Archiwa blogu

Bezpieczeństwo Twoich finansów zależy także od Ciebie

Najnowsze rozwiązania technologiczne sprawiają, że transakcje finansowe możemy dziś przeprowadzać szybko i wygodnie. Korzystając z e-bankowości nie można jednak zapomnieć o jeszcze jednym elemencie – bezpieczeństwie. Jak pokazują ostatnie doniesienia, nadal wiele osób pada ofiarą oszustów i cyberprzestępców. Expander podpowiada, jak uchronić się przed ich zakusami.

 

Polacy już wiedzą, że korzystanie z bankowości elektronicznej ma bardzo wiele zalet. Chodzi przede wszystkim o możliwość realizacji przelewów, dokonywania innych transakcji nie wychodząc z domu czy stały monitoring posiadanych zasobów. Warto jednak pamiętać o potencjalnych zagrożeniach, które daje nam ta wygoda. Ich znajomość nie tylko zwiększy naszą świadomość, lecz także pozwoli odpowiednio zareagować w danej sytuacji.

 

Phishing – elektroniczne wyłudzenie

Istotnym zagrożeniem jest sytuacja, w której cyberprzestępcy próbują wyłudzić wrażliwe informacje za pośrednictwem internetu. Jedną z najbardziej popularnych metod na uzyskanie loginów i haseł od swoich ofiar jest podszywanie się pod bank. – Oszuści wysyłają wiadomości e-mail wyglądające dokładanie tak jakby pochodziły z naszego banku. Z ich treści wynika, że dana instytucja prosi nas o podanie swoich haseł dostępu do konta lub o ich zmianę za pomocą przesłanego formularza – tłumaczy Jarosław Sadowski, Expander Advisors. – Tymczasem należy pamiętać, że banki nigdy nie proszą swoich klientów o przekazywanie poufnych danych, zwłaszcza haseł. Prosząc nas o zalogowanie się nigdy nie prześlą w korespondencji hiperłącza.

 

Przestępcy nie poprzestają jednak wyłącznie na wiadomościach przesyłanych za pomocą poczty elektronicznej. Coraz częściej wykorzystują do tego także popularne portale społecznościowe oraz SMS-y. – Chcąc walczyć z taką działalnością warto zgłaszać wszelkie próby wyłudzenia bezpośrednio do banku. Dzięki takim informacjom, instytucje finansowe są w stanie odpowiednio zareagować i poinformować innych klientów o potencjalnym niebezpieczeństwie – twierdzi Jarosław Sadowski, Expander.

 

Obejrzyj swój bankomat

Zagrożenia mogą nas spotkać również w czasie wypłaty gotówki w bankomacie. – Aby poznać PIN do naszej karty, złodzieje instalują małe kamerki rejestrujące nasze ruchy oraz specjalne nakładki na klawiatury. W otworze, do którego wkładamy kartę, instalują natomiast urządzenie sczytujące pasek magnetyczny. Aby uchronić się przed taką kradzieżą, pamiętajmy o tym, by przed skorzystaniem z urządzenia dokładnie je obejrzeć. Jeśli mamy wątpliwości, lepiej skorzystać z innego bankomatu, a o swoich podejrzeniach poinformować bank. Ponadto warto ustanawiać dość niskie limity bezpieczeństwa na kartach i korzystać z automatycznego powiadamiania o transakcjach. Dzięki temu jeśli przestępcom nawet uda się skopiować naszą kartę, to straty powinny być niewielkie – radzi Sadowski.

 

Eksperci podkreślają, że nawet mimo licznych zabezpieczeń po stronie banku i tak możemy paść ofiarą oszustów, jeśli nie będziemy przestrzegali zasad bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że nawet najlepsze szyfry i najnowsze rozwiązania technologiczne nie zastąpią zdrowego rozsądku.

 

Źródło: Expander

Przelewy natychmiastowe na fali wzrostu

We wrześniu br. Krajowa Izba Rozliczeniowa S.A. rozliczyła w systemie ELIXIR prawie 136 mln transakcji o wartości blisko 340 mld zł. W systemie EuroELIXIR, obsługującym rozliczenia w euro, przetworzonych zostało 1,4 mln transakcji o wartości obrotów ponad 7,6 mld euro. Natomiast w systemie Express ELIXIR zrealizowanych zostało ponad 94 tys. przelewów natychmiastowych na kwotę niemal 411 mln zł.

 

Od początku 2014 r. łączna liczba wszystkich transakcji krajowych przetworzonych w systemie ELIXIR osiągnęła 1,2 mld, a ich wartość wyniosła blisko 3 bln zł (dane za okres od stycznia do końca września br.).

 

W trzecim kwartale br. w systemie ELIXIR przetworzonych zostało ponad 394 mln transakcji, tj. o ponad 16 mln więcej niż w analogicznym okresie 2013 r. Wzrosła również wartość transakcji – z 971 mld zł (w trzecim kw. 2013 r.) do 1 bln zł (w trzecim kw. br.). W minionym miesiącu wartość blisko 136 mln transakcji rozliczonych w systemie ELIXIR wyniosła niespełna 340 mld zł. W porównaniu z wrześniem ub. r. wzrosła zarówno liczba przetworzonych transakcji, jak i ich wartość – odpowiednio o 10,9 mln szt. i 22,6 mld zł. Rekordowym, pod względem liczby przetworzonych transakcji, był poniedziałek 15 września, gdy liczba komunikatów osiągnęła 9,4 mln szt., a obroty 23 mld zł.

 

W systemie EuroELIXIR w trzecim kw. 2014 r. rozliczono ponad 4 mln transakcji na łączną kwotę 22,8 mld euro. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, wzrosła zarówno ich liczba, jak i wartość – w trzecim kwartale 2013 r. przetworzono 3,3 mln transakcji o wartości 18,6 mld euro. W ujęciu miesięcznym, liczba transakcji dokonanych za pośrednictwem systemu EuroELIXIR we wrześniu 2014 r. wyniosła 1,4 mln osiągając wartość 7,6 mld euro. We wrześniu ub.r., w systemie EuroELIXIR rozliczono 1,1mln transakcji, a obroty wynosiły 6, 3 mld euro. Z porównania tych miesięcy wynika, że liczba zrealizowanych transakcji wzrosła o ponad 300 tys. szt., a wartości obrotów o 1,3 mld euro.

 

Duża dynamika wzrostu utrzymuje się w statystykach systemu Express ELIXIR. W ubiegłym roku, w okresie od lipca do września, odnotowano ponad 91 tys. tego typu transakcji na łączną kwotę 519 mln zł. Tymczasem w trzecim kwartale br. zrealizowanych zostało ponad 265 tys. przelewów natychmiastowych o wartości 1,1 mld zł – przeszło dwa razy przekraczającej ubiegłoroczne obroty odnotowane w trzecim kwartale. Warto zauważyć, że tylko we wrześniu br. klienci banków zrealizowali ponad 94 tys. przelewów natychmiastowych o wartości blisko 411 mln zł – to po raz kolejny najwyższe wartości odnotowane w ciągu jednego miesiąca od początku funkcjonowania systemu, tj. od czerwca 2012 r. W stosunku do danych w analogicznym okresie 2013 r., liczba transakcji wzrosła o ponad 60 tys. (z 33,4 tys.), a ich wartość ponad dwukrotnie – przed rokiem wynosiła 199 mln zł.

 

– Podczas międzynarodowej Konferencji SIBOS, największego spotkania branżowego poświęconego bankowości transakcyjnej, które w tym roku odbyło się w Bostonie, płatności natychmiastowe zostały uznane za najważniejszy trend w zakresie usług bankowych. W skali globalnej Express ELIXIR należy do wąskiego grona rozliczających je systemów, udostępnianych przez innowacyjne banki. Cieszy fakt, że nasze rozwiązanie jest dostrzegane i plasuje się w tym obszarze w ścisłej światowej czołówce –powiedział Michał Szymański, wiceprezes Zarządu KIR S.A.  

 

Źródło: Informacja prasowa

W Polsce się przelewa

Przelewy natychmiastowe to dobro reglamentowane. Póki co funkcjonują zaledwie w 16 państwach na świecie. Wśród tego elitarnego grona szczęśliwców, którzy mogą zrealizować bezpośredni przelew z konta na konto, jest też Polska. Dzięki systemowi przelewów natychmiastowych System Płatności BlueCash (SPBC), przelew z konta na konto trafia średnio w 17 sekund.

 

Przelewa co siódmy z nas

 

Przelewy natychmiastowe, realizowane przez są 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. Pozostają jednak innowacją, która dostępna jest zaledwie w 16 państwach na świecie. Zasada ich działania jest stosunkowo prosta. Banki nie czekają już do kolejnych sesji rozliczeniowych (przychodzących i wychodzących), w których wymieniają się informacjami o zleconych przez klientów transakcjach, lecz komunikują się ze sobą w czasie rzeczywistym, natychmiastowo wymieniając dane o ruchu środków między kontami. Dzięki temu na koncie statystycznego Kowalskiego środki księgowane są raptem w kilka sekund od momentu zlecenia do niego przelewu natychmiastowego. Z badań przeprowadzonych przez TNS Polska wynika, że średnio co siódmy Polak (15% ankietowanych) przynajmniej raz skorzystał z możliwości błyskawicznego przekazania pieniędzy.

 

Wedle raportu Global Payment Systems Analysis, autorstwa Lipis Advisors, systemy umożliwiające przelewy ekspresowe funkcjonują – oprócz Polski – tylko w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Szwecji, Turcji, Chinach, Brazylii, Chile, Meksyku, RPA, Nigerii, Indiach, Japonii, Korei Południowej, Singapurze i na Tajwanie. W Stanach Zjednoczonych przelewy natychmiastowe dopiero zaczynają swą przygodę, a pierwszą amerykańską jaskółką jest Immediate Payment Service (IMPS), wdrażany właśnie przez Axis Bank.

 

Polska jest jednym z państw-pionierów, które jako pierwsze na świecie uruchomiły u siebie usługę przelewów natychmiastowych. Niemal równocześnie z nami systemy te rozwijały również Wielka Brytania oraz Nigeria.

 

Synowie Albionu kreują światowe trendy w e-bankowości

 

Chronologicznie w dziedzinie płatności natychmiastowych wyprzedziła Polskę tylko Wielka Brytania. W maju 2008 roku Brytyjczycy jako pierwsi na świecie wdrożyli FPS (Faster Payments Service). Dzięki FPS w Zjednoczonym Królestwie droga przelewu między kontami w różnych bankach skróciła się z trzech dni do raptem kilku godzin. Ale tzw. „przelewy natychmiastowe” (immediate payments), które banki księgowały w kilkanaście sekund, zajmowały początkowo jedynie 5% całego ruchu przelewowego. Dopiero z czasem ich procentowy udział w rynku wzrósł kilkunastokrotnie. Obecnie z FPS korzysta 10 banków, które tylko w 2013 roku przeprowadziły za jego pośrednictwem ponad 967,6 miliona transakcji (to o 19% więcej niż w roku poprzedzającym), na łączną kwotę 771, 4 miliarda funtów (o 25% więcej rok wcześniej).

Głównym graczem na brytyjskim rynku płatności natychmiastowych jest VocaLink. System istnieje od 2008 roku i za jego pośrednictwem zrealizowano już ponad 2,5 miliarda transakcji, dziennie system obsługuje średnio 90 milionów płatności. VocaLink jest monopolistą w zakresie dostarczania usług płatniczych dla sektora publicznego w Wielkiej Brytanii: obsługuje około 98% świadczeń państwowych i przechodzi przez niego 95% wszystkich wynagrodzeń.

 

Zaczęło się (także) w Polsce

 

Druga w światowej kolejności była właśnie Polska, z systemem BlueCash. Przelewy przyspieszyła u nas sopocka spółka Blue Media. Wdrożone przez nią w 2008 roku rozwiązanie miało pokazać bankom, że przelewy ekspresowe to nie gadżet, ale przydatna i kluczowa usługa, której klienci faktycznie oczekują. Początkowo zaczęło się od założenia przez Blue Media kont w wielu bankach i wykorzystania reguły dwóch szybkich przelewów wewnętrznych zamiast jednego międzybankowego. W ten sposób omijano konieczność oczekiwania na sesje rozliczeniowe. Klient, który chciał wówczas zrealizować przelew natychmiastowy, korzystał z kont pośredniczących Blue Media. Przelewając pieniądze z banku A do banku B, faktycznie przelewał je na konto Blue Media w banku A. Po zaksięgowaniu tej wpłaty Blue Media, ze swojego konta pośredniczącego w banku B, przekazywała pieniądze na konto odbiorcy. Błyskawiczny przelew był realizowany, choć pieniądze nie opuszczały banku nadawcy. Dzięki temu znacznemu przyspieszeniu uległ czas potrzebny na zrealizowanie przelewu. Do dziś metoda ta mocno poprawia dostępność do przelewów natychmiastowych.

 

Ale w 2012 roku Blue Media wypracowało nowe rozwiązanie – System Płatności BlueCash (SPBC). SPBC oferuje klientom przelewy ekspresowe, ale już bezpośrednie, z konta na konto, bez kont pośredniczących Blue Media. Pieniądze przepływają między kontami w różnych bankach w czasie rzeczywistym. Zgoda Prezesa NBP na uruchomienie Systemu Płatności BlueCash, otworzyła w Polsce nową erę na rynku rozliczeń międzybankowych. SPBC posiada wiele unikatowych na skalę światową cech. Przede wszystkim jego otwartość sprawia, że może on przyjąć zlecenie przelewu natychmiastowego nawet od nadawcy, który nie jest uczestnikiem systemu. Podobnie ma się rzecz z realizacją zlecenia u odbiorcy, którego konto bankowe znajduje się poza SPBC. Pozostałe systemy na świecie wykonują takie operacje wyłącznie „w ramach” banków, które są podpięte pod system.

 

Do dziś system bezpośrednich przelewów SPBC wdrożyło 38 banków, w tym wiele banków spółdzielczych, które często jako pierwsze decydowały się zainwestować w nowe technologie w bankowości. Zasięg całego systemu SPBC jest jednak znacznie większy i obejmuje 55 banków. Dzieje się tak, ponieważ 17 banków współpracujących z SPBC udostępnia swoim klientom usługę przelewów natychmiastowych, ale poprzez wykorzystanie kont pośredniczących Blue Media w ich bankach. To sprawia, że System Płatności BlueCash posiada obecnie najlepiej na świecie rozwiniętą infrastrukturę, umożliwiającą korzystanie z płatności natychmiastowych.

Liczba przelewów ekspresowych realizowanych w Polsce systematycznie rośnie – od stycznia do marca systematycznie przekraczała 107 tysięcy w ciągu miesiąca. Z kolei od kwietnia daje się zaobserwować wyraźna tendencja zwyżkowa: klienci wykonują miesięcznie średnio ponad 130 tysięcy błyskawicznych transakcji. W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba przelewów ekspresowych w SPBC niemalże się podwoiła. Do tej pory za pośrednictwem systemów informatycznych, będących fundamentem SPBC, przetworzono już ponad 5 mln płatności natychmiastowych (co jest rekordem wśród płatności natychmiastowych w Polsce), z czego 98% w średnim czasie 17 sekund.

 

Użytkownicy Systemu Płatności BlueCash najczęściej korzystają z przelewów ekspresowych w poniedziałki i w piątki, a także w okolicach 10-ego dnia każdego miesiąca. Co ciekawe, blisko 4% przelewów natychmiastowych zostało zrealizowanych w nocy, pomiędzy północą a godziną 8:00. Interesujące są także statystyki weekendowe. Liczba przelewów wykonywanych w niedzielę stanowi blisko 25% liczby przelewów wykonywanych w dniu roboczym. Z analizy zrealizowanych w SPBC transakcji ponadto wynika, że płatności natychmiastowe są wykorzystywane przede wszystkim do spłat pożyczek i innych zobowiązań (rachunki, kredyty), zasilenia własnych kont bankowych, regulowania należności za zakupy online czy wycieczki typu last minute. Średnia wartość przelewu natychmiastowego utrzymuje się na podobnym poziomie, oscylując w granicach 705-745 złotych.

 

System płatniczy w obszarze szeroko rozumianych płatności natychmiastowych uzupełniają zarówno onlineowe przelewy wewnątrzbankowe jak i narzędzia dla sklepów internetowych typu pay-by-link. Z BlueCash można również korzystać z poziomu bankowości mobilnej, poprzez aplikację na smartfona czy tableta. Wystarczy tylko podać numer telefonu osoby, do której chcemy wykonać przelew natychmiastowy, aby system poinformował ją o woli realizacji takiej transakcji. Do tej operacji nie potrzeba nawet numeru konta odbiorcy. Co warte odnotowania – w Polsce jest to obecnie jedyny darmowy sposób na korzystanie z przelewów natychmiastowych.

 

Nigeryjski tygrys

 

Trzecim państwem, które uruchomiło u siebie system przelewów ekspresowych była Nigeria. Z jej NIBSS Instant Payment(Nigeria Inter-Bank Settlement System)korzysta aktualnie 21 instytucji finansowych, w przeważającej większości banków. Sam system NIBSS został utworzony już w roku 1992, a rozpoczął działanie dwa lata później. Jednak na początku nie był on pomyślany stricte jako system przelewów natychmiastowych. Jego zadaniem było jedynie wsparcie i ułatwienie szybszego transferu finansów między poszczególnymi nigeryjskimi bankami. O przelewach natychmiastowych nikt wtedy jeszcze nie śmiał marzyć. Na ich przyjęcie systemy informatyczne Nigerii gotowe były dopiero w październiku 2010 roku, zaś same przelewy zaczęły funkcjonować w 2011 roku. Wtedy też do nazwy systemu dodano frazę Instant Payments.

 

Nigeria jest jednym z państw, które nie kryją się z inicjatywą ograniczenia obrotu gotówkowego kosztem wsparcia płatności bezgotówkowych, w tym zwłaszcza płatności telefonem komórkowym, którą umożliwia obecnie 26 banków w Nigerii. W raporcie Payments System Vision 2020, wydanym przez Centralny Bank Nigerii, czytamy, że celem jest zachęcenie obywateli do częstszego korzystania z bankowości elektronicznej. Co więcej same nigeryjskie władze (podmioty Rządu Federalnego) zostały zobowiązane dekretem Prezydenta Nigerii z 2009 roku do przeprowadzania operacji finansowych wyłącznie drogą elektroniczną. Dzięki rozwiniętej kampanii informacyjnej już w czerwcu 2013 roku transakcje zrealizowane za pośrednictwem bankowości elektronicznej po raz pierwszy wyprzedziły tak popularne w Nigerii płatności za pomocą czeków. Tylko w czerwcu zeszłego roku przelewy natychmiastowe stanowiły w tym kraju 8,5% liczby wszystkich transakcji oraz 15,5% ich łącznej wartości. W czerwcu 2013 roku za pomocą NIBSS IP wykonano prawie 1,25 miliona transakcji, przy czym ich liczba z miesiąca na miesiąc powiększa się średnio o niespełna 100 tysięcy.

 

To wszystko zaowocowało wysokimi notowaniami Nigerii w rozmaitych rankingach, sprawdzających rozpowszechnienie w społeczeństwie edukacji na temat technologii IT, a także badających, w jakim stopniu z tych nowoczesnych korzystają obywatele danego kraju. W raporcie Mobile Payment Readiness, sporządzonym przez Master Card i zbierającym dane dotyczące płatności bezgotówkowych z wykorzystaniem telefonu komórkowego, Nigeria zajęła 2. miejsce wśród państw afrykańskich (wyprzedziła ją tylko Kenia, 4. w rankingu ogólnym). Dlatego nic dziwnego, że w sektorze nowych technologii Nigerię często określa się mianem „afrykańskiego tygrysa”.

 

Przelewy natychmiastowe – płatności przyszłości?

 

Liderami rynku przelewów ekspresowych są trzy grupy państw: te które tradycyjnie posiadają bardzo sprawne systemy bankowe (Wielka Brytania, Szwajcaria, Szwecja, Polska); te których społeczeństwa są bardzo podatne na wszelkie innowacje technologiczne (Japonia, Korea, Tajwan, Singapur, Turcja) oraz rynki wschodzące o dużej dynamice rozwoju z solidną tzw. premią za opóźnienie (Brazylia, Meksyk, Chile, Chiny, Nigeria, RPA). Wszędzie bez wyjątku gdzie wdrożono takie rozwiązania, stały się one z miejsca istotnym elementem systemu płatniczego danego kraju. Trzeba tu także pamiętać, że w wielu krajach systemy te obsługują także wewnętrzne przelewy bankowe, które u nas od wielu lat są standardowo realizowane on-line.

 

Nie ulega wątpliwości, że sektor bankowy wyraźnie zmierza w kierunku płatności bezgotówkowych. Kolejne państwa na świecie coraz częściej głośno zastanawiają się nad wdrożeniem systemów przelewów natychmiastowych starając się nadrobić zaległości w dziedzinie e-bankowości. Przykładem może być choćby Singapur czy kraje skandynawskie, które niedawno zaczęły testować je u siebie. Fakt, że przelewy księgowane są już w kilkanaście sekund, znacznie bowiem usprawnia nie tylko nasze codzienne życie, lecz także pozytywnie wpływa na mechanizmy państwowej gospodarki.

 

Źródło: Blue Media

Nowy gracz na polskim rynku cyfrowych walut

Wystartowała nowa polska giełda cyfrowych walut. Platforma bitstar, która umożliwia łatwy i intuicyjny zakup lub sprzedaż bitcoinów i litecoinów po najlepszych dostępnych kursach, wyróżnia się przyjaznym interfejsem oraz wysokimi standardami zabezpieczenia transakcji.

 

Bitcoin jest pierwszą i jednocześnie najpopularniejszą kryptowalutą. Umożliwia dokonywanie łatwych, natychmiastowych, a przede wszystkim bezpośrednich transakcji na całym świecie. System funkcjonuje bez centralnej administracji, jest wyjątkowo prosty w obsłudze i zoptymalizowany tak, aby móc korzystać z niego natychmiast. Może być używany na dowolnych urządzeniach mobilnych i stacjonarnych, co czyni go wyjątkowo atrakcyjnym w technologicznym świecie.

 

Na całym świecie cyfrowa waluta zdobywa coraz większą popularność. To rozwiązanie dla osób szukających nowatorskich rozwiązań w świecie finansowym. Płatność bitcoinem może być tak szybka, jak zeskanowanie kodów QR. Również w Polsce rośnie zainteresowanie cyfrowymi walutami. Powstanie giełdy bitstar to kolejny etap naszych działań, których celem jest promocja i rozwój technologii bitcoin w naszym kraju. Już teraz obserwujemy ciągły i dynamiczny wzrost liczby użytkowników serwisu oraz wartości przeprowadzanych przez nich transakcji – mówi Mateusz Kowalczyk, jeden z założycieli bitstar.

 

Platforma bitstar obsługuje cztery waluty: bitcoin, litecoin, PLN i Euro. Osoba korzystająca z serwisu może składać zlecenia zakupu i sprzedaży kryptowaluty po najlepszych dostępnych kursach, ustalanych wraz z innymi użytkownikami na zasadach giełdowych. Dla potwierdzenia, system każdorazowo wysyła drogą mailową komunikat o aktualnym stanie konta. Wpłata i wypłata środków pieniężnych następuje poprzez tradycyjny przelew bankowy. Dodatkowo, istnieje możliwość zasilania konta poprzez przelewy natychmiastowe dotpay. Wartość prowizji pobieranej przez serwis zależy od wolumenu transakcji wykonanych przez ostatnie 30 dni i maleje wraz z ich wysokością.

 

Giełda bitstar powstała w oparciu o ideę przejrzystości i wysokich standardów zabezpieczenia transakcji oraz przyjaznego interfejsu, który umożliwi proste, komfortowe i intuicyjne poruszanie się po serwisie. Zapewnia wygodny podgląd aktualnych notowań i realizowanych transakcji oraz gwarantuje sprawność działania systemu bez względu na natężenie ruchu i transakcji oraz liczbę aktywnych użytkowników – wyjaśnia Kowalczyk.

 

Platforma zapewnia bezpieczeństwo środków dzięki wysokiej jakości zabezpieczeniom, obejmującym m.in. dwustopniową autoryzację użytkownika podczas logowania za pomocą hasła i loginu oraz jednorazowego kodu generowanego przez aplikację Google Authenticator. Rozwiązanie zwiększa bezpieczeństwo korzystania z serwisu i zapobiega przejęciu dostępu do konta po ewentualnej utracie jednego z kanałów autoryzacji. Regularne, niezależne audyty bezpieczeństwa, transparentna struktura i całodobowy system monitoringu zapewniają wysoką jakość usług i spokój klienta giełdy. Własne serwery w renomowanych polskich serwerowniach ATMAN, z wyszkoloną ochroną i profesjonalną autoryzacją dostępu do dedykowanych szaf, pozwalają zachować również bezpieczeństwo fizyczne. Dodatkowo, środki klientów, tzw. cold wallety, przechowywane są w odseparowanych lokalizacjach.

 

Więcej informacji na stronie: https://bitstar.pl/

 

Źródło: Corepr

Automatyczny monitoring należności – oszczędność czasu i pieniędzy

O tym jak ważna jest stała kontrola statusu płatności faktur przekonał się każdy przedsiębiorca, mający problem z nieterminowym regulowaniem zobowiązań jego kontrahentów. Odpowiedzią na te problemy i znacznym ułatwieniem dla firm jest nowopowstały serwis do automatycznego monitoringu należności, alcance.pl.

 

Monitoring należności to bardzo istotny element prowadzenia każdej firmy, która realizuje wiele transakcji, a tym samym wystawia liczne faktury z odroczonym terminem płatności. Należy traktować go jako naturalną kontynuację procesu sprzedaży towaru czy usługi, która pozwala niewielkim kosztem ograniczyć ryzyko wystąpienia opóźnień, a tym samym chroni przed zatorami płatniczymi.

 

Monitoring należności nie jest trudnym procesem, jednak wymaga dużej systematyczności, zaangażowania i z pewnością jest czasochłonny. Tworząc alcance.pl chcieliśmy przede wszystkim go usprawnić, dostarczając narzędzia, które pozwolą zaoszczędzić nie tylko czas, ale również pieniądze – mówi Paweł Pawłow, Prezes Zarządu Alcance Sp. z o.o.

 

alcance.pl całkowicie automatyzuje proces monitorowania należności, zdejmując z pracowników obowiązek stałego śledzenia terminów płatności, wykonywania telefonów i rozsyłania ponaglających wiadomości do kontrahentów. Korzystanie z serwisu wymaga minimalnego wkładu pracy ze strony przedsiębiorcy, gdyż system współpracuje nie tylko z wieloma programami do fakturowania, w tym z działającymi online wfirma.pl i infakt.pl, ale również z plikami Microsoft Excel. Wystarczy tylko założyć konto i ustalić indywidualny plan działań. Następnie, system automatycznie pobiera informacje o należnościach i według założonego schematu przypomina klientowi o zbliżającym się terminie płatności lub jego przekroczeniu, przesyłając kolejne wiadomości.

 

alcance.pl to także nowoczesny program do fakturowania, ewidencjonowania kosztów, prowadzenia kasy firmowej oraz zarządzania zleceniami z możliwością integracji z Allegro.

 

alcance.pl jest narzędziem działającym on-line w postaci e-usługi, dzięki czemu uwalnia firmę od konieczności instalowania i konfigurowania skomplikowanych programów oraz dbania o zapasowe kopie danych. Fakt integracji z programami do fakturowania pozbawia przedsiębiorcę konieczności ponownego wpisywania danych – mówi Paweł Pawłow. Korzystamy z różnych kanałów komunikacji, takich jak wiadomości sms i e-mail, fax, list zwykły, list polecony i list za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Co ważne, klient nie opłaca stałego abonamentu, ale płaci tylko za zrealizowane działania, czyli za faktycznie wysłane do kontrahenta wiadomości i listy – dodaje.

 

Więcej informacji o monitoringu należności na stronie https://www.alcance.pl/.

 

Źródło: Alcance

Rekordowe wymiany walut Polaków podczas wakacji

W trzy wakacyjne miesiące za pośrednictwem e-kantorów Polacy wymienili aż 5,4 mld zł. Najpopularniejszą wakacyjną walutą było zdecydowanie euro, na drugim miejscu uplasowały się dolary. Średnio jednorazowo wymienialiśmy ponad 7 tys. zł. W porównaniu do ubiegłorocznych wakacji wymienialiśmy częściej i więcej.

 

Operator dwóch popularnych serwisów wymiany walut w sieci Internetowykantor.pl i Walutomat – spółka Currency One przeanalizowała zachowania transakcyjne swoich użytkowników w wakacyjne miesiące. Od czerwca do sierpnia Polacy wymienili za pośrednictwem tych dwóch serwisów ponad 2,7 mld zł. Co przy ponad 50% udziale spółki w rynku, pozwala szacować, że w całej branży e-kantorów kwota, jaką przewalutowali rodacy w letnie miesiące, sięgać może nawet 5,4 mld zł.

 

– Wzmożony ruch w obu naszych serwisach zaczęliśmy obserwować już w maju. Rekordowe liczby wymian padały jednak w kolejne wakacyjne miesiące – mówi Łukasz Olek, członek zarządu Currency One SA, operatora Internetowykantor.pl i Walutomat. – Dziś kiedy możemy już podsumować wartości obrotów podczas wakacji, wiemy, że letnie miesiące były w naszych obu serwisach rekordowe pod względem wartości wymian– dodaje Łukasz Olek.

 

Najpopularniejszymi wakacyjnymi walutami były euro i dolary. 60% transakcji realizowanych było w euro, a 24% w dolarach. W porównaniu do zeszłorocznych letnich miesięcy w tym roku wymienialiśmy chętniej euro, nieznacznie rzadziej dolary.

 

W sumie w Internetowykantor.pl i Walutomat każdego wakacyjnego dnia Polacy wymieniali ponad 29 mln zł. W porównaniu do ubiegłorocznych wakacji wymieniliśmy o 23% więcej pieniędzy. Średnia jednorazowa transakcja wynosiła 7013 zł. W trzy miesiące w obu serwisach o prawie więcej transakcji niż w minione wakacje.

 

W Polsce działa ok. 50 serwisów wymiany walut, choć 90% udziałów w rynku skupionych jest wokół trzech najpopularniejszych serwisów. W 2013 r. Polacy wymienili za ich pośrednictwem ponad 20 mld zł.

Źródło: Currency One SA

Reklamacja nieudanej operacji w bankomacie jest dość kłopotliwa

W sytuacji, gdy chcemy wypłacić gotówkę z bankomatu, zanim wstukamy pin powinniśmy się poważnie pomyśle nad ewentualnymi skutkami. Firmy zewnętrzne, do których należą urządzenia nie zapewniają bowiem wypłacającym należytej ochrony.

Niestety, w niektórych przypadkach bywa tak, że pomimo wykonania poprawnie wszystkich czynności bankomaty nie wypłacają pieniędzy lub wydają ich za mało, a z konta znika wpisana na początku kwota. Wypłacający znajdzie się w korzystniejszej sytuacji wtedy, gdy naruszenie miało miejsce przy bankomacie który jest własnością banku, w którym ma założone konto osobiste. Wówczas sytuację można szybko rozstrzygnąć kontaktując się z jednostką banku. Kłopoty pojawiają się wtedy, gdy maszyna należy do operatora zewnętrznego.

Jeżeli transakcja zakończyła się brakiem wypłaty gotówki należy spisać numer bankomatu i dokładną godzinę zdarzenia. W próbach dzwonienia pod numer mieszczący się na bankomacie nie ma sensu, ponieważ według właściciela maszyny, w sprawie reklamacji każdorazowo trzeba zwracać się do banku, w którym klient ma konto. Potrzebne będzie więc złożenie reklamacji w banku. To stanowi podstawę do podjęcia przez bank postępowania reklamacyjnego, którego częścią jest wystąpienie do operatora z prośbą o wyjaśnienia.

I tutaj mogą pojawić się problemy. Jeżeli bowiem właściciel bankomatu stwierdzi, iż analiza transakcji w systemie autoryzacyjnym nie ujawniła żadnych nieprawidłowości w przebiegu konkretnej operacji konsument nie ma żadnej szansy wykazania swoich racji. Wówczas bank przychyla się do stanowiska firmy zewnętrznej i zamyka procedurę, traktując swojego klienta jak oszusta. Co więcej, poszkodowany nie ma wglądu w żadne dokumenty związane ze sprawą. Operator nie ujawnia zapisu z monitoringu, mimo że każdy bankomat musi być pod stałym dozorem kamer. Nagranie stanowi bowiem niepodważalny dowód, że pieniądze nie zostały wypłacone. W efekcie rozgrywkę wygrywa operator.

Na podstawie wewnętrznych procedur postępowanie reklamacyjne ma dwie instancje. Poszkodowany może złożyć odwołanie. Jednak nie zmienia się ani jego sytuacja dowodowa ani nastawienie banku w kierunku wyjaśnienia sprawy. W takiej sytuacji pozostaje tylko wejść na drogę sądową lub wniesienie sprawy do Bankowego Arbitra Konsumenckiego działającego przy Związku Banków Polskich. Drugie rozwiązanie mogą wybrać jedynie poszkodowani, których roszczenie nie przewyższa 8000 zł. Z kolei w postępowaniu sądowym oprócz przepisów prawnych kluczowe są reguły etyczne zamieszone w Zasadach Dobrej Praktyki Bankowej. W tej sytuacji rozstrzygnięcie może bazować na zasadach współżycia społecznego. Postępowanie sądowe wiąże się z dużym formalizmem oraz wyższymi kosztami. Przede wszystkim, konkretne naruszenie musi dotyczyć przepisu prawa lub umowy.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Indywidualny Doradca kluczem do sukcesu

Kantor77.pl, jako pierwsza internetowa platforma tego typu w Polsce, wprowadził usługę Indywidualnego Doradcy Klienta. Pomysł na takie rozwiązanie zaczerpnięty został prosto z parkietu giełdowego, gdzie instytucja brokera już dawno zyskała zaufanie odbiorców.  Oferta skierowana jest do użytkowników ceniących sobie wygodne, proste i szybkie rozwiązania. Jej główną grupę docelową stanowią właściciele firm i przedsiębiorcy, którzy tak samo jak pieniądze chcą oszczędzać swój czas.

Kantory często obracają dużymi kwotami pieniędzy. Zdarza się to szczególnie wtedy, kiedy z ich usług korzysta klient biznesowy. Dzięki takim rozwiązaniom małe i średnie przedsiębiorstwa są w stanie zaoszczędzić znaczne kwoty na wymianach walutowych. Większym klientom zależy w równej mierze na bezpieczeństwie, co na czasie, w którym mogą wykonać daną transakcję. Możliwość oszczędności tych czynników daje wprowadzenie w polskich kantorach internetowych usługi przypominającej tą, którą wykonują brokerzy lub dealerzy transakcyjni na giełdach i w bankach inwestycyjnych na całym świecie.

Chcemy wyjść naprzeciw użytkownikom i zaoszczędzić ich czas oraz ułatwić korzystanie z naszej platformy. Jednocześnie zależy nam na utrzymaniu poczucia, że dokonywane transakcje są bezpieczne – Podkreśla Marcin Lewicki, Prezes Kantor77. Oferujemy naszym klientom usługę telefoniczną przeprowadzoną przez wykwalifikowanych doradców, którzy w kilka chwil wykonają wszystkie potrzebne czynności, a także od razu potwierdzą transakcje i przekażą klientowi niezbędne informacje – dodaje.

Usługa Indywidualnego Doradcy jest nie tylko szybka, ale również dobrze zabezpieczona. Wymaga jednorazowego założenia konta na stronie Kantor77.pl.  Kiedy użytkownik znajdzie się w bazie danych, jego identyfikacja przebiegnie już łatwo, a start usługi jest kwestią kilku chwil. Po wykonaniu wszystkich niezbędnych czynności konsultant od razu poinformuje klienta o rezultacie transakcji oraz o jej szczegółach.

Jest to pierwsza tego typu propozycja wśród polskich kantorów internetowych. Pomysł łączy w sobie wygodę, szybkość oraz bezpieczeństwo – cechy, które są bardzo ważne dla przedsiębiorców. Więcej informacji na temat usługi można znaleźć na stronie www.kantor77.pl.

 

Źródło: KANTOR77.pl

SIX Payment Services potwierdza dobre perspektywy wzrostu na rynku płatności elektronicznych

Grupa SIX, działająca na arenie międzynarodowej, szwajcarska firma oferująca usługi bezgotówkowego obrotu płatniczego, realizację krajowych i międzynarodowych płatności kartą, rozliczeń międzybankowych, handlu papierami wartościowymi oraz ich przetwarzania w kilkudziesięciu krajach świata, zaprezentowała dane, które potwierdzają obiecujące perspektywy wzrostu na rynku płatności bezgotówkowych.

SIX Payment Services, pion usług płatniczych grupy i jeden z największych agentów rozliczeniowych w Europie,przeanalizował wyniki Grupy SIX w porównaniu z, opublikowanymi przez Narodowy Bank Polski (NBP), kwartalnymi raportami dotyczącymi rynku płatniczego w Polsce.

 

Przedstawione przez NBP raporty pokazują zdecydowanie wzrostowy trend w dziedzinie płatności bezgotówkowych. Dane obejmujące analogiczne okresy w 2013 i 2014 roku, w ujęciu rok do roku, pokazują wzrosty w ilości kart płatniczych w Polsce, liczbie transakcji bezgotówkowych oraz wartości zawartych transakcji bezgotówkowych.

 

Ogólna liczba transakcji bezgotówkowych w Polsce wzrosła z 312,8 milionów w pierwszym kwartale 2013 roku do 378,4 milionów w pierwszym kwartale 2014 roku. Wartość transakcji bezgotówkowych w pierwszym kwartale 2014 roku w Polsce wyniosła 30,955 miliarda złotych, podczas gdy w analogicznym okresie w roku 2013 wyniosła 27,259 miliarda złotych. W tym samym czasie liczba kart płatniczych wydanych w Polsce wzrosła do 34,74 milionów w pierwszym kwartale bieżącego roku, osiągając wzrost o ponad milion kart (3,3 procent) w ujęciu rok do roku. Zauważalna jest zmiana średniej wartości transakcji, na którą istotny wpływ ma popularyzacja zbliżeniowej formy akceptacji kart dla płatności niskokwotowych w Polsce. Zaledwie w ciągu roku wartość ta spadła z 87 PLN do 81 PLN.

 

Obserwując rozwój rynku płatności bezgotówkowych w 2014 roku, widzimy znaczące zmiany na rynku, które pozytywnie wpływają na trendy wzrostowe. SIX oczekuje, że liczba transakcji zawartych w tym roku znacząco przekroczy zeszłoroczne wyniki, powiedział Paweł Markowski, dyrektor regionalny SIX Payment Services na Europę Środkowo-Wschodnią. SIX Payment Services spodziewa się również wzrostu znaczenia handlu detalicznego online oraz postępującej integracji różnych kanałów sprzedaży. Jednocześnie, agenci rozliczeniowi muszą pamiętać o oczekiwaniach klientów, dla których proces płatności powinien być jak najprostszy i jak najwygodniejszy.
Trendy na polskim rynku idą w parze z ogólnymi wynikami publikowanymi przez SIX. W zeszłym roku Grupa poprawiła wyniki we wszystkich sferach biznesowych, zwiększyła swoją zyskowność i znacząco poprawiła zysk operacyjny. Dobre wyniki to rezultat nie tylko wykorzystania poprawiającej się sytuacji na rynku, ale także spójnego ukierunkowania oferty usług i całej organizacji na wymagania klientów krajowych i międzynarodowych. Częściowy wpływ na te wyniki miała zwiększona aktywność na rynkach finansowych oraz ekspansja w ramach międzynarodowej działalności, szczególnie w obszarze obsługi płatności.

 

Pion usług płatniczych grupy, obecny również na polskim rynku SIX Payment Services,osiągnął w ubiegłym roku 15-procentowy wzrost przychodów operacyjnych. Odnotowano również nowy rekord sprzedaży terminali płatniczych. Wartość płatności dokonanych za pośrednictwem SIX wyniosła 50,648.9 mln CHF, 20,5% więcej niż w roku poprzednim, a liczba transakcji dokonanych przy użyciu kart debetowych i kredytowych wzrosła o 12,9% do 2,980.5 mln.

Dysponując nowoczesną infrastrukturą informatyczną, SIX oferuje szybką i bezpieczną realizację transakcji pomiędzy posiadaczami kart, wydawcami kart i sprzedawcami. Ponadto, dzięki kompleksowej ofercie, umożliwia akceptowanie kart płatniczych zarówno w punktach sprzedaży jak również w handlu internetowym.

 

Wśród polskich klientów SIX Payment Services znajdują się wiodące marki z branży handlowej, spożywczej, hotelowej i gastronomicznej.

 

Źródło: SIX Payment Services

Rosnąca liczba przestępstw niszczy sektor przedsiębiorstw

W Polsce odnotowuje się coraz więcej przypadków korupcji, wewnętrznych oszustw i kradzieży. Brak standardów etycznych i manipulacje finansowe stają się coraz większym problemem, a biznes z ich powodu ponosi spore straty.

Najnowszy raport PwC „Global Economic Crime Survey” wskazuje, że w przestępstwa gospodarcze zamieszanych jest ponad połowa polskich firm. Pracownicy w Polsce najczęściej kradną majątek, przyjmują łapówki przy organizacji przetargów, a także nabywają rzeczy na koszt pracodawców.

Dodatkowo, jedna piąta firm miała była zamieszana w korupcję i cyberprzestępczość oraz manipulacje księgowe. Najwięcej tego rodzaju problemów występuje w sektorach usług finansowych, publicznym, handlu detalicznym, telekomunikacji i w turystyce. Straty pieniężne powstałe na skutek nadużyć wśród polskich podmiotów w 2013 roku wyniosły między 3 a 15 mln zł. To o jedną trzecią więcej niż starty podmiotów na całym świecie. Być może taki rezultat spowodowany jest tym, że ponad połowa przestępstw dokonywanych jest przez osoby funkcjonujące w strukturach wewnętrznych firm, a w Polsce praktycznie nie występuje zjawisko pod nazwą „whistleblowing”, czyli system anonimowego informowania. Stosując tę metodę w ubiegłym roku udało się wykryć w Polsce tylko 6 proc. nadużyć. Porównując, na świcie było to aż 23 proc. Whistleblowing szczególnie popularne jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie przy jego wykorzystaniu udało się wykryć wiele finansowych manipulacji i oszustw.

W Polsce ponad jedna piąta nadużyć wykrywana jest dzięki audytowi wewnętrznemu. Jednak według analityków firmy Deloitte, to i tak nie jest wystarczające.

Rafał Turczyn, lider zarządzania ryzykiem nadużyć i ekspertyz w sprawach spornych Deloitte stwierdził, że do wykrycia nadużyć w większości przypadków konieczne jest użycie nowoczesnych technik analizy danych oraz narzędzia, dzięki którym można zidentyfikować nieprawidłowości, których w zalewie transakcji po prostu nie da się zauważyć. W niektórych przypadkach potrzebne są także techniki analizy i zabezpieczenia dowodów elektronicznych, które niegdyś dostępne były jedynie dla służb mundurowych. Takich narzędzi nie mają jednostki działające wewnątrz firm. Pominięcie czynności, jaką jest śledcza analiza danych elektronicznych może prowadzić do niewykrycia kluczowych wątków, a w rezultacie uniemożliwić zrozumienie tego co się faktycznie wydarzyło.

Zdaniem Turczyna audytorzy wewnętrzni nie mają stosownego doświadczenia w zabezpieczaniu dowodów i nie dysponują potrzebnym do tego specjalistycznym sprzętem. Mogą też wydawać nieobiektywne oceny, szczególnie gdy uwzględniane są działania zarządu.

Podsumowując, nikogo nie powinno dziwić, że coraz częściej przedsiębiorstwa wykorzystują zewnętrzne firmy do wykrywania przestępstw. Często są one hojnie wynagradzane za to, aby żadne wiadomości o nich nigdy nie wypłynęły poza firmę.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Odkryto pierwszy w Polsce przypadek prania z brudnych pieniędzy z udziałem bitcoina

Pierwszy raz w Polsce Generalny Inspektor Informacji Finansowej przeprowadza postępowanie dotyczące prania brudnych pieniędzy, w którym udział brała kryptowaluta – bitcoin.

W ciągu ostatnich miesięcy płatność bitcoinem w Polsce stała się popularniejsza. Wirtualną walutą uregulować rachunek za taksówkę, dowóz pizzy zamówionej przez telefon, wizytę domową doktora czy elektryka, kupić sprzęt audiowizualny lub opłacić wyjazd wakacyjny. Popularność tej kryptowaluty wzrasta jednak, jak się okazuje, nie zawsze jest ona wykorzystywana do pozytywnych celów.

Bitcoin został stworzony pięć lat temu przez Satoshi Nakamoto. Do dziś nie wiadomo, jaka tożsamość stoi pod tym nazwiskiem. Być może jest to jedna osoba lub grupa osób.

Komisja Nadzoru Finansowego w Polsce odradza dokonywanie transakcji w wirtualnej walucie, co nie przeszkodziło temu, aby w maju bieżącego roku w Warszawie zainstalowano pierwszy w Polsce bitcoinmat. Jest to urządzenie przypominające tradycyjny bankomat, w którym można nabywać bitcoiny po cenie kursu giełdy Bitstamp. Do końca 2014 roku ma się jeszcze pojawić 30 takich urządzeń.

Dwa miesiące temu w centrum handlowym Silesia w Katowicach zamontowano Robocoina, przy użyciu którego można sprzedawać i kupować bitcoiny.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Naukowcy wymyślają nowe metody uwierzytelniania tożsamości w postaci weryfikacji cech biometrycznych

Naukowcy cały czas pracują nad rozwojem nowych metod uwierzytelniania transakcji. Obecnie najpopularniejsza jest ta wymagająca zapamiętania hasła lub numeru PIN. W ostatnim czasie publikowanych jest coraz więcej informacji o wykorzystaniu części naszego ciała w celu sprawdzenia naszej tożsamości przez najnowsze urządzenia elektroniczne tj. ipady, smartfony czy bankomaty.

Coraz więcej głosów pojawia się w kwestii uwierzytelnień biometrycznych, a naukowcy zastanawiają się: Czy w nieodległej przyszłości ta metoda stanie się standardem, który zastąpi dotychczasowe hasła?

Naukowcy z Australii, jako jedną z metod uwierzytelniania, rekomendowali swoją pracę nad rozpoznaniem twarzy. Idea wydaje się być oczywista, bowiem twarz stanowi podstawowy element identyfikacyjny człowieka. Jednak aktualny etap rozwoju technologii biometrycznych wydaje się być niewystarczająco dopracowany. Skaner zdjęcia można zwieść poprzez podstawienie zdjęcia lub podobnej osoby, a także przy wykorzystaniu innych sztuczek technicznych. Ponadto są takie sytuacje, że urządzenie nie rozpoznaje użytkownika z powodu zmiany w wyglądzie w wyniku zmiany uczesania czy nastroju.

Następnym alternatywnym dla haseł i kodów zabezpieczeniem dla urządzeń jest uwierzytelnianie oparte o gesty. Polega ono na wykonywaniu powtarzalnego układu ruchu rąk, w przypadku którego system bada napięcie mięśni. Pojawia się tutaj problem zostawiania śladów na urządzeniu, dlatego kompromis bezpieczeństwa IT musi być minimalny. Połączenie weryfikacji twarzy i gestów także została zaproponowana jako jedna z nowoczesnych metod uwierzytelniania tożsamości.

W ciągu ostatnich kilku lat dało się zauważyć dynamiczny rozwój usprawnień haseł w zakresie ich funkcjonalności, jak i bezpieczeństwa, czego przykładem mogą być dwuelementowe systemy uwierzytelniania.

Pomimo rozwoju w biometrycznych metodach weryfikacji, zastosowanie haseł jest wciąż najpowszechniejszym i najprostszym rozwiązaniem problemu uwierzytelniania. Znalezienie sposobu na zastąpienie haseł nie będzie proste. Być może w przyszłości rozwiązanie, które będzie się opierać na wykorzystaniu wszystkich naszych biometrycznych cech, takich jak: odciski palców, weryfikacja twarzy i analiza gestów, zostanie nową metodą, którą trudno będzie zastąpić. Dużo zależy też od samych użytkowników i tego, jak oni będą podchodzić do tych innowacyjnych rozwiązań, ponieważ wszelkie nowinki technologiczne powinny być wdrażane z myślą o powszechnym ich zastosowaniu w codziennym życiu.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Na jakich zasadach funkcjonuje GPW?

W czasach, gdy oprocentowanie z lokat nie jest zadowalające, wzrasta zainteresowanie giełdą. Coraz więcej indywidualnych inwestorów chce pomnożyć swoje środki nabywając i zbywając akcje. Jednak handel nimi to nie zabawa dla każdego. Jak działa giełda? Czym można na niej handlować?

Giełda Papierów Wartościowych to jeden z największych dostawców finansowania dla funkcjonujących w Polsce przedsiębiorstw. Przedsiębiorcy zamiast zadłużać się poprzez pożyczki bankowe debiutują na giełdzie i zbywają część lub wszystkie udziały w postaci akcji. Oprócz zapewniania kapitału, giełda stanowi także cenne źródło informacji o stanie polskiej gospodarki. Opiera się ono na ekonomicznych przewidywaniach, które polegają na śledzeniu indeksów giełdowych. W sytuacji, gdy przez dłuższy czas maleją, oznacza to, że prawdopodobnie nadchodzi spowolnienie, jeśli zaś rosną, to można oczekiwać, że za krótki czas biznesy w kraju zaczną iść w górę. Na giełdzie występuje kilka indeksów giełdowych. Na przykład, indeks WIG30 – to skumulowane razem akcje 30 największych spółek ujęte w jednym wskaźniku, który tworzy, wirtualną akcję, której kurs można śledzić i tym samym wiedzieć jak radzi sobie 30 spółek.

Podmioty, które zadebiutowały na giełdzie mają znacznie więcej obowiązków niż zwykłe przedsiębiorstwa. Między innymi konieczne jest składanie raportu z działalności firmy, co trzy miesiące, aby inwestorzy, którzy nabyli jej akcje, byli świadomi, jaka jest sytuacja firmy, której są współwłaścicielami, poprzez dysponowanie akcjami. Nadzór na tym sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego.

Co można kupować i sprzedawać na giełdzie? Szczególnie akcje. Transakcji możemy dokonywać za pośrednictwem biura maklerskiego, w którym otwieramy swój rachunek maklerski. W innym wypadku nie można nabywać akcji od innych inwestorów, aby je później sprzedać. Następnym instrumentem finansowym, którym możemy handlować są certyfikaty inwestycyjne oraz obligacje, czyli papiery wartościowe, w których państwo, firmy lub samorządy deklarują się zwrócić nam pożyczone pieniądze wraz z doliczonymi odsetkami. Najbardziej ryzykowne jest jednak inwestowanie w kontrakty terminowe polegające na zakładach pieniężnych dotyczących tego, ile wyniesie kurs danej spółki lub indeksu. Funkcjonują one w oparciu o dźwignię finansową, co sprawia, że w jeden dzień możemy bardzo dużo zyskać, albo wszystko stracić.

Wielu zwykłych obywateli, choć nie zdaje sobie z tego sprawy, jest inwestorami giełdowymi. Jest tak, ponieważ fundusze emerytalne i towarzystwa ubezpieczeniowe inwestują środki swoich kontrahentów właśnie na giełdzie.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl