Archiwa blogu

Usługi opieki nad osobami najstarszymi cieszę się coraz większym zainteresowaniem firm

Opieka nad osobami starszymi i niedołężnymi powoli wychodzi z szarej strefy. Firmy przejawiają jednak chęć zatrudniania specjalistów, których usługi będą cieszyć się coraz większą popularnością. Tutaj pojawia się zasadnicze pytanie. Kto i jak będzie opłacał te usługi?

Z szacunków wynika, że za 10 lat prawie 5,5 mln ludności naszego kraju będą stanowiły osoby w wieku ponad 70 lat, to o 40 proc. więcej niż aktualnie. To sprawia, że sektor opieki nad osobami starszymi zwraca uwagę wielu przedsiębiorców. Także tych największych, którzy posiadanie w swoim pakiecie usług opieki domowej i medycznej dla osób najstarszych traktują jako ważną inwestycję w przyszłość i rozbudowujący się rynek.

To, że do opieki nad najstarszymi coraz częściej kierujemy się po fachową pomoc, to skutek nie tylko zwiększającej się zamożności, zapracowania i odległości od rodziców, często pozostających w innym kraju czy mieście, ale przede wszystkim rosnącej świadomości jak takie usługi powinny wyglądać. Od specjalistycznej pomocy przy poruszaniu się czy odżywianiu po umiejętność udzielenia pierwszej pomocy. Podążamy szlakiem państw, które od lat zmagają się z problemem starzejącego się społeczeństwa.

Polaków odróżnia jednak to, że niechętnie oddają oni bliskich do domów opieki. Coraz większym zainteresowaniem cieszy się jednak opieka domowa. Zdaniem przedstawiciela firmy Promedica24, Michała Kisiela to nakaz kulturowy decyduje o tym, że opieka nad najstarszymi bliskimi powinna być sprawowana przez rodzinę. Niewypełnienie takiego obowiązku lub oddanie rodzica do domu opieki nawet o najlepszym standardzie może się bowiem wiązać ze społecznym i towarzyskim ostracyzmem. Często też jest tak, że to seniorzy nie godzą się na oddanie do domu opieki.

Prywatny rynek opieki o charakterze oficjalnym jest obecnie niewielką częścią szarej strefy, w której może pracować ok. 200 tys. osób. Zdaniem przedstawicieli branży tą sytuację mogłoby zmienić wprowadzenie czeków opiekuńczych, którymi regulowałoby się opłatę za usługi. Projekt ustawy, który zakładałby takie rozwiązanie jest tworzony przez grupę ekspertów pod kierownictwem m.in. senatora Mieczysława Augustyna. Jeszcze w październiku projekt będzie gotowy a w dalszym etapie trafi do kancelarii premiera oraz Ministerstwa Pracy.

Eksperci uważają, że nie zmienia to faktu, iż rynek zaczyna wychodzić z szarej strefy oraz nieoficjalnych płatności. Według nich ważne jest jednak aktywizowanie tej branży tak, aby nie została ona zamknięta w ograniczonym kręgu. Zwracają też uwagę, że konieczne jest skupienie się na problemach zdrowotnych osób starszych. Przewidywania demograficzne GUS wykazuje, że w Polsce jest ok. 250 lekarzy mających specjalizację z geriatrii i ok. 300 pielęgniarek z tą specjalizacją. Tymczasem na podstawie założeń polityki ludnościowej powinno być najmniej 800 lekarzy specjalizujących się w tym zakresie.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Dalszy ciąg porządków w podatkach. U mechanika będą kasy fiskalne

Nowy projekt rozporządzenia resortu finansów przewiduje, że od 2015 roku wszyscy prawnicy, fryzjerzy, kosmetyczki, lekarze, dentyści oraz mechanicy samochodowi będą mieli obowiązek używania, niezależnie od osiąganych zysków – kasy fiskalne.

Dzisiejsze przepisy regulują, że teraz obowiązek wykorzystywania kasy następuje, gdy obroty przewyższają 20 tys. zł rocznie.

Zmiany najbardziej uderzą w warsztaty samochodowe, gdzie dotychczas klient w pewnym momencie musiał postanowić: czy wybiera bardziej kosztowną usługę z VAT, czy tańszą – nieopodatkowaną, ale także bez gwarancji.

Po wejściu w życie nowych zasad każda usługa będzie musiała nabita na kasę, co wzmocni system podatkowy.

Wydaje się, że podjęcie walki przez fiskus jest uzasadnione. Szacunki pokazują, że szara strefa to co najmniej 30-40 proc. rynku motoryzacji, a tym samym budżet państwa traci na tym miliardy złotych.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Odkryto pierwszy w Polsce przypadek prania z brudnych pieniędzy z udziałem bitcoina

Pierwszy raz w Polsce Generalny Inspektor Informacji Finansowej przeprowadza postępowanie dotyczące prania brudnych pieniędzy, w którym udział brała kryptowaluta – bitcoin.

W ciągu ostatnich miesięcy płatność bitcoinem w Polsce stała się popularniejsza. Wirtualną walutą uregulować rachunek za taksówkę, dowóz pizzy zamówionej przez telefon, wizytę domową doktora czy elektryka, kupić sprzęt audiowizualny lub opłacić wyjazd wakacyjny. Popularność tej kryptowaluty wzrasta jednak, jak się okazuje, nie zawsze jest ona wykorzystywana do pozytywnych celów.

Bitcoin został stworzony pięć lat temu przez Satoshi Nakamoto. Do dziś nie wiadomo, jaka tożsamość stoi pod tym nazwiskiem. Być może jest to jedna osoba lub grupa osób.

Komisja Nadzoru Finansowego w Polsce odradza dokonywanie transakcji w wirtualnej walucie, co nie przeszkodziło temu, aby w maju bieżącego roku w Warszawie zainstalowano pierwszy w Polsce bitcoinmat. Jest to urządzenie przypominające tradycyjny bankomat, w którym można nabywać bitcoiny po cenie kursu giełdy Bitstamp. Do końca 2014 roku ma się jeszcze pojawić 30 takich urządzeń.

Dwa miesiące temu w centrum handlowym Silesia w Katowicach zamontowano Robocoina, przy użyciu którego można sprzedawać i kupować bitcoiny.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl