Archiwa blogu

Jaki fundusz inwestycyjny wybrać w czasie deflacji?

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o pół punktu. Swoją decyzję tłumaczyła koniecznością reakcji na deflację w Polsce. Zjawisko to, niewątpliwie korzystne w krótszym okresie, może przysporzyć wielu kłopotów gospodarce, gdyby trwało zbyt długo. Czy zatem średni spadek cen produktów powinien wpłynąć na naszą strategię inwestycyjną, układaną w dłuższym horyzoncie czasowym? Powinniśmy przeczekać trudny okres czy gruntownie zmienić strukturę naszego portfela inwestycyjnego? Odpowiedzi na te pytania zależą od wielu czynników.

Nie ma jednego prostego rozwiązania, jak inwestować w czasie deflacji. W reakcji na zaistniałą sytuację, przede wszystkim powinniśmy poznać jej przyczynę oraz przypuszczalny okres jej trwania. Jeżeli  spodziewamy się, że sytuacja jest przejściowa, a spadek cen żywności czy paliw jest konsekwencją wydarzeń o charakterze przypadkowym, incydentalnym i trudnym do przewidzenia, jak na przykład wprowadzenie embarga czy klęska urodzaju, a nie wydarzeń wynikających bezpośrednio ze stanu czy struktury gospodarki, to zjawisko deflacji nie powinno determinować naszej strategii inwestycyjnej. Jedyną wówczas różnicą jest wyższa niż zazwyczaj, możliwa do osiągnięcia realna stopa zwrotu, co jest szczególnie istotne w przypadku funduszy o najniższym stopniu ryzyka, gdzie uzyskiwane stopy zwrotu są na relatywnie niskim poziomie.

Większość ekspertów twierdzi, że obecna deflacja jest zjawiskiem chwilowym i nie powinna  trwać zbyt długo. Według wiosennej prognozy Komisji Europejskiej rok 2014 powinniśmy zamknąć na poziomie + 1,1%. Jednak, jak zauważa Piotr Szulec, Dyrektor ds. Komunikacji Inwestycyjnej w Pioneer Pekao Investment Management, należy mieć na uwadze, że o czasie trwania deflacji decyduje szereg czynników, których na dziś nie da się do końca przewidzieć. Z punktu widzenia inwestora równie ważne jest to, czy obserwowany spadek cen żywności  będzie się nadal pogłębiać, a w tej kwestii eksperci nie są do końca zgodni. Jej ewentualne, dalsze pogłębienie zależy głównie od sytuacji międzynarodowej, czyli tego, jak długo potrwa rosyjskie embargo oraz czy zostaną wprowadzone nowe sankcje. Na te pytania dzisiaj nikt nie zna odpowiedzi. Zupełnie inną kwestią są ceny ropy naftowej, które dynamicznie spadają od ponad 4 miesięcy, co sugeruje zmianę długoterminowego trendu na tym surowcu na trend spadkowy. To z kolei mogłoby mieć bardziej długofalowe konsekwencje w zachowaniu wskaźnika inflacji.

Fundusze pieniężne i gotówkowe w portfelu inwestycyjnym

W czasie deflacji nasz portfel inwestycyjny może zawierać dominującą liczbę funduszy o najniższym stopniu ryzyka, tj. fundusze pieniężne i gotówkowe. Fundusze rynku pieniężnego, często traktowane jako bezpośrednia alternatywa wobec bankowych depozytów, przyniosły w ostatnim czasie większe zyski niż lokaty. Z drugiej strony decyzja Rady Polityki Pieniężnej może dodatkowo wpłynąć na poprawę rentowności tej grupy funduszy, które posiadają papiery o krótkim, zazwyczaj kilkudziesięciodniowym terminie wykupu. W tej sytuacji dobrym pomysłem wydaje się inwestycja w fundusze gotówkowe, w których portfelach często znajdują się różnego rodzaju instrumenty dłużne. Obniżka stóp procentowych może również poprawić wyniki tych funduszy, które lokują w papiery dłużne oraz obligacje ze stałym oprocentowaniem, zwłaszcza te długoterminowe. Wielu analityków na początku zeszłego roku przewidywało ich słabą rentowność, lecz w obecnej sytuacji gospodarczej są one jedną z niewielu sensownych i jednocześnie bezpiecznych opcji inwestycyjnych, a na pewno jedynym, w miarę porównywalnym do lokat bankowych, sposobem lokowania kapitału.

Fundusze akcyjne bardziej ryzykowne w czasie deflacji

Większość ekspertów w okresie deflacji odradza fundusze o wyższym poziomie ryzyka inwestycyjnego, np. akcyjne – gdyż nie do końca wiadomo, jak zachowa się cała gospodarka i jak te fundusze odnajdą się w nowej sytuacji. – Z jednej strony w okresie deflacji mamy zazwyczaj więcej gotówki do dyspozycji i część z nas może szukać bardziej dochodowych sposobów na jej pomnożenie, m.in. właśnie poprzez giełdę. Z drugiej strony średni spadek średnich cen w dłuższym horyzoncie czasowym może spowodować gorsze wyniki finansowe spółek notowanych na giełdzie, co może skutkować spadkiem ich kursów i mniejszymi szansami na wypłaty dywidend, a to z kolei może mieć bezpośrednie przełożenie na gorsze wyniki inwestycyjne wybranych funduszy akcyjnych – dodaje Piotr Szulec z Pioneer Pekao Investment Management.

Jednak w dłuższym horyzoncie, to właśnie fundusze akcyjne wydają się dobrym rozwiązaniem. Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, dysponujących najbardziej rozwiniętym rynkiem kapitałowym wynika, że każda 30-letnia inwestycja, niezależnie od momentu jej uruchomienia, przyniosła zysk, co pokazuje, że w długim terminie bardzo dobrze zarabia się właśnie na akcjach.

 

Źródło: Pioneer Pekao Investments

Historyczne zyski nie powinny być jedynym kryterium wyboru funduszu

Dotychczasowe wyniki funduszu w niewielkim stopniu rzutują na jego potencjalne przyszłe dokonania. Warto o tym pamiętać i nie przykładać do historycznych stóp zwrotu funduszy zbyt dużej wagi.

 

Ustalenie właściwego dla nas profilu ryzyka, jakim powinny charakteryzować się fundusze, w które zainwestujemy, to tylko jedna strona medalu. Kolejnym dylematem jest wybór konkretnego produktu. Niemal w każdej spośród kategorii na jakie dzielą się fundusze jest zwykle po kilkanaście, a nawet po kilkadziesiąt pozycji. Pod względem podstawowych założeń co do strategii inwestycyjnej specjalnie nie różnią się one od siebie. Zawsze, oczywiście, warto zapoznać się z detalami, jednak zazwyczaj są to niuanse, nie mające większego znaczenia.

 

Niewątpliwie jednym z istotniejszych elementów różnicujących ofertę poszczególnych towarzystw funduszy inwestycyjnych są koszty. Koniecznie trzeba zwracać na nie uwagę, zwłaszcza na opłatę z tytułu zarządzania funduszem, bo pod tym akurat względem różnice między funduszami bywają spore.

 

Nie ulega jednak dyskusji, że tym co odgrywa największą rolę procesie wyboru funduszu, są wyniki osiągane w przeszłości. Z historycznymi stopami zwrotu wszelkich instrumentów inwestycyjnych jest jednak ten sam problem – nie ma żadnej gwarancji ich powtarzalności. Nie inaczej jest w przypadku funduszy. Żeby się o tym przekonać wystarczy porównać wyniki funduszy w różnych, następujących po sobie okresach.

 

Wyobraźmy sobie przykładowo inwestora, który ponad trzy lata temu podejmował decyzję, w które fundusze akcji polskich zainwestować. Kierował się przy tym trzyletnimi stopami zwrotu na koniec 2010 roku. Wybrany okres obejmował akurat również rok 2008, w którym na rynku panowała silna tendencja spadkowa, stąd wyniki prawie wszystkich funduszy akcji polskich (poza jednym wyjątkiem) były ujemne. Inwestor wybrał zatem po prostu trzy fundusze zajmujące najwyższe pozycje na liście. Kolejno były to SKOK Akcji (6,4 proc.), Allianz Akcji Plus (-0,5 proc.) i Inventum Akcji, który wówczas nazywał się jeszcze Idea Akcji (-0,6 proc.). Gdyby ten inwestor podzielił pieniądze na trzy równe części, każdą z nich inwestują w jeden z wymienionych funduszy, to po kolejnych trzech latach, na koniec 2013 roku, prawdopodobnie mocno by się rozczarował. Każdy z tych trzech funduszy wypracował bowiem stratę, przy czym jeden z nich zanotował kosmiczny, ponad 65-prov. Zjazd wartości jednostki. Po podsumowaniu wyników wypracowanych przez poszczególne fundusze, inwestor mógłby tylko stwierdzić, że zaliczył 25-proc. stratę.

 

Co więcej, gdyby nasz inwestor należał do tych bardziej roztargnionych i popełnił błąd i zamiast w trzy fundusze o najlepszych trzyletnich stopach zwrotu na koniec 2010 roku zainwestował w trzy najgorsze, tj. w Pioneer Akcji Polskich (-35,7 proc.), PKO Akcji Plus (-39,9 proc.) oraz PKO Akcji (-41,8 proc.), to po trzech latach też mogłaby go zmartwić strata na portfelu, ale zdecydowanie mniejsza, bo wynosząca tylko 6,5 proc.

 

Porównanie trzyletnich stóp zwrotu funduszy akcji polskich uniwersalnych

 

fundusz trzyletnie stopa zwrotu
na koniec 2010
trzyletnie stopa zwrotu
na koniec 2013
SKOK Akcji (SKOK PARASOL FIO) 6,4% -3,1%
Allianz Akcji Plus (Allianz FIO) -0,5% -6,5%
Inventum Akcji (Inventum FIO) -0,6% -65,3%
UniKorona Akcje (UniFundusze FIO) -7,9% 4,4%
Noble Fund Akcji (Noble Funds FIO) -8,7% 7,3%
Aviva Investors Polskich Akcji (Aviva Investors FIO) -12,3% 6,5%
Legg Mason Akcji (Legg Mason Parasol FIO) -13,2% 8,6%
Allianz Akcji (Allianz FIO) -13,5% -7,3%
Średnia -16,3% 0,5%
Skarbiec Akcja (Skarbiec FIO) -17,0% 0,5%
Skarbiec – Top Funduszy Akcji SFIO -17,0% -0,7%
Credit Agricole Akcyjny (Credit Agricole FIO) -18,0% -0,3%
Millennium Akcji (Millennium FIO) -20,3% -0,6%
KBC Akcyjny (KBC FIO) -20,8% 2,5%
BNP Paribas Akcji (BNP Paribas FIO) -21,0% -13,1%
BPH Akcji (BPH FIO Parasolowy) -21,2% -5,8%
Arka BZ WBK Akcji (Arka BZ WBK FIO) -21,6% -15,7%
ING Akcji (ING FIO) -21,9% -0,8%
Novo Akcji (Novo FIO) -22,0% -15,3%
Investor Akcji Dużych Spółek FIO -22,3% -1,3%
UniAkcje Wzrostu (UniFundusze FIO) -22,9% 13,2%
PZU Akcji KRAKOWIAK (PZU FIO Parasolowy) -23,4% -4,4%
MetLife Akcji Polskich (Światowy SFIO) -30,0% -6,4%
MetLife Akcji (Krajowy FIO) -31,1% -10,1%
Investor Akcji FIO -33,3% 8,0%
ING Selektywny (ING FIO) -35,0% -19,2%
Pioneer Akcji Polskich (Pioneer FIO) -35,7% -29,8%
PKO Akcji Plus (Parasolowy FIO) -39,9% 6,8%
PKO Akcji (Parasolowy FIO) -41,8% 3,7%

 

Źródło: Analizy Online.

 

Może biblijne „ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi” nie do końca oddaje zmiany zachodzące w tabelach prezentujących wyniki funduszy, łatwo jednak się zorientować, nawet na tak prostym przykładzie, że dotychczasowe wyniki funduszu raczej w niewielkim stopniu rzutują na jego potencjalne przyszłe dokonania. Warto o tym pamiętać i nie przykładać do historycznych stóp zwrotu funduszy zbyt dużej wagi, co oczywiście nie oznacza, żeby w ogóle się nimi nie interesować. Na uwagę zasługują z pewnością wszelkie rankingi funduszy, które między innymi oceniają regularność osiąganych przez nie wyników w kolejnych, postępujących po sobie okresach. Na bardziej zaawansowanych i dociekliwych inwestorów czeka też szereg wskaźników (m.in. beta, tracking terror, information ratio czy wskaźniki Jensena, Sharpe`a i Treynora), które pomagają ocenić skalę ryzyka ponoszonego przez zarządzającego funduszem w odniesieniu do wypracowanego przez niego zysku. Pomimo wielu zalet, wskaźniki te również nie są wolne od wad, a ich interpretacja potrafi nie być jednoznaczna.

 

Bernard Waszczyk

Źródło: Open Finance