Archiwa blogu

Expander Advisors z unikatowym ubezpieczeniem dla najmłodszych

Nieszczęśliwy wypadek to zdarzenie, które może przytrafić się niemal każdemu i wszędzie. Szczególnie często dotyczy niestety najmłodszych, którzy udowadniają, że nie wszystko w życiu da się przewidzieć. Aby uchronić rodziców przed jego finansowymi konsekwencjami, Expander wprowadził do oferty wyjątkowy produkt MetLife TUnŻiR S.A. „Bezpieczne Dziecko”
– kompleksowe ubezpieczenie ochronne dla najmłodszych.

 

„Bezpieczne Dziecko” to pierwszy w Polsce indywidualny produkt ubezpieczeniowy stworzony przez MetLife we współpracy z rodzicami z myślą o ich dzieciach. Polisę można bowiem kupić dla pociech w wieku od 0 do 15 lat a ochrona obowiązuje do 21 roku życia dziecka.

 

Od oparzeń po pobyty w szpitalu

Zakres świadczeń ubezpieczenia „Bezpieczne Dziecko” jest szeroki. Produkt zapewnia ochronę przed skutkami finansowymi związanymi zarówno z drobniejszymi zdarzeniami, takimi jak złamania czy oparzenia, jak i całkiem poważnymi, np.: 20 groźnymi chorobami, operacjami i pobytem w szpitalu wskutek NW lub choroby czy trwałym inwalidztwem w następstwie NW.

 

Ochrona ubezpieczeniowa jest oferowana w czterech atrakcyjnych pakietach do wyboru, różniących się wysokością sumy ubezpieczenia oraz składki.

 

Tabela 1. Sumy ubezpieczenia i zakres świadczeń w produkcie MetLife „Bezpieczne Dziecko”

Zakres świadczeń Wariant I Wariant II Wariant III Wariant IV
Część podstawowa (Ubezpieczony) Suma Ubezpieczenia (w zł)
Trwałe Inwalidztwo NW Ubezpieczonego 25 000 40 000 80 000 120 000
Groźna choroba Ubezpieczonego 20 000 30 000 50 000 80 000
Dzienne świadczenie szpitalne (NW i choroba) Ubezpieczonego 50 80 120 200
Świadczenie operacyjne (NW i choroba) Ubezpieczonego 500 800 1 200 2 000
Złamania i oparzenia Ubezpieczonego wskutek NW 1 000 2 000 3 000 5 000

Szczególna ochrona latem

Ciekawą cechą produktu jest podwajanie sumy ubezpieczenia z tytułu trwałego inwalidztwa NW oraz złamań i oparzeń NW, gdy do nieszczęśliwego wypadku doszło w okresie od 1 lipca do 31 sierpnia.

 

Opcjonalnie możliwe jest również rozszerzenie ochrony na rodzica lub opiekuna, na wypadek śmierci lub całkowitego inwalidztwa spowodowanego nieszczęśliwym wypadkiem. W tym przypadku świadczenie wynosi 120 000 zł i wypłacane jest w formie miesięcznej renty przez okres 10 lat.

 

Dodatkowy pakiet medyczny

W ramach ubezpieczenia oferowany jest Powypadkowy Pakiet Medyczny realizowany we współpracy z Inter Partner Assistance, który obejmuje usługi medyczne, np. konsultacje u lekarzy 10 specjalizacji, specjalistyczne badania, baby concierge, rehabilitację, zabiegi, a nawet pomoc w nauce podczas zwolnienia lekarskiego po nieszczęśliwym wypadku.

 

Szczegółowe informacje i warunki ubezpieczenia znajdują się w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia produktu dostępnymi m.in. w placówkach Expander i na stronie internetowej MetLife.

 

 

            Źródło: Expander Advisors

Czy można oszczędzić, kupując OC i AC w pakiecie?

Produkty finansowe coraz częściej sprzedawane są w pakietach, dzięki czemu klienci płacą za nie mniej, niż gdyby mieli kupować je osobno. Dobrze obrazuje to przykład ubezpieczeń komunikacyjnych OC i autocasco (AC), na których można dzięki temu zaoszczędzić przynajmniej kilkaset złotych.

Ubezpieczenia assistance dołączane do konta bankowego, polisa na wypadek kradzieży sprzedawana z komputerem czy telefonem, ubezpieczenia komunikacyjne OC oraz AC – to tylko kilka przykładów pakietów, których poszczególne elementy są droższe, gdy kupuje się je oddzielnie. Na przykładzie ostatniej pary produktów doradcy multiagencji Superpolisa.pl pokazują, w jaki sposób działa mechanizm pakietowego zakupu produktów ubezpieczeniowych i ile można dzięki niemu oszczędzić.

 

– Sprzedaż w zestawie to sprawdzona metoda na oferowanie klientom zarówno prostych, jak i bardziej skomplikowanych produktów, np. finansowych. W naszej działalności każdego dnia przeprowadzamy kalkulacje ubezpieczeń komunikacyjnych OC i AC, dzięki czemu wiemy, że osobom zainteresowanym jednym i drugim rodzajem ochrony po prostu opłaca się kupić je za jednym razem – mówi Bartłomiej Behnke z multiagencji Superpolisa.pl.

 

Aby sprawdzić, ile można w ten sposób zaoszczędzić, przeprowadzone zostały trzy różne kalkulacje cen: osobno dla OC, AC oraz pakietu obydwu tych ubezpieczeń. Na potrzeby wyliczeń przyjęto, że kierowcą jest 37-latek, który ma prawo jazdy od 1999 roku, od 10 lat opłaca OC, od 5 lat AC i nie zanotował w tym czasie żadnych szkód. Jego samochód to z kolei parkowany w garażu indywidualnym VW Golf VI z 2010 roku o mocy 105 KM, pojemności 1,6 l i 45000 km przebiegu. Szacowana wartość pojazdu to 40000 zł. Ceny sprawdzono dla wszystkich miast wojewódzkich.

 

Nawet 1000 zł taniej…

 

Jeśli kierowca z przykładu ma zarejestrowany samochód w Warszawie za samo tylko obowiązkowe OC zapłaci od 416 zł, a za osobno kupowane AC od 1423 zł – łącznie to ponad 1800 zł. Kupno tych ubezpieczeń w pakiecie jest natomiast możliwe w jednym z towarzystw ubezpieczeniowych za 866 zł, czyli o… prawie 1000 zł taniej. Składki kształtują się w podobny sposób również poza stolicą. Przykładem jest Bydgoszcz, gdzie OC da się kupić za 360 zł, zaś dobrowolną polisę AC za 1300 zł. W zestawie ubezpieczenia kosztują tu natomiast 903 zł, czyli przeszło 700 zł mniej niż kupowane oddzielnie. Dla potwierdzenie można również przywołać m.in. Katowice, gdzie ceny obowiązkowego OC zaczynają się od 271 zł, AC od 1322 zł, a pakiet złożony z tych polis można kupić za 945 zł.

 

  Widać wyraźnie, że pakiet złożony z OC i AC pozwala sporo zaoszczędzić. Trzeba jednak pamiętać, że o ile w przypadku obowiązkowej polisy cena jest najważniejszym kryterium, bo zakres ochrony jest opisany ustawą i obowiązuje wszystkich ubezpieczycieli, o tyle kupując dobrowolne AC trzeba bacznie przyjrzeć się wszystkim elementom oferty i nie kierować się wyłącznie składką. Przede wszystkim należy sprawdzić, czy ochrona obejmuje kradzież auta, jaki jest limit kilometrów na holowanie samochodu i na jakich zasadach odbywa się jego naprawa – podsumowuje Bartłomiej Behnke, Superpolisa.pl.

 

Komentuje Piotr Ruszowski, dyrektor pionu sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance:

 

Jednym ze standardowych dodatków do pakietów ubezpieczeń OC/AC są usługi assistance, którym warto przyjrzeć się bliżej dokonując zakupu polisy na samochód. Tym, co odróżnia poszczególne ubezpieczenia pomocowe jest zakres zdarzeń, które uprawniają do skorzystania z pomocy oraz  jej rodzaj. Na ogół do ubezpieczenia dodawany jest bezpłatnie pakiet w wersji podstawowej. Obejmuje on najczęściej holowanie po kolizji, wypadku. Rozszerzenie pakietu o pomoc przy awarii czy wynajem auta zastępczego, wiąże się już ze wzrostem składki. Najbogatsze pakiety zapewniają klientom holowanie bez limitu kilometrów czy wynajem pojazdu zastępczego nawet na kilkanaście dni. Bardziej rozbudowane pakiety zawierają też takie usługi jak nocleg w hotelu oraz organizację powrotu do domu, gdy zdarzenie ma miejsce w trasie. Oszczędzanie na assistance nie wydaje się więc być najlepszym pomysłem nie tylko w przypadku klientów pokonujących setki kilometrów miesięcznie, ale także w przypadku każdego kto chce lub potrzebuje mobilności.

 

Źródło: Informacja prasowa

Cyfryzacja branży ubezpieczeniowej – tak, ale nie kosztem bezpośredniego kontaktu z klientem

Wyniki badania Bain & Company Global Insurance Customer Loyalty, 2014 pokazały, że firmy ubezpieczeniowe, które rozwijają kanały cyfrowe kosztem tradycyjnych form kontaktu z klientem, ryzykują ich utratę. Firmy osiągające najlepsze wyniki zdobywają klientów dzięki komunikacji wielokanałowej – przez kontakt bezpośredni, telefon, internet i aplikacje mobilne.

 

Badanie obejmowało blisko 160 000 posiadaczy polis ubezpieczeniowych w 18 krajach Europy, obu Ameryk i Azji, w tym ponad 5000 osób w Polsce. Zostało przeprowadzone w oparciu o Net Promoter Score (NPS), czyli wskaźnik, który powstał po analizie  odpowiedzi na pytanie na ile chętnie w skali od 1 do 10 posiadacze polis poleciliby usługi ubezpieczyciela swoim znajomym. Wysokie noty ankiety oznaczają, że klienci są skłonni polecać produkt innym.

 

Wyniki badania pokazują, że w Polsce ok. 40% klientów firm ubezpieczeniowych aktywnie korzysta z kanałów cyfrowych. W ciągu najbliższych kilku lat ich liczba będzie zdecydowanie rosnąć. Klienci w Polsce, podobnie jak na całym świecie, najbardziej cenią możliwość zakupu produktów i obsługi roszczeń przez internet lub poprzez aplikację mobilną.

 

Główne wnioski z badania:

  • Największy odsetek klientów aktywnie korzystających z kanałów cyfrowych jest w Wielkiej Brytanii – 75%, na drugim końcu szali są klienci z Belgii – 25%. Polska, tak jak Hiszpania, Włochy i Niemcy, znajduje się pośrodku – między 40 a 50%.  Za trzy do pięciu lat, klienci aktywni w kanałach cyfrowych w Polsce będą stanowić blisko 80%.
  • Niekwestionowanym liderem w zakresie budowania lojalności klientów mierzonych wskaźnikiem NPS (udział netto klientów gotowych polecać usługi swoim znajomym) zarówno w przypadku ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych, jak i ubezpieczeń na życie w Polsce, jest Allianz. Link4 i AXA charakteryzują się najwyższą liczbą różnorodnych form kontaktu z klientem w przypadku ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych.
  • Wyłącznie cyfrowe formy kontaktu z klientem skutkują niższym wskaźnikiem NPS niż interakcje wielokanałowe. W Polsce NPS klientów, którzy korzystali tylko z kanałów bezpośrednich wyniósł -6% dla ubezpieczeń majątkowych i +3% dla ubezpieczeń na życie. Dla kontaktu wyłącznie za pomocą kanałów elektronicznych również nie był wysoki i wyniósł +1% dla ubezpieczeń majątkowych i -6% dla ubezpieczeń na życie. Dopiero po połączeniu interakcji bezpośrednich i elektronicznych, które po zintegrowaniu działań zapewniają największą wygodę i poczucie bezpieczeństwa, lojalność klienta znacznie rośnie (NPS wyniósł 10% dla ubezpieczeń majątkowych i 20% dla ubezpieczeń na życie)[1].

–Kanały cyfrowe nie zastępują form bezpośredniego kontaktu, ponieważ zarządzanie kompleksowymi produktami lub polisami ubezpieczeniowymi wciąż zyskuje w przypadku osobistej lub telefonicznej rozmowy – mówi Jacek Poświata, partner zarządzający Bain & Company w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.

 

 

Bain & Company rekomenduje ubezpieczycielom podjęcie następujących kroków w celu zatrzymania dotychczasowych oraz pozyskania nowych klientów:

  • Podjęcie decyzji, gdzie walczyć z konkurencją – a gdzie nie: aby osiągać największe sukcesy w pozyskiwaniu klientów, warto skupić się na zapewnieniu atrakcyjnej oferty konkretnej grupie klientów, których zachowania i zainteresowania są firmie dobrze znane.
  • Selektywne inwestowanie w najważniejsze formy kontaktu: dobrze, gdy ubezpieczyciele wyprzedzają oczekiwania klientów w konkretnych „momentach prawdy”, takich jak np. zgłoszenie szkody. Wyniki badania Bain pokazały, że forma przyjęcia zgłoszenia może mieć dla klienta większe znaczenie niż faktyczna późniejsza wypłata środków.
  • W ubezpieczeniach majątkowych i wypadkowych – zdobywanie dzięki niskiej cenie, utrzymanie dzięki innowacjom: Firmy oferujące ubezpieczenia majątkowe i wypadkowe mogą pozyskiwać klientów, zapewniając im wygodę i bezpieczeństwo. Aby zatrzymywać klientów zwracających uwagę na cenę, warto zwrócić szczególną uwagę na wysoki poziom obsługi i zapewnienie innowacyjnej oferty, pozwalającej np. obniżyć składkę ubezpieczenia samochodu po analizie stylu jazdy kierowcy.

[1] Wynik NPS na plusie oznacza, że udział osób, które poleciłyby usługi danej firmy ubezpieczeniowej był o wskazaną ilość punktów procentowych wyższy od udziału osób, które odradziłyby korzystanie z usług tej firmy.

 

 Źródło: Informacja prasowa

Przedsiębiorcy muszą przejść żmudną drogę, aby skorzystać z abolicji składkowej

Do tej pory ok. 100 tys. przedsiębiorców podjęło starania dążące do skorzystania z abolicji składkowej. Jednak Zakład Ubezpieczeń Społeczny nie jest tak prężny w odpowiedzi na wnioski i do tej pory udało się to zrobić tylko w przypadku jednej czwartej wniosków.

Od stycznia 2013 roku każda osoba prowadząca działalność pozarolniczą, która zadłużyła się wobec ZUS-u może wnioskować o ich umorzenie. Zezwala na to ustawa dotycząca tej kwestii, która zaczęła obowiązywać od 9 listopada 2012 r.

Jednak procedura, jaką muszą przejść przedsiębiorcy ubiegający się o umorzenie składek jest niezwykle żmudna i może zniechęcić nawet najwytrwalszych. Po złożeniu wniosku abolicyjnego ZUS wystawia decyzję określającą warunki umorzenia. Najistotniejszym jest obowiązek uregulowania należności, których nie można umorzyć. Zobowiązanie to dotyczy składek odprowadzonych za pracownika oraz te, które przedsiębiorca odprowadza na ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy i Fundusz Emerytur Pomostowych.

ZUS nie ujawnia jednak wysokości tej części argumentując to stwierdzeniem, że nie ma takiej konieczności. W efekcie przedsiębiorcy muszą znowu zgłosić się do ZUS z zapytaniem o kwotę, jaką muszą uiścić.

Rzecznik prasowy ZUS, Jacek Dziekan wyjaśnia, że na wczesnym etapie całej procedury nie ma możliwości wskazania tej kwoty, ponieważ po wydaniu decyzji może ona ulec zmianie np. na skutek nieopłacenia aktualnych składek. Przytacza też art. 10 kodeksu postępowania cywilnego, wskazujący, że organ administracji publicznej, który wydał decyzję, jest nią związany od momentu jej dostarczenia. To, zdaniem Jacka Dziekana, mogłoby przyczynić się do sytuacji, w której przedsiębiorca w sposób błędny interpretowałby, że podstawę umorzenia stanowi uregulowanie tylko wskazanej kwoty, mimo że mogłaby się ona zwiększyć o odsetki.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Sprzedaż mieszkania a ubezpieczenie

Jeśli kupujemy mieszkanie korzystając z kredytu hipotecznego musimy je ubezpieczyć od pożaru i innych zdarzeń losowych. Taki wymóg stawiają kredytobiorcom wszystkie banki. Co ciekawe jednak czasami przez kilka miesięcy możemy nie ponosić tego dodatkowego kosztu. Expander podpowiada, że kupując mieszkanie z rynku wtórnego niekiedy możemy przejąć polisę wcześniejszego właściciela.

 

Kwestię ubezpieczenia przy sprzedaży mieszkania reguluje kodeks cywilny. Zgodnie z ustawą, gdy nieruchomość zmienia właściciela, decyzja czy polisa będzie nadal obowiązywać czy nie spoczywa na towarzystwie ubezpieczeniowym. Nie bez znaczenia jest jednak również decyzja sprzedającego.

 

Towarzystwo ubezpieczeniowe może, ale nie musi zgodzić się na kontynuację ubezpieczenia mieszkania z jego nowym właścicielem. Jeśli się nie zgodzi to sprzedający (czyli osoba, która wykupiła polisę i opłaciła składkę) otrzyma zwrot pieniędzy za niewykorzystany okres ubezpieczenia.

 

Warto więc poruszyć tę kwestię ze sprzedającym, ponieważ nie ma obowiązku przekazania nam swojej polisy, a po sprzedaży mieszkania może wypowiedzieć umowę ubezpieczenia. W przypadku niektórych towarzystw ochrona wygasa automatycznie w momencie sprzedaży. Jeśli jednak tak nie jest, warto spróbować wynegocjować ze sprzedającym, że warunkiem zakupu jest przekazanie przez niego posiadanego już ubezpieczenia. W ten sposób można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.

 

Przy okazji warto dodać, że nawet jeśli nie spłacamy kredytu hipotecznego i bank nie zmusza nas do ubezpieczenia mieszkania, to i tak warto posiadać polisę. W przypadku pożaru czy katastrofy możemy bowiem stracić najcenniejszy element swojego majątku.

 

Zazwyczaj podstawowy wariant polisy obejmuje jedynie tzw. ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych. Możemy jednak je łatwo rozszerzyć, np. o ryzyko kradzieży z włamaniem. Polisą może być objęty sam budynek lub mieszkanie, pomieszczenia przynależne, takie jak piwnica czy komórka, jak również niemal wszystko co posiadamy w mieszkaniu.

 

Istotne jest również szczegółowe zapoznanie się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Warto dokonać wnikliwej analizy dokumentu, a zwłaszcza zawartych w nim wyłączeń odpowiedzialności ubezpieczyciela. Istnieją bowiem sytuacje, w których zakład ubezpieczeń może odmówić wypłaty odszkodowania. Dobrze jest więc posiadać zawczasu pełną świadomość zakresu finansowej ochrony w razie wystąpienia danego zdarzenia.

 

Małgorzata Szymańska-Cholewa

Specjalista ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych

Źródło: Expander

Studencie – wynajmujesz mieszkanie? Ubezpiecz się

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego liczba studentów w Polsce spada z każdym rokiem. Nadal jest ich jednak około 1,6 mln i to właśnie żacy wciąż stanowią znaczną część klientów na rynku wynajmu mieszkań. Do miast z największą liczbą studentów od lat należą Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź, Lublin, Gdańsk oraz Katowice.

Zbliżający się początek roku akademickiego to szczególnie gorący okres podejmowania decyzji o najmie lokum. Po znalezieniu upragnionego lokalu warto rozważyć również zakup ubezpieczenia mieszkaniowego. Liczba najemców kupujących tego typu ochronę systematycznie rośnie, chociaż zdecydowana większość ciągle nie zdaje sobie sprawy z możliwości ubezpieczenia swojego majątku.

– Takie ubezpieczenia ma w ofercie coraz więcej firm. Oczywiście samo mieszkanie może ubezpieczyć tylko właściciel ale najemca może ochronić posiadane w nim ruchomości. Na przykład Proama daje możliwość objęcia ochroną posiadanych przez najemców ruchomości domowych. Pod tym zagadkowym pojęciem kryją się między innymi rzeczy takie jak sprzęt komputerowy, sprzęt RTV i AGD, meble, odzież, przedmioty osobistego użytku oraz sprzęt sportowy i turystyczny – wyjaśnia Elżbieta Ćwietków, Agent Ubezpieczeniowy

Ubezpieczenie tego rodzaju chroni przed skutkami utraty lub zniszczenia wspomnianych elementów majątku wskutek zdarzeń losowych takich jak m. in. pożar, zalanie, przepięcie , dewastacja, dym i sadza, deszcz nawalny, uderzenie pioruna, eksplozja, huragan, grad, lawina oraz trzęsienie ziemi. Co bardzo istotne, istnieje możliwość rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej o kradzież z włamaniem i rabunek.

Decydując się na ubezpieczenie mieszkaniowe warto również rozważyć nabycie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC). Taka polisa zabezpieczy przed koniecznością samodzielnego pokrycia skutków szkód wyrządzonych osobom trzecim w związku z użytkowaniem wynajmowanego mieszkania bądź domu. Mówiąc bardziej obrazowo, takie ubezpieczenie pozwoli pokryć koszty remontu mieszkania sąsiada, którego zalaliśmy pozostawiając odkręcony kran w trakcie przerwy w dostawie wody bądź w wyniku pęknięcia rury w trakcie remontu łazienki.

– W Proama najemcy mogą rozszerzyć ubezpieczenie OC, związane z użytkowaniem nieruchomości o ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej najemcy. Taka polisa przenosi na ubezpieczyciela odpowiedzialność za szkody w mieniu wynajmującego, wyrządzone nieumyślnie przez najemcę. W związku z tym, w sytuacji wspomnianego wcześniej zalania, ubezpieczyciel zwróciłby także koszty naprawy uszkodzeń w wynajmowanym mieszkaniu – dodaje Elżbieta Ćwietków, Agent Ubezpieczeniowy.

Koszt ubezpieczenia mieszkaniowego zależy przede wszystkim od wybranego zakresu ochrony przy czym składka za polisę dla najemcy będzie się wahała od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych rocznie. Jest to kwota, którą warto wydać, aby zwiększyć poziom swojego bezpieczeństwa, a co za tym idzie – zapewnić sobie spokojny sen. Podczas rozważań nad zakupem polisy, warto wziąć pod uwagę koszt ewentualnych szkód, który może być wyrażony w tysiącach złotych przekraczając możliwości finansowe niejednego studenta.

 

Damian Zieliński, kierownik ds. ubezpieczeń mieszkaniowych w Proama

 

Źródło: Proama

Praca rzecz nabyta: Jak radzić sobie ze zobowiązanymi finansowymi po jej utracie?

Choć sytuacja na rynku pracy w ostatnim czasie się poprawia, to jednak nikt nie może zagwarantować, że nagle nie stracimy posady. Taka sytuacja może okazać się szczególnie trudna dla osób wychowujących dzieci lub spłacających wysokie kredyty. Expander podpowiada, jak przygotować się na ewentualność utraty pracy. Radzi również, co w takiej sytuacji może zrobić osoba zadłużona i nieposiadająca zbyt wysokich oszczędności.

 

Ryzyko utraty pracy grozi niemal każdemu. Jest ono mniejsze w wypadku wykwalifikowanych specjalistów posiadających poszukiwane na rynku pracy umiejętności. Nawet oni powinni jednak zastanowić się, co zrobią, jeśli stracą pracę i przez dłuższy czas nie będą mogli znaleźć nowej. Dotyczy to szczególnie osób, które mają na utrzymaniu dzieci oraz tych, które spłacają kredyty mieszkaniowe.

 

Oszczędności na czarną godzinę

Podstawowym zabezpieczeniem na wypadek utraty pracy powinno być zgromadzone oszczędności, które pozwolą nam funkcjonować przez kilka miesięcy, bez otrzymywania wynagrodzenia. Na jak długo powinny wystarczyć te środki? Zależy to od postanowień dotyczących wypowiedzenia, które są zawarte w naszej umowie o pracę. Jeśli jesteśmy zatrudnieni na podstawie tzw. umowy śmieciowej, która może zostać wypowiedziana niemal z dnia na dzień, to powinniśmy postarać się zgromadzić jak największe oszczędności. Jeśli natomiast mamy 3-miesiączny lub dłuższy okres wypowiedzenia, to oszczędności mogą być mniejsze, gdyż szukając nowej pracy wciąż będziemy otrzymywać pensję od poprzedniego pracodawcy.

 

Najlepiej, aby wynagrodzenie w okresie wypowiedzenia i zgromadzone oszczędności, pozwoliły nam normalnie funkcjonować przez przynajmniej 6 miesięcy od momentu, kiedy dowiemy się o wypowiedzeniu umowy. Wyliczając kwotę, jakiej potrzebujemy na taką „czarną godzinę” pamiętajmy, aby pieniądze pozwalały uregulować wszystkie opłaty (czynsz, prąd itp.), raty kredytów oraz niezbędne koszty życia (jedzenie itp.).

 

Warto zauważyć, że oszczędzać powinniśmy zawsze, a nie dopiero gdy zaczniemy podejrzewać, że możemy stracić pracę. Wtedy bowiem może być już za późno. Najlepiej odkładać choćby niewielkie kwoty, ale regularnie, najlepiej co miesiąc. Warto w tym celu założyć konto oszczędnościowe, na które automatycznie przelewana będzie określna suma lub skorzystać z innego produktu oszczędnościowego. Najważniejsze, to przygotować plan, jak będziemy oszczędzać, a później się go trzymać. W jego opracowaniu warto skorzystać z pomocy niezależnego doradcy finansowego.

 

Ubezpieczenie

W sytuacji, gdy posiadamy kredyt hipoteczny, utrata pracy staje się szczególnie ryzykowna. Jeśli nie będziemy spłacali rat możemy stracić dach na głową. Dlatego, zaciągając takie zobowiązanie, warto rozważyć skorzystanie z ubezpieczania od utraty pracy. Zwykle tego typu polisy są oferowane przez banki osobom wnioskującym o kredyt. Jeśli mamy na utrzymaniu rodzinę, to warto ubezpieczyć się na życie i od niezdolności do pracy. Pamiętajmy bowiem, że w życiu zdarzają się niestety również większe tragedie niż zwolnienie z pracy. W przypadku ubezpieczeń również warto skorzystać z pomocy doradcy, gdyż oferty ubezpieczeniowe różnych towarzystw znacznie różnią się między sobą zarówno pod względem kosztów, jak i zakresu ochrony.

 

Co, jeśli nie mamy oszczędności ani ubezpieczenia?

W najgorszej sytuacji są osoby, które straciły pracę, a nie zgromadziły dużych oszczędności ani nie wykupiły odpowiedniego ubezpieczenia. W takiej sytuacji przede wszystkim należy drastycznie ograniczyć wydatki. Należy także znaleźć sposób, by nie zalegać ze spłatą kredytu, jeśli go zaciągnęliśmy, gdyż może to spowodować wypowiedzenie umowy kredytowej przez bank. To bardzo poważny problem, bo instytucja finansowa nie będzie wtedy domagać się jedynie uregulowania rat, ale całego zadłużenia.
W wypadku kredytów hipotecznych może to ostatecznie zakończyć się utratą mieszkania.

 

Aby nie doszło do zaległości w spłacie, warto poprosić bank o przyznanie tzw. wakacji kredytowych, czyli okresu, w którym nie trzeba płacić rat. Dobrym rozwiązaniem może też być pożyczka od rodziny (żaden bank nie pożyczy pieniędzy osobie, która nie ma dochodów). Wystrzegać należy się natomiast zaciągania nowych, drogich kredytów (np. w firmach pożyczkowych) po to, aby spłacać raty wcześniejszych zobowiązań wobec banków. W ten sposób łatwo możemy bowiem wpaść w tzw. pętlę zadłużenia. To bardzo groźne zjawisko, które potęguje problemy zamiast je rozwiązywać.

 

Jarosław Sadowski

Główny Analityk firmy Expander

Źródło: Expander

Pralka na kółkach też musi mieć OC

Zbudowałeś w wakacje pojazd własnej konstrukcji i chcesz nim wyjechać na drogę? Pamiętaj, musisz mieć polisę OC – ostrzega Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Rocznie do UFG trafia około tysiąc spraw o braku takiego ubezpieczenia dla pojazdów typu SAM*

Lato sprzyja samodzielnemu budowaniu różnego rodzaju pojazdów własnej konstrukcji. Niewiele osób jednak wie, że w chwili wyjazdu na drogę, również taki pojazd musi mieć polisę OC, i to nawet jeżeli nie ma badań technicznych czy nie jest zarejestrowany – przypomina UFG. W tym roku do Funduszu trafiło już ponad 400 zawiadomień o braku polisy OC dla pojazdów własnej konstrukcji, co dziesiąty z nich nie był zarejestrowany.

 

– Tak długo jak pojazdem domowej konstrukcji poruszamy się po własnej działce i nie wyjeżdżamy nim na drogę – pojazd ten nie musi mieć polisy OC. Jednak wyjechanie takim wehikułem na drogę jest równoznaczne z obowiązkiem posiadania ubezpieczenia OC, również wtedy gdy pojazd ten jest nie zarejestrowany mówi Sława Cwalińska Weychert, wiceprezes UFG.

 

Gdy dojdzie do wypadku spowodowanego pojazdem własnej konstrukcji, w którym poszkodowane są osoby trzecie – muszą mieć one zapewnione odszkodowanie. W sytuacji gdy pojazd nie miał polisy OC, a zdarzenie miało miejsce na terenie posesji konstruktora – za szkody wyrządzone tym pojazdem np. sąsiadowi – zapłaci on z własnej kieszeni.

 

Natomiast gdy do wypadku dojdzie na drodze osoby poszkodowane otrzymują odszkodowanie z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Jednak osoba kierująca takim nieubezpieczonym pojazdem typu SAM oraz jego właściciel (na którym ciąży obowiązek wykupienia OC posiadacza pojazdu), solidarnie będą musieli spłacić całą kwotę odszkodowania wypłaconego przez UFG. Dodatkowo właściciel obciążony zostanie karą za brak polisy OC.

 

Często zdarza się, że – motorowerem własnej konstrukcji czy „domowej roboty” quadem, kierują kilkunastoletni chłopcy. W jednej z ostatnich spraw z udziałem pojazdu typu SAM, którą zajmował się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny – nastoletni chłopiec, pod nieobecność rodziców, wspólnie z kolegami z sąsiedztwa wyjechał na drogę właśnie takim quadem własnej konstrukcji.

 

Pojazd miał jedno siedzisko i składał się z zespawanych stalowych rurek oraz silnika, skrzyni biegów i kół – z fiata 126p. Podczas przejażdżki, na łuku drogi, syn właściciela pojazdu – stracił nad panowanie nad kierownicą i uderzył w metalowe ogrodzenie posesji. Nastoletni kolega, który podróżował stojąc na stalowej rurce konstrukcji – uderzył głową o ogrodzenie i wskutek rozległych uszkodzeń głowy – zmarł. Jego matka wystąpiła o odszkodowanie do UFG, gdyż pojazd nie miał polisy OC. Sąd uznał, że urządzenie uczestniczące w wypadku spełnia definicję pojazdu, przystosowanego do poruszania się po drodze i podlega obowiązkowi ubezpieczenia OC.

 

W uzasadnieniu wyroku, sąd przypomniał przepis ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, który nakazuje wykupić polisę OC, przed wprowadzeniem pojazdu do ruchu, na drodze. Skoro ów wehikuł domowej konstrukcji, nie miał ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej – sąd nakazał UFG, wypłatę odszkodowania (kilkadziesiąt tysięcy złotych) dla matki chłopca. Z kolei Fundusz, po wypłacie tego świadczenia, wystąpił o jego zwrot – do ojca chłopca, który spowodował wypadek.

 

Do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego trafia rocznie po około tysiąca zawiadomień o braku obowiązkowego OC – głównie w efekcie policyjnych kontroli lub wypadku spowodowanego pojazdem typu SAM. W 2013 roku w UFG zarejestrowane zostały 934 takie sprawy, zaś po ośmiu miesiącach tego roku było ich już 411. Przy czym około 10 procent tego typu spraw dotyczy pojazdów, które w ogóle nie zostały zarejestrowane.

____________

*pojazd marki SAM to taki pojazd, który został zbudowany przy wykorzystaniu nadwozia, podwozia lub ramy własnej konstrukcji (art.66a ustawy Prawo o ruchu drogowym)

 

 

Źródło: Informacja prasowa

Mądry Polak przed szkodą, czyli warto ubezpieczyć mieszkanie zawczasu

Mieszkanie jest miejscem, w którym chcemy czuć się bezpiecznie. Jedni otrzymują je w spadku, inni natomiast pracują na nie długie lata. I chociaż coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, jak ważna jest ochrona cennego dorobku, niestety nadal co trzecia nieruchomość mieszkaniowa w Polsce nie jest objęta ubezpieczeniem[1]. Tymczasem sytuacje losowe takie jak włamania, kradzieże czy awarie instalacji wodociągowych mogą dotknąć każdego z nas. Ekspert Expandera radzi, aby w odpowiedni sposób zabezpieczyć się finansowo na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Dzięki temu polisa zagwarantuje wypłatę świadczenia w trudnych chwilach.

 

Decydując się na zakup ubezpieczenia nieruchomości zazwyczaj uważamy, że przedmiot ochrony jest oczywisty. Warto jednak wiedzieć, że w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) pojęcie mieszkania jest dokładnie zdefiniowane.

 

Towarzystwa ubezpieczeniowe najczęściej obejmują ochroną mieszkanie do którego ubezpieczony posiada prawo własności lub posiada własnościowe spółdzielcze prawo do tego lokalu. Ponadto w przypadku ubezpieczenia nieruchomości o charakterze mieszkalnym, przedmiotem ubezpieczenia mogą być również pomieszczenia gospodarcze, pomieszczenia przynależne do lokalu, garaże lub miejsca postojowe (które mogą być użytkowane wyłącznie przez ubezpieczonego i jego osoby bliskie) wraz z ich stałymi elementami. Dodatkowo polisa może również dotyczyć mienia ruchomego będącego własnością ubezpieczającego, np. meble, sprzęt RTV i AGD, dzieła sztuki, rowery czy sprzęt turystyczny. Ponieważ ubezpieczyciele oferują zróżnicowany zakres usług, należy dokładnie zapoznać się z treścią OWU, aby mieć pewność czy ochrona będzie obejmować także przedmioty szczególnie dla nas ważne.

 

W podstawowym pakiecie ubezpieczenie zabezpiecza finansowo przed finansowymi konsekwencjami zdarzeń losowych w naszym mieszkaniu. Dodatkowo można je również ubezpieczyć przed kradzieżą, kradzieżą z włamaniem, rabunkiem czy dewastacją. Niektóre produkty posiadają też możliwość ochrony OC, co jest szczególnie przydatne, gdy wyrządzimy szkodę sąsiadowi, np. zalewając jego lokal.

 

Do tzw. zdarzeń losowych, mogących zagrozić naszemu „M”, w OWU wymienia się najczęściej: pożar, huragan, uderzenie pioruna, grad, uderzenia statku powietrznego, deszcz nawalny, zapadanie i osuwanie się ziemi oraz zalanie. Większość towarzystw ubezpieczeniowych bierze pod uwagę wszystkie z tych zagrożeń. Istnieje jednak też możliwość wyłączenia grupy, bądź pojedynczego, ryzyka dla konkretnej nieruchomości. Dla przykładu, nie wszyscy ubezpieczyciele podejmą się ubezpieczenia domu na terenie zalewowym lub nie zapewnią ochrony od uderzenia pojazdu mechanicznego, jeśli dom będzie stał przy wyjątkowo niebezpiecznym zakręcie. Oczywiście należy również pamiętać, ze polisa ubezpieczeniowa nie obejmie szkód wyrządzonych wskutek umyślnego działania, zaniechania lub rażącego zaniedbania ubezpieczającego oraz osób mu bliskich.

 

Mieszkanie (lub dom) i jego wyposażenie są przeważnie odzwierciedleniem życiowego dorobku. Na co dzień jednak nie dostrzegamy niebezpieczeństw jakie mogą mu grozić. Zwykle dzieje się tak do pierwszej zaistniałej szkody. Dopiero wtedy przychodzi czas na refleksję i wizytę u agenta ubezpieczeniowego. Aby uniknąć niemiłych niespodzianek, należy zabezpieczyć nieruchomość zawczasu. Przy podejmowaniu tej ważnej decyzji warto skorzystać z bezpłatnej porady profesjonalnego doradcy, który odpowie na wszystkie nurtujące pytania i pomoże wybrać taką polisę, która zapewni realną ochronę.

 

Michał Piestrzyński

Specjalista ds. Produktów Inwestycyjnych i Ubezpieczeniowych

Expander Advisors

 

 

[1]Za DGP (wyd. z dn. 24.07.2014) na podst. danych KNF i GUS.

Rozwód a polisa ubezpieczeniowa

W ubiegłym roku w Polsce rozwiodło się ponad 66 tysięcy małżeństw. Wiele par nie zdaje sobie w pełni sprawy z konsekwencji jakie niesie ze sobą ślub, bowiem to nie tylko przysięga miłości i wierności, lecz także pakt prawny. Warto więc pamiętać, że decyzja o jego rozwiązaniu przysparza niekiedy wielu problemów i wiąże się nie tylko z opłatami, ale także z nowymi zobowiązaniami takimi jak np. alimenty. Expander radzi, by nagły zwrot w życiu wykorzystać na refleksje nad finansową ochroną siebie i rodziny.

Planowanie zakupu polisy na życie

 

Po rozstaniu wciąż jesteśmy odpowiedzialni za swój majątek, a przede wszystkim za utrzymanie dzieci. To dobry moment na zakup ubezpieczenia, bowiem w razie nieszczęśliwego zdarzenia to właśnie one, dotknięte konsekwencjami rozwodu, ucierpią dodatkowo – zarówno emocjonalnie, jak i finansowo. Posiadanie polisy na życie i uposażenie dzieci na wypadek naszej śmierci, zagwarantuje im świadczenie, które chociaż nie zastąpi rodzica, z pewnością pomoże odnaleźć się w trudnej sytuacji i usamodzielnić. Zakup stosownego produktu ubezpieczeniowego stanowi więc istotne zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń, a polisa na życie powinna wchodzić w zakres planu finansowego. Gwarancja wypłaty świadczenia wtedy, gdy najbliżsi będą tego najbardziej potrzebować z pewnością warta jest wszystkich środków przeznaczonych na zakup ubezpieczenia.

 

Aktualna polisa na życie

 

Jeżeli już posiadamy polisę, nie warto z niej zrezygnować. Dobrym pomysłem będzie natomiast zastanowić się, czy w obecnej sytuacji jej zakres nadal jest zgodny z oczekiwaniami. Należy pamiętać, że jeśli uposażony został współmałżonek, sam rozwód nie wpłynie w żaden sposób na ważność tego zapisu. Jeśli zatem nie chcemy, aby w razie śmierci świadczenie przypadło byłej żonie czy byłemu mężowi, warto dokonać stosownych zmian w polisie. W tym celu należy złożyć odpowiedni wniosek o zmianę osoby uposażonej. To dobry moment, by wskazać inne osoby, na których nam zależy, np. swoje dzieci czy rodzinę można to zrobić w każdym momencie trwania polisy i jest to bezpłatne.

Co ważne, polisa nie wchodzi w skład podziału majątku. Oznacza to, że nie ma możliwości podzielenia ubezpieczenia pomiędzy współmałżonków w trakcie rozwodu, bowiem należy ona do jego posiadacza. Niezależnie od tego czy małżeństwo miało rozdzielność majątkową czy nie, a polisa została nabyta przed lub po ślubie, stanowi wyłącznie jego własność. Warto dodać, że także w przypadku dziedziczenia polisa na życie nie wchodzi w skład masy spadkowej.

 

Polisa dla singla

Fakt, że część osób po rozwodzie pozostaje sama, nie oznacza, że polisa nie jest już potrzebna. Zamiast rezygnować, wystarczy dostosować ją do obecnych potrzeb. Przykładowo można zmienić zakres ubezpieczenia np. dodając dodatkowy zakres ochrony. Przy wyborze ubezpieczenia dla singla większy nacisk powinien być położony na zdarzenia niezwiązane bezpośrednio ze śmiercią ubezpieczonego. Rozwiązaniem w takiej sytuacji mogą być ubezpieczenia wypadkowe. Należą one do ubezpieczeń osobowych, w których ochroną objęte jest życie i zdrowie ubezpieczonego. Nie są to jednak typowe polisy na życie ponieważ w tego typu rozwiązaniach świadczenie z tytułu śmierci stanowi dodatek, a samo ubezpieczenie jest finansowym zabezpieczeniem w przypadku powstania trwałego uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego, powstania trwałego inwalidztwa, a także od umiarkowanych skutków wypadków (np. 30-40% uszczerbku na zdrowiu). Zazwyczaj wypłata następuje w takim procencie sumy ubezpieczenia w jakim procencie nastąpił uszczerbek na zdrowiu.

 

Nowa rodzina, nowa polisa

 

Po pewnym czasie od zakończenia związku, możemy zdecydować się na założenie nowej rodziny.
W planach mogą pojawić się kolejne dzieci, a wraz z nimi – nowe potrzeby. Może się zatem okazać, że obecna polisa jest niewystarczająca. W takiej sytuacji należy realnie ocenić potrzeby swoje i swoich bliskich. W chwili zawarcia związku małżeńskiego, narodzin czy adopcji dziecka, niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe dają możliwość podwyższenia składki (np. o 10%, 20%, 30%), podnosząc tym samym sumę ubezpieczenia.

 

Ubezpieczający składa wniosek o zadeklarowaną wartość procentową przed kolejną rocznicą polisy. Co ważne, zmiana taka nie wymaga dodatkowych badań lekarskich. Należy przy tym pamiętać, że życie po rozwodzie może ułożyć się na wiele sposobów i nigdy nie wiadomo jak potoczy się dalej. Warto natomiast bez względu na okoliczności zadbać o finansowe bezpieczeństwo zarówno dla siebie, jak i bliskich nam osób.

Michał Piestrzyński

 Źródło: Expander

Ubezpieczenie auta firmowego podczas urlopu – o czym warto pamiętać?

Jeszcze kilka lat temu przywilej użytkowania służbowego auta był najczęściej ograniczony np. przez limit kilometrów czy limity na paliwo. Obecnie firmy umożliwiają swoim pracownikom wykorzystywanie samochodów służbowych w celach prywatnych.

Coraz częściej zezwala się również na korzystanie z auta podczas urlopu – również za granicą, po wcześniejszym uzyskaniu zgody przełożonego. Kto w takiej sytuacji powinien zadbać o ubezpieczenie auta, którym na co dzień poruszamy się tylko po drogach krajowych?

 

Według przepisów polskiego prawa drogowego wyjazd zagraniczny służbowym autem, pociąga za sobą konieczność uzyskania przez pracownika zgody właściciela pojazdu. W przypadku floty własnej musi być ona wydana przez upoważnioną do tego osobę w firmie. Jeżeli natomiast samochody firmowe są leasingowane, to zgoda taka powinna pochodzić od leasingodawcy. W LeasePlan zapotrzebowanie na taki dokument wystarczy zgłosić telefonicznie.

 

Ważną kwestią w przypadku wyjazdu zagranicznego jest sprawdzenie zakresu ubezpieczenia OC i AC, a także pakietu assistance. Na co zwrócić uwagę, by zabezpieczyć się na wszelkie nieprzewidziane sytuacje, które mogą nas spotkać na drodze podczas urlopu?

 

Sprawdź zakres terytorialny ubezpieczenia

 

Zarówno w Polsce, jak i całej Europie, jest to ubezpieczenie obowiązkowe. Jego ewentualny brak skutkować może nie tylko mandatem policyjnym, czy dość dotkliwą karą finansową ze strony odpowiedniej instytucji państwowej nadzorującej spełnienie tego obowiązku, ale przede wszystkim wiąże się z koniecznością pokrycia wyrządzonych szkód z własnej kieszeni, a to w skrajnych przypadkach oznaczać może finansową ruinę sprawcy do końca życia.

 

Może się jednak zdarzyć, że nasza polisa OC, choć aktualna i ważna w Polsce, okaże się niewystarczająca na wyjazd za granicę. Począwszy od maja 2004 r., czyli od daty przystąpienia Polski do UE, standardowe polisy OC wystawiane przez naszych ubezpieczycieli na samochody zarejestrowane w Polsce, z mocy prawa zapewniają ochronę nie tylko w ruchu krajowym, ale również na obszarze większości państw europejskich. Są jednak także w Europie kraje, w których zasada ta nie obowiązuje. W takim przypadku istnieje konieczność doubezpieczenia naszej odpowiedzialności, a obowiązek ten spełnić możemy albo poprzez uzyskanie tzw. Zielonej Karty od ubezpieczyciela polskiego (otrzymanie Karty z reguły nie wiąże się z żadnymi opłatami dodatkowymi) lub poprzez zakup tzw. „ubezpieczenia granicznego” przy wjeździe na terytorium Państwa, gdzie taka dodatkowa ochrona jest konieczna. W tym drugim przypadku umowę zawiera się już z którymś z ubezpieczycieli lokalnych w państwie, do którego wjeżdżamy i trzeba pamiętać, że wiąże się to oczywiście z koniecznością opłaty dodatkowej składki.

 

Czy warto zabezpieczyć pracodawcę?

 

Skoro mowa o wykorzystania auta służbowego do celów prywatnych, to teraz zastanowimy się nad zabezpieczeniem pracodawcy. Głównie to on bowiem ponosi ryzyko utraty, uszkodzenia lub zniszczenia samochodu. Ubezpieczenie Autocasco wymaga nieco bardziej starannej analizy. Z elementów, którym należy poświęcić szczególną uwagę, wskazałbym: zakres terytorialny, zakres objętych ochroną ryzyk, katalog wyłączeń odpowiedzialności, kwestię uprawnień do prowadzenia auta oraz wymogi powiadomienia o wystąpieniu szkody.

 

Trzeba pamiętać, że w praktyce nie istnieje polisa, która obejmowałaby ochroną absolutnie wszystkie zagrożenia i w każdych okolicznościach bez wyjątku. Nawet jeśli ubezpieczenie AC oparte jest o formułę wszystkich ryzyk („all risk”), także taka polisa i tak zawsze zawierać będzie pewien katalog zdarzeń i okoliczności, w obliczu których ubezpieczyciel będzie miał prawo skutecznie odmówić wypłaty odszkodowania. Każdy użytkownik powinien mieć świadomość istnienia takiego katalogu oraz jego zawartości. Pozwoli mu to z pewnością (przynajmniej tam, gdzie może on mieć jakiś wpływ na bieg wydarzeń) wyeliminować lub choćby ograniczyć sytuacje i zachowania ryzykowne, za których skutki on sam będzie musiał ponosić odpowiedzialność.

 

Standardem rynkowym jest, że polisa AC obejmuje ochroną zdarzenia zaistniałe na terytorium całej Europy (a często również krajów basenu Morza Śródziemnego) z zastrzeżeniem braku odpowiedzialności za niektóre ryzyka (przede wszystkim kradzież samochodu) na obszarach takich państw jak Rosja, Białoruś, Ukraina, czy Mołdawia. To jednak, jako się rzekło, uproszczony model standardowy, od którego w danej, rzeczywistej umowie mogą istnieć właściwie dowolne odstępstwa. W codziennej pracy wykonywanej naszym samochodem dane ubezpieczenie może być całkowicie wystarczające, ale już niekoniecznie przy wyjeździe na urlop, dlatego warto sprawdzić to przed rozpoczęciem pakowania walizek do służbowego auta.

 

Warto również zwrócić uwagę na postanowienia dotyczące powiadomienia policji i ubezpieczyciela o wystąpieniu szkody. Należy je znać i przestrzegać, ponieważ dzięki temu likwidacja szkód przebiega sprawniej i bardziej efektywnie. Ubezpieczyciel nie ma też argumentów przemawiających za ewentualnym ograniczeniem swojej odpowiedzialności.

 

Licho nie śpi!

 

Jakkolwiek każda niespodziewana sytuacja życiowa może być problemem, to łatwo wyobrazić sobie jak szczególnie uciążliwe będzie unieruchomienie (wypadek, awaria) samochodu w drodze na urlop, z dala od domu, a często również od wszelkiej „cywilizacji”. Dlatego nie zapominajmy o polisach assistance. Planując podróż, szczególnie zagraniczną, należy zatem zapoznać się z zakresem istniejącej polisy i zastanowić się, czy jest on wystarczający.

 

I na koniec ubezpieczenie, na które chciałbym zwrócić szczególną uwagę w kontekście zagranicznych podróży wakacyjnych. Ubezpieczenie, nie da się ukryć, wciąż traktowane przez Polaków po macoszemu, niezbyt popularne, niedoceniane i rozwijające się na naszym rynku w prawdziwych bólach. Ubezpieczenie Ochrony Prawnej. W ogólnym zarysie, na podstawie takiej polisy ubezpieczyciel może nam zapewnić reprezentowanie naszych interesów prawnych i ponoszenie wydatków z tym związanych, w tym takich jak: koszty postępowania przed sądem czy koszty dojazdu Ubezpieczonego na rozprawy. Ponadto nie do przecenienia jest możliwość uzyskania całodobowej, telefonicznej porady prawnej udzielanej przez wykwalifikowanych specjalistów, służących profesjonalnym wsparciem. Dzięki usłudze pomocy prawnej DAS, nasi Klienci otrzymują wsparcie prawne bez względu na miejsce, w którym w danym momencie przebywają. To komfortowe rozwiązanie daje poczucie bezpieczeństwa zarówno użytkownikom aut, jak i firmom współpracującym z LeasePlan, które nie są przez to narażone na dodatkowe, nieplanowane koszty.

 

Autor: Piotr Skwarek, Kierownik Działu Ubezpieczeń, LeasePlan Fleet Management Polska

Do końca miesiąca można wybierać pomiędzy OFE i ZUS

Ostatnie dane pokazują, że tylko 7 proc. osób chce w dalszym ciągu oszczędzać na emeryturę pozostawiając część swoich składek w funduszach emerytalnych. Jednym z powodów jest chaos informacyjny.

31 lipca 2014 r. mija termin składania oświadczeń, w których znajduje się deklaracja klientów OFE, aby ich przyszłe składki nadal trafiały do otwartych funduszy emerytalnych (OFE). W Inaczej, jeśli tego nie dokonają, całość składek automatycznie zostanie przekazana do ZUS. Jednak, jak wskazują telefony do rzecznika, zdecydowana większość osób nie zdaje sobie sprawy z następstw takiej decyzji. To może doprowadzić do awantur w przyszłym roku.

Do 25 lipca wpłynęło 971 tys. oświadczeń o pozostaniu w OFE. Przewiduje się, że do końca miesiąca liczba chętnych do oszczędzania w OFE przekroczy milion. W opinii ekspertów to niewiele.

Małgorzata Rusewicz, szefowa Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych tłumaczy, że realne prawo do wyboru funduszu posiada 14 mln przyszłych emerytów, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego pozostało ponad 10 lat. Nie obejmuje ich bowiem suwak bezpieczeństwa.

Eksperci uważają, że jednym z powodów niewielkiego zainteresowania dalszym oszczędzaniem w OFE jest niewystarczająco rozwinięty system informacyjny, który polega na tym, że osoby ubezpieczone nie są dostatecznie uświadomione w temacie zmian metody oszczędzania na emeryturę kapitałową.

Okazuje się, że 9 na 10 osób nie uświadamia sobie konsekwencji wyboru między ZUS a OFE. Ubezpieczeni, którzy nie chcą dalej odkładać na emeryturę w prywatnych funduszach, są przekonani, że ich wybór sprawi, iż wcześniej odprowadzone składki natychmiast zostaną wycofane z OFE i kolejnego dnia trafią na subkonto prowadzone przez ZUS. Jednak nie tak to się odbędzie.

Zadaniem ekspertów w przyszłym roku może dojść do wielkiej awantury, kiedy otwarte fundusze emerytalne zaczną wysyłać byłym członkom listy z informacją o środkach zgromadzonych na kontach emerytalnych w OFE.

Na brak informacji zwraca również uwagę adwokat Karolina Miara mówiąc, że przyszli emeryci nie wiedzą, że reguła dobrowolności oszczędzania w OFE obejmuje tylko przyszłe składki. Nie wpływa zaś na usunięcie konta w OFE.

W przyszłości, osoba, która nie będzie usatysfakcjonowana swoim wyborem, będzie mogła go zmienić w czasie kolejnego okna transferowego. Zgodnie z założeniami ustawodawcy będzie ono otwarte od 1 kwietnia do 31 lipca 2016 r., a potem co 4 lata.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Już niedługo ubezpieczenia mogą być tańsze i lepsze

Kredyt hipoteczny, to długoterminowe zobowiązanie. Podczas jego spłaty mogą pojawić się różne problemy utrudniające regulowanie należności. Nie powinno więc dziwić, że banki często zachęcają kredytobiorców do ubezpieczania się. Niestety klienci nie mieli wyboru i  nierzadko wraz z kredytem musieli kupić ubezpieczenie drogie, które dodatkowo w razie kłopotów niezbyt dobrze spełniały swoją funkcję. Expander zwraca jednak uwagę, że już niedługo będziemy mogli się ubezpieczyć tam, gdzie  oferta będzie atrakcyjna.

 

Grono osób, które są w stanie sfinalizować zakup nieruchomości bez wsparcia ze strony banku jest bardzo nieliczne. Większość z nas, decydując się na samodzielne mieszkanie, wykorzystuje więc w tym celu kredyt hipoteczny. Poszukując najkorzystniejszych ofert zwykle zwracamy jednak uwagę przede wszystkim na wysokość rat i oprocentowanie. Tymczasem powinniśmy także pamiętać o zabezpieczeniu kredytu na wypadek trudności ze spłatą zobowiązań.

 

Rekomendacja U

Pod tą nazwą funkcjonuje przedstawiony przez Komisję Nadzoru Finansowego projekt wytycznych dotyczących dobrych praktyk w zakresie bancassurance. Jej celem jest ochrona kredytobiorców i zwiększenie ich swobody w zakresie zakupu ubezpieczeń stanowiących dodatkowe zabezpieczenie kredytu.

 

Najważniejsza zmiana polega na tym, że bank nie będzie mógł już żądać od kredytobiorcy akceptacji oferty wskazanego przez siebie towarzystwa ubezpieczeniowego. Rekomendacja najprawdopodobniej zobowiąże banki wprowadzenie wytycznych najpóźniej do 1 stycznia 2015 r.

 

Nadchodzące zmiany

Kiedy zgłaszamy się po kredyt do banku, ten przedstawia nam zwykle listę ubezpieczeń, wśród których znajdują się te obowiązkowe (ubezpieczenie pomostowe, ubezpieczenie nieruchomości) oraz dodatkowe (na życie, na wypadek utraty pracy lub inne). Często wykupienie dodatkowych polis jest warunkiem uzyskania niskiego oprocentowania. Obecnie najczęściej to instytucja finansowa wybiera jednak ubezpieczyciela i zakres ochrony.

 

Najprawdopodobniej już niedługo ulegnie to zmianie. Komisja Nadzoru Finansowego planuje bowiem wprowadzenie tzw. Rekomendacji U. Najprawdopodobniej najpóźniej do stycznia 2015 r. zobowiąże ona banki do istotnej zmiany zasad funkcjonowania ubezpieczeń dodawanych do kredytów hipotecznych. – Najważniejszą zmianą będzie możliwość samodzielnego wyboru przez klienta oferty ubezpieczeniowej. Jeśli bank będzie wymagał dodatkowego zabezpieczenia w postaci np. ubezpieczenia na życie, będzie musiał zaakceptować każde, które spełni minimalne kryteria dotyczące zakresu ochrony. Klient będzie więc mógł porównać kilka ubezpieczeń oferowanych przez różne firmy i wybrać takie, które będzie dopasowane do jego potrzeb i jednocześnie tańsze od podobnych – tłumaczy Jarosław Sadowski, ekspert Expandera

 

Jakie zmiany wprowadzi?

Rekomendacja rozwiąże też problem konfliktu interesów, jaki może powstawać w sytuacji gdy bank musi zgłosić ubezpieczycielowi wystąpienie szkody. – Istotnym elementem będzie zobowiązanie banków do zapewnienia klientom i ich spadkobiercom możliwości samodzielnego dochodzenia roszczeń od ubezpieczyciela w sytuacji gdy nie zrobi za nich tego bank. Dotychczas standardowo tylko bank występował o wypłatę odszkodowania, co jednak nie zawsze leżało w jego interesie. Wynagrodzenie jakie otrzymywał od ubezpieczyciela zależało niejednokrotnie od szkodowości portfela. W rezultacie banki często nie spieszyły się z dochodzeniem wypłaty odszkodowania – tłumaczy ekspert.

 

Problemem w zakresie ubezpieczeń dodawanych do kredytów hipotecznych jest również niedostateczne informowanie klientów o ich prawach i obowiązkach. – Rekomendacja U wskazuje, że banki powinny przedstawiać klientom kompletne informacje o tym przed jakimi rodzajami ryzyka chroni ich ubezpieczenie. Powinni też  dowiedzieć się jakie są wyłączenia od ochrony i w jakich sytuacjach spotkają się z odmową wypłaty odszkodowania – dodaje Sadowski, Expander.

 

Szkodliwa niewiedza

Nowe regulacje mają pomóc nam lepiej zrozumieć produkty ubezpieczniowe. Jak wskazują bowiem wyniki badań GfK Polonia, jedynie 16% Polaków dokładnie czyta umowy, które podpisuje.  Co więcej, znaczna część z nich, mimo zapoznania się z warunkami oferty, nadal nie do końca je rozumie. – W tym kontekście bardzo ważne wydaje się sformułowania rekomendacji mówiące o tym, że bank powinien dołożyć wszelkich starań, aby prawa i obowiązki klienta były dla niego zrozumiałe. Bardzo pomocne w tym powinno być zalecenie, aby klienci otrzymywali tzw. kartę produktu podsumowującą najważniejsze informacje na temat ubezpieczenia – mówi Sadowski.

 

Rekomendacja U ma szansę nie tylko obniżyć ceny tego typu ubezpieczeń (poprzez wzrost  konkurencji), czy sytuację ubezpieczonych. Może również zmienić sposób postrzegania ubezpieczeń przez klientów. – Obecnie nierzadko są one traktowane po prostu jako dodatkowy koszt i konieczne zło niezbędne do uzyskania np. niższej marży. Bywają bowiem bardzo drogie, za czym nie idzie jednak proporcjonalnie wyższy zakres świadczeń. Dzięki proponowanym zmianom być może nareszcie ubezpieczenia dodawane do kredytów zaczną być postrzegane jako rzeczywista wartość dodana. Przy takim samym zakresie ochrony powinny być one bowiem tańsze niż standardowe polisy. Ograniczona jest tu bowiem tzw. selekcja negatywna. Dla przykładu niewiele osób spodziewających się zwolnienia z pracy zaciągnie kredyt na mieszkanie z ubezpieczeniem od utraty pracy. Ubezpieczenie będzie bowiem ich chronić zaledwie przez kilka miesięcy, a raty będzie trzeba spłacać przez lata. Tymczasem taka osoba chętnie skorzystałaby z samego ubezpieczenia – wskazuje ekspert Expandera.

 Źródło: Expander

Ubezpieczenie domku letniskowego

Piękna pogoda oraz coraz dłuższe dni skłaniają wielu posiadaczy domków letniskowych do weekendowych wyjazdów. Pierwsze odwiedziny po zimie to jednak zazwyczaj sprzątanie, odkurzanie oraz, w niektórych przypadkach, liczenie strat. W naszym niepewnym klimacie domek może zostać bowiem zalany a dach zerwany przez podmuchy silnego wiatru. W takich i innych przypadkach pomocna jest odpowiednia polisa ubezpieczeniowa. Expander radzi, jak odnaleźć się w zawiłościach polisy, by zabezpieczyć swoje finanse przez uszczerbkiem.

Czym jest domek letniskowy?

W definicjach ogólnych warunków ubezpieczeń domek letniskowy opisywany jest jako budynek trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą ścian, posiadający fundamenty i dach (dach, stropy, ściany, podłogi, muszą być tak zamocowane, żeby nie można było ich zdemontować jednocześnie ich nie niszcząc). W przeciwieństwie do ubezpieczeń domów, w ogólnych warunkach jest także informacja, że nieruchomość ta przeznaczona jest na cele rekreacyjne oraz że zamieszkuje się ją czasowo.

Za co odpowiada ubezpieczyciel?

Podstawowy zakres ubezpieczenia zazwyczaj obejmuje szkody w ubezpieczonym mieniu, które zostało zniszczone, utracone lub uszkodzone bezpośrednio wskutek: pożaru, silnego wiatru, uderzenia pioruna, wybuchu, upadku statku powietrznego, uderzenia pojazdu lądowego, gradu, dymu i sadzy, uderzenia fali ponaddźwiękowej, deszczu nawalnego, trzęsienia ziemi, zalania oraz następstw akcji ratowniczej związanej ze wskazanymi zdarzeniami.

Ubezpieczenie od kradzieży, rabunku lub dewastacji możliwe jest w większości przypadków, jednak wymaga indywidualnego uzgodnienia warunków. Zazwyczaj towarzystwa wymagają wtedy (między innymi), aby  wejście do domku letniskowego zabezpieczone było pełnymi  drzwiami zewnętrznymi, które zamykane są na co najmniej dwa zamki wielozastawkowe lub jeden posiadający atest. Wyłączeniem,
w przypadku kradzieży, za które ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności, jest jednak kradzież lub zniszczenie: biżuterii, cennych monet, dokumentów i rękopisów, dzieł sztuki, kamieni szlachetnych, gotówki i innych środków płatniczych.

Uwaga: ubezpieczyciele nie odpowiadają za szkody powstałe
w domkach, które zostały zbudowane bez odpowiednich pozwoleń i planów.

Wypłata odszkodowania

Przy wypłacie odszkodowania towarzystwa ubezpieczeniowe zawracają szczególną uwagę na prawidłowe przestrzeganie obowiązujących przepisów o ochronie przeciwpożarowej oraz o wykonywaniu dozoru technicznego i wszelkich napraw, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania instalacji elektrycznej, gazowej czy wodociągowej. Właściciel domku powinien więc dbać o dobry stan dachów oraz prawidłowe zabezpieczenie otworów dachowych, ponieważ wśród ryzyk, które nie będą objęte zakresem odpowiedzialności zakładu, znajdują się te związane z rażącym niedbalstwem. Nie dostaniemy odszkodowania także za szkody, które powstały, gdy domek znajdował się w budowie lub gdy został przeznaczony do rozbiórki.

Cena ubezpieczenia domu letniskowego jest zależna między innymi od sumy ubezpieczenia (która powinna odpowiadać wartości ubezpieczanego mienia), okresu ubezpieczenia, zakresu ubezpieczenia oraz konstrukcji budynku. Nie jest to tanie ubezpieczenie ze względu na szkodowość, jednak warto je posiadać, by w momencie zniszczenia nie martwić się o środki na naprawę.

 

Małgorzata Szymańska-Cholewa

Specjalista ds. produktów inwestycyjnych i ubezpieczeniowych

 Źródło: Expander

Czy ubezpieczenie wypadkowe obejmuje każdego pracownika?

Praca fizyczna wymaga wiele sprawności i właściwych kwalifikacji. Aczkolwiek mimo profesjonalnego przygotowania zdarzają się wypadki, które mogą mieć poważny wpływ na kondycję oraz sytuację zdrowotną. Czy ubezpieczenie wypadkowe jest potrzebne poszkodowanemu pracownikowi? Kto powinien z niego skorzystać?

Na początku trzeba wyjaśnić, że ubezpieczenie wypadkowe należy się zatrudnionym, którzy jednocześnie opłacają ubezpieczenie emerytalne i rentowe. To świetne zabezpieczenie, które daje dużo więcej możliwości niż normalne świadczenie chorobowe.

Niestety z ubezpieczenia wypadkowe nie skorzysta każdy. Osoby, które pracują w ramach umowy agencyjnej, zlecenia oraz akordowej nie mogą walczyć o świadczenie. Taka sama sytuacja dotyczy osób bez pracy, niezawodowych żołnierzy oraz pracowników na urlopach macierzyńskich, wychowawczych oraz pobierających podobne świadczenia socjalne.

Podsumowując, można powiedzieć, że ubezpieczenie wypadkowe chroni pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę i otacza pomocą w sytuacjach wypadkowych podczas wykonywania obowiązków służbowych.

red. Justyna Błahut
skarbowy.biz

Komu należy się ubezpieczenie chorobowe?

Ubezpieczenie chorobowe zostało wprowadzone, aby ratować pracownika na wypadek kłopotów zdrowotnych lub w przypadku narodzin dziecka. Zwykle wypłacane jest podwładnym zatrudnionym w ramach umowy o pracę. Kto powinien starać się o uzyskanie świadczenia chorobowego?

Na początek warto powiedzieć, że ubezpieczenie chorobowe wypłacane jest na podstawie właściwie opłacanych składek. W zgodzie z aktualnymi przepisami funkcjonują dwie metody przekazywania opłat: obowiązkowe i dobrowolne.

Do odprowadzania składek chorobowych zobowiązani są pracownicy (bez prokuratorów prokuratorów), rolnicy oraz wypełniający służbę zastępczą. Natomiast we własnym zakresie decydować mogą osoby posiadające ubezpieczenie emerytalne i rentowe, które zawarły umowę agencyjną, akordową, prowadzą działalność lub są osobami duchownymi.

Reasumując można powiedzieć, że warunkiem otrzymania świadczenia jest systematyczne odprowadzanie należności oraz możliwość udokumentowania dokonywanych płatności.

red. Justyna Błahut
skarbowy.biz

Jakie kary za brak ubezpieczenia pojazdu w 2013 roku?

Każdy, kto stał się właścicielem samochodu, zobowiązany jest do ubezpieczenia pojazdu (OC). Wybór ubezpieczyciela uzależniony jest od prywatnych oczekiwań i zasobności portfela kierowcy. W sytuacji próby ominięcia wytycznych przewidziano kary ustawowe. Jakie obciążenia dla zapominalskich właścicieli?

Przede wszystkim kwoty mandatów szacowane są raz w roku w oparciu o minimalne wynagrodzenie, które obecnie wynosi 1600 zł. Oznacza to, że wraz ze wzrostem pensji rosną również kary dla kierowców.

Dodatkowym elementem mającym wpływ na sankcje karne jest typ posiadanego pojazdu. I tak w przypadku samochodów osobowych właściciel powinien uiścić opłatę w wysokości dwóch obecnych pensji (3200 zł). Nieuważni kierowcy samochodów ciężarowych, rolniczych i autobusów aż trzy wypłaty minimalne (4800 zł). W przypadku pozostałych pojazdów stosuje się 33% najmniejszego wynagrodzenia (530 zł).

Na zakończenie trzeba wyjaśnić, że brany jest również czas pozostawania bez ubezpieczenia. Gdy kierowca jeździ przynajmniej {dwa2) tygodnie bez OC musi zapłacić pełną sumą. Natomiast właściciel, który nie ma uprawnień mniej już 14 dni powinien zapłacić połowę pełnej sumy, a poniżej 3 dni tylko 20%.

red. Justyna Błahut
skarbowy.biz