Archiwa blogu

Zwrot VAT uwarunkowany jest dobrą wiarą podatnika

Do ważniejszych uprawnień podatników VAT należy odliczanie podatku naliczonego z faktur zakupowych. Jednak w praktyce jest coś, co może stanąć na drodze odzyskania zwrotu?

Spośród wielu interpretacji sądów i organów skarbowych wypracowana została subiektywna koncepcja dobrej wiary podatnika, jako dodatkowy warunek niezbędny do spełnienia, aby móc odliczyć VAT. Taka konstrukcja stwarza zagrożenie dla pewności obrotu gospodarczego, przede wszystkim ze względu na to, że dotyczy indywidualnych i niedokładnie określonych kryteriów, takich jak czynności, które powinna podjąć rzetelnie działająca firma, aby zweryfikować czy kontrahent jest uczciwy.

Sprawia to, że podatnik, który brał udział w transakcji, w trakcie której miało miejsce wyłudzenie VAT ma zadanie niemożliwe do wykonania. Według organów skarbowych powinien on zrealizować o jedną czynność więcej od tych, które podjął aby odzyskać VAT.

Jednak nie jest dobrym pomysłem, aby podatnik był zobowiązany pełnić rolę podmiotu, który szpieguje swojego klienta. Powoduje to, że organy skarbowe, jak również pozostałe urzędy państwowe nakładają na podatnika de facto obowiązki związane ze ściganiem przestępstw.

W takich przypadkach, spore znaczenie ma też fakt, że kontrole podatkowe przeprowadzane są po wielu latach od sfinalizowania transakcji. Ocena zachowań podatnika bazuje zatem na wiedzy, którą organy skarbowe zyskały po długim czasie od dnia zdarzenia.

Podsumowując, potrzebne jest podjęcie działań przez ustawodawcę i wdrożenie obiektywnych kryteriów pozwalających na ocenę dobrej wiary. W innym wypadku podatnicy wciąż będą poddani presji budżetowej i mogą ściągać nieuiszczony podatek VAT od podmiotu, który może go uiścić, a nie od tego, który naprawdę był oszustem podatkowym.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Zeznania podatkowe będą musiały znaleźć się w ewidencji na kasie fiskalnej

Podmioty zajmujące się rozliczaniem podatkowym na rzecz osób fizycznych niebędących przedsiębiorcami, od następnego roku będą mieli obowiązek ewidencjonowania obrotów. Są to m.in. biura rachunkowe.

A to wszystko z powodu mającego zacząć obowiązywać od 2015 r. nowego rozporządzenia dotyczącego zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy wykorzystaniu kas rejestrujących. Aktualnie projekt jest na etapie przygotowania i ma regulować obowiązek ewidencjonowania przy użyciu urządzeń fiskalnych wszystkich czynności związanych z doradztwem podatkowym, niezależnie od tego, jaki podmiot je świadczy. Oznacza to, że każde biuro rachunkowe, które rozlicza swojego klienta nieprowadzącego działalności gospodarczej (np. artystę), a także każda osoba, która sobie w ten sposób dorabia, będzie musiała kupić kasę rejestrującą.

Plany Ministerstwa Finansów mogą jednak natknąć się na trudności w postaci nieścisłych, jak twierdzą eksperci, zapisów projektu. Obowiązek ewidencjonowania w kasie, niezależnie od wartości uzyskiwanych obrotów, będzie dotyczył również m.in. usług prawnych (w zakresie doradztwa podatkowego), oprócz czynności świadczonych przez notariuszy określonych wpisem do repertorium A i P.

W przygotowanym przez Krajową Radę Doradców Podatkowych piśmie konsultacyjnym wskazano, iż wyrażenie „w zakresie doradztwa podatkowego” może spowodować, że obowiązek używania kas bez limitu ominie osoby wykonujące czynności z zakresu doradztwa podatkowego bez potrzebnych uprawnień. W sierpniu bowiem miała miejsce deregulacja zawodu, według której tylko część czynności doradztwa jest dozwolona dla adwokatów i doradców podatkowych. Chodzi tu m.in. o udzielanie porad i wydawanie opinii oraz wyjaśnień odnośnie zobowiązań podatkowych i celnych, a także reprezentowanie przed sądami administracyjnymi. Pozostałe czynności wyszczególnione w ustawie tj. wypełnianie deklaracji i dokonywanie rozliczeń podatkowych, może świadczyć każdy podmiot lub osoba nieposiadająca żadnych uprawnień. W opinii KRDP, aby projektowy przepis objął każdego z nich obowiązkiem wykorzystywania kas bez limitu trzeba objąć nie usługi doradztwa podatkowego, lecz czynności doradztwa podatkowego.

Resort finansów uwzględnił zastrzeżenia KRDP i analizuje je. Jednocześnie tłumaczy też, że głównym zamiarem jest nałożenie obowiązku stosowania kas w tym aspekcie wszystkich bez wyjątku. Aktualnie projekt znajduje się na etapie konsultacji.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

MF: Firmy będą musiały udostępniać dane podatkowe w jednolitym pliku

W przygotowanym przez siebie projekcie nowelizacji ordynacji podatkowej Ministerstwo Finansów zamieściło propozycję dotyczącą wprowadzenia jednolitego pliku kontrolnego dla podatników. To oznacza, że podmioty gospodarcze miałyby odgórnie określony format udostępniania danych podatkowych.

Według obliczeń fiskusa zmiany w elektronicznym systemie podatkowym i skarbowym powinny przynieść wzrost skuteczności wykrywania nieprawidłowości w rozliczeniach o 7,5 proc.

Aktualnie przy kontrolach podatnicy przekazują dane w wybranym formacie, najczęściej są to pliki excel, word i pdf. Ten ostatni stwarza kontrolerom najwięcej problemów, ponieważ stanowi wyłącznie skan dokumentu, którego nie można przetworzyć

Igor Roman, menadżer w Deloitte wskazał również na problem dotyczący VAT. Chodzi przede wszystkim o to, że kontrolerzy dostają dane w różnych formach i plikach, dlatego zanim przystąpią do ich analizy muszą często dokonać wiele skomplikowanych zabiegów technicznych, a gdy plik jest nieedytowalny – nie jest to w ogóle możliwe.

Według resortu finansów na zmianach wszyscy wyjdą dobrze. Koncepcja jednolitego pliku kontrolnego zakłada bowiem zastosowanie szablonu pliku w jednym formacie dla celów kontroli podatkowej. Najprawdopodobniej dane te będą musiały widnieć w plikach utworzonych w standardzie XML.

Wdrożenie jednolitego pliku kontrolnego będzie wiązało się z tym, że wiele firm będzie musiało zaktualizować u siebie systemy ERP i programy finansowo-księgowe (F/K) w celu przystosowania ich do wymagań w obszarze przetwarzania danych zgodnie ze specyfikacją jednolitego pliku kontrolnego. To powoduje, że przedsiębiorcy mają pewne obawy dotyczące kosztów tych zmian, jednak Ministerstwo Finansów łagodzi je i w uzasadnieniu projektu tłumaczy, że aktualizacja programu finansowo-księgowego nie będzie pociągała za sobą dodatkowych wydatków, ponad te, które wiążą się z corocznym obowiązkiem aktualizacji oprogramowania, czyli ok. 600 zł – dla oprogramowania ksiąg rachunkowych i 200 zł – w przypadku innych ewidencji i ksiąg.

W najkorzystniejszej sytuacji będą firmy, w których używa się oprogramowań FK/ERP w chmurze, ponieważ potrzebną aktualizację otrzymają nieodpłatnie. Jedynymi kosztami, z którymi będą musieli liczyć się ci podatnicy będą związane z usługami wprowadzenia nowych funkcji, np. szkolenia i kursy.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

W jakich przypadkach można wliczyć VAT w koszty firmy?

Prowadząc działalność gospodarczą przedsiębiorca może obniżyć podstawę opodatkowania o kwotę zapłaconego podatku od czynności cywilnoprawnych lub podatku od nieruchomości. W niektórych przypadkach możliwe jest także wliczenie w koszty firmy VAT.

Określone podatki odprowadzane przez przedsiębiorcę mogą być kosztami uzyskania przychodu, jeżeli spełniają definicję kosztu i nie znajdują się w negatywnym katalogu kosztów. Mogą to być: podatek od nieruchomości, PCC, podatek od środków transportu, podatek akcyzowy, a także w pewnych przypadkach VAT.

Podatek od towarów i usług może być wrzucony w koszty podatkowe, jeżeli przedsiębiorca jest zwolniony z VATu lub zakupił towary lub usługi, w celu wyprodukowania towarów lub świadczenia usług, które podlegają zwolnieniu z VAT. W takim wypadku w koszty zostanie wliczona wartość VATu naliczonego, której podatnik w wyniku zwolnienia nie może odliczać lub uzyskiwać jej zwrotu.

Koszt przedsiębiorstwa może stanowić również podatek należny od nieodpłatnie zaoferowanych towarów, w przypadku gdy jedynym warunkiem ich przekazania jest uprzednie nabycie przez klienta towaru lub usługi o konkretnej ilości i wartości. Dotyczy to przede wszystkim form nagradzania klienta dodatkowym towarem, jeżeli spełni dodatkowe warunki w postaci np. nabycia konkretnej ilości jakiegoś produktu.

W kosztach firmy może także znaleźć się część VATu, która nie została przez podatnika wzięta pod uwagę w kwocie początkowej środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji. W efekcie, przedsiębiorcy rozliczający się z VATu, dokonując zakupu samochodu osobowego na firmę, do kosztów podatkowych wrzucą nieodliczony VAT, czyli ten, który podnosi wartość początkową tego auta.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl