubezpieczenia dodawany jest bezpłatnie pakiet w wersji podstawowej. Obejmuje on najczęściej holowanie po kolizji, wypadku. Rozszerzenie pakietu o pomoc przy awarii czy wynajem auta zastępczego, wiąże się już ze wzrostem składki. Najbogatsze pakiety zapewniają klientom holowanie bez limitu kilometrów czy wynajem pojazdu zastępczego nawet na kilkanaście dni. Bardziej rozbudowane pakiety zawierają też takie usługi jak nocleg w hotelu oraz organizację powrotu do domu, gdy zdarzenie ma miejsce w trasie. Oszczędzanie na assistance nie wydaje się więc być najlepszym pomysłem nie tylko w przypadku klientów pokonujących setki kilometrów miesięcznie, ale także w przypadku każdego kto chce lub potrzebuje mobilności.

 

Źródło: Informacja prasowa

Sprzedaż mieszkania a ubezpieczenie

Jeśli kupujemy mieszkanie korzystając z kredytu hipotecznego musimy je ubezpieczyć od pożaru i innych zdarzeń losowych. Taki wymóg stawiają kredytobiorcom wszystkie banki. Co ciekawe jednak czasami przez kilka miesięcy możemy nie ponosić tego dodatkowego kosztu. Expander podpowiada, że kupując mieszkanie z rynku wtórnego niekiedy możemy przejąć polisę wcześniejszego właściciela.

 

Kwestię ubezpieczenia przy sprzedaży mieszkania reguluje kodeks cywilny. Zgodnie z ustawą, gdy nieruchomość zmienia właściciela, decyzja czy polisa będzie nadal obowiązywać czy nie spoczywa na towarzystwie ubezpieczeniowym. Nie bez znaczenia jest jednak również decyzja sprzedającego.

 

Towarzystwo ubezpieczeniowe może, ale nie musi zgodzić się na kontynuację ubezpieczenia mieszkania z jego nowym właścicielem. Jeśli się nie zgodzi to sprzedający (czyli osoba, która wykupiła polisę i opłaciła składkę) otrzyma zwrot pieniędzy za niewykorzystany okres ubezpieczenia.

 

Warto więc poruszyć tę kwestię ze sprzedającym, ponieważ nie ma obowiązku przekazania nam swojej polisy, a po sprzedaży mieszkania może wypowiedzieć umowę ubezpieczenia. W przypadku niektórych towarzystw ochrona wygasa automatycznie w momencie sprzedaży. Jeśli jednak tak nie jest, warto spróbować wynegocjować ze sprzedającym, że warunkiem zakupu jest przekazanie przez niego posiadanego już ubezpieczenia. W ten sposób można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.

 

Przy okazji warto dodać, że nawet jeśli nie spłacamy kredytu hipotecznego i bank nie zmusza nas do ubezpieczenia mieszkania, to i tak warto posiadać polisę. W przypadku pożaru czy katastrofy możemy bowiem stracić najcenniejszy element swojego majątku.

 

Zazwyczaj podstawowy wariant polisy obejmuje jedynie tzw. ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych. Możemy jednak je łatwo rozszerzyć, np. o ryzyko kradzieży z włamaniem. Polisą może być objęty sam budynek lub mieszkanie, pomieszczenia przynależne, takie jak piwnica czy komórka, jak również niemal wszystko co posiadamy w mieszkaniu.

 

Istotne jest również szczegółowe zapoznanie się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Warto dokonać wnikliwej analizy dokumentu, a zwłaszcza zawartych w nim wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela. Istnieją bowiem sytuacje, w których zakład ubezpieczeń może odmówić wypłaty odszkodowania. Dobrze jest więc posiadać zawczasu pełną świadomość zakresu finansowej ochrony w razie wystąpienia danego zdarzenia.

 

Małgorzata Szymańska-Cholewa

Specjalista ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych

Źródło: Expander

Studencie – wynajmujesz mieszkanie? Ubezpiecz się

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego liczba studentów w Polsce spada z każdym rokiem. Nadal jest ich jednak około 1,6 mln i to właśnie żacy wciąż stanowią znaczną część klientów na rynku wynajmu mieszkań. Do miast z największą liczbą studentów od lat należą Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź, Lublin, Gdańsk oraz Katowice.

Zbliżający się początek roku akademickiego to szczególnie gorący okres podejmowania decyzji o najmie lokum. Po znalezieniu upragnionego lokalu warto rozważyć również zakup ubezpieczenia mieszkaniowego. Liczba najemców kupujących tego typu ochronę systematycznie rośnie, chociaż zdecydowana większość ciągle nie zdaje sobie sprawy z możliwości ubezpieczenia swojego majątku.

– Takie ubezpieczenia ma w ofercie coraz więcej firm. Oczywiście samo mieszkanie może ubezpieczyć tylko właściciel ale najemca może ochronić posiadane w nim ruchomości. Na przykład Proama daje możliwość objęcia ochroną posiadanych przez najemców ruchomości domowych. Pod tym zagadkowym pojęciem kryją się między innymi rzeczy takie jak sprzęt komputerowy, sprzęt RTV i AGD, meble, odzież, przedmioty osobistego użytku oraz sprzęt sportowy i turystyczny – wyjaśnia Elżbieta Ćwietków, Agent Ubezpieczeniowy

Ubezpieczenie tego rodzaju chroni przed skutkami utraty lub zniszczenia wspomnianych elementów majątku wskutek zdarzeń losowych takich jak m. in. pożar, zalanie, przepięcie , dewastacja, dym i sadza, deszcz nawalny, uderzenie pioruna, eksplozja, huragan, grad, lawina oraz trzęsienie ziemi. Co bardzo istotne, istnieje możliwość rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej o kradzież z włamaniem i rabunek.

Decydując się na ubezpieczenie mieszkaniowe warto również rozważyć nabycie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC). Taka polisa zabezpieczy przed koniecznością samodzielnego pokrycia skutków szkód wyrządzonych osobom trzecim w związku z użytkowaniem wynajmowanego mieszkania bądź domu. Mówiąc bardziej obrazowo, takie ubezpieczenie pozwoli pokryć koszty remontu mieszkania sąsiada, którego zalaliśmy pozostawiając odkręcony kran w trakcie przerwy w dostawie wody bądź w wyniku pęknięcia rury w trakcie remontu łazienki.

– W Proama najemcy mogą rozszerzyć ubezpieczenie OC, związane z użytkowaniem nieruchomości o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej najemcy. Taka polisa przenosi na ubezpieczyciela odpowiedzialność za szkody w mieniu wynajmującego, wyrządzone nieumyślnie przez najemcę. W związku z tym, w sytuacji wspomnianego wcześniej zalania, ubezpieczyciel zwróciłby także koszty naprawy uszkodzeń w wynajmowanym mieszkaniu – dodaje Elżbieta Ćwietków, Agent Ubezpieczeniowy.

Koszt ubezpieczenia mieszkaniowego zależy przede wszystkim od wybranego zakresu ochrony przy czym składka za polisę dla najemcy będzie się wahała od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych rocznie. Jest to kwota, którą warto wydać, aby zwiększyć poziom swojego bezpieczeństwa, a co za tym idzie – zapewnić sobie spokojny sen. Podczas rozważań nad zakupem polisy, warto wziąć pod uwagę koszt ewentualnych szkód, który może być wyrażony w tysiącach złotych przekraczając możliwości finansowe niejednego studenta.

 

Damian Zieliński, kierownik ds. ubezpieczeń mieszkaniowych w Proama

 

Źródło: Proama

Dla kogo marża kredytu hipotecznego będzie niższa?

W ostatnim czasie stopy procentowe zostały już wielokrotnie obniżone. Jednocześnie systematycznie zwiększa się próg wymaganego wkładu własnego. Zmiany sprawiają, że coraz większe znaczenie dla Polaków poszukujących kredytu hipotecznego odgrywa marża banków. Eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego podkreślają, że jej wysokość jest jednak uzależniona od co najmniej ośmiu czynników i radzą, na co zwrócić uwagę, aby uzyskać tańsze zobowiązanie.

 

Niskie oprocentowanie nie oznacza niskiej marży

 

Utracone odsetki

Eksperci już od wielu miesięcy obserwują systematyczny wzrost marż kredytowych. Tymczasem te, wraz z WIBOR-em, składają się na wysokość oprocentowania kredytu. To na nie właśnie należy zwrócić szczególną uwagę. – W ciągu ostatnich 12 miesięcy średnia marża wzrosła o około 0,3-0,4 p.p. w zależności od wielkości kredytu i wartości nieruchomości. Jedną z przyczyn rosnącej ceny kredytu jest spadek stóp procentowych NBP, co powoduje, że banki chcą w ten sposób zrekompensować sobie część utraconych odsetek – tłumaczy Michał Krajkowski, Dom Kredytowy Notus, Związek Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF).

 

Nadchodzące zmiany

To jednak nie jedyny powód podwyżek. W niedalekiej przyszłości, bowiem najpóźniej od 31 marca 2015 roku, obowiązywać będzie Rekomendacja U, która zakłada regulację wynagrodzenia banków z tytułu tzw. bancassurance, czyli ubezpieczeń sprzedawanych razem z innymi produktami. Zgodnie z zarządzeniem, banki powinny jednoznacznie wskazywać klientowi w jakiej roli występują: pośrednika czy ubezpieczającego. Jeśli w tej pierwszej, zapłatę otrzyma jedynie od zakładu ubezpieczeń.
Banki podnoszą marże szacując ryzyko związane z udzielaniem kredytu mieszkaniowego i biorąc pod uwagę koszt pozyskania środków na finansowanie działalności kredytowej. Wdrożenie założeń rekomendacji U spowoduje jednak zmniejszenie przychodów banków z tytułu sprzedaży polis dodawanych do kredytów. Podwyżki mogą być zatem także sposobem na rekompensatę niższego zarobku – zauważa Leszek Zięba, Aspiro, ZFDF.

 

Kto może liczyć na niższą marżę?

 

Podwójna korzyść wysokiego wkładu

Eksperci podkreślają, że istnieje co najmniej kilka sposobów, dzięki którym można uzyskać niższą marżę, a tym samym obniżyć koszt zobowiązania. – Przede wszystkim warto zadbać o wkład własny: im wyższy, tym niższa marża. Aktualnie jej średniawysokość przy kredycie mieszkaniowym
z własnymi środkami na poziomie 5% wartości mieszkania oscyluje w granicach 2,14%, podczas gdy jeszcze pół roku temu dla takiego samego kredytu można było uzyskać marżę w średniej wysokości 1,94%. W przypadku wyższego wkładu własnego, na poziomie 25%, średnia kształtuje się już
w okolicach 1,78%, podczas gdy pół roku mogliśmy liczyć na 1,65%[1]
– przekonuje Zięba.

 

Warto korzystać z produktów

Coraz częściej niższą marżę można uzyskać także dzięki korzystaniu z produktów banku.
W niektórych bankach założenie konta czy karty kredytowej pozwala obniżyć marżę już o 0,3-0,8 p.p. – zauważa Michał Krajkowski. – Jednak znacznie większe obniżki można wynegocjować jeśli skorzystamy z produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych. Zobowiązanie do wieloletniego opłacania składki pozwoli zredukować marżę kredytu nawet o 1,0-1,2 p.p. – dodaje.

 

Sprawdzaj i pytaj

Dokonując porównań i analiz, należy zapoznać się także z ofertą dobrze nam znanej instytucji.
Poszukując kredytu na zakup nieruchomości warto rozważyć również propozycję banku, w którym np. posiadamy już rachunek. Podobnie jak osoby uzyskujące wysokie dochody, tak i stali klienci mogą liczyć na niższą marżę lub niższą prowizję za udzielenie finansowego wsparcia – radzi Leszek Zięba.

 

Przy tak ważnej decyzji jak podjęcie zobowiązania na zakup mieszkania lub domu, nie należy działać pod wpływem impulsu. Dobrze za to skorzystać z bezpłatnej porady profesjonalnego doradcy, który najlepiej zna oferty dostępne na rynku, a po analizie naszych możliwości, pomoże wybrać najbardziej korzystny produkt.

 

Wybrane czynniki warunkujące wysokość marży:

1)     Obniżka stóp procentowychBanki mogą podnosić marżę w wyniku „utraconych odsetek” spowodowanych obniżką stóp procentowych.2)     Rekomendacja UZmiany w sposobie sprzedaży ubezpieczeń przez banki mogą spowodować chęć podwyższenia marż jako rekompensaty za niższe zyski z polis.

3)     Wkład własny

Im więcej własnych środków, tym niższa marża.

4)     Staż korzystania z usług banku

Niektóre banki oferują stałym klientom niższe marże.

5)     Dodatkowe produkty

Korzystanie z produktów danego banku lub dodatkowego zabezpieczenia kredytu może obniżyć marżę kredytu.

6)     Uzyskiwane dochody

Osoby zamożniejsze mogą liczyć na niższą marżę.

7)     Waluta

W zależności od aktualnej sytuacji na rynku, kredyt w innej walucie może mieć inną wysokość marży.

8)     Wysokość kredytu

Zaciągając wyższe zobowiązanie zazwyczaj można liczyć na niższą marżę.

Opracowanie własne ZFDF

 

Źródło: ZFDF

 


[1] Stan na 1.09.2014.

Mądry Polak przed szkodą, czyli warto ubezpieczyć mieszkanie zawczasu

Mieszkanie jest miejscem, w którym chcemy czuć się bezpiecznie. Jedni otrzymują je w spadku, inni natomiast pracują na nie długie lata. I chociaż coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, jak ważna jest ochrona cennego dorobku, niestety nadal co trzecia nieruchomość mieszkaniowa w Polsce nie jest objęta ubezpieczeniem[1]. Tymczasem sytuacje losowe takie jak włamania, kradzieże czy awarie instalacji wodociągowych mogą dotknąć każdego z nas. Ekspert Expandera radzi, aby w odpowiedni sposób zabezpieczyć się finansowo na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Dzięki temu polisa zagwarantuje wypłatę świadczenia w trudnych chwilach.

 

Decydując się na zakup ubezpieczenia nieruchomości zazwyczaj uważamy, że przedmiot ochrony jest oczywisty. Warto jednak wiedzieć, że w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) pojęcie mieszkania jest dokładnie zdefiniowane.

 

Towarzystwa ubezpieczeniowe najczęściej obejmują ochroną mieszkanie do którego ubezpieczony posiada prawo własności lub posiada własnościowe spółdzielcze prawo do tego lokalu. Ponadto w przypadku ubezpieczenia nieruchomości o charakterze mieszkalnym, przedmiotem ubezpieczenia mogą być również pomieszczenia gospodarcze, pomieszczenia przynależne do lokalu, garaże lub miejsca postojowe (które mogą być użytkowane wyłącznie przez ubezpieczonego i jego osoby bliskie) wraz z ich stałymi elementami. Dodatkowo polisa może również dotyczyć mienia ruchomego będącego własnością ubezpieczającego, np. meble, sprzęt RTV i AGD, dzieła sztuki, rowery czy sprzęt turystyczny. Ponieważ ubezpieczyciele oferują zróżnicowany zakres usług, należy dokładnie zapoznać się z treścią OWU, aby mieć pewność czy ochrona będzie obejmować także przedmioty szczególnie dla nas ważne.

 

W podstawowym pakiecie ubezpieczenie zabezpiecza finansowo przed finansowymi konsekwencjami zdarzeń losowych w naszym mieszkaniu. Dodatkowo można je również ubezpieczyć przed kradzieżą, kradzieżą z włamaniem, rabunkiem czy dewastacją. Niektóre produkty posiadają też możliwość ochrony OC, co jest szczególnie przydatne, gdy wyrządzimy szkodę sąsiadowi, np. zalewając jego lokal.

 

Do tzw. zdarzeń losowych, mogących zagrozić naszemu „M”, w OWU wymienia się najczęściej: pożar, huragan, uderzenie pioruna, grad, uderzenia statku powietrznego, deszcz nawalny, zapadanie i osuwanie się ziemi oraz zalanie. Większość towarzystw ubezpieczeniowych bierze pod uwagę wszystkie z tych zagrożeń. Istnieje jednak też możliwość wyłączenia grupy, bądź pojedynczego, ryzyka dla konkretnej nieruchomości. Dla przykładu, nie wszyscy ubezpieczyciele podejmą się ubezpieczenia domu na terenie zalewowym lub nie zapewnią ochrony od uderzenia pojazdu mechanicznego, jeśli dom będzie stał przy wyjątkowo niebezpiecznym zakręcie. Oczywiście należy również pamiętać, ze polisa ubezpieczeniowa nie obejmie szkód wyrządzonych wskutek umyślnego działania, zaniechania lub rażącego zaniedbania ubezpieczającego oraz osób mu bliskich.

 

Mieszkanie (lub dom) i jego wyposażenie są przeważnie odzwierciedleniem życiowego dorobku. Na co dzień jednak nie dostrzegamy niebezpieczeństw jakie mogą mu grozić. Zwykle dzieje się tak do pierwszej zaistniałej szkody. Dopiero wtedy przychodzi czas na refleksję i wizytę u agenta ubezpieczeniowego. Aby uniknąć niemiłych niespodzianek, należy zabezpieczyć nieruchomość zawczasu. Przy podejmowaniu tej ważnej decyzji warto skorzystać z bezpłatnej porady profesjonalnego doradcy, który odpowie na wszystkie nurtujące pytania i pomoże wybrać taką polisę, która zapewni realną ochronę.

 

Michał Piestrzyński

Specjalista ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Expander Advisors

 

 

[1]Za DGP (wyd. z dn. 24.07.2014) na podst. danych KNF i GUS.

Rozwód a polisa ubezpieczeniowa

W ubiegłym roku w Polsce rozwiodło się ponad 66 tysięcy małżeństw. Wiele par nie zdaje sobie w pełni sprawy z konsekwencji jakie niesie ze sobą ślub, bowiem to nie tylko przysięga miłości i wierności, lecz także pakt prawny. Warto więc pamiętać, że decyzja o jego rozwiązaniu przysparza niekiedy wielu problemów i wiąże się nie tylko z opłatami, ale także z nowymi zobowiązaniami takimi jak np. alimenty. Expander radzi, by nagły zwrot w życiu wykorzystać na refleksje nad finansową ochroną siebie i rodziny.

Planowanie zakupu polisy na życie

 

Po rozstaniu wciąż jesteśmy odpowiedzialni za swój majątek, a przede wszystkim za utrzymanie dzieci. To dobry moment na zakup ubezpieczenia, bowiem w razie nieszczęśliwego zdarzenia to właśnie one, dotknięte konsekwencjami rozwodu, ucierpią dodatkowo – zarówno emocjonalnie, jak i finansowo. Posiadanie polisy na życie i uposażenie dzieci na wypadek naszej śmierci, zagwarantuje im świadczenie, które chociaż nie zastąpi rodzica, z pewnością pomoże odnaleźć się w trudnej sytuacji i usamodzielnić. Zakup stosownego produktu ubezpieczeniowego stanowi więc istotne zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń, a polisa na życie powinna wchodzić w zakres planu finansowego. Gwarancja wypłaty świadczenia wtedy, gdy najbliżsi będą tego najbardziej potrzebować z pewnością warta jest wszystkich środków przeznaczonych na zakup ubezpieczenia.

 

Aktualna polisa na życie

 

Jeżeli już posiadamy polisę, nie warto z niej zrezygnować. Dobrym pomysłem będzie natomiast zastanowić się, czy w obecnej sytuacji jej zakres nadal jest zgodny z oczekiwaniami. Należy pamiętać, że jeśli uposażony został współmałżonek, sam rozwód nie wpłynie w żaden sposób na ważność tego zapisu. Jeśli zatem nie chcemy, aby w razie śmierci świadczenie przypadło byłej żonie czy byłemu mężowi, warto dokonać stosownych zmian w polisie. W tym celu należy złożyć odpowiedni wniosek o zmianę osoby uposażonej. To dobry moment, by wskazać inne osoby, na których nam zależy, np. swoje dzieci czy rodzinę można to zrobić w każdym momencie trwania polisy i jest to bezpłatne.

Co ważne, polisa nie wchodzi w skład podziału majątku. Oznacza to, że nie ma możliwości podzielenia ubezpieczenia pomiędzy współmałżonków w trakcie rozwodu, bowiem należy ona do jego posiadacza. Niezależnie od tego czy małżeństwo miało rozdzielność majątkową czy nie, a polisa została nabyta przed lub po ślubie, stanowi wyłącznie jego własność. Warto dodać, że także w przypadku dziedziczenia polisa na życie nie wchodzi w skład masy spadkowej.

 

Polisa dla singla

Fakt, że część osób po rozwodzie pozostaje sama, nie oznacza, że polisa nie jest już potrzebna. Zamiast rezygnować, wystarczy dostosować ją do obecnych potrzeb. Przykładowo można zmienić zakres ubezpieczenia np. dodając dodatkowy zakres ochrony. Przy wyborze ubezpieczenia dla singla większy nacisk powinien być położony na zdarzenia niezwiązane bezpośrednio ze śmiercią ubezpieczonego. Rozwiązaniem w takiej sytuacji mogą być ubezpieczenia wypadkowe. Należą one do ubezpieczeń osobowych, w których ochroną objęte jest życie i zdrowie ubezpieczonego. Nie są to jednak typowe polisy na życie ponieważ w tego typu rozwiązaniach świadczenie z tytułu śmierci stanowi dodatek, a samo ubezpieczenie jest finansowym zabezpieczeniem w przypadku powstania trwałego uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego, powstania trwałego inwalidztwa, a także od umiarkowanych skutków wypadków (np. 30-40% uszczerbku na zdrowiu). Zazwyczaj wypłata następuje w takim procencie sumy ubezpieczenia w jakim procencie nastąpił uszczerbek na zdrowiu.

 

Nowa rodzina, nowa polisa

 

Po pewnym czasie od zakończenia związku, możemy zdecydować się na założenie nowej rodziny.
W planach mogą pojawić się kolejne dzieci, a wraz z nimi – nowe potrzeby. Może się zatem okazać, że obecna polisa jest niewystarczająca. W takiej sytuacji należy realnie ocenić potrzeby swoje i swoich bliskich. W chwili zawarcia związku małżeńskiego, narodzin czy adopcji dziecka, niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe dają możliwość podwyższenia składki (np. o 10%, 20%, 30%), podnosząc tym samym sumę ubezpieczenia.

 

Ubezpieczający składa wniosek o zadeklarowaną wartość procentową przed kolejną rocznicą polisy. Co ważne, zmiana taka nie wymaga dodatkowych badań lekarskich. Należy przy tym pamiętać, że życie po rozwodzie może ułożyć się na wiele sposobów i nigdy nie wiadomo jak potoczy się dalej. Warto natomiast bez względu na okoliczności zadbać o finansowe bezpieczeństwo zarówno dla siebie, jak i bliskich nam osób.

Michał Piestrzyński

 Źródło: Expander

Ubezpieczenie auta firmowego podczas urlopu – o czym warto pamiętać?

Jeszcze kilka lat temu przywilej użytkowania służbowego auta był najczęściej ograniczony np. przez limit kilometrów czy limity na paliwo. Obecnie firmy umożliwiają swoim pracownikom wykorzystywanie samochodów służbowych w celach prywatnych.

Coraz częściej zezwala się również na korzystanie z auta podczas urlopu – również za granicą, po wcześniejszym uzyskaniu zgody przełożonego. Kto w takiej sytuacji powinien zadbać o ubezpieczenie auta, którym na co dzień poruszamy się tylko po drogach krajowych?

 

Według przepisów polskiego prawa drogowego wyjazd zagraniczny służbowym autem, pociąga za sobą konieczność uzyskania przez pracownika zgody właściciela pojazdu. W przypadku floty własnej musi być ona wydana przez upoważnioną do tego osobę w firmie. Jeżeli natomiast samochody firmowe są leasingowane, to zgoda taka powinna pochodzić od leasingodawcy. W LeasePlan zapotrzebowanie na taki dokument wystarczy zgłosić telefonicznie.

 

Ważną kwestią w przypadku wyjazdu zagranicznego jest sprawdzenie zakresu ubezpieczenia OC i AC, a także pakietu assistance. Na co zwrócić uwagę, by zabezpieczyć się na wszelkie nieprzewidziane sytuacje, które mogą nas spotkać na drodze podczas urlopu?

 

Sprawdź zakres terytorialny ubezpieczenia

 

Zarówno w Polsce, jak i całej Europie, jest to ubezpieczenie obowiązkowe. Jego ewentualny brak skutkować może nie tylko mandatem policyjnym, czy dość dotkliwą karą finansową ze strony odpowiedniej instytucji państwowej nadzorującej spełnienie tego obowiązku, ale przede wszystkim wiąże się z koniecznością pokrycia wyrządzonych szkód z własnej kieszeni, a to w skrajnych przypadkach oznaczać może finansową ruinę sprawcy do końca życia.

 

Może się jednak zdarzyć, że nasza polisa OC, choć aktualna i ważna w Polsce, okaże się niewystarczająca na wyjazd za granicę. Począwszy od maja 2004 r., czyli od daty przystąpienia Polski do UE, standardowe polisy OC wystawiane przez naszych ubezpieczycieli na samochody zarejestrowane w Polsce, z mocy prawa zapewniają ochronę nie tylko w ruchu krajowym, ale również na obszarze większości państw europejskich. Są jednak także w Europie kraje, w których zasada ta nie obowiązuje. W takim przypadku istnieje konieczność doubezpieczenia naszej odpowiedzialności, a obowiązek ten spełnić możemy albo poprzez uzyskanie tzw. Zielonej Karty od ubezpieczyciela polskiego (otrzymanie Karty z reguły nie wiąże się z żadnymi opłatami dodatkowymi) lub poprzez zakup tzw. „ubezpieczenia granicznego” przy wjeździe na terytorium Państwa, gdzie taka dodatkowa ochrona jest konieczna. W tym drugim przypadku umowę zawiera się już z którymś z ubezpieczycieli lokalnych w państwie, do którego wjeżdżamy i trzeba pamiętać, że wiąże się to oczywiście z koniecznością opłaty dodatkowej składki.

 

Czy warto zabezpieczyć pracodawcę?

 

Skoro mowa o wykorzystania auta służbowego do celów prywatnych, to teraz zastanowimy się nad zabezpieczeniem pracodawcy. Głównie to on bowiem ponosi ryzyko utraty, uszkodzenia lub zniszczenia samochodu. Ubezpieczenie Autocasco wymaga nieco bardziej starannej analizy. Z elementów, którym należy poświęcić szczególną uwagę, wskazałbym: zakres terytorialny, zakres objętych ochroną ryzyk, katalog wyłączeń odpowiedzialności, kwestię uprawnień do prowadzenia auta oraz wymogi powiadomienia o wystąpieniu szkody.

 

Trzeba pamiętać, że w praktyce nie istnieje polisa, która obejmowałaby ochroną absolutnie wszystkie zagrożenia i w każdych okolicznościach bez wyjątku. Nawet jeśli ubezpieczenie AC oparte jest o formułę wszystkich ryzyk („all risk”), także taka polisa i tak zawsze zawierać będzie pewien katalog zdarzeń i okoliczności, w obliczu których ubezpieczyciel będzie miał prawo skutecznie odmówić wypłaty odszkodowania. Każdy użytkownik powinien mieć świadomość istnienia takiego katalogu oraz jego zawartości. Pozwoli mu to z pewnością (przynajmniej tam, gdzie może on mieć jakiś wpływ na bieg wydarzeń) wyeliminować lub choćby ograniczyć sytuacje i zachowania ryzykowne, za których skutki on sam będzie musiał ponosić odpowiedzialność.

 

Standardem rynkowym jest, że polisa AC obejmuje ochroną zdarzenia zaistniałe na terytorium całej Europy (a często również krajów basenu Morza Śródziemnego) z zastrzeżeniem braku odpowiedzialności za niektóre ryzyka (przede wszystkim kradzież samochodu) na obszarach takich państw jak Rosja, Białoruś, Ukraina, czy Mołdawia. To jednak, jako się rzekło, uproszczony model standardowy, od którego w danej, rzeczywistej umowie mogą istnieć właściwie dowolne odstępstwa. W codziennej pracy wykonywanej naszym samochodem dane ubezpieczenie może być całkowicie wystarczające, ale już niekoniecznie przy wyjeździe na urlop, dlatego warto sprawdzić to przed rozpoczęciem pakowania walizek do służbowego auta.

 

Warto również zwrócić uwagę na postanowienia dotyczące powiadomienia policji i ubezpieczyciela o wystąpieniu szkody. Należy je znać i przestrzegać, ponieważ dzięki temu likwidacja szkód przebiega sprawniej i bardziej efektywnie. Ubezpieczyciel nie ma też argumentów przemawiających za ewentualnym ograniczeniem swojej odpowiedzialności.

 

Licho nie śpi!

 

Jakkolwiek każda niespodziewana sytuacja życiowa może być problemem, to łatwo wyobrazić sobie jak szczególnie uciążliwe będzie unieruchomienie (wypadek, awaria) samochodu w drodze na urlop, z dala od domu, a często również od wszelkiej „cywilizacji”. Dlatego nie zapominajmy o polisach assistance. Planując podróż, szczególnie zagraniczną, należy zatem zapoznać się z zakresem istniejącej polisy i zastanowić się, czy jest on wystarczający.

 

I na koniec ubezpieczenie, na które chciałbym zwrócić szczególną uwagę w kontekście zagranicznych podróży wakacyjnych. Ubezpieczenie, nie da się ukryć, wciąż traktowane przez Polaków po macoszemu, niezbyt popularne, niedoceniane i rozwijające się na naszym rynku w prawdziwych bólach. Ubezpieczenie Ochrony Prawnej. W ogólnym zarysie, na podstawie takiej polisy ubezpieczyciel może nam zapewnić reprezentowanie naszych interesów prawnych i ponoszenie wydatków z tym związanych, w tym takich jak: koszty postępowania przed sądem czy koszty dojazdu Ubezpieczonego na rozprawy. Ponadto nie do przecenienia jest możliwość uzyskania całodobowej, telefonicznej porady prawnej udzielanej przez wykwalifikowanych specjalistów, służących profesjonalnym wsparciem. Dzięki usłudze pomocy prawnej DAS, nasi Klienci otrzymują wsparcie prawne bez względu na miejsce, w którym w danym momencie przebywają. To komfortowe rozwiązanie daje poczucie bezpieczeństwa zarówno użytkownikom aut, jak i firmom współpracującym z LeasePlan, które nie są przez to narażone na dodatkowe, nieplanowane koszty.

 

Autor: Piotr Skwarek, Kierownik Działu Ubezpieczeń, LeasePlan Fleet Management Polska

Czy na pewno wiemy, czym jest autocasco?

W odróżnieniu od polisy OC ubezpieczenie autocasco (AC) jest dobrowolne, a jego zakres bardziej złożony. O jakich elementach AC właściciele samochodów nie zawsze wiedzą lub pamiętają?

 

Z danych zebranych przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) wynika, że w ubiegłym roku łączna liczba zawartych ubezpieczeń AC była aż o ok. 75% mniejsza od liczby wszystkich zawartych w tym samym czasie obowiązkowych ubezpieczeń OC. Identyczny stosunek AC do OC utrzymuje się również w 2014 r., o czym świadczą statystyki zebrane przez KNF po pierwszym kwartale. Jak widać kierowcy wciąż niechętnie podchodzą do zakupu dobrowolnej polisy, nieraz nie zdając sobie sprawy, że coraz częściej mogą samodzielnie decydować o tym, na jakich zasadach się ubezpieczą.

 

– Kierowcy bardzo często traktują ubezpieczenia komunikacyjne jak niepotrzebny, ale obowiązkowy wydatek. O ile jednak posiadanie ubezpieczenia OC jest wymogiem regulowanym ustawą i nie można z niego zrezygnować, o tyle rezultat w przypadku dobrowolnego ubezpieczenia AC jest taki, że decyduje się na nie zazwyczaj tylko wąska grupa właścicieli, przeważnie posiadaczy młodszych aut. Jedną z przyczyn jest wciąż niski poziom wiedzy o ubezpieczeniu AC. Nie każdy wie, że jego zakres nie zawsze musi być ściśle określony przez ubezpieczyciela, ponieważ przez dodatkowe opcje może być dopasowany do indywidualnych potrzeb klienta, również tych posiadających starsze pojazdy– mówi Marek Dmytryk, Menedżer Produktu w Gothaer TU S.A.

 

AC chroni przed złodziejem i samym sobą

 

Dość powszechna jest opinia, że AC to ubezpieczenie chroniące właściciela samochodu na wypadek kradzieży auta. Oczywiście jest to jeden z podstawowych elementów ochrony w ramach ubezpieczenia pojazdu, chociaż nie jedyny. Ubezpieczenie AC to również ochrona w przypadku zaistnienia tzw. stłuczki, gdy kierowca przez nieuwagę zniszczy własny samochód, np. „zaparkuje” nim na przydrożnych barierkach czy słupkach. Ponadto AC przydaje się w przypadku uszkodzenia pojazdu przez osoby trzecie, wskutek działania sił przyrody (m.in. wichura, powódź, opady) oraz pożaru i innych sytuacji, które mogą się przydarzyć posiadaczowi pojazdu.

 

Zakres ochrony można wybrać samodzielnie

 

Coraz częściej kierowcy kupujący AC nie muszą ograniczać się tylko do jednego produktu i jednego zakresu udzielanej ochrony, lecz mogą go samodzielnie skomponować dopasowując ochronę ubezpieczeniową zarówno cenowo, jak i zakresowo do własnych potrzeb. W praktyce polega to na możliwości wyboru tylko tych elementów, które właściciel auta uzna za potrzebne. Możliwe (lecz nieobowiązkowe) jest więc skorzystanie m.in. z ubezpieczenia od kradzieży, wsparcia w przypadku wykonania niezbędnych napraw (w oparciu o kosztorys lub usługę w serwisie), a także z pakietu assistance zapewniającego np. holowanie pojazdu, wynajęcie pojazdu zastępczego czy naprawę uszkodzonego koła – wszystko to zależy od indywidualnej decyzji kupującego ubezpieczenie.

 

– Taka spersonalizowana ochrona niejako rozkłada ubezpieczenie na czynniki pierwsze, umożliwiając właścicielowi samochodu kupno wielu różnych polis w ramach jednego, szerokiego pakietu komunikacyjnego opartego nie tylko na jednym ubezpieczeniu AC. Np. oprócz najpopularniejszych i podstawowych elementów ochrony ubezpieczeniowej, w ramach naszego produktu GoAuto kierowca może włączyć do posiadanego już AC również takie opcje jak pojazd zastępczy, ochrona opon, bagażu, wymiana zamków w przypadku zgubienia kluczyków oraz odszkodowanie dla kierowcy i pasażerów w ramach polisy NNW– wyjaśnia Marek Dmytryk z Gothaer TU S.A.

 

Ubezpieczenie tylko dla nowych samochodów?

 

To nieprawda. Utrwaliło się przekonanie, że AC to produkt kierowany wyłącznie do posiadaczy nowych samochodów, które w największym stopniu narażone są na ryzyko kradzieży, a koszt ich ewentualnej naprawy będzie bardzo wysoki. Jednak niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe o wiele łagodniej podchodzą do kwestii wieku auta. Dzięki temu swoje pierwsze AC u niektórych ubezpieczycieli jest w stanie kupić nawet właściciel 15-letniego samochodu. Z kolei w przypadku kontynuacji ubezpieczenia ograniczenie wiekowe dla pojazdu może zostać nawet całkowicie zniesione.

 

Dodatki do AC, czyli infolinia pomocowa i dowóz paliwa

 

Ubezpieczenie AC swoim zakresem może również objąć szereg mniej oczywistych usług, będących jednak wymiernym wsparciem w kryzysowej sytuacji na drodze. Nie każdy kierowca zdaje sobie sprawę, że wybór nawet podstawowego pakietu assistance pozwala nie tylko na holowanie do najbliższego mechanika, ale również na pomoc techniczną bezpośrednio na miejscu zdarzenia, dostęp do wsparcia na infolinii (informacje m.in. o pobliskich warsztatach, pensjonatach czy pomocy drogowej), a także na przewóz zwierząt do lecznicy.

 

– Te kilka przykładów pokazuje, że assistance w ramach AC to nie tylko oczywiście bardzo istotne holowanie, ale też szereg pozornie „mniejszych” elementów, których znaczenie rośnie tak naprawdę dopiero po szkodzie, z dala od domu. Z doświadczenia wiemy, że organizacja miejsca noclegowego, dostarczenie paliwa czy zorganizowanie i pokrycie kosztów parkingu to w oczach kierowców cenne ubezpieczeniowe dodatki– podsumowuje Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Mondial Assistance.

 

Źródło: Brandscope

Fakty i mity o ubezpieczeniach inwestycyjnych

Wokół produktów inwestycyjno-ubezpieczeniowych narosło wiele mniej i bardziej prawdziwych opinii. Eksperci BGŻOptima przyjrzeli im się i wyjaśniają, które są faktami, a które mitami.

Na rynku nie brakuje ofert będących połączeniem produktów inwestycyjnych z ubezpieczeniem. W Polsce jest dostępne kilka ich rodzajów. Najważniejsze rozróżnienie to podział na produkty inwestycyjne z elementem ubezpieczeniowym i ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym. Wśród tych pierwszych mamy do czynienia głównie z tzw. polisami unit-linked i produktami strukturyzowanymi w formie polisy z UFK (ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy). Tu ważniejsza jest część inwestycyjna. Głównym zadaniem części ubezpieczeniowej jest zapewnienie klientowi korzyści z formy prawnej opakowania produktu, jakim jest polisa. Zapewnia ona klientowi odroczenie płatności podatku od zysku, ale także daje np. możliwość wskazania uposażonego i ochronę środków wypłaconych uposażonym przed egzekucją komorniczą (75 proc. wysokości świadczenia). Jeśli chodzi o tę ostatnią cechę warto dodatkowo wiedzieć, że ochrona ta nie dotyczy zadłużenia wobec Skarbu Państwa czy z tytułu alimentów. Druga grupa reprezentowana jest przez rozwiązania, w których większa część składki przeznaczana jest na ochronę ubezpieczeniową, a część inwestycyjna jest dodatkiem. Istotnym, bo dzięki niemu w przypadku likwidacji polisy można otrzymać dodatkowe środki. Kolejny podział to produkty ze składką jednorazową oraz regularną. W tych drugich inwestor deklaruje, że systematycznie będzie wpłacał określoną kwotę.

 

Zajmijmy się punkt po punkcie popularnymi przekonaniami na temat produktów inwestycyjno-ubezpieczeniowych.

 

Tego typu rozwiązania nie oferują ochrony ubezpieczeniowej

 

MIT: W zależności od konkretnego produktu, relacja części inwestycyjnej do ochronnej może być różna. Na rynku można znaleźć propozycje, które oferują atrakcyjne ubezpieczenia. W wypadku śmierci ubezpieczonego, z góry określone świadczenie trafi do uposażonych. W przypadku dożycia klienta do końca okresu ubezpieczenia, otrzyma on wypłatę zgromadzonych środków powiększoną o umówioną kwotę (to tak zwana suma ubezpieczenia). Produkty, których głównym celem jest inwestowanie środków mają minimalną ochronę ubezpieczeniową, bo ich cel jest inny.

 

Rezygnacja z polisy inwestycyjnej z regularną składką dużo kosztuje

 

FAKT: Polisy z regularną składką to produkty długoterminowe i w wielu przypadkach występuje wysoka opłata za zerwanie umowy przed datą jej zapadalności, szczególnie w pierwszych latach trwania. Osoba, która zdecydowała się na 10. czy 15. letni program oszczędnościowy i będzie chciała wycofać się z niego po roku czy dwóch musi liczyć się z tym, że odzyska tylko część wpłaconych środków. Prowizja ta maleje wraz z upływem czasu i w końcu znika w ogóle. W przypadku każdego produktu szczegółowe zasady mogą być różne. Zawsze warto więc zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia oraz taryfą opłat i prowizji.

 

Zerwanie umowy o program regularnego inwestowania to jedyne rozwiązanie, gdy mam problemy finansowe

 

MIT: W sytuacji, w której uiszczanie comiesięcznych składek w programie regularnego oszczędzania staje się problemem, nie trzeba od razu zrywać umowy (co często prowadzi do utraty znaczącej części środków). W wielu przypadkach istnieje możliwość chwilowego zawieszenia regularnych wpłat (do kilku miesięcy), co powinno pozwolić na odzyskanie równowagi budżetu domowego w momencie wystąpienia przejściowych problemów. Jeśli problemy nie są jednak chwilowe warto rozważyć sprzedaż polisy innemu klientowi. Wiele takich ubezpieczeń daje inwestorowi możliwość cesji polisy na inną osobę, trzeba tylko ją znaleźć i ustalić warunki sprzedaży. W części produktów istnieje także możliwość obniżenie kwoty składki regularnej, a po pewnym czasie przekształcenie polisy na bezskładkową.

 

Raz ustalona wysokość składki regularnej jest niezmienna

 

MIT: Warto wiedzieć, że produkty ubezpieczeniowo-inwestycyjne dzielą się na dwie podstawowe grupy – ze składką jednorazową i regularną. W przypadku tych drugich podpisujemy umowę na wiele lat i przez ten czas trzeba uiszczać składkę. W niektórych przypadkach można jednak ją modyfikować, zarówno obniżając, jak i podnosząc. Często istnieje także możliwość wpłacania dodatkowych środków poza składką.

 

Inwestycje w formie polisy ubezpieczeniowej oferują korzyść podatkową

 

FAKT: Jeśli będziemy normalnie kupować i sprzedawać jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, za każdym razem gdy wygenerowany zostanie zysk, przy umorzeniu jednostek zostanie pobrany podatek od zysków kapitałowych (zwany „podatkiem Belki”). W przypadku transakcji dokonywanych w ramach produktu w formie polisy ubezpieczeniowej, podatek płaci się dopiero na samym końcu inwestycji, co oznacza, że tak zaoszczędzona kwota przez kolejne lata pracuje na zyski. Można więc przenosić środki pomiędzy różnymi funduszami, a zyski się kumulują. Im dłuższy czas trwania inwestycji i bardziej aktywny inwestor, tym siła działania tarczy podatkowej jest większa. Odczuwalne różnice w stopach zwrotu poczujemy inwestując co najmniej na 5-8 lat. Przy krótszej bądź pasywnej inwestycji, nie ma to sensu.

 

Korzyści z ubezpieczenia z funduszami są takie same jak z funduszu parasolowego, a koszty wyższe

 

FAKT/MIT: Wprawdzie w przypadku funduszu parasolowego transakcje inwestora są ograniczone do funduszy jednego towarzystwa funduszy inwestycyjnych podczas gdy w przypadku ubezpieczenia z funduszami mamy dużo szersze spektrum funduszy, ale koszty występujące w tego typu rozwiązaniach są często bardzo wysokie. By zniwelować te koszty trzeba być aktywnym inwestorem.

 

W polisach z funduszami występuje wiele rodzajów kosztów

 

FAKT: Jak w przypadku każdego produktu inwestycyjnego w polisach z funduszami występują różne opłaty, które koniecznie trzeba przeanalizować i zrozumieć w momencie podpisywania umowy na dany produkt. Oprócz wspomnianych wcześniej opłat likwidacyjnych, występują jeszcze tzw. opłaty za zarządzanie (warto zaznaczyć, że poszczególne UFK również takie opłaty pobierają) i administracyjne. Pamiętać należy też o opłacie za ryzyko ubezpieczeniowe, która w niektórych przypadkach bywa zaszyta w opłacie administracyjnej. Analizując opłacalność danej inwestycji należy wziąć pod uwagę wszystkie koszty i dopiero uwzględniając je podjąć decyzję o tym, czy warto się na nią decydować.

 

Fundusze z polisą nie przynoszą zysków

 

MIT: Na produkty tego rodzaju należy patrzeć długoterminowo. Wypadają one korzystnie dla osób aktywnie inwestujących przez wiele lat. Wtedy korzyść z odroczenia płatności podatku Belki oraz szerokiego wyboru funduszy jest największa. Pasywny klient na tarczy podatkowej nie skorzysta i dla niego zysk z wyboru tej formy inwestowania będzie niewielki.

 

Tomasz Gomółka, ekspert Banku BGŻOptima

Już niedługo ubezpieczenia mogą być tańsze i lepsze

Kredyt hipoteczny, to długoterminowe zobowiązanie. Podczas jego spłaty mogą pojawić się różne problemy utrudniające regulowanie należności. Nie powinno więc dziwić, że banki często zachęcają kredytobiorców do ubezpieczania się. Niestety klienci nie mieli wyboru i  nierzadko wraz z kredytem musieli kupić ubezpieczenie drogie, które dodatkowo w razie kłopotów niezbyt dobrze spełniały swoją funkcję. Expander zwraca jednak uwagę, że już niedługo będziemy mogli się ubezpieczyć tam, gdzie  oferta będzie atrakcyjna.

 

Grono osób, które są w stanie sfinalizować zakup nieruchomości bez wsparcia ze strony banku jest bardzo nieliczne. Większość z nas, decydując się na samodzielne mieszkanie, wykorzystuje więc w tym celu kredyt hipoteczny. Poszukując najkorzystniejszych ofert zwykle zwracamy jednak uwagę przede wszystkim na wysokość rat i oprocentowanie. Tymczasem powinniśmy także pamiętać o zabezpieczeniu kredytu na wypadek trudności ze spłatą zobowiązań.

 

Rekomendacja U

Pod tą nazwą funkcjonuje przedstawiony przez Komisję Nadzoru Finansowego projekt wytycznych dotyczących dobrych praktyk w zakresie bancassurance. Jej celem jest ochrona kredytobiorców i zwiększenie ich swobody w zakresie zakupu ubezpieczeń stanowiących dodatkowe zabezpieczenie kredytu.

 

Najważniejsza zmiana polega na tym, że bank nie będzie mógł już żądać od kredytobiorcy akceptacji oferty wskazanego przez siebie towarzystwa ubezpieczeniowego. Rekomendacja najprawdopodobniej zobowiąże banki wprowadzenie wytycznych najpóźniej do 1 stycznia 2015 r.

 

Nadchodzące zmiany

Kiedy zgłaszamy się po kredyt do banku, ten przedstawia nam zwykle listę ubezpieczeń, wśród których znajdują się te obowiązkowe (ubezpieczenie pomostowe, ubezpieczenie nieruchomości) oraz dodatkowe (na życie, na wypadek utraty pracy lub inne). Często wykupienie dodatkowych polis jest warunkiem uzyskania niskiego oprocentowania. Obecnie najczęściej to instytucja finansowa wybiera jednak ubezpieczyciela i zakres ochrony.

 

Najprawdopodobniej już niedługo ulegnie to zmianie. Komisja Nadzoru Finansowego planuje bowiem wprowadzenie tzw. Rekomendacji U. Najprawdopodobniej najpóźniej do stycznia 2015 r. zobowiąże ona banki do istotnej zmiany zasad funkcjonowania ubezpieczeń dodawanych do kredytów hipotecznych. – Najważniejszą zmianą będzie możliwość samodzielnego wyboru przez klienta oferty ubezpieczeniowej. Jeśli bank będzie wymagał dodatkowego zabezpieczenia w postaci np. ubezpieczenia na życie, będzie musiał zaakceptować każde, które spełni minimalne kryteria dotyczące zakresu ochrony. Klient będzie więc mógł porównać kilka ubezpieczeń oferowanych przez różne firmy i wybrać takie, które będzie dopasowane do jego potrzeb i jednocześnie tańsze od podobnych – tłumaczy Jarosław Sadowski, ekspert Expandera

 

Jakie zmiany wprowadzi?

Rekomendacja rozwiąże też problem konfliktu interesów, jaki może powstawać w sytuacji gdy bank musi zgłosić ubezpieczycielowi wystąpienie szkody. – Istotnym elementem będzie zobowiązanie banków do zapewnienia klientom i ich spadkobiercom możliwości samodzielnego dochodzenia roszczeń od ubezpieczyciela w sytuacji gdy nie zrobi za nich tego bank. Dotychczas standardowo tylko bank występował o wypłatę odszkodowania, co jednak nie zawsze leżało w jego interesie. Wynagrodzenie jakie otrzymywał od ubezpieczyciela zależało niejednokrotnie od szkodowości portfela. W rezultacie banki często nie spieszyły się z dochodzeniem wypłaty odszkodowania – tłumaczy ekspert.

 

Problemem w zakresie ubezpieczeń dodawanych do kredytów hipotecznych jest również niedostateczne informowanie klientów o ich prawach i obowiązkach. – Rekomendacja U wskazuje, że banki powinny przedstawiać klientom kompletne informacje o tym przed jakimi rodzajami ryzyka chroni ich ubezpieczenie. Powinni też  dowiedzieć się jakie są wyłączenia od ochrony i w jakich sytuacjach spotkają się z odmową wypłaty odszkodowania – dodaje Sadowski, Expander.

 

Szkodliwa niewiedza

Nowe regulacje mają pomóc nam lepiej zrozumieć produkty ubezpieczniowe. Jak wskazują bowiem wyniki badań GfK Polonia, jedynie 16% Polaków dokładnie czyta umowy, które podpisuje.  Co więcej, znaczna część z nich, mimo zapoznania się z warunkami oferty, nadal nie do końca je rozumie. – W tym kontekście bardzo ważne wydaje się sformułowania rekomendacji mówiące o tym, że bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby prawa i obowiązki klienta były dla niego zrozumiałe. Bardzo pomocne w tym powinno być zalecenie, aby klienci otrzymywali tzw. kartę produktu podsumowującą najważniejsze informacje na temat ubezpieczenia – mówi Sadowski.

 

Rekomendacja U ma szansę nie tylko obniżyć ceny tego typu ubezpieczeń (poprzez wzrost  konkurencji), czy sytuację ubezpieczonych. Może również zmienić sposób postrzegania ubezpieczeń przez klientów. – Obecnie nierzadko są one traktowane po prostu jako dodatkowy koszt i konieczne zło niezbędne do uzyskania np. niższej marży. Bywają bowiem bardzo drogie, za czym nie idzie jednak proporcjonalnie wyższy zakres świadczeń. Dzięki proponowanym zmianom być może nareszcie ubezpieczenia dodawane do kredytów zaczną być postrzegane jako rzeczywista wartość dodana. Przy takim samym zakresie ochrony powinny być one bowiem tańsze niż standardowe polisy. Ograniczona jest tu bowiem tzw. selekcja negatywna. Dla przykładu niewiele osób spodziewających się zwolnienia z pracy zaciągnie kredyt na mieszkanie z ubezpieczeniem od utraty pracy. Ubezpieczenie będzie bowiem ich chronić zaledwie przez kilka miesięcy, a raty będzie trzeba spłacać przez lata. Tymczasem taka osoba chętnie skorzystałaby z samego ubezpieczenia – wskazuje ekspert Expandera.

 Źródło: Expander

Ubezpieczenie domku letniskowego

Piękna pogoda oraz coraz dłuższe dni skłaniają wielu posiadaczy domków letniskowych do weekendowych wyjazdów. Pierwsze odwiedziny po zimie to jednak zazwyczaj sprzątanie, odkurzanie oraz, w niektórych przypadkach, liczenie strat. W naszym niepewnym klimacie domek może zostać bowiem zalany a dach zerwany przez podmuchy silnego wiatru. W takich i innych przypadkach pomocna jest odpowiednia polisa ubezpieczeniowa. Expander radzi, jak odnaleźć się w zawiłościach polisy, by zabezpieczyć swoje finanse przez uszczerbkiem.

Czym jest domek letniskowy?

W definicjach ogólnych warunków ubezpieczeń domek letniskowy opisywany jest jako budynek trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą ścian, posiadający fundamenty i dach (dach, stropy, ściany, podłogi, muszą być tak zamocowane, żeby nie można było ich zdemontować jednocześnie ich nie niszcząc). W przeciwieństwie do ubezpieczeń domów, w ogólnych warunkach jest także informacja, że nieruchomość ta przeznaczona jest na cele rekreacyjne oraz że zamieszkuje się ją czasowo.

Za co odpowiada ubezpieczyciel?

Podstawowy zakres ubezpieczenia zazwyczaj obejmuje szkody w ubezpieczonym mieniu, które zostało zniszczone, utracone lub uszkodzone bezpośrednio wskutek: pożaru, silnego wiatru, uderzenia pioruna, wybuchu, upadku statku powietrznego, uderzenia pojazdu lądowego, gradu, dymu i sadzy, uderzenia fali ponaddźwiękowej, deszczu nawalnego, trzęsienia ziemi, zalania oraz następstw akcji ratowniczej związanej ze wskazanymi zdarzeniami.

Ubezpieczenie od kradzieży, rabunku lub dewastacji możliwe jest w większości przypadków, jednak wymaga indywidualnego uzgodnienia warunków. Zazwyczaj towarzystwa wymagają wtedy (między innymi), aby  wejście do domku letniskowego zabezpieczone było pełnymi  drzwiami zewnętrznymi, które zamykane są na co najmniej dwa zamki wielozastawkowe lub jeden posiadający atest. Wyłączeniem,
w przypadku kradzieży, za które ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności, jest jednak kradzież lub zniszczenie: biżuterii, cennych monet, dokumentów i rękopisów, dzieł sztuki, kamieni szlachetnych, gotówki i innych środków płatniczych.

Uwaga: ubezpieczyciele nie odpowiadają za szkody powstałe
w domkach, które zostały zbudowane bez odpowiednich pozwoleń i planów.

Wypłata odszkodowania

Przy wypłacie odszkodowania towarzystwa ubezpieczeniowe zawracają szczególną uwagę na prawidłowe przestrzeganie obowiązujących przepisów o ochronie przeciwpożarowej oraz o wykonywaniu dozoru technicznego i wszelkich napraw, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania instalacji elektrycznej, gazowej czy wodociągowej. Właściciel domku powinien więc dbać o dobry stan dachów oraz prawidłowe zabezpieczenie otworów dachowych, ponieważ wśród ryzyk, które nie będą objęte zakresem odpowiedzialności zakładu, znajdują się te związane z rażącym niedbalstwem. Nie dostaniemy odszkodowania także za szkody, które powstały, gdy domek znajdował się w budowie lub gdy został przeznaczony do rozbiórki.

Cena ubezpieczenia domu letniskowego jest zależna między innymi od sumy ubezpieczenia (która powinna odpowiadać wartości ubezpieczanego mienia), okresu ubezpieczenia, zakresu ubezpieczenia oraz konstrukcji budynku. Nie jest to tanie ubezpieczenie ze względu na szkodowość, jednak warto je posiadać, by w momencie zniszczenia nie martwić się o środki na naprawę.

 

Małgorzata Szymańska-Cholewa

Specjalista ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych

 Źródło: Expander