Archiwa blogu

Podatnik w Polsce może odliczyć podatek od podatku

Polski system fiskalny w określonych przypadkach pozwala na odliczenie jednej daniny od drugiej. Kiedy zatem taki krok jest możliwy?

Najlepiej można to zobrazować na przykładzie podatku VAT od towarów objętych akcyzą, który jest obliczany od podstawy uwzględniającej drugi podatek. Podobne zasady odnoszą się do podatków dochodowych. W określonych przypadkach umożliwiają one uwzględnienie zapłaty podatków: od spadków i darowizn, od nieruchomości, od czynności cywilnoprawnych oraz VAT (w postaci kosztu uzyskania przychodów).

Art. 29a ustawy VAT reguluje, że podstawa opodatkowania obejmuje cło, a także opłaty i inne należności z tego zakresu, z wyjątkiem kwoty samego podatku od towaru i usług.

Przykładowo, sprowadzając importowany pojazd, podatnik musi najpierw zapłacić cło, a w dalszej kolejności, o podwyższonej o nie wysokości – akcyzę. Później od kwoty powiększonej o podatek akcyzowy trzeba zapłacić VAT. Tak samo odbywa się to przy sprowadzeniu samochodu z kraju UE, z tą różnicą, że nie ma konieczności odprowadzania cła. Zatem reguła jest taka, że w pierwszej kolejności należy zapłacić akcyzę, a dalej od powiększonej o nią kwoty – podatek VAT.

Następnym przykładem podwójnego opodatkowania może być sam podatek od wartości dodanej. Tym razem dotyczy to jednak podatku dochodowego. Z reguły przychód z działalności gospodarczej pomniejszany jest o obowiązkowy podatek od towarów i usług. Zasada ta jednak nie dotyczy podatku od wartości dodanej odprowadzonego za granicą, ponieważ nie jest to samo co polska danina od towarów i usług.

Polski VAT nie jest kosztem uzyskania przychodu w sytuacji, gdy podlega odliczeniu. Odmiennie jest jednak, gdy podatnik jest zwolniony z VAT lub nie ma możliwości odliczenia podatku naliczonego.

W niektórych przypadkach VAT należny może być kosztem uzyskania przychodów. Przykładowo w sytuacji użycia lub przekazania przez podatnika towarów lub świadczenia usług na potrzeby reprezentacji i reklamy. Chodzi o nieodpłatne ofiarowanie prezentów wartych więcej niż 10 lub 100 zł.

Kolejnym przykładem kosztu uzyskania przychodu będzie podatek od spadków i darowizn. Jeśli przykładowo osoba, która otrzymała w spadku nieruchomość będzie chciała ją sprzedać, to zgodnie z art. 22 ustawy o PIT, do kosztów uzyskania przychodu z tytułu odpłatnego zbycia tej nieruchomości będzie mógł włączyć sumę odprowadzonej daniny od spadków i darowizn. Dodatkowo, przy sprzedaży nieruchomości w kosztach można również uwzględnić uregulowany podatek od czynności cywilnoprawnych.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Przywileje podatkowe tylko dla największych przedsiębiorstw?

Ministerstwo Finansów chce nagradzać skrupulatne przedsiębiorstwa dodatkowymi przywilejami. Chodzi jednak o firmy, które zatrudniają kilkaset pracowników. W ocenie niektórych ekspertów takie działanie sugeruje dyskryminację mniejszych podmiotów.

Ministerstwo Finansów jest w końcowej fazie prac nad projektem ustawy o administracji podatkowej, w której zakłada wdrożenie instytucji autoryzowanego podatnika. Uzyskanie takiego statusu oznaczałoby dla przedsiębiorcy jednoczesne otrzymanie wielu przywilejów. Mógłby on liczyć na wstrzymanie realizacji decyzji do chwili uprawomocnienia się orzeczenia sądu administracyjnego, szybsze odzyskanie podatku lub nadpłaty czy skrócenie czasu przeprowadzania kontroli. Nowe regulacje w pierwszej kolejności miałyby obejmować największe firmy, np. podmiotów zatrudniających co najmniej 1000 osób i płacących 10 mln zł podatku lub mniejszych firm zatrudniających 100 pracowników i płacących 2 mln zł daniny. Wszystkich podatników mają dotyczyć wyłącznie zmiany w oprocentowaniu odsetek.

Z podobnymi propozycjami wystąpiło Ministerstwo Gospodarki, które w upublicznionych w ubiegłym tygodniu rekomendacji do projektu ordynacji podatkowej przedstawiło koncepcje karty rzetelnego podatnika. Urząd skarbowy jej posiadaczowi miałby zwracać na czas podatek VAT i nie przeprowadzać u niego kontroli z wyjątkiem doraźnych. Taki podatnik mógłby też załatwiać sprawy w terminie umówionym z urzędem.

Za pakiet takich przywilejów uczciwy przedsiębiorca musiałby w zamian udostępnić fiskusowi stały wgląd do ksiąg podatkowych i dowodów księgowych w postaci elektronicznej. Problem jednak jest taki, że ta propozycja resortu gospodarki jest przeznaczona głównie do większych podatników.

Takie rozwiązanie wzbudza wątpliwości ekspertów.

Monika Ławnicka, doradca podatkowy i menedżer w Accreo mówi, że najwięcej tych wątpliwości dotyczy zawężenia grupy przedsiębiorstw posiadających możliwość ubiegania się o taki status do dużych firm, zatrudniających dużą liczbę pracowników i odprowadzających wysokie kwoty podatku, czyli wypracowujących spore dochody. Według niej wprowadzenie takich kryteriów może być dyskryminujące zwłaszcza względem małych, lecz solidnych podatników.

Według Mariusza Korzeba, doradcy podatkowego i eksperta Pracodawców RP, jeśli ustawodawca chce budować zaufanie obywatela do państwa, to nie powinien dzielić przedsiębiorców na dużych i małych. Dodaje też, że w tej sprawie powinny zostać wzięte pod uwagę zasady demokratycznego państwa określone w Konstytucji, a zwłaszcza zasada równości wobec prawa.

Jednocześnie eksperci podatkowi podkreślają, że z ostateczną oceną należy poczekać, aż resort finansów upubliczni szczegóły swoich propozycji.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Urząd skarbowy nie może nałożyć sanacyjnej daniny dotyczącej przysporzenia, o którym już wcześniej wiedział

Prawo podatkowe reguluje, że urząd skarbowy nie może nałożyć 20 procentowej sankcyjnej daniny, jeśli w ciągu postępowania posiadał już informacje o pożyczce lub darowiźnie, do których przyznał się podatnik.

To bardzo korzystne rozwiązanie dla podatników wynika z wydanego kilka miesięcy temu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 sierpnia 2014 r. Jak się okazało resort finansów potwierdził to stanowisko zapowiadając, że dostosuje się do orzeczeń NSA i w podobnych sytuacjach nie będzie nakładać sankcyjnego podatku.

Pierwotnie celem obciążenia 20 procentowym podatkiem było to, aby podatnicy nie powoływali się na argument pożyczki lub darowizny w celu uniknięcia 75 proc. PIT od nieujawnionych dochodów.

Jednak w wyroku wydanym 21 sierpnia obecnego roku sąd kasacyjny uznał, że jeżeli w trakcie postępowania podatnik potwierdzi to, co fiskus wiedział już wcześniej (np. od pożyczkodawcy, darczyńcy czy świadka), to nie może nałożyć 20 procentowego sankcyjnego podatku. Podatnik odprowadzi zatem daninę zgodną ze stawkami ustawowymi. Poprzednio takie orzeczenie NSA wydał 8 kwietnia 2011 r.

Istotne jednak jest to, jak powinno się rozumieć pojęcie „powołanie się”, które widnieje zarówno w ustawie o podatku o czynności cywilnoprawnych, jak i w ustawie od spadków i darowizn. Organy podatkowe rozumieją je raczej sztywno i chcą nakładać karny podatek prawie w każdym przypadku, gdy podatnik przyzna się do przemilczanego przysporzenia. Nawet jeżeli już wcześniej miały o tym informacje.

Oprócz objęcia korzystnego dla podatników stanowiska resort finansów zaznaczył również, że podatek od spadków i darowizn jest określany w decyzji. Z tego wynika, że zobowiązanie podatkowe powstaje w efekcie jej doręczenia. Zatem dopóki nie upłynie termin płatności podatku widniejący w decyzji (zazwyczaj jest to 14 dni), nie są naliczane odsetki za zwłokę.

Celem 20 procentowej stawki sankcyjnej daniny nie jest objęcie nią każdego ujawnionego przysporzenia.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Stopa lombardowa decydująca o wysokości odsetek karnych spadła uległa jeszcze większej obniżce

Kolejna obniżka stóp procentowych ma również wpływ na odsetki karne od zadłużeń podatkowych, które zmaleją z 10 do 8 proc. Niekorzystna informacja jest taka, że niżej już nie spadną.

Niedawno Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła dalszą obniżkę stóp procentowych, która okazała się wyższa niż przewidywano. Stopa referencyjna spadła o 0,5 pkt. proc z 2,5 proc. do 2 proc. Jeszcze bardziej zmniejszono stopę lombardową, która ma istotne znaczenie dla osób mających opóźnienia w płaceniu podatków. Spadła ona z wysokości 4 proc. do 3 proc.

Poziom stopy lombardowej wpływa bowiem na wartość odsetek karnych od zaległości podatkowych. Na podstawie przepisów, odsetki są równe dwukrotności stopy lombardowej podniesionej o 2 proc. Teraz będzie to zatem 8 proc., podczas gdy uprzednio było to 10 proc.

Jednak oprócz tej pozytywnej wiadomości jest też zła. Otóż spóźnialscy podatnicy nie odczują już następnych obniżek stóp procentowych. Reguluje to Ordynacja podatkowa i zawarty w niej sposób wyliczania odsetek karnych, które nie mogą być niższe niż 8 proc. Oznacza to, że dalsza ewentualna redukcja może być kontynuowana dopiero po zmianie Ordynacji podatkowej.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Kartę podatkową można łatwo stracić

W przypadku rozliczania się sposobem karty podatkowej przedsiębiorca miesięcznie odprowadza z góry ustaloną kwotę podatku dochodowego. W przypadku, gdy warunki korzystania z karty zostaną przez nią naruszone, wówczas musi rozliczać się z podatku na zasadach ogólnych, czyli z użyciem skali podatkowej wraz ze stawkami podatku na poziomie 18 proc. i 32 proc.

Opodatkowanie dochodu metodą karty podatkowej mogą wybrać przedsiębiorcy działający w zakresie konkretnych usług, czyli mechanika pojazdów i maszyn, naprawa i konserwacja urządzeń elektronicznych, usługi kosmetyczne, fryzjerskie i weterynaryjne.

Przedsiębiorcy mogą płacić zryczałtowany PIT, pod warunkiem, że spełniają następujące warunki:

– napiszą stosowny wniosek o zastosowanie opodatkowania w formie karty podatkowej,

– uwzględnią w tym wniosku, że rodzaj prowadzonej działalności znalazł się w jednej z dwunastu tabel miesięcznych stawek podatku dochodowego w formie karty podatkowej,

– nie prowadzą więcej niż jednej działalności gospodarczej,

– małżonek przedsiębiorcy nie prowadzi działalności z tego samego zakresu,

– nie wytwarzają lub dystrybuują towarów obciążonych akcyzą,

– działalność wskazana we wniosku prowadzona jest na terenie Polski,

– prowadząc działalność gospodarczą nie korzystają z usług osób niezatrudnionych w ramach umowy o pracę lub z usług innych zakładów lub firm, chyba że chodzi o usługi specjalistyczne,

– nie zatrudnią więcej niż dopuszczalna liczba pracowników.

Naruszenie któregoś z powyższych wytycznych skutkuje utratą prawa do karty podatkowej i natychmiastowe przejście na skalę. Podatnik ma siedem dni na pisemne powiadomienie o tym fakcie urząd skarbowy.

Od dnia, w którym przedsiębiorcy zostało odebrane prawo do korzystania z karty podatkowej musi nastąpić zmiana sposobu wyliczania kwoty podatku, a także trzeba zacząć prowadzić księgi podatkowe, w każdym miesiącu opłacać zaliczki na podatek dochodowy oraz co roku składać do urzędu skarbowego deklarację podatkową.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Zwrot VAT uwarunkowany jest dobrą wiarą podatnika

Do ważniejszych uprawnień podatników VAT należy odliczanie podatku naliczonego z faktur zakupowych. Jednak w praktyce jest coś, co może stanąć na drodze odzyskania zwrotu?

Spośród wielu interpretacji sądów i organów skarbowych wypracowana została subiektywna koncepcja dobrej wiary podatnika, jako dodatkowy warunek niezbędny do spełnienia, aby móc odliczyć VAT. Taka konstrukcja stwarza zagrożenie dla pewności obrotu gospodarczego, przede wszystkim ze względu na to, że dotyczy indywidualnych i niedokładnie określonych kryteriów, takich jak czynności, które powinna podjąć rzetelnie działająca firma, aby zweryfikować czy kontrahent jest uczciwy.

Sprawia to, że podatnik, który brał udział w transakcji, w trakcie której miało miejsce wyłudzenie VAT ma zadanie niemożliwe do wykonania. Według organów skarbowych powinien on zrealizować o jedną czynność więcej od tych, które podjął aby odzyskać VAT.

Jednak nie jest dobrym pomysłem, aby podatnik był zobowiązany pełnić rolę podmiotu, który szpieguje swojego klienta. Powoduje to, że organy skarbowe, jak również pozostałe urzędy państwowe nakładają na podatnika de facto obowiązki związane ze ściganiem przestępstw.

W takich przypadkach, spore znaczenie ma też fakt, że kontrole podatkowe przeprowadzane są po wielu latach od sfinalizowania transakcji. Ocena zachowań podatnika bazuje zatem na wiedzy, którą organy skarbowe zyskały po długim czasie od dnia zdarzenia.

Podsumowując, potrzebne jest podjęcie działań przez ustawodawcę i wdrożenie obiektywnych kryteriów pozwalających na ocenę dobrej wiary. W innym wypadku podatnicy wciąż będą poddani presji budżetowej i mogą ściągać nieuiszczony podatek VAT od podmiotu, który może go uiścić, a nie od tego, który naprawdę był oszustem podatkowym.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Firmy będą miały przyznawany NIP z urzędu

Od 1 grudnia tego roku podatnicy będą mieli z urzędu nadawany numer identyfikacji podatkowej, bez potrzeby składania dodatkowych oświadczeń. Jednak w zakresie uprawnień urzędu skarbowego pozostanie możliwość uchylenia tego numeru.

Regulacje, które zaczną obowiązywać będą miały znaczenie dla podmiotów, które korzystają z usług wirtualnych biur. Aktualnie zdarza się tak, że sprawa nadania NIP ciągnie się przez kilka miesięcy, ponieważ urzędy wymagają złożenia dodatkowych dokumentów określających, jakie działania prowadzone są pod wirtualnym adresem.

Od 1 grudnia to się zmieni. Spółkom wpisywanym do Krajowego Rejestru Sądowego NIP będzie nadawany automatycznie, zaraz po wpłynięciu danych do Centralnego Rejestru Podmiotów – Krajowej Ewidencji Podatników (CRP KEP). W ciągu trzech dni od przekazania danych z bazy KRS fiskus ma prawo wszcząć postępowanie wyjaśniające, czy firma otrzymała już NIP. Jeśli nie, zostanie on nadany i niezwłocznie przekazany z CRP KEP do bazy KRS. Dowodem na to, że podmiot otrzymał identyfikator podatkowy, będzie ukazanie numeru w KRS.

Naczelnik urzędu skarbowego będzie mógł zdecydować o uchyleniu NIP już po jego nadaniu. Będzie mogło tak być w przypadku, gdy podatnik poda nieprawdziwe lub fałszywe dane dotyczące adresu siedziby firmy.

Decyzja naczelnika urzędu skarbowego nie rozstrzyga jednak ostatecznie kwestii uchylenia numeru NIP podatnikowi. Ma on bowiem czas na wyjaśnienie sytuacji bez potrzeby czekania na nadanie NIP.

Głównym problemem urzędów skarbowych wynikającym z korzystania z wirtualnych biur są liczne próby podejmowane przez przedsiębiorców w celu wyłudzenia VAT. Nie stanowi to reguły, jednak przykładowo może to być osoba prowadząca sklep internetowy, którego adres zamieszczony jest w wirtualnym biurze. Dodatkowo korzysta on z szerokiego zakresu możliwości, jakie gwarantuje outsourcing, np. kupuje usługi transportu, pakowania, magazynowania i reklamacji. Kwoty zapłaty ustalane są z odbiorcami w miejscach publicznych lub za pośrednictwem komunikatorów. W takiej sytuacji konkretnego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej nie można określić.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Firma przynosi straty? Tym może zainteresować się fiskus

Jest wiele czynników, które mogą spowodować, że przedsiębiorstwo zacznie generować straty. Prawo podatkowe zezwala na wykazywanie i rozliczanie tej straty przez przedsiębiorcę, jednak takie działanie może też skupiać na nim uwagę kontroli skarbowej.

Załamania na rynku, zmiana inwestora, strata kontrahentów, ale także decyzja o zaciągnięciu pożyczki czy samochodu w leasing mogą przyczynić się do tego, że sytuacja finansowa firmy ulegnie pogorszeniu a firma zacznie przynosić straty. Jest to normalna konsekwencja podjętego w działalności ryzyka i dlatego podatnik ma prawo wykazywać i rozliczać straty w deklaracji podatkowej. Im dłużej jednak ma bilans minusowy, tym większe prawdopodobieństwo, że zainteresuje się nim fiskus.

Według przepisów ustawy o PIT dochód ze źródła przychodów jest nadwyżką kwoty przychodów nad kosztami ich uzyskania w danym roku. W przypadku, gdy koszty są wyższe od przychodów – różnica jest stratą. W zeznaniu podatkowym o wartość straty można obniżyć dochód uzyskany w kolejnych następujących po sobie pięciu latach, w każdym roku o maksymalnie 50 proc. wartości straty.

Istnieje prawdopodobieństwo, że firma, która przez dłuższy okres wykazuje straty znajdzie się w kręgu podejrzeń fiskusa. Według ordynacji podatkowej, jeżeli przedsiębiorca wykazał stratę urząd skarbowy może rozpocząć postępowanie podatkowe, a także ustalić na nowo wartość straty w drodze decyzji. Obejmuje to tych, którzy wcale nie złożyli deklaracji, wykazali w niej stratę lub wykazali ją z niepoprawną kwotą. Na mocy Krajowego Planu Dyscypliny Podatkowej na 2014 r. urzędy skarbowe w trakcie kontroli podatkowej skupiać się mają w szczególności na podatnikach wykazujących wysokie przychody, a równocześnie niski dochód lub straty z tytułu prowadzenia firmy oraz podatników rozliczających straty z ubiegłych lat. Innymi słowy weryfikowana ma być rzetelność składanych podstaw opodatkowania.

Urząd skarbowy musi zawiadomić kontrolowanego o zamiarze przeprowadzenia kontroli podatkowej na 7 do 30 dni przed jej rozpoczęciem. Wszczęcie jej 7. dni od terminu dostarczenia zawiadomienia wymaga zgody podatnika. Jednak, z wydaniem decyzji określającej stratę fiskus może zwlekać tak długo, jak długo możliwe jest weryfikowanie kontrolowanej deklaracji wykazującej stratę za dany rok. W tym wypadku bowiem zwyczajowy pięcioletni czas przedawnienia zobowiązania podatkowego nie obowiązuje.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Przedsiębiorcy wolą rozliczać się podatkowo co kwartał

Coraz więcej małych firm decyduje się na rozliczenie podatkowe co trzy miesiące. Dzięki temu mają mniej pracy, a płynność finansowa polepsza się.

Według danych resortu finansów jeszcze sześć lat temu jedynie 3 proc. przedsiębiorców opłacało zaliczkę na podatek dochodowy w rytmie trzymiesięcznym. W 2014 r. ten poziom wzrósł do 6 proc.

Największą trudnością związaną z kwartalnym trybem odprowadzania zaliczek jest potrzeba bardziej szczegółowego planowania przepływów finansowych. Firma musi być bowiem prowadzona w taki sposób, aby na początku każdego kwartału nie zabrakło pieniędzy niezbędnych do opłacenia zaliczek z trzech miesięcy. Przy płaceniu zaliczki na podatek co miesiąc wystarczy dysponować określoną miesięczną kwotą.

Jednak wydaje się, że kwartalne rozliczenie ma znacznie więcej plusów. Przede wszystkim przedsiębiorca dysponuje większymi środkami, dzięki czemu ma bardziej komfortową sytuację, gdy część klientów ma opóźnienie w regulowaniu należności. Ma to znaczenie również przy nabyciu towarów niezbędnych do działalności gospodarczej. W wielu przypadkach sprzedawcy dają wyższe upusty przy zakupie większej ilości za wyższe sumy, takie można zebrać właśnie rozliczając się kwartalnie. Niezaprzeczalnie, plusem jest także oszczędność czasu bowiem comiesięczne wypisywanie formularzy dla fiskusa pochłania przedsiębiorcy więcej czasu niż co trzy miesiące.

Jeszcze więcej korzyści dają kwartalne terminy płacenia podatku VAT. Wówczas także poprawia się płynność finansowa, i swoboda przy potrącaniu daniny naliczonej oraz jest mniej biurokracji. Dotyczy to głównie zmniejszenia liczby deklaracji VAT do 4 rocznie zamiast 12, co wiąże się jednocześnie z mniejszą liczbą ewentualnych poprawek w tych deklaracjach.

Zmiana trybu rozliczania PIT może nastąpić tylko raz w roku, z kolei w przypadku VAT taką zmianę można zrealizować cztery razy w roku.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Podatnik może amortyzować pojazd w całości

Zgodnie z interpretacją dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy do kosztów firmy możliwe jest wliczenie całości odpisów amortyzacyjnych od aut osobowych, nawet wówczas, gdy jest on użytkowany tylko częściowo w celach biznesowych.

Dodatkowo przedsiębiorca może też zaliczyć do kosztów podatkowych połowę podatku VAT, o którą nie mógł obniżyć podatku należnego, w wypadku, gdy nie dotyczy ona wydatków eksploatacyjnych ponoszonych z tytułu użytkowania samochodu dla celów działalności gospodarczej.

Takie kryterium nie istnieje w przypadku odpisów amortyzacyjnych. Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy podkreślił, że zgodnie z ustawą o PIT możliwe jest proporcjonalne dokonywanie odpisów amortyzacyjnych tylko dla obiektów wykorzystywanych w części do działalności gospodarczej. Względem innych składników majątkowych ujętych w ewidencji środków trwałych tj. pojazdów osobowych, jest możliwość wliczenia do kosztów pełnych odpisów amortyzacyjnych, bez względu na to, czy środek jest wykorzystywany tylko w celach związanych z działalnością gospodarczą, czy również do celów prywatnych.

Z kolei, zaliczenie do kosztów podatkowych części VAT-u od wydatków eksploatacyjnych dopuszczane jest przez obecne od kwietnia 2014 r. przepisy ustanawiające, że można podatek VAT pomniejszyć o 50 proc. podatku naliczonego, gdy samochód jest użytkowany zarówno w celach biznesowych, jak i prywatnych. Dyrektor Izby w Bydgoszczy przypomniał jednak, że w tym przypadku, do kosztów można zaliczyć tylko te wydatki eksploatacyjne razem z nieodliczonym VAT-em, które są związane z wykorzystywaniem auta w celach biznesowych, a nie prywatnych.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Administrację podatkową czekają spore zmiany

Ministerstwo Finansów zamierza wzmocnić efektywność administracji podatkowej i usprawnić pobór podatków. Taki efekt ma zapewnić nowelizacja ustawy o urzędach i izbach skarbowych, którą kilka dni temu przyjął rząd.

Główny cel jest taki, aby zintegrować niektóre zadania realizowane przez izby i urzędy skarbowe na szczeblu województw. Dotyczy to przede wszystkim obsługi finansowej i kadrowej, a także zarządzania inwestycjami, remontami, ofertami publicznymi, majątkiem i obsługi informatycznej.

W efekcie konkretna izba i podległe jej urzędy skarbowe działające na terenie województwa będą przeistoczone w jedną jednostkę budżetową, której kierownikiem będzie dyrektor izby skarbowej, a pracodawcą osób w niej zatrudnionych – izba skarbowa.

Ulepszony ma również zostać system wspierania podatników w poprawnym wywiązywaniu się z obowiązków podatkowych, poprzez m.in. edukowanie, jak poprawnie uzupełniać druki i formularze podatkowe.

Wprowadzone usprawnienia nie będą wpływały na ograniczenie liczby urzędów skarbowych. Zmianie nie ulegnie też struktura organów podatkowych. W dalszym ciągu pozostanie I instancja – urzędy skarbowe i II instancja – izby skarbowe.

Przyjęty projekt przewiduje również zmiany w ustawie o Służbie Celnej. One także mają wesprzeć lepszą obsługę podatników. Dotyczy to wprowadzenia jednego okienka specjalnie dla przedsiębiorców załatwiających sprawy podatkowe, celne oraz inne związane z należnościami pobieranymi przez celników. W założeniach MF jest wyznaczenie dyrektora jednej izby celnej, która obsługuje takie rozliczenia. Obecnie robią to dyrektorzy 16 izb.

Po centralizacji podatnicy będą mogli wpłacać daniny na konto bankowe jednej izby celnej. Oprócz tego, również jeden szef będzie zajmował się wypłatą zwrotów należności i ściąganiem zaległych podatków.

Większość znowelizowanych regulacji ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2015 r.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Dzięki kosztom poniesionym na prawo jazdy pracownika pracodawca obniży swój podatek

Wydatki na kurs prawa jazdy ufundowany przez pracodawcę pracownikowi mogą być włączone w koszty podatkowe i dzięki temu mogą zmniejszyć należny fiskusowi podatek przedsiębiorcy. Warunek jednak jest taki, że musi on wykazać, że opłata za kurs jest związana z prowadzoną działalnością gospodarczą. W niektórych przypadkach pracodawcy nie muszą odprowadzać od ufundowanego kursu PIT-u.

Na podstawie interpretacji Ministerstwa Finansów kursy nauki jazdy na auta osobowe są kursami kształcenia zawodowego. MF uzasadnia to twierdzenie, iż posiadanie prawa jazdy kategorii B stanowi jeden z podstawowych warunków, jakie muszą dziś spełnić kandydaci do pracy. Takie stanowisko resort finansów wyraził w komunikacie z 22 grudnia 2010 r.

Stanowisko MF zmieniło wcześniejszą interpretację fiskusa, który jeszcze niedawno podważał wliczenie do kosztów podatkowych przedsiębiorców środków przeznaczonych na opłacenie za pracowników kursu prawa jazdy kategorii B, uzasadniając, że kurs ten wiązałby się tylko z zaspokojeniem prywatnych potrzeb zatrudnionego. Aktualnie kursy prawa jazdy opłacane przez pracodawców mają charakter kursu zawodowego, a to oznacza, że, w sytuacji, gdy posiadanie prawa jazdy rzeczywiście umożliwia pracownikowi wykonywanie swojej pracy – koszt poniesiony na kurs jest związany z działalnością gospodarczą.

W efekcie, w ostatnim czasie organy podatkowe zmieniły kierunek swoich interpretacji w takich sprawach i teraz są one korzystne dla przedsiębiorców. Zatrzymanie specjalistów w przedsiębiorstwie, jako przyczyna kierowania pracowników na kurs prawa jazdy, w interpretacji fiskusa, spełnia definicję kosztu, a co się z tym wiąże wydatki na kurs są ponoszone w celu uzyskania przychodu lub zabezpieczenia bądź zachowania źródła przychodu. Spełniając definicję kosztu wydatek na kurs prawa jazdy może być wliczony w koszty firmy, pod warunkiem, że będzie on poprawnie udokumentowany.

Innym skutkiem stanowiska resortu finansów jest możliwość skorzystania ze zwolnienia od podatku świadczenia na rzecz pracownika w formie kursu prawa jazdy. Zwolnienie obejmuje świadczenia podnoszące kompetencje zawodowe pracownika. W efekcie, pracownik nie uiści PIT od ufundowanego kursu prawa jazdy, jeżeli przedsiębiorca wykaże, że szkolenie podwyższyło jego kompetencje zawodowe, określone przez Kodeks Pracy.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Będzie podatek węglowodorowy od gazu łupkowego wydobywanego w Polsce

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę o podatku węglowodorowym. Wprowadza on min. obowiązek płacenia od 2020 roku przez firmy wydobywające gaz łupkowy w Polsce specjalnego podatku.

Sejm przegłosował ustawę o specjalnym podatku węglowodorowym pod koniec zeszłego miesiąca. Regulacje ustawy wprowadzają system objęcia podatkiem wydobywanych kopalin m.in. gazu i ropy. Inwestor ma być całkowicie obciążony tzw. rentą surowcową, której maksymalna wysokość to ok. 40 proc. Jej częścią będzie specjalny podatek węglowodorowy, którego stawka ma oscylować od 0 do 25 proc. zależnie od relacji przychodów do wydatków, a także podatek od wydobycia określonych kopalin. Przykładowo, dla gazu konwencjonalnego stawka podatku wyniesie 3 proc., a dla niekonwencjonalnego – 1,5 proc., z kolei dla ropy konwencjonalnej będzie to 6 proc., a niekonwencjonalnej 3 proc.

Na mocy przepisów nowej ustawy opłata eksploatacyjna uiszczana na rzecz województw, powiatów i gmin i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma wzrosnąć z 6 zł za 1000 metrów sześciennych dla gazu do 24 zł i 50 zł z 36 zł za tonę w przypadku ropy.

Przez kilka ostatnich lat resort środowiska wydał ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu konwencjonalnego na obszarze Polski. Te firmy to m.in. PGNiG, Chevron oraz Lotos i Orlen Upstream.  Jednak z poszukiwań w Polsce odwołało się kilka podmiotów, m.in. Marathon, Talisman i Exxon.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Kancelarię Prezydenta, ustawa zacznie obowiązywać od początku 2016 r., z wyjątkiem regulacji Ordynacji podatkowej w sprawie możliwości składania deklaracji podatkowej za pośrednictwem Internetu, która wejdzie w życie 14 dni po jej opublikowaniu.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Skręcanie papierosów na własny użytek i akcyza

W Polsce wciąż funkcjonują punkty handlowe, które oferują klientom artykuły umożliwiające samodzielne robienie papierosów na swój użytek. Działanie nazywane potocznie skręcaniem papierosów jest nawet o połowę tańsze niż tradycyjne. Ministerstwo Finansów nadal próbuje znaleźć rozwiązanie tego problemu, ale końca tych rozmyślań nie widać.

Z szacunków branży tytoniowej wynika, że rynek produkowanych w ten sposób papierosów stanowi już prawie połowę tradycyjnego. Biznes opiera się na tym, że sprzedawcy udostępniają klientom specjalną maszynę, w której można samemu skręcać sobie papierosy z tytoniu. Tytoń i bibułki można nabyć w tym samym miejscu. Występują jednak przypadki, że właściciel sklepu sprzedaje klientom cygara, które ci zamiast wypalić, wykorzystują znajdujący się w nich tytoń do skręcania papierosów. Często są to cygara kolekcjonerskie, które zgodnie z prawem nie spełniają definicji cygara i nie są opodatkowane akcyzą.

W ostatnich latach organy podatkowe potwierdzały interpretację, że samodzielne skręcanie papierosów na własny użytek nie stanowi naruszenia prawa, ponieważ nie jest to produkcja w rozumieniu polskich i unijnych przepisów o podatku akcyzowym. Ostatnio jednak resort finansów zmienił stanowisko i twierdzi, że jest to fikcja, której celem jest oszczędzanie w zakresie podatkowym.

Jest to zgodne ze stanowiskiem wiceszefa resortu finansów Jacka Kapicy i jego odpowiedź na interpelacje poselską nr 264040. Wyraził on w niej opinię, że sprzedawanie klientom maszyn do skręcania papierosów z nabytego tytoniu do palenia lub suszu tytoniowego należy uznać za obejście obowiązujących przepisów prawnych. Uważa on, że w takim przypadku rzeczywiście chodzi o produkcję i sprzedaż papierosów.

Wiceminister Kapica powiedział również, że resort finansów prowadzi prace analityczne nad wypracowaniem rozwiązań prawnych, które pozwolą na wyeliminowanie z rynku tego typu praktyk.

Niektóre organy podatkowe, jeszcze przed wejściem w życie zapowiadanych przepisów, znalazły sposób na zmyślnych przedsiębiorców. Jako przykład może posłużyć interpretacja naczelnika Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dn. 13 czerwca 2014 r. Wystąpił o nią przedsiębiorca udostępniający maszynę do samodzielnego skręcania papierosów i handlujący jednocześnie cygarami. Izba skarbowa stwierdziła, że faktycznie przedsiębiorca sprzedaje konsumentom tytoń do palenia, który jest opodatkowany niższą stawką niż papierosy. Jego celem jest więc uzyskanie korzyści podatkowej, ponieważ akcyza, którą obciążone są cygara jest dużo niższa od tej, którą obciążone są papierosy. Dodatkowo izba podkreśliła, że na mocy przepisów akcyzowych cygara powinny być przeznaczone do palenia w stanie przygotowanym do spożycia.

W ubiegłym miesiącu resort finansów zaprezentował projekt zmian rozporządzenia w sprawie zwolnień z obowiązku oznaczania znakami akcyzy. Na jego podstawie do 31 grudnia 2016 r. taki obowiązek nie będzie obejmował cygaretek i cygar.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Wątpliwości w sferze przeprowadzenia oględzin mieszkania w postępowaniu podatkowym

Podatnicy w Polsce nie chcą, aby urzędnicy wchodzili im do domu lub mieszkania. W ich opinii to niezgodne z konstytucją i wymaga zgody prokuratora.

W większości przypadków wizyty urzędników wiążą się z wyjaśnieniem spraw związanych z podatkiem od nieruchomości. Dokonują oni obmiaru budynku lub lokalu argumentując to art. 198 ordynacji podatkowej, który uprawnia ich do przeprowadzenia oględzin w przypadku gdy występuje taka konieczność.

Z kolei podatnicy przytaczają art. 50 konstytucji, mówiący o nienaruszalności mieszkania. Reguluje on, iż przeszukanie mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić wyłącznie w przypadkach przewidzianych w ustawie i w sposób w niej sprecyzowany. Art. 198 takich szczegółów nie określa.

Jednak artykuł ten zawarty jest w przepisach o postępowaniu podatkowym. Oznaczałoby to, że daje on urzędnikom znacznie więcej uprawnień niż regulacje o kontroli podatkowej. A z reguły powinno być na odwrót.

Na podstawie art. 288 ustawy o kontroli podatkowej urzędnik może wejść do mieszkania podatnika jedynie w ściśle określonych sytuacjach i tylko za jego zgodą. Dopiero wówczas, gdy podatnik nie zgadza się na to, organ podatkowy może wystąpić do prokuratora o jej uzyskanie. Tak czy inaczej pierwszy przepis narusza art. 50 konstytucji, który zapewnia nienaruszalność mieszkania, z wyjątkiem sytuacji ściśle określonych w ustawie, np. w art. 288 ordynacji podatkowej.

Ministerstwo Finansów jest zdania, że urząd skarbowy może w postępowaniu podatkowym, gdy zajdzie taka konieczność przeprowadzić oględziny na mocy art.198 par. 1 ordynacji. Biuro prasowe MF zaznaczyło, iż nie istnieją ograniczenia co do przedmiotu oględzin. To oznacza, że może go stanowić np. budynek lub mieszkanie. Jednakże przeprowadzenie oględzin w postępowaniu podatkowym wymaga też uprzedniego powiadomienia strony o terminie i miejscu oględzin przynajmniej na 7 dni przed tym terminem.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Przedsiębiorcy boją się odkrycia błędów w ewidencji pojazdów. Zmieniają cel wykorzystania samochodów

Przedsiębiorcy boją się że fiskus odkryje nieprawidłowości w ewidencji przebiegu samochodu służbowego, która ma zaświadczać, że użytkowany jest on tylko w ramach działalności gospodarczej, dlatego decydują się na odliczanie tylko 50 proc. VAT.

W wypadku, gdy pracownik na polecenie przełożonego odwiózł go do domu pojazdem służbowym i wpisał to zdarzenie w ewidencji przebiegu pojazdów, księgowy musiał cofnąć informację VAT-26, mówiącą o tym, iż samochód wykorzystywany jest wyłącznie do celów związanych z działalnością gospodarczą. To nie jedyny przypadek, ponieważ w tym czasie przedsiębiorcy wycofali ponad dwa tysiące takich dokumentów lub dokonali ich aktualizacji zmieniając cel wykorzystywania samochodu na mieszany.

Zdaniem Beaty Hudziak, doradcy podatkowego i wspólnika w firmie 8Tax Doradztwo Podatkowe sp. z.o., przyczyn takiej sytuacji należy szukać w kłopotach z prowadzeniem ewidencji przebiegu pojazdów. Po sprawdzeniu dokumentów księgowi dochodzą do wniosku, że wpisy dokonane przez zatrudnionych uniemożliwiają dokonanie całkowitego odliczenia. Inna kwestia, że nie mogą oni skrupulatnie sprawdzać czy ewidencja prowadzona jest właściwie, zwłaszcza gdy we flocie firmy znajdują się dziesiątki pojazdów.

Przedsiębiorcy nie chcą zatem ryzykować, ponieważ urzędy skarbowe przy weryfikowaniu prawa do pełnego odliczenia będą skrupulatnie sprawdzać całą dokumentację związaną z ewidencją pojazdu. Będą również obliczać ilość przejechanych kilometrów, zgodność trasy, a także zużycie benzyny.

Ministerstwo Finansów przyznało, iż odliczenie 100 proc. VAT będzie podważane, w przypadku gdy ewidencja będzie błędna, np. widnieć będą sprzeczne lub niepełne zapisy, luki w danych pozycjach czy niezgodności w zapisach stanu licznika.

Właściciel firmy, który zgłosi do urzędu skarbowego samochód jako wykorzystywany wyłącznie do celów działalności gospodarczej, a w rzeczywistości będzie użytkował go również prywatnie, może zostać ukarany karą finansową w wysokości nawet do 16,128 mln zł. Jest to najwyższa możliwa sankcja za przestępstwo skarbowe. Najniższa możliwa kara to 33,6 tys. zł. Takie sumy z pewnością nie wzbudzają chęci przedsiębiorców do dokonywania pełnego odliczenia.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Przepisy o niedostatecznej kapitalizacji ulegną zmianie

W Sejmie trwają prace nad zmianą regulacji, które mają ograniczyć możliwość zaliczenia odsetek w koszty uzyskania przychodów. Jeżeli wejdą w życie dotyczyć będą prawie każdej pożyczki od podmiotu zależnego.

Według specjalistów regulacje dotyczące podatkowego rozliczania niedostatecznej kapitalizacji będą jeszcze bardziej skomplikowane. Ich celem jest ograniczenie zaliczania do kosztów uzyskania przychodów odsetek od pożyczek udzielonych spółce przez firmy powiązane. Nie ma obowiązku, aby firma zaciągająca pożyczkę posiadała wysoki kapitał własny, ale działa ona właśnie dzięki pożyczkom od firm powiązanych, które mają co najmniej 25 proc. udziałów.

Zaliczenie odsetek pożyczki do kosztów uzyskania przychodów jest możliwe tylko do wartości limitów określonych w ustawie o CIT. Obecnie przepisy te regulują, że jeżeli zobowiązanie pożyczkobiorcy wobec udziałowców, z których każdy dysponuje 25 proc. udziałów, przekracza trzykrotną wielkość kapitału zakładowego, wówczas nie możliwe jest, aby odsetki od tej części pożyczek, która narusza ten limit, zaliczyć w koszty podatkowe.

Projekt, nad którym pracuje sejm przewiduje, że podatnik będzie mógł wybrać czy w jego przypadku zastosowanie znajdą przepisy o niedostatecznej kapitalizacji czy nowe rozwiązanie.

Ta nowa alternatywa ma polegać na możliwości wliczenia do kosztów podatkowych odsetek od pożyczek, również tych udzielonych przez spółki niepowiązane, w wysokości, która nie przekracza wysokości odpowiadającej iloczynowi stopy referencyjnej NBP podwyższonej o 1,25 pkt proc. i wartości podatkowej aktywów, z wyłączeniem wartości prawnych i niematerialnych.

Odsetki liczące się jako koszty podatkowe równocześnie nie będą mogły przekraczać zysku operacyjnego w wysokości 50 proc. w danym roku podatkowym. Ograniczenie to nie będzie obowiązywać dla firm factoringowych, leasingowych oraz banków.

Co ważne, zmiany mają dotyczyć również powiązania między podmiotami. Na obecnym etapie liczą się tylko powiązania bezpośrednie. Dlatego obowiązujące przepisy o niedostatecznej kapitalizacji nie znajdują zastosowania np. do pożyczki udzielonej przez spółkę córkę, ponieważ ta forma powiązania stanowi formę pośrednią.

W projekcie nowelizacji ma to być zmienione, a przepisy mają być stosowane względem pożyczek udzielanych przez podmioty powiązane z pożyczkobiorcą na zasadzie pośredniej, tzn. spółki będą mogły być w tej samej grupie kapitałowej.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl