Archiwa blogu

Listopadowa oferta obligacji detalicznych

Oprocentowanie papierów skarbowych w listopadzie po raz kolejny ulegnie dostosowaniu do spadających rentowności obligacji handlowanych na rynku hurtowym. Wysokość mnożnika i marż w kolejnych okresach odsetkowych pozostaje bez zmian.

 

Warunki emisji obligacji Skarbu Państwa w listopadzie br.

 Oprocentowanie 2-letnich papierów skarbowych wynosi 2,00% w skali roku. Pozostałe obligacje w pierwszym okresie odsetkowym oprocentowane są odpowiednio:
2,40% dla 3-latek, 2,60% dla 4-latek oraz 3,00% dla 10-latek. W przypadku papierów o zmiennej stopie procentowej także mnożnik i marże zostały utrzymane na tym samym poziomie.

Dla papierów 3-letnich oprocentowanie wyliczane jest raz na 6 miesięcy w oparciu o wartość sześciomiesięcznej stopy procentowej, po której banki pożyczają sobie pieniądze i mnożnik w wysokości 1,00.

 

W przypadku obligacji 4-letnich oprocentowanie ulega zmianie co roku i jest wyliczane na podstawie sumy wskaźnika inflacji z ostatnich 12 miesięcy oraz marży – utrzymanej na poziomie 1,25%. Ten sam mechanizm, co dla 4-letnich, obowiązuje w przypadku obligacji 10-letnich. Dla papierów skarbowych o najdłuższym horyzoncie czasowym wyższa jest jednak wysokość marży, która wynosi 1,50%.

 

W październiku Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe, a w ślad za tą decyzją spadły rynkowe stopy procentowe. Jednocześnie rynek finansowy oczekuje kolejnych obniżek stóp procentowych, co znalazło odzwierciedlenie w osiągnięciu przez rentowności obligacji hurtowych kolejnych najniższych poziomów w historii. Dostosowaliśmy więc do nich, zgodnie z naszymi zapowiedziami, oprocentowanie obligacji oszczędnościowych. Mimo to oprocentowanie obligacji oszczędnościowych pozostaje w dalszym ciągu wyraźnie wyższe od rentowności obligacji hurtowych. Oprocentowanie dwuletnich obligacji oszczędnościowych sprzedawanych w listopadzie wyniesie 2,0%, podczas gdy rentowność analogicznych obligacji handlowanych na rynku hurtowym spadła do ok. 1,7%. – komentuje Piotr Marczak, dyrektor Departamentu Długu Publicznego w Ministerstwie Finansów.

 

Od 28 października br. można nabywać nową emisję obligacji skarbowych w drodze zamiany.

Od 1 listopada br. do 30 listopada br. prowadzona jest sprzedaż nowych emisji skarbowych papierów dłużnych na następujących warunkach:
Szczegóły oferty
Obligacje dwuletnie DOS1116 Oprocentowanie wynosi 2,00% w stosunku rocznym i jest stałe przez okres dwóch lat. Łączna wartość nominalna emisji to 1 mld złotych.
Obligacje trzyletnie TOZ1117 Oprocentowanie dla pierwszego okresu odsetkowego wynosi 2,40% (odsetki naliczane są w sześciomiesięcznych okresach odsetkowych). Począwszy od drugiego okresu odsetkowego stopa odsetkowa wyliczana jest w oparciu o iloczyn stawki bazowej WIBOR 6M oraz mnożnika wynoszącego 1,00 . Łączna wartość nominalna oferowanych w tej emisji obligacji to 500 mln złotych.
Obligacje czteroletnie COI1118 Oprocentowanie w pierwszym okresie odsetkowym wynosi 2,60% (odsetki naliczane są w czterech rocznych okresach odsetkowych). W kolejnych latach marża jest stała i wynosi 1,25%. Łączna wartość nominalna emisji to 500 mln złotych.
Obligacje dziesięcioletnie EDO1124 Oprocentowanie wynosi 3,00% w pierwszym roku oszczędzania (odsetki naliczane są w dziesięciu rocznych okresach odsetkowych). Marża w kolejnych latach jest stała: 1,50%. Łączna wartość nominalna emisji wynosi 500 mln złotych.

Jak można nabyć obligacje skarbowe?

 

Obligacje Skarbu Państwa można kupić przez telefon: dzwoniąc pod numer 801 310 210, w godzinach od 8 do 20, bądź +48 81 535 66 55 dla połączeń z telefonów komórkowych i z zagranicy, oraz przez Internet w serwisie: www.zakup.obligacjeskarbowe.pl lub poprzez konto Inteligo. Zakupu można także dokonać w oddziałach PKO Banku Polskiego oraz Punktach Obsługi Klientów Domu Maklerskiego PKO Banku Polskiego. Instytucją uprawnioną do dystrybucji obligacji skarbowych, czyli agentem sprzedaży, jest PKO Bank Polski.

 

Źródło: Informacja prasowa

Jaki fundusz inwestycyjny wybrać w czasie deflacji?

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o pół punktu. Swoją decyzję tłumaczyła koniecznością reakcji na deflację w Polsce. Zjawisko to, niewątpliwie korzystne w krótszym okresie, może przysporzyć wielu kłopotów gospodarce, gdyby trwało zbyt długo. Czy zatem średni spadek cen produktów powinien wpłynąć na naszą strategię inwestycyjną, układaną w dłuższym horyzoncie czasowym? Powinniśmy przeczekać trudny okres czy gruntownie zmienić strukturę naszego portfela inwestycyjnego? Odpowiedzi na te pytania zależą od wielu czynników.

Nie ma jednego prostego rozwiązania, jak inwestować w czasie deflacji. W reakcji na zaistniałą sytuację, przede wszystkim powinniśmy poznać jej przyczynę oraz przypuszczalny okres jej trwania. Jeżeli  spodziewamy się, że sytuacja jest przejściowa, a spadek cen żywności czy paliw jest konsekwencją wydarzeń o charakterze przypadkowym, incydentalnym i trudnym do przewidzenia, jak na przykład wprowadzenie embarga czy klęska urodzaju, a nie wydarzeń wynikających bezpośrednio ze stanu czy struktury gospodarki, to zjawisko deflacji nie powinno determinować naszej strategii inwestycyjnej. Jedyną wówczas różnicą jest wyższa niż zazwyczaj, możliwa do osiągnięcia realna stopa zwrotu, co jest szczególnie istotne w przypadku funduszy o najniższym stopniu ryzyka, gdzie uzyskiwane stopy zwrotu są na relatywnie niskim poziomie.

Większość ekspertów twierdzi, że obecna deflacja jest zjawiskiem chwilowym i nie powinna  trwać zbyt długo. Według wiosennej prognozy Komisji Europejskiej rok 2014 powinniśmy zamknąć na poziomie + 1,1%. Jednak, jak zauważa Piotr Szulec, Dyrektor ds. Komunikacji Inwestycyjnej w Pioneer Pekao Investment Management, należy mieć na uwadze, że o czasie trwania deflacji decyduje szereg czynników, których na dziś nie da się do końca przewidzieć. Z punktu widzenia inwestora równie ważne jest to, czy obserwowany spadek cen żywności  będzie się nadal pogłębiać, a w tej kwestii eksperci nie są do końca zgodni. Jej ewentualne, dalsze pogłębienie zależy głównie od sytuacji międzynarodowej, czyli tego, jak długo potrwa rosyjskie embargo oraz czy zostaną wprowadzone nowe sankcje. Na te pytania dzisiaj nikt nie zna odpowiedzi. Zupełnie inną kwestią są ceny ropy naftowej, które dynamicznie spadają od ponad 4 miesięcy, co sugeruje zmianę długoterminowego trendu na tym surowcu na trend spadkowy. To z kolei mogłoby mieć bardziej długofalowe konsekwencje w zachowaniu wskaźnika inflacji.

Fundusze pieniężne i gotówkowe w portfelu inwestycyjnym

W czasie deflacji nasz portfel inwestycyjny może zawierać dominującą liczbę funduszy o najniższym stopniu ryzyka, tj. fundusze pieniężne i gotówkowe. Fundusze rynku pieniężnego, często traktowane jako bezpośrednia alternatywa wobec bankowych depozytów, przyniosły w ostatnim czasie większe zyski niż lokaty. Z drugiej strony decyzja Rady Polityki Pieniężnej może dodatkowo wpłynąć na poprawę rentowności tej grupy funduszy, które posiadają papiery o krótkim, zazwyczaj kilkudziesięciodniowym terminie wykupu. W tej sytuacji dobrym pomysłem wydaje się inwestycja w fundusze gotówkowe, w których portfelach często znajdują się różnego rodzaju instrumenty dłużne. Obniżka stóp procentowych może również poprawić wyniki tych funduszy, które lokują w papiery dłużne oraz obligacje ze stałym oprocentowaniem, zwłaszcza te długoterminowe. Wielu analityków na początku zeszłego roku przewidywało ich słabą rentowność, lecz w obecnej sytuacji gospodarczej są one jedną z niewielu sensownych i jednocześnie bezpiecznych opcji inwestycyjnych, a na pewno jedynym, w miarę porównywalnym do lokat bankowych, sposobem lokowania kapitału.

Fundusze akcyjne bardziej ryzykowne w czasie deflacji

Większość ekspertów w okresie deflacji odradza fundusze o wyższym poziomie ryzyka inwestycyjnego, np. akcyjne – gdyż nie do końca wiadomo, jak zachowa się cała gospodarka i jak te fundusze odnajdą się w nowej sytuacji. – Z jednej strony w okresie deflacji mamy zazwyczaj więcej gotówki do dyspozycji i część z nas może szukać bardziej dochodowych sposobów na jej pomnożenie, m.in. właśnie poprzez giełdę. Z drugiej strony średni spadek średnich cen w dłuższym horyzoncie czasowym może spowodować gorsze wyniki finansowe spółek notowanych na giełdzie, co może skutkować spadkiem ich kursów i mniejszymi szansami na wypłaty dywidend, a to z kolei może mieć bezpośrednie przełożenie na gorsze wyniki inwestycyjne wybranych funduszy akcyjnych – dodaje Piotr Szulec z Pioneer Pekao Investment Management.

Jednak w dłuższym horyzoncie, to właśnie fundusze akcyjne wydają się dobrym rozwiązaniem. Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, dysponujących najbardziej rozwiniętym rynkiem kapitałowym wynika, że każda 30-letnia inwestycja, niezależnie od momentu jej uruchomienia, przyniosła zysk, co pokazuje, że w długim terminie bardzo dobrze zarabia się właśnie na akcjach.

 

Źródło: Pioneer Pekao Investments

Stopa lombardowa decydująca o wysokości odsetek karnych spadła uległa jeszcze większej obniżce

Kolejna obniżka stóp procentowych ma również wpływ na odsetki karne od zadłużeń podatkowych, które zmaleją z 10 do 8 proc. Niekorzystna informacja jest taka, że niżej już nie spadną.

Niedawno Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła dalszą obniżkę stóp procentowych, która okazała się wyższa niż przewidywano. Stopa referencyjna spadła o 0,5 pkt. proc z 2,5 proc. do 2 proc. Jeszcze bardziej zmniejszono stopę lombardową, która ma istotne znaczenie dla osób mających opóźnienia w płaceniu podatków. Spadła ona z wysokości 4 proc. do 3 proc.

Poziom stopy lombardowej wpływa bowiem na wartość odsetek karnych od zaległości podatkowych. Na podstawie przepisów, odsetki są równe dwukrotności stopy lombardowej podniesionej o 2 proc. Teraz będzie to zatem 8 proc., podczas gdy uprzednio było to 10 proc.

Jednak oprócz tej pozytywnej wiadomości jest też zła. Otóż spóźnialscy podatnicy nie odczują już następnych obniżek stóp procentowych. Reguluje to Ordynacja podatkowa i zawarty w niej sposób wyliczania odsetek karnych, które nie mogą być niższe niż 8 proc. Oznacza to, że dalsza ewentualna redukcja może być kontynuowana dopiero po zmianie Ordynacji podatkowej.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Łatwiej o kredyt konsumencki

Ostatnia decyzja Rady Polityki Pieniężnej była co najmniej zaskakująca, nie dlatego, że dotyczy kolejnej obniżki stóp procentowych, ale ze względu na to o jakiej skali jest w niej mowa. Zredukowano bowiem główną stopę procentową o 0,5% pkt. proc. do 2%, czyli do poziomu najniższego w historii działalności RPP. To także pierwsza od 2009 roku tak duża jednorazowa obniżka.

Komentatorzy są zgodni – to reakcja RPP na pojawiające się sygnały wyhamowania koniunktury. Jeszcze większym zaskoczeniem była decyzja RPP dotycząca poziomu stopy lombardowej – obniżka do 3% czyli o 1 pkt. proc. To wiadomość, której nie mogą z zadowoleniem przyjąć polskie banki, gdyż zmiana zmusza je do kolejnego obniżenia ceny oferowanych kredytów, a tym samym redukcji swoich przychodów. Zmiana ta jednak pozwoli na zwiększenie sprzedaży tych samych banków w skali globalnej. Tańszy kredyt to więcej kredytobiorców. Takie są oczekiwania RPP traktującej cięcie stóp jako instrument ożywienia konsumpcji – więcej kredytów to większe środki pieniężne przeznaczone na konsumpcję, zaś większa konsumpcja to impuls dla produkcji.

Popyt na kredyt to wartość stała i trudno jest oczekiwać, że po obniżce stóp procentowych w bankach i u pośredników kredytowych pojawią się kolejki nowych klientów, którzy dotychczas o zaciągnięciu kredytów nie myśleli. Takie zjawisko na pewno nie nastąpi. Obniżenie kosztów kredytu jest jednak szansą dla ogromnej rzeszy ludzi, którzy z tytułu zbyt niskiej zdolności kredytowej w ostatnim czasie kredytów nie otrzymali lub też otrzymali kredyt niższy niż wnioskowali. Teraz ich zdolność poprawi się i warto spróbować ponownie złożyć wniosek kredytowy. Oczywiście dotyczyć to będzie niewielkiej części tychże klientów, ale w skali kraju liczba nowych kredytobiorców może być znacząca. Lepsza dostępność kredytu nie dotyczy tylko kredytobiorców indywidualnych, ale także podmiotów gospodarczych, co z kolei powinno mieć pozytywny wpływ na konsumentów i zwiększenie zainteresowania nowymi inwestycjami. Innym istotnym efektem decyzji RPP jest obniżenie rat wielu spłacanych kredytów, co w konsekwencji zwiększy kwotę wolnych środków, które zarówno kredytobiorcy prywatni, jak i firmy spłacające swoje zobowiązania finansowe mogą przeznaczyć na inne cele, w tym na konsumpcję.

Na jaki efekt może liczyć gospodarka? Eksperci twierdzą, że kilkumiliardowy. Cytując za Pulsem Biznesu, ostatnia decyzja RPP może podnieść wydatki na konsumpcję o ponad 7 mld złotych w skali roku. Według dziennika, na koniec sierpnia br. polskie gospodarstwa domowe były zadłużone w bankach na 587 mld złotych, co przy średnim oprocentowaniu zaciągniętych kredytów (6,95%) daje 41,1 mld zł odsetek rocznie. Po ostatniej zmianie poziomu stóp procentowych, kwota odsetek spadnie do poziomu 35,2 mld złotych, a więc ok. 5,9 mld złotych zostanie wolnych do dyspozycji gospodarstw domowych. Analogiczny efekt wystąpi w zadłużeniu podmiotów gospodarczych. Ich obecny dług w bankach szacowany jest na 297 mld złotych, co przy średnim oprocentowaniu kredytów zaciągniętych przez te podmioty – 4,73%, daje poziom odsetek w wysokości 14 mld zł. Zmiana stóp procentowych daje tutaj spadek poziomu płaconych odsetek do kwoty 12,5 mld zł i efekt 1,5 mld zł środków na inne wydatki.

To oczywiście proste matematyczne wyliczenie, bazujące na danych opartych na zaciągniętych już kredytach. Skala impulsu dla gospodarki może być znacznie większa, jeśli na skutek niższej ceny kredytów liczba kredytobiorców zwiększy się. Skala tego zjawiska zależy już od samych banków, a konkretnie od ich otwarcia na zwiększoną sprzedaż, czyli chęć udzielania kredytów po niższej cenie, a więc przy niższych jednostkowych przychodach. Tak czy inaczej, osoby zainteresowane kredytem, a szczególnie ci klienci, którzy w ostatnim czasie wyszli z kwitkiem od banków, pośredników lub innych instytucji kredytowych, winni ponownie zainteresować się możliwością zaciągnięcia dodatkowych środków finansowych. Dla wielu z nich sytuacja się zmieniła i tym razem kredyty uzyskają.

Autorem komentarza jest Paweł Kosmala, Prezes Górnośląskiego Towarzystwa Finansowego.

Źródło: Corepr

Kto zyska, a kto straci po obniżce stóp procentowych

Rada Polityki Pieniężnej istotnie obniżyła stopy procentowe w naszym kraju. Taka decyzja to bardzo dobra informacja dla osób zadłużonych, zwłaszcza na kartach kredytowych i kredytach ratalnych. Maksymalne oprocentowanie spadnie bowiem z 16% do zaledwie 12%. Skorzystają też oczywiście posiadacze kredytów hipotecznych. Z wyliczeń Expandera wynika, że rata przykładowego kredytu już spadła o 84 zł, a w najbliższym czasie będzie jeszcze niższa. Stracą natomiast posiadacze oszczędności.

 

Podstawowa stopa procentowa spadła z poziomu 2,5% do 2%, a stopa lombardowa z 4% do 3%. To jednak najprawdopodobniej dopiero początek serii kilku obniżek, które do końca I kwartału przyszłego roku mogą sprowadzić tę pierwszą stopę do niewiarygodnego do niedawna poziomu 1,5%. Dodatkowo już obecny poziom stopy lombardowej spowoduje, że maksymalne oprocentowanie kredytów (czterokrotność stopy lombardowej) będzie wynosiło zaledwie 12%. To oczywiście bardzo dobra informacja dla osób spłacających kredyty ratalne oraz zadłużonych na kartach kredytowych. Ich oprocentowanie bowiem nierzadko jest równe maksymalnemu dopuszczalnemu poziomowi.

 

Ci, którzy spłacają zadłużenie oprocentowane na maksymalnym poziomie odczują obniżkę już przy najbliższej racie. W przypadku przykładowego kredytu na kwotę 20 000 zł, zaciągniętego na 3 lata, rata spadnie w najbliższym czasie z 703 zł do 664 zł. Oczywiście jeśli oprocentowanie jest niższe od najwyższego, raty również mogą w najbliższym czasie zostać obniżone. Aby jednak dowiedzieć się kiedy to nastąpi, należy sprawdzić zapisy zawarte w umowie kredytowej lub regulaminie.

 

Kredyty hipoteczne

Korzyści wynikające z niższych stóp procentowych zaczęły już odczuwać osoby spłacające kredyty hipoteczne w złotych. Ich oprocentowanie nie zależy bowiem bezpośrednio od stóp NBP, lecz stawki WIBOR. Ta natomiast spada już od połowy sierpnia z poziomu 2,67% do 2,23% obecnie (stan z 8 października). W rezultacie rata kredytu na kwotę 300 000 zł zaciągniętego na 25 lat spadła już z 1 645 zł do 1 572 zł. W przypadku kontynuacji obniżek stóp, wiosną przyszłego roku może ona wynieść zaledwie 1 481 zł. Od razu trzeba jednak dodać, że najbliższa rata wcale nie musi być niższa od poprzedniej, gdyż większość banków tylko raz na 3 miesiące aktualizuje oprocentowanie kredytu uwzględniając zmiany w wysokości stawki WIBOR.

 

Lokaty i inne produkty oszczędnościowe

Obniżka stóp procentowych jest natomiast złą informacją dla posiadaczy oszczędności. Z pewnością spadnie bowiem oprocentowanie lokat bankowych i innych bezpiecznych produktów oszczędnościowych, takich jak konta oszczędnościowe czy obligacje. W przypadku lokaty rocznej na kwotę 10 000 zł wprowadzona obniżka może spowodować, że kwota odsetek spadnie o ok. 40 zł (z 226 zł do 186 zł). Po zapowiadanej serii obniżek stóp uzyskiwane odsetki mogą być aż o 80 zł niższe (ok. 146 zł).

 

W tej sytuacji należy spodziewać się, że podobnie jak to było w przypadku poprzedniej serii obniżek stóp, Polacy zaczną szukać alternatywnych możliwości ulokowania swoich pieniędzy. Zapewne będą przyglądali się takim, które dają zyski wyższe niż lokaty, ale które jednocześnie są dość bezpieczne. Wybór wielu padnie więc z pewnością na fundusze obligacji skarbowych, z których wiele w ostatnich 12 miesiącach wypracowało stopę zwrotu przekraczającą 7%. Problem polega jednak na tym, że w dużej mierze są one wynikiem przewidywań rynku w zakresie rozpoczynanych obecnie obniżek stóp.
W perspektywie kolejnych 12 miesięcy powtórzenie takich wyników jest natomiast mało prawdopodobne.

 

Znacznie lepszą alternatywą dla lokat wydają się obecnie fundusze inwestujące w polskie i zagraniczne obligacje przedsiębiorstw. Wiążą się one ze stosunkowo niewielkim ryzykiem, gdyż posiadają w portfelu papiery bardzo wielu firm. Nawet ewentualne problemy jednej czy kilku z nich nie powinny więc mieć dużego wpływu na wynik całej inwestycji. Innym ciekawym rozwiązaniem są produkty strukturyzowane. Dzięki nim inwestor może nie tylko uzyskać zyski wyższe niż na lokatach bankowych, ale ma również zagwarantowane bezpieczeństwo. Produkty tego typu zostały bowiem oparte o mechanizm ograniczający ryzyko. Klient może zatem wybrać czy w najgorszym przypadku chce odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze czy też jest gotowy ponieść większe ryzyko, zwykle stratę nieprzekraczającą np. 10%. Oczywiście decyzja o nieco wyższym ryzyku daje szansę na jeszcze wyższe zyski. Należy jednak dodać, że niezależnie od wybranego rozwiązania, zawsze warto zwracać szczególną uwagę na to od czego zależą wyniki takiej inwestycji.

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Ostatni moment na atrakcyjną lokatę

Już 8 października stopy procentowe w naszym kraju najprawdopodobniej zostaną istotnie obniżone. To oczywiście dobra informacja dla osób zadłużonych, jednak nie najlepsza dla oszczędzających. Warto zatem obecnie zakładać długoterminowe lokaty ze stałym oprocentowaniem. Expander podpowiada gdzie znaleźć najlepsze oferty oraz co zrobić, gdy odsetki z depozytów będą już znacznie niższe.

 

Banki zaczęły już obniżać oprocentowanie lokat. Najprawdopodobniej jest to jednak dopiero początek bardzo istotnych zmian. Ekonomiści prognozują bowiem, że jeszcze w tym roku stopy procentowe mogą spaść o 0,75 p.p., a w I kwartale 2015 r. mogą być nawet o 1 p.p. niższe niż obecnie. Jeśli w podobnym stopniu zostanie obniżone oprocentowanie lokat, to wiosną przyszłego roku średnia dla depozytów rocznych może być istotnie niższa niż 2% (obecnie 2,62%).

 

Według prognoz, po nadchodzących obniżkach, stopy procentowe wrócą do obecnego poziomu dopiero za kilkanaście miesięcy. Warto więc zakładać długoterminowe lokaty ze stałym oprocentowaniem. W ten sposób można zagwarantować sobie dzisiejszy poziom oprocentowania na cały okres trwania depozytu. O tym, że takie postępowanie przynosi duże korzyści przekonały się osoby, które pod koniec 2012 roku założyły dwuletnie lokaty z ówczesnej czołówki ofert. Do dziś cieszą się oprocentowaniem wynoszącym ok. 6% w skali roku.

 

Na jakie oprocentowywanie możemy liczyć?

Obecnie taki poziom jest oczywiście nieosiągalny. Najwyższe stałe oprocentowanie wśród lokat rocznych wynosi 3,7%, a taką ofertę znajdziemy w Meritum Banku. Jeśli jednak chcemy zachować aktualny poziom odsetek przez dwa lata, najwyższą stawkę znajdziemy w Banku Pocztowym. Lokata „Coraz Więcej” zapewnia oprocentowanie, które nie tylko nie spadnie, ale w miarę upływu czasu będzie rosło z 2% do 6%. Średnio da 3,81% w skali roku. Jeśli nie możemy jednak „zamrozić” pieniędzy na tak długi okres, rozwiązaniem może być okres 6-miesięczny. W tym przypadku najwyższe oprocentowanie (3,6% w skali roku) oferuje również Meritum Bank. Z kolei dla jeszcze krótszych, 3-miesiecznych depozytów, liderem jest Bank Smart z 3,5% w skali roku.

 

Oczywiście nadal funkcjonują oferty z odsetkami przewyższającymi 4%, jednak zdecydowana większość z nich, wiąże się z dodatkowymi wymogami. Dla przykładu w Deutsche Banku i Meritum Banku można znaleźć oferty z oprocentowaniem 5%. Mogą z nich jednak skorzystać wyłącznie klienci, którzy otworzą tam konto. W rezultacie oferta jest niedostępna dla starych klientów, a nowi mogą z niej skorzystać tylko raz. Co więcej, czas trwania tych lokat wynosi zaledwie 2 miesiące. W obecnej sytuacji lepszym rozwiązaniem wydaje się wybór oferty na dłuższy okres, nawet jeśli oprocentowanie będzie niższe.

 

Stawkę 4% można jednak uzyskać bez konieczności zakładania konta czy innych wymogów. Taką lokatę znajdziemy w Euro Banku oraz Banku Pocztowym. Są to jednak depozyty na okres aż 3 lat. Przy okazji warto dodać, że jeszcze w połowie roku takich długoterminowych produktów o zbliżonych parametrach było dwukrotnie więcej. Istnieje zatem prawdopodobieństwo, że i te już niedługo znikną.

 

Alternatywy dla lokat zyskają na popularności

Nie wszyscy jednak mogą obecnie zablokować swoje pieniądze na długoterminowych lokatach. Gdy oprocentowanie spadnie, zapewne poszukają produktów pozwalających uzyskać wyższe odsetki, ale przy ograniczonym ryzyku. Na popularności zyskają więc bezpieczne grupy funduszy inwestycyjnych,
np. fundusze obligacji skarbowych, które będą kusiły atrakcyjnymi historycznymi stopami zwrotu. Te wynikają jednak z tego, że przewidywania dotyczące obniżek stóp podbiły ceny obligacji. Obniżki stóp są więc w dużej mierze już uwzględnione w cenach, a więc w kolejnych miesiącach tak atrakcyjne wyniki funduszy dłużnych mogą się nie powtórzyć. Lepszą alternatywą mogą okazać się natomiast fundusze inwestujące w obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa, zwłaszcza te lokujące aktywa choćby częściowo na zagranicznych rynkach. Tego typu fundusze wiążą się co prawda z nieco wyższym ryzykiem, ale powinny przynieść zauważalnie wyższy zysk niż depozyty bankowe.

 

Inną alternatywą dla lokat mogą być produkty strukturyzowane. Dzięki nim inwestor może uzyskać zyski wyższe niż na lokatach bankowych, ale przy zachowaniu bezpieczeństwa. Produkty tego typu mają bowiem wbudowany mechanizm ograniczający ryzyko. Nierzadko klient może wybrać czy w najgorszym przypadku chce odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze czy też jest gotowy zaryzykować stratę nieprzekraczającą np. 10%. Oczywiście decyzja o nieco wyższym ryzyku daje szansę na jeszcze większe zyski. Takich możliwości nie dają fundusze inwestycyjne. Historia pokazała niejednokrotnie, że nawet te należące do dość bezpiecznych grup mogą czasami przynieść dotkliwe straty. Na koniec warto dodać, że niezależnie od tego czy inwestujemy w fundusze, produkty strukturyzowane czy korzystamy z innych rozwiązań inwestycyjnych zawsze warto zwracać baczną uwagę na to od czego zależą wyniki takiej inwestycji.

 

10 najlepszych lokat bez gwiazdek na 3 i 6 miesięcy

3 m-ce

6 m-cy

Bank Smart

3,50%

Meritum Bank

3,60%

Getin Online

3,30%

Bank Smart

3,40%

Meritum Bank

3,00%

Getin Online

3,40%

Plus Bank

2,90%

bossabank.pl

3,35%

Euro Bank

2,80%

Plus Bank

3,25%

Inteligo

2,75%

Bank Pocztowy

3,25%

Bank Pocztowy

2,75%

Raiffeisen Polbank

3,00%

Toyota Bank Polska

2,75%

Toyota Bank Polska

2,95%

BGŻ Optima

2,50%

Euro Bank

2,90%

Millennium

2,25%

Inteligo

2,80%

Opracowanie własne Expander Advisors

 

10 najlepszych lokat bez gwiazdek na rok i 2 lata

12 m-cy

24 m-ce

Meritum Bank

3,70%

Bank Pocztowy

3,81%

Getin Online

3,50%

Plus Bank

3,40%

Euro Bank

3,10%

Toyota Bank Polska

3,40%

BGŻ Optima

3,00%

Santander Consumer Bank

3,40%

Inteligo

3,00%

Alior Bank

3,30%

Plus Bank

3,00%

Inteligo

3,30%

Toyota Bank Polska

3,00%

Euro Bank

3,25%

Santander Consumer Bank

3,00%

Millennium

3,20%

BOŚ

2,80%

BGŻ Optima

3,00%

Alior Bank

2,70%

BZ WBK

3,00%

Credit Agricole

3,00%

mBank

3,00%

Opracowanie własne Expander Advisors

 

Lokaty z oprocentowaniem 4% i większym

Bank

Oprocentowanie

Okres i opis oferty

Meritum Bank

5%

– 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna dla otwierających konto
Deutsche Bank

5%

– 2 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto dbNET
Getin Online

4,50%

– 2 miesiące
– do 10 000 zł
– dla klientów jeszcze nie zakładali Lokaty na Start w Getin Online
Millennium

4,50%

– na 3 miesiące
– dla posiadaczy Konta 360°
– zakładana przez aplikację mobilną
Bank Pocztowy

4%

– 3 lata
BGŻ Optima

4%

– 3 miesiące
– dla nowych klientów otwierających konto
BZ WBK

4%

– do 10 000 zł
– 12 miesięcy
– dostępna w aplikacji mobilnej
– tylko jedna lokata
Credit Agricole

4%

– 3 miesiące
– tylko na nowe środki
– tylko dla posiadaczy konta
Euro Bank

4%

– 3 lata
– internetowa
– od 10 000 zł
mBank

4%

– 3 miesiące
– do 5 000 zł
– dnia nowych klientów
Raiffeisen Polbank

4%

– 3 miesiące
– do 10 000 zł
– dostępna w aplikacji mobilnej
Bank Smart

4%

– konto oszczędnościowe

Opracowanie własne Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny analityk firmy Expander

Źródło: Expander

WIG osiągnął poziom wysokiej hossy

Na Giełdzie Papierów Wartościowych indeks WIG zakończył drugi tydzień tego miesiąca bardzo wysoką hossą na poziomie 55,6 tys. pkt. To oznacza, że już niewiele brakuje mu do rekordowego poziomu sprzed siedmiu lat, kiedy to skończył z wynikiem 67,6 tys. punktów.

Obecny wynik może wydawać się nieco nielogiczny w obliczu napływających w ostatnim czasie danych makroekonomicznych dotyczących spadku tempa krajowej gospodarki. Przekłada się to również na trudności podmiotów giełdowych w polepszaniu swoich wyników finansowych, co z kolei jest niesprzyjające dla wzrostów kursów. Wskaźnik produkcji przemysłowej, który jest mocno związany z indeksem WIG, w zeszłym miesiącu osiągnął poziom o 1,9 proc. niższy niż przed rokiem. Jednak, mimo tego, rynek akcji odnotował wzrost.

Rynek giełdowy przewiduje sytuację gospodarczą z kilkukwartalnym wyprzedzeniem. Ostatnie dane makroekonomiczne wskazują na to, że nastąpi kolejna obniżka stóp procentowych, a to będzie skutkowało niższymi kosztami finansowymi firm. Będzie ona też miała wpływ na modele wyceniania spółek, co oznacza, że przy identycznym poziomie zysków, inwestorzy będą skłonni za akcje zapłacić więcej. Przy teraźniejszych niskich stopach na zyskowności tracą obligacje i depozyty, co powoduje, że inwestorzy poszukują wyższych stóp zwrotu na innych rynkach, w tym rynku akcji. Wszystko to pozwala domyślać się, iż można spodziewać się kontynuacji napływu pieniędzy do funduszy inwestujących w akcje.

W dalszej perspektywie czasu można przewidywać, że spadek stóp procentowych przełoży się na większą aktywność gospodarczą i wyższe tempo wzrostu gospodarczego.

Mówiąc krótko, rynek akcji wykorzystuje aktualnie scenariusz przewidujący, że spowolnienie ma tylko tymczasowy charakter.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Stopy NBP bez zmian, ale WIBOR najniższy w historii

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała, że we wrześniu stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie. Wiele wskazuje jednak na to, że w kolejnych miesiącach zostaną one obniżone. To właśnie w wyniku tego rodzaju przewidywań WIBOR 3M, od którego zależy oprocentowanie większości kredytów w złotych, spadł do najniższego w historii poziomu 2,56%. Z wyliczeń Expandera wynika, że od początku roku rata kredytu hipotecznego obniżyła się już o 24 zł, a w ciągu minionych 2 lat aż o 435 zł.  

Choć we wrześniu stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie, to w kolejnych miesiącach prawdopodobnie zostaną już obniżone. Do takiego wniosku skłaniają pojawiające się w ostatnim czasie oznaki słabnięcia wzrostu gospodarczego oraz deflacja. To właśnie oczekiwania w zakresie obniżki stóp spowodowały, że 3-miesięczna stawka WIBOR spadła w ostatnim czasie do najniższego w historii poziomu 2,56%. Dla porównania na początku roku wynosiła ona 2,70% i do początku czerwca pozostawała na zbliżonym poziomie. Spadek, który obserwujemy oczywiście przełoży się na obniżenie oprocentowania i kosztów kredytów.

Kredyty

W porównaniu z początkiem roku obecna rata kredytu hipotecznego na kwotę 300 000 zł na 25 lat z marżą 1,8% zmniejszyła się już o 24 zł. Gdyby jednak stopy zostały obniżone o 0,25 p.p. i WIBOR spadł do poziomu 2,45%, to wysokość comiesięcznego zobowiązania wobec banku będzie niższa już o 42 zł. Podwójna obniżka stóp (WIBOR na poziomie 2,2%) spowodowałby natomiast spadek o 84 zł, do poziomu 1 584 zł. Dla porównania, dwa lata temu, gdy WIBOR był znacznie wyższy niż dziś (4,98%), rata takiego samego kredytu wynosiła 2 078 zł. Przy obecnym poziomie WIBORu różnica wynosi więc aż 435 zł, a w przyszłości może wzrosnąć nawet do 495 zł.    

Jak zmienia się rata w zależności od poziomu WIBORu
Okres WIBOR 3M Rata
Wrzesień 2012 r. 4,98% 2 078 zł
Początek 2014 r. 2,70% 1 667 zł
Czerwiec 2014 r. 2,72% 1 671 zł
Obecnie 2,56% 1 644 zł
Po obniżce o 0,25% 2,45% 1 625 zł
Po obniżce o 0,5% 2,20% 1 584 zł
Dla kredytu na kwotę 300 000 zł na 25 lat z marżą 1,8%
Źródło: Opracowanie Expander Advisors

  Spadek WIBORu wpływa również na raty kredytów gotówkowych, ale ze względu na niższe kwoty i krótsze terminy spłaty, korzyści, jakie z tego tytułu odnoszą klienci, są znacznie mniejsze. Dla przykładu weźmy kredyt na kwotę 10 000 zł na 3 lata. Miesięczne zobowiązanie przy oprocentowaniu na poziomie 12% wynosi 332 zł. Jego obniżka do poziomu 11,75% zmniejszy je do 331 zł, czyli zaledwie o 1 zł. Nawet zmiana o 0,5 p.p. czyli spadek oprocentowania do 11,5%, nie da odczuć większej różnicy (rata na poziomie niecałych 330 zł). Spłacający tego rodzaju zobowiązania nie mają więc tak dużych powodów do zadowolenia z obniżek stóp jak ci, którzy spłacają kredyty hipoteczne.

Lokaty

Nieco inaczej niż w przypadku kredytów wygląda sprawa oprocentowania lokat bankowych. Gdy przewidywane są obniżki stóp procentowych, instytucje finansowe zwykle zmniejszają ich oprocentowanie. Dobrym przykładem takich działań z ostatniego czasu jest Santander Consumer Bank, który najpierw obniżył oprocentowanie dwuletniej lokaty z 4,1% do 4%, a w ostatnich dniach nawet do 3,9%. Należy jednak zaznaczyć, że zmiany w tym przypadku dotyczą jedynie nowozakładanych lokat.

Oprocentowanie lokat zwykle nie jest sztywno powiązane ze stawką WIBOR, tak jak przy kredytach hipotecznych. Zależy natomiast od decyzji zarządów banków, a te biorą pod uwagę nie tylko poziom stóp procentowych, ale także inne czynniki. Duże znaczenie mają tu kwestie konkurencji między instytucjami finansowymi. Istotne jest to, jak bardzo konkretnemu bankowi zależy na przyciągnięciu uwagi klientów. Za tym, aby spadek oprocentowania depozytów nie był zbyt duży przemawia fakt, że wielu Polaków teraz nie jest zadowolonych z wysokości uzyskiwanych odsetek. Znaczne obniżki mogłyby zniechęcić do tego typu produktów. Warto bowiem przypomnieć, że podczas poprzedniej fali obniżek wielu przenosiło swoje oszczędności do innych produktów, w których mogą liczyć na wyższe zyski. Chodzi głównie o fundusze inwestycyjne, zwłaszcza te bezpieczniejsze, inwestujące np. w obligacje.

Inną, ciekawą alternatywą dla lokat bankowych są produkty strukturyzowane Dają one szansę na bardzo wysokie zyski, a jednocześnie zwykle gwarantują, że w najgorszym przypadku odzyskamy swoje pieniądze. W ich przypadku trzeba jednak rozważnie podejmować decyzje. Warto zwrócić uwagę nie tylko na poziom gwarancji zwrotu kapitału, który może być pełen (100%) lub tylko częściowy (np. 80%), ale także sprawdzać, od czego zależą wyniki takiej inwestycji. Jeśli jest to już kolejna edycja takiego produktu, warto też dowiedzieć się, jak radzą sobie poprzednie.  

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Żródło: Expander

Lokaty spadają na nowo

Stopy procentowe jeszcze spadną, jeśli nie dziś, to w najbliższych miesiącach – banki są o tym coraz bardziej przekonane, bo już ścinają oprocentowane niektórych depozytów.

Na przestrzeni ostatniego miesiąca przeciętne oprocentowanie kwartalnych lokat skurczyło się o 0,03 pkt proc. do 2,57 proc. w skali roku. Depozyty półroczne straciły 0,05 pkt proc. i dają zarobić średnio 2,55 proc., zaś stawka na lokatach wzrosła o 0,06 pkt proc. do 2,66 proc. W tym ostatnim przypadku to akurat kwestia nowych promocji w dwóch bankach. Nawiasem mówiąc, mimo przewagi niewielkich spadków w kilku instytucjach wciąż można znaleźć nowe, relatywnie atrakcyjne oferty. Krótko mówiąc, rynek staje się coraz bardziej spolaryzowany i nawet obniżka stóp nie zmieni tego z dnia na dzień.

 

Spadki dało się zaobserwować także w przypadku lokat długoterminowych, które oferowały i wciąż jeszcze oferują najwyższe odsetki (mierząc średnim oprocentowaniem). Przeciętna stawka na dwuletnich depozytach spadła o 0,03 pkt proc. do 3,04 proc. w skali roku. Warto przypomnieć, że jeszcze na początku drugiego kwartału dochodziła ona już do 3,2 proc.

 

Przeciętne oprocentowanie lokat na 5 tys. zł

121n404wkrr2G_14a0a7db

 

Źródło: Open Finance, stan na 2 września 2014 r.

 

W rankingu lokat jednomiesięcznych na 5 tys. zł pierwszą pozycję utrzymał BNP Paribas, który klientom wpłacającym nowe środki proponuje 3 proc. w skali roku. Na dwóch kolejnych pozycjach znalazły się Meritum Bank oraz BIZ Bank, które płacą odpowiednio 2,7 i 2,5 proc.

W przypadku depozytów trzymiesięcznych na pozycji lidera umocnił się Idea Bank, który zwiększył odsetki na promocyjnej lokacie z 4,75 do 5 proc. w skali roku. Oferta przeznaczona jest wyłącznie dla nowych klientów, a maksymalna wpłata nie może przekroczyć 10 tys. zł. Drugie miejsce przypadło Bankowi Millennium, który właścicielom nowego Konta 360° płaci 4,5 proc., pozostali klienci zarobią zaś o 0,5 pkt proc. Także i w tym przypadku promocja dotyczy wyłącznie wpłat do 10 tys. zł. Dodatkowo lokata musi zostać założona poprzez aplikację do bankowości mobilnej. Tuż za Millennium znalazły się trzy banki, które płacą po 4 proc. w skali roku. Oferty te można znaleźć w BGŻ Optima (nowi klienci, maks. 20 tys. zł), neoBanku (wystarczy rachunek techniczny) oraz Raiffeisen Polbanku (dostęp przez bankowość mobilną, maks. 10 tys. zł).

 

Najwyższe stawki depozytów 1- i 3-miesięcznych dla salda 5 tys. PLN

 

Nazwa Banku Lokata 1 M na 5 tys. zł
BNP Paribas 3,00%
Meritum Bank 2,70%
BIZ Bank 2,50%
Eurobank 2,40%
BOŚ 2,30%
Plus Bank 2,30%
VW Bank direct 2,30%
Nazwa Banku Lokata 3 M na 5 tys. zł
Idea Bank 5,00%
Millennium 4,50%
BGŻ Optima 4,00%
neoBANK 4,00%
Raiffeisen Polbank 4,00%

 

Źródło: Open Finance, stan na 2 września 2014 r.

 

Na czele zestawienia depozytów półrocznych znalazł się BIZ Bank, który płaci 3,7 proc. w skali roku. Tuż za nim uplasowały się BOŚ, mBank oraz Getin oferujące o 0,2 pkt proc. mniej. Z tą jednak uwagą, że w Getinie można zarobić również 4 proc., ale wymaga to sporej aktywności (wpływ wynagrodzenia na konto oraz płatności kartą debetową lub aplikacją mobilną). Zresztą metodę tę stosuje ostatnio coraz więcej banków.

 

Triumfatorem porównania depozytów rocznych został BZ WBK z lokatą na 4 proc. Musi być ona zakładana w bankowości mobilnej, a maksymalna jej kwota wynosi 10 tys. zł. Z takimi samymi odsetkami bank pozwala ulokować środki także na cztery miesiące i wtedy wartość depozytu może być dwukrotnie wyższa. Drugie miejsce zajął BIZ Bank z ofertą na 3,75 proc., zaś tuż za nim znalazły się Meritum Bank i Plus Bank, które płacą o 0,15 pkt proc. mniej. W przypadku tego ostatniego mowa o lokacie dostępnej tylko użytkownikom bankowości mobilnej.

Najwyższe odsetki za depozyt dwuletni płaci BIZ Bank oferujący 4,05 proc. w skali roku. Drugi z kolei Santander Consumer Bank płaci 3,9 proc. Znajdujący się na ostatnim stopniu podium Meritum Bank proponuje 3,69 proc., ale jest to oprocentowanie zmienne obliczane jako suma stopy WIBOR 6M i marży wynoszącej 1 pkt proc. Taka konstrukcja sprawia, że oprocentowanie spadnie w ślad za stopami procentowymi.

 

Najwyższe stawki depozytów 6-, 12- i 24-miesięcznych dla salda 5 tys. PLN

 

Nazwa Banku Lokata 6 M na 5 tys. zł
BIZ Bank 3,70%
BOŚ 3,50%
Getin Bank 3,50%
mBank 3,50%
Plus Bank 3,45%
Nazwa Banku Lokata 12 M na 5 tys. zł
BZ WBK 4,00%
BIZ Bank 3,75%
Meritum Bank 3,60%
Plus Bank 3,60%
BossaBank 3,50%
Nazwa Banku Lokata 24 M na 5 tys. zł
BIZ Bank 4,05%
Santander Consumer Bank 3,90%
Meritum Bank 3,69% z
Plus Bank 3,60%
Millennium 3,50%
neoBANK 3,50%

 

z – oproc. zmienne, źródło: Open Finance, stan na 2 września 2014 r.

 

Michał Sadrak

Źródło: Open Finance

Uspokojenie rynku będzie miało wpływ na umocnienie złotego

Wczoraj polska waluta reagowała na sytuację na zagranicznych rynkach. Złoty osłabł w stosunku do dolara i na zamknięciu dnia dolar kosztował – 3,14 zł, a za euro trzeba było zapłacić –  4,18 zł. Analitycy są jednak zdania, że spokój na rynku może wpłynąć na niewielkie umocnienie polskiej waluty.

W opinii Marka Cherubina, dilera z banku BPH w najbliższym czasie nie powinniśmy oczekiwać znacznej zmienności na rynku walutowym. Swoją opinię tłumaczy on brakiem danych makro, a także wyciszeniem sytuacji na Ukrainie, co sprzyja stabilizacji i wskazuje na to, że przez kolejnych kilka dni rynek będzie spokojny.

Zdaniem Cherubina wtorkowa sesja była spokojna, a dane GUS dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń nie miały większego znaczenia dla tego, co działo się na rynku. W jego ocenie, jeżeli nie napłyną żadne niekorzystne informacje, to złoty może się lekko umocnić i kierować się do poziomu 4,14 zł za euro.

Z kolei Marcin Kiepas, dyrektor Biura Analiz Admiral Markets wskazał, że mające zostać opublikowane dzisiaj dane o produkcji przemysłowej i cenach producentów, mogą przesądzić o zmniejszeniu stóp procentowych w następnym miesiącu.

Według Kiepasa, w przypadku gdy roczna dynamika produkcji w niewielkim stopniu przekroczy poziom zera, wówczas będzie to jasną przesłanką do oczekiwania, że RPP na wrześniowym posiedzeniu znowu ogłosi spadek stóp procentowych. Analitycy Admiral Markets wciąż zakładają, że we wrześniu Rada zadecyduje o obcięciu stóp procentowych o 25 punktów bazowych, argumentując ten krok nie sytuacją ekonomiczną, ale niewiedzą w zakresie przyszłych konsekwencji sankcji nałożonych na Rosję oraz nałożonego w odwecie rosyjskiego embarga i sankcji na kraje europejskie.

Kiepas powiedział także, że złoty w mniejszym stopniu powinien z kolei reagować na sygnały nadchodzące z zagranicy, w tym na wiadomości z Ukrainy.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Cztery kroki do dobrej lokaty

Utrzymujące się od dłuższego czasu niskie stopy procentowe skutecznie ograniczają zyski z lokat. Pomimo tego, depozyty terminowe stanowią nadal lwią część portfela oszczędnościowego Polaków. Według danych EBC, razem z gotówką stanowią 44 proc. aktywów zgromadzonych pod koniec 2013 r. przez Polaków. Expander podpowiada jak znaleźć najkorzystniejsze oferty i wybrać tą najlepszą.

 

Poznaj zasady funkcjonowania

Oszczędzanie na lokacie jest bardzo proste: klient przekazuje instytucji finansowej oszczędności na ściśle określony w umowie czas, a po jego upływie otrzymuje je z powrotem, wraz z odsetkami. Pieniądze zostają jednak zamrożone, a ich przedterminowe wypłacenie najczęściej powoduje utratę wypracowanych do tej pory odsetek.

 

Pomimo zamrożenia środków na krótszy bądź dłuższy czas, depozyty terminowe są jednymi z najbezpieczniejszych produktów dostępnych na rynku. – Osoby, które poszukują pewnych produktów oszczędnościowych, powinny zwrócić uwagę właśnie na lokaty. Zysk jest bowiem z góry określony i już na początku wiemy, ile pieniędzy uzyskamy z depozytu. Co więcej, wpłacone na niego środki są objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, co zapewnia dodatkowe bezpieczeństwo powierzonych instytucji pieniędzy w sytuacji jej niewypłacalności. Należy jednak podkreślić, że zabezpieczenie obejmuje kwotę do równowartości 100 000 euro – mówi Piotr Nowak, Expander.

 

Lokaty możemy bez problemu w kilka minut założyć w placówce banku, przez internet lub czasami nawet przez telefon. Zanim jednak to zrobimy, warto porównać dostępne oferty. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na okres trwania depozytu, oprocentowanie, częstotliwość kapitalizacji odsetek oraz ewentualnie dodatkowe warunki, które często pojawiają się przy ofertach promocyjnych.

 

Sprawdź oprocentowanie i warunki umowy

Oprocentowanie depozytu to zysk jaki zostanie naliczony od wpłaconego przez klienta kapitału. Jest on jednak podawany w skali roku, nawet przy miesięcznej lokacie. To zaś oznacza, że należy podzielić dany procent przez część roku, na jaką klient powierza bankowi swoje oszczędności.
4% w skali roku oznacza więc zysk wynoszący 1% w skali trzech miesięcy. Lokaty dłuższe niż roczne, często oferują wyższą stopę zwrotu. Jednak takie depozyty, o stałym oprocentowaniu, mogą okazać się dobrym rozwiązaniem tylko w przypadku spodziewanych obniżek stóp procentowych – tłumaczy Piotr Nowak, Expander. Dodatkowo należy pamiętać, że banki prezentują nam oprocentowanie brutto lokat, czyli przed odprowadzeniem 19% podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatek „Belki”). Warto więc spytać doradcę finansowego o promocyjne oferty depozytów krótkoterminowych lub tych długoterminowych.

 

Rynek bankowy jest bardzo dynamiczny i produkty oferowane przez poszczególne instytucje szybko ulegają zmianom. Dlatego przed zdeponowaniem środków na lokacie (zwłaszcza długoterminowej) należy się poważnie zastanowić i dokładnie przeczytać umowę, którą mamy zamiar podpisać z bankiem. Warto także zwrócić uwagę na konsekwencje jej przedterminowego rozwiązania oraz czy nie zostanie ona automatycznie odnowiona na kolejny okres, a jeśli tak, to na jakich warunkach (zazwyczaj są one odnawiane na gorszych warunkach).

 

Oceń swoje możliwości

Obietnicę najwyższych zysków dają zazwyczaj długoterminowe depozyty. Ich oprocentowanie przekracza czasem nawet 4%. Niestety wiąże się z nimi ryzyko wynikające z zamrożenia kapitału na długi czas oraz trudności przewidzenia potrzeb finansowych w odległej perspektywie. Pieniądze mogą być potrzebne z powodu choroby, wesela, pojawienia się potomka czy konieczności kupna samochodu. – Przy podejmowaniu decyzji o lokacie długoterminowej należy wziąć pod uwagę kondycję domowego budżetu, a dopiero w następnej kolejności – oprocentowanie depozytu – mówi Nowak, Expander. – Warto przeanalizować plany wydatków, zasobność portfela i prawdopodobieństwo pojawienia się niespodziewanych potrzeb finansowych. Dzięki temu unikniemy przymusowej rezygnacji z depozytu.

 

Cztery kroki do dobrej lokaty

  1. Poznaj zasady funkcjonowania
  1. Sprawdź oprocentowanie i częstotliwość kapitalizacji
  1. Przeanalizuj umowę, pytaj o kruczki i dodatkowe warunki
  1. Oceń swoje możliwości

Źródło: Opracowanie własne Expander

 

Depozyty bankowe nie należą do najzyskowniejszych produktów, ale dzięki wysokiemu bezpieczeństwu są jednak dobrą propozycją dla osób, które chcą spać spokojnie, bez zmartwień o bezpieczeństwo swojego kapitału. Zróżnicowana oferta banków pozwala dopasować tryb oszczędzania do potrzeb i możliwości finansowych gospodarstwa domowego.

 

 Źródło: Expander

Co z ratami kredytów po decyzji RPP?

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych. Zdaniem części ekonomistów na podwyżkę możemy poczekać jeszcze nawet rok. Pojawiają się nawet głosy o pewnym prawdopodobieństwie kolejnej obniżki. Wygląda więc na to, że niskimi ratami będziemy cieszyli się jeszcze przez jakiś czas. Expander zwraca jednak uwagę, aby nie przejadać tych oszczędności. Stopy procentowe nie zostaną na tak niskim poziomie na zawsze.

Po ubiegłorocznych spadkach wysokości rat kredytów hipotecznych, mogliśmy w ostatnim czasie zaobserwować ich powolny wzrost. Zjawisko to dotyczy kredytów nowo udzielanych, a nie tych spłacanych już od kilku lat. Na poziom ich oprocentowania i rat wpływa bowiem nie tylko wysokość stóp procentowych, ale także marże ustalane przez banki. Te natomiast w ostatnim czasie rosły.

Obecnie średnia marża kredytu z wkładem własnym w wysokości 25%, wynosi 1,73%. Tymczasem dwa lata temu było to 1,42%. Marże są więc wyższe, ale trzeba zauważyć, że ich poziom nadal nie jest wysoki. Należy bowiem przypomnieć, że w latach 2009-2010 udzielano więcej kredytów niż obecnie, a ich średnie marże przekraczały w tamtym czasie 2%.

Przyjrzyjmy się wysokości rat. Obecnie, przy kredycie na kwotę 300 000 zł, udzielonym na 30 lat, wynosi ona około 1 510 zł. Na początku 2009 r. miesięcznie płaciliśmy natomiast aż 2 252 zł. Od tego czasu raty zmniejszyły się więc aż o jedną trzecią. Stało się tak ponieważ średnie oprocentowanie kredytów spadło z 8,24% do 4,45%. Gdy jednak spojrzymy na to, co dzieje się z ratami w ostatnich miesiącach, zauważymy ich powolny wzrost, czego przyczyną są wspomniane już podwyżki marż wprowadzane przez banki.

Wzrost rat może przyspieszyć w przyszłym roku

 W ostatnim czasie raty rosły powoli, gdyż podwyżki marż były stosunkowo niewielkie. W przeciągu ostatnich dwóch lat ich wzrost wyniósł łącznie 0,31 pkt. proc (z 1,42% do 1,73%). Tymczasem gdy RPP zdecyduje o podniesieniu stóp procentowych, już pierwsza podwyżka wyniesie zapewne 0,25 pkt. proc. Warto zauważyć, że w czasie całej ostatniej serii podwyżek stopy wzrosły łącznie o 1,25 pkt. proc. Gdyby tak samo było i tym razem, to oprocentowanie z obecnego poziomu 4,45% wzrosłoby do 5,70%. Rata wzrosłaby natomiast z 1 510 zł do 1 740 zł.

Warto więc korzystać z okresu niskich rat i odkładać część zaoszczędzonych pieniędzy na przyszłość. Stopy procentowe nie pozostaną bowiem wiecznie na tak niskim poziomie. Zapewne zaczną rosnąć już w przyszłym roku. Co więcej, stawka WIBOR, od której zależy oprocentowanie kredytów hipotecznych, może rosnąć jeszcze nawet w tym roku. Reaguje ona bowiem zwykle z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem na możliwe decyzje RPP.

A może raty jeszcze spadną?

 Na koniec należy jednak wspomnieć, że niektórzy eksperci wskazują na jeszcze inny, mniej prawdopodobny, scenariusz mówiący o kolejnej obniżce stóp. Mogłoby do tego dojść gdyby kondycja gospodarki osłabła, a inflacja pozostałaby na bardzo niskim poziomie. Wtedy RPP mogłaby zdecydować o obniżce stóp o 0,25 pkt. proc., co oczywiście przełożyłoby się na oprocentowanie kredytów i raty. Średnie oprocentowanie osiągnęłoby wtedy rekordowo niski poziom 4,20%. Rata spadłaby z obecnego poziomu 1 510 zł do 1 467 zł.

 

Oprocentowanie i raty kredytów hipotecznych

 

Okres

Oprocentowanie

Rata

sty 2009

8,24%

2 252 zł

sty 2010

6,86%

1 968 zł

sty 2011

5,67%

1 736 zł

sty 2012

6,37%

1 871 zł

sty 2013

5,79%

1 758 zł

sty 2014

4,35%

1 494 zł

maj 2014

4,45%

1 510 zł

Po podwyżce o 0,25 pkt. proc.

4,70%

1 555 zł

Po serii podwyżek o 1,25 pkt. proc.

5,70%

1 740 zł

Po obniżce stóp o 0,25 pkt. proc.

4,20%

1 466 zł

Opracowanie: Expander Advisors

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Jak oszczędzać, gdy oprocentowanie lokat jest tak niskie

Utrzymujące się od wielu miesięcy niskie stopy procentowe sprawiają, że oszczędzanie na lokatach bankowych czy rachunkach oszczędnościowych jest mało atrakcyjne. Do inwestowania nie zachęcają też fundusze polskich akcji wykazujące w ostatnim czasie dużą zmienność. Expander zwraca uwagę, że rynek finansowy oferuje wiele możliwości inwestycyjnych, które mogą stanowić dobrą alternatywę w okresie niskich stóp procentowych.

 Ciekawymi i sukcesywnie zyskującymi na popularności rozwiązaniami są fundusze inwestycyjne zamknięte, których udział w rynku wynosi 38%, a aktywa w nich zgromadzone sięgają już 73 mld zł.

W porównaniu do bardziej znanego wariantu otwartego, mają znacznie większą swobodę inwestycyjną oraz nie muszą przestrzegać tak rygorystycznych limitów. Przykładowo mogą inwestować w udziały w spółkach niepublicznych, nieruchomości, instrumenty pochodne, surowce, waluty czy nawet wierzytelności. Jednak aby móc z powodzeniem realizować takie strategie, fundusze tworzone są na ściśle określony okres czasu, wymagają wyższych kwot wejścia oraz mają ograniczenia dotyczące nabywania i zbywania certyfikatów inwestycyjnych. Przystąpić można do nich tylko w okresach tzw. subskrypcji (zapisów), natomiast w trakcie trwania inwestycji – odkupywanie certyfikatów możliwe jest tylko w ściśle określonych terminach (np. co kwartał). Choć trzeba tez dodać, że certyfikaty niektórych funduszy są notowane na giełdzie i można je sprzedać lub kupić, gdy tylko znajdzie się kupiec czy sprzedający.

Warto również wspomnieć o zagranicznych funduszach inwestycyjnych, które posiadają bogatą ofertę i większe doświadczenie na rynkach zagranicznych niż krajowe TFI. W wielu przypadkach są również od nich tańsze. Decydując się jednak na taką inwestycję, warto wybierać jednostki uczestnictwa zabezpieczone przed negatywnymi zmianami kursu walutowego (tzw. PLN-hedge).

Kolejnym pomysłem mogą być fundusze realizujące strategie absolutnej stopy zwrotu, których celem jest osiągnięcie dodatniej stopy zwrotu niezależnie od sytuacji panującej na rynku. Na chwilę obecną segment ten liczy blisko 60 rozwiązań, z czego większość oferowana jest w formie funduszy inwestycyjnych zamkniętych (aż 43). Chociaż aktywa w nich zgromadzone sięgają 9,3 mld zł, a średnia stopa zwrotu za ostatnie 12 miesięcy z tej grupy wyniosła +6,6%, wyniki funduszy są jednak mocno zróżnicowane. Zdecydowanie bardziej rozbudowana w tym zakresie jest oferta funduszy zagranicznych. W Polsce dostęp do nich jest zazwyczaj ograniczony, dlatego można w nie inwestować np. poprzez produkty strukturyzowane.

 Produkty strukturyzowane sukcesywnie zyskują na znaczeniu, stanowiąc alternatywę dla lokat i funduszy inwestycyjnych. Łączą ochronę zainwestowanego kapitału
z możliwością uzyskania wysokich zysków. Taka kombinacja możliwa jest dzięki zintegrowaniu dwóch elementów: bezpiecznego (obligacje lub depozyt) i agresywnego (opcja). Celem pierwszego z nich, na którego zakup przeznacza się większość ze środków, jest ochrona zainwestowanego kapitału na koniec trwania produktu. Najczęściej jest pełna i wynosi 100%, co oznacza, że w najgorszym przypadku klient odzyska wszystkie wpłacone pieniądze. Na rynku dostępne są również produkty z częściową ochroną kapitału (np. 90 czy 80%), co przekłada się na możliwość zwiększenia potencjalnego zysku. Jednak w przypadku niepowodzenia oznacza stratę części zainwestowanych środków. Zadaniem drugiego elementu który tworzy produkt strukturyzowany (opcja) jest wygenerowanie zysku. Można ją porównać do „zakładu” o to jak zachowa się w przyszłości dany instrument bazowy, np. indeks giełdowy, surowiec czy waluta. W przypadku powodzenia, opcja może przynieść wysokie stopy zwrotu.

Popularnością w ostatnim czasie cieszą się także fundusze obligacji korporacyjnych oraz samodzielne inwestycje w takie obligacje. Takie inwestycje wiążą się ze zdecydowanie większym ryzkiem niż zakup np. w obligacji skarbowych, ale dają szansę na wyższe stopy zwrotu. Należy pamiętać, że samodzielna inwestycja w obligacje korporacyjne wymaga wiedzy oraz znajomości firmy i branży, w którą inwestujemy. Co więcej jest obarczona ryzykiem niewypłacalności emitenta. Warto również sprawdzić zawczasu, w co dokładnie inwestuje i czy nie naraża się na nadmierne ryzyko. Aby je zminimalizować, dobre fundusze zapewniają dużą dywersyfikację portfela.

Na koniec warto również wspomnieć o funduszach private equity, które dla większości inwestorów są niestety nieosiągalne. Wynika to z konieczności zaangażowania bardzo dużych środków finansowych oraz ze specyfiki ich działalności. Fundusze tego typu inwestują najczęściej w spółki niepubliczne, które są na wczesnych etapach rozwoju i mają duże perspektywy wzrostu. Stanowią przy tym ciekawą alternatywę dla rynków kapitałowych, ponieważ są z nimi praktycznie nieskorelowane, a w przypadku powodzenia – mogą wygenerować ponadprzeciętne stopy zwrotu. Trzeba jednak mieć na uwadze, że fundusze private equity wymagają długiego horyzontu inwestycji i są obarczone bardzo wysokim ryzykiem.

 Piotr Nowak

Dyrektor ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Expander Advisors