Archiwa blogu

Przywileje podatkowe tylko dla największych przedsiębiorstw?

Ministerstwo Finansów chce nagradzać skrupulatne przedsiębiorstwa dodatkowymi przywilejami. Chodzi jednak o firmy, które zatrudniają kilkaset pracowników. W ocenie niektórych ekspertów takie działanie sugeruje dyskryminację mniejszych podmiotów.

Ministerstwo Finansów jest w końcowej fazie prac nad projektem ustawy o administracji podatkowej, w której zakłada wdrożenie instytucji autoryzowanego podatnika. Uzyskanie takiego statusu oznaczałoby dla przedsiębiorcy jednoczesne otrzymanie wielu przywilejów. Mógłby on liczyć na wstrzymanie realizacji decyzji do chwili uprawomocnienia się orzeczenia sądu administracyjnego, szybsze odzyskanie podatku lub nadpłaty czy skrócenie czasu przeprowadzania kontroli. Nowe regulacje w pierwszej kolejności miałyby obejmować największe firmy, np. podmiotów zatrudniających co najmniej 1000 osób i płacących 10 mln zł podatku lub mniejszych firm zatrudniających 100 pracowników i płacących 2 mln zł daniny. Wszystkich podatników mają dotyczyć wyłącznie zmiany w oprocentowaniu odsetek.

Z podobnymi propozycjami wystąpiło Ministerstwo Gospodarki, które w upublicznionych w ubiegłym tygodniu rekomendacji do projektu ordynacji podatkowej przedstawiło koncepcje karty rzetelnego podatnika. Urząd skarbowy jej posiadaczowi miałby zwracać na czas podatek VAT i nie przeprowadzać u niego kontroli z wyjątkiem doraźnych. Taki podatnik mógłby też załatwiać sprawy w terminie umówionym z urzędem.

Za pakiet takich przywilejów uczciwy przedsiębiorca musiałby w zamian udostępnić fiskusowi stały wgląd do ksiąg podatkowych i dowodów księgowych w postaci elektronicznej. Problem jednak jest taki, że ta propozycja resortu gospodarki jest przeznaczona głównie do większych podatników.

Takie rozwiązanie wzbudza wątpliwości ekspertów.

Monika Ławnicka, doradca podatkowy i menedżer w Accreo mówi, że najwięcej tych wątpliwości dotyczy zawężenia grupy przedsiębiorstw posiadających możliwość ubiegania się o taki status do dużych firm, zatrudniających dużą liczbę pracowników i odprowadzających wysokie kwoty podatku, czyli wypracowujących spore dochody. Według niej wprowadzenie takich kryteriów może być dyskryminujące zwłaszcza względem małych, lecz solidnych podatników.

Według Mariusza Korzeba, doradcy podatkowego i eksperta Pracodawców RP, jeśli ustawodawca chce budować zaufanie obywatela do państwa, to nie powinien dzielić przedsiębiorców na dużych i małych. Dodaje też, że w tej sprawie powinny zostać wzięte pod uwagę zasady demokratycznego państwa określone w Konstytucji, a zwłaszcza zasada równości wobec prawa.

Jednocześnie eksperci podatkowi podkreślają, że z ostateczną oceną należy poczekać, aż resort finansów upubliczni szczegóły swoich propozycji.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Urząd skarbowy nie może nałożyć sanacyjnej daniny dotyczącej przysporzenia, o którym już wcześniej wiedział

Prawo podatkowe reguluje, że urząd skarbowy nie może nałożyć 20 procentowej sankcyjnej daniny, jeśli w ciągu postępowania posiadał już informacje o pożyczce lub darowiźnie, do których przyznał się podatnik.

To bardzo korzystne rozwiązanie dla podatników wynika z wydanego kilka miesięcy temu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 sierpnia 2014 r. Jak się okazało resort finansów potwierdził to stanowisko zapowiadając, że dostosuje się do orzeczeń NSA i w podobnych sytuacjach nie będzie nakładać sankcyjnego podatku.

Pierwotnie celem obciążenia 20 procentowym podatkiem było to, aby podatnicy nie powoływali się na argument pożyczki lub darowizny w celu uniknięcia 75 proc. PIT od nieujawnionych dochodów.

Jednak w wyroku wydanym 21 sierpnia obecnego roku sąd kasacyjny uznał, że jeżeli w trakcie postępowania podatnik potwierdzi to, co fiskus wiedział już wcześniej (np. od pożyczkodawcy, darczyńcy czy świadka), to nie może nałożyć 20 procentowego sankcyjnego podatku. Podatnik odprowadzi zatem daninę zgodną ze stawkami ustawowymi. Poprzednio takie orzeczenie NSA wydał 8 kwietnia 2011 r.

Istotne jednak jest to, jak powinno się rozumieć pojęcie „powołanie się”, które widnieje zarówno w ustawie o podatku o czynności cywilnoprawnych, jak i w ustawie od spadków i darowizn. Organy podatkowe rozumieją je raczej sztywno i chcą nakładać karny podatek prawie w każdym przypadku, gdy podatnik przyzna się do przemilczanego przysporzenia. Nawet jeżeli już wcześniej miały o tym informacje.

Oprócz objęcia korzystnego dla podatników stanowiska resort finansów zaznaczył również, że podatek od spadków i darowizn jest określany w decyzji. Z tego wynika, że zobowiązanie podatkowe powstaje w efekcie jej doręczenia. Zatem dopóki nie upłynie termin płatności podatku widniejący w decyzji (zazwyczaj jest to 14 dni), nie są naliczane odsetki za zwłokę.

Celem 20 procentowej stawki sankcyjnej daniny nie jest objęcie nią każdego ujawnionego przysporzenia.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Październik miesiącem wyboru niższej stawki podatkowej

Otrzymując pierwszy w roku przychód z wynajmu mieszkania właściciel ma minimum 20 dni, aby wybrać w jaki sposób rozliczać się będzie z tego tytułu z fiskusem. Do wyboru jest ryczałt (8,5%) oraz tzw. skala (18 i 32%). Pierwsze rozwiązanie jest popularne wśród osób mających co najwyżej 1-2 mieszkania na wynajem. Przeciętny podatnik, który wybrał ryczałt, osiąga przychód na poziomie 17,4 tys. zł – wynika z danych Ministerstwa Finansów za 2013 r.

Większość studentów znalazła już mieszkania, za których wynajem będą w najbliższych miesiącach płacić. Właściciele takich nieruchomości dochody z wynajmu muszą opodatkować. Jeśli osoba fizyczna w październiku otrzymała pierwszy w tym roku przychód, ma jeszcze czas, aby wybrać jak z tego tytułu chciałaby rozliczać się z fiskusem.

 

W październiku czas na wybór dla nowych inwestorów

 

Osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej w zakresie wynajmu mieszkań ma do wyboru dwa sposoby rozliczeń:

 

1) za pomocą ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych (stawka 8,5%),

2) na zasadach ogólnych (stawki progresywne 18% od dochodu do kwoty 85 528 zł i 32% od każdej złotówki dochodu powyżej tej kwoty).

 

Domyślnym sposobem rozliczania z fiskusem jest w tym wypadku rozliczenie na zasadach ogólnych. Jeśli podatnik dopiero wynajął pierwsze mieszkanie, to o chęci skorzystania z ryczałtu musi poinformować urząd skarbowy do 20 dnia miesiąca następującego po tym, w który otrzymał pierwszy przychód z wynajmu. Jeśli właściciel nie zdąży w tym terminie, to kolejnym „okienkiem transferowym” jest dopiero styczeń (do 20 dnia). Wtedy można w urzędzie skarbowym zadeklarować chęć odmiennego niż dotychczas rozliczania się z fiskusem.

Nie powinno więc dziwić, że miesiącami, w których internauci są najbardziej zainteresowani kwestią podatków związanych z wynajmowaniem mieszkania są właśnie styczeń i październik.

 

Potwierdzają to dane firmy Google, które przeanalizował Lions Bank. Od lat najczęściej fraza „podatek wynajem” wpisywana jest w wyszukiwarkę w styczniu. Drugim momentem sporego zainteresowania internautów tym tematem jest październik, kiedy to jednak ilość zapytań jest o 31% niższa niż w styczniu. Najmniej dylematów podatkowych nurtuje właścicieli mieszkań na wynajem w maju. Wtedy zainteresowanie tematem jest przeciętnie o połowę niższe niż w styczniu.

 

Dochód to przychód minus koszty

 

Jak wybrać, aby możliwie ograniczyć wielkość płaconych podatków? Przede wszystkim należy zrozumieć różnicę w obu systemach rozliczeń. Na pierwszy rzut oka wydaje się bowiem, że najbardziej atrakcyjną formą rozliczeń dla podatnika byłoby płacenie podatku o stawce 8,5%. Diabeł jak zwykle tkwi jednak w szczegółach. Niższa stawka naliczana jest od przychodu, a więc po prostu od kwoty czynszu otrzymywanego przez właściciela. W przypadku rozliczenia na zasadach ogólnych (stawka 18% i 32%) podstawą do obliczenia podatku jest nie przychód, ale dochód, a więc przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania. Jakie to mogą być koszty?

 

Odsetki od kredytu zaciągniętego na zakup nieruchomości, amortyzacja, podatek od nieruchomości, opłata za użytkowanie wieczyste, opłaty eksploatacyjne płacone do wspólnoty lub spółdzielni, a nawet koszty związane z zawarciem umowy najmu (np. notarialne lub prowizja pośrednika) czy nakłady na odświeżenie i wyposażenie lokalu. W efekcie może się okazać, że podatek rozliczany na zasadach ogólnych będzie, pomimo wyższej stawki, faktycznie kwotowo niższy, niż w przypadku rozliczania ryczałtem ze stawką 8,5%. Możliwe jest nawet, że osiągając przychody nie będzie trzeba płacić w ogóle podatku – np. dzięki odpisom amortyzacyjnym.

 

Ryczałt lepszy przy mniejszej skali działania

 

W praktyce wydaje się, że ryczałt jest też rozwiązaniem częściej stosowany przez osoby, które mają jedno – dwa mieszkania, które wynajmują, a więc skala ich działania jest relatywnie niewielka. Potwierdzają to dane Ministerstwa Finansów, z których wynika, że przeciętny przychód z wynajmu, którzy otrzymały osoby rozliczające się ryczałtem w 2013 roku wyniósł 17,4 tys. zł (w przeliczeniu na miesiąc daje to przychód na poziomie 1450 zł).

 

Niekwestionowanym plusem tej formy rozliczeń jest prostota – wystarczy pomnożyć kwotę otrzymanego czynszu przez 8,5% i właściciel już otrzymuje wynik, który stanowi jego zobowiązanie podatkowe. Minusem jest natomiast niemal brak możliwości optymalizowania wysokości płaconych danin, która jest możliwa do przeprowadzenia w przypadku płacenia podatku od dochodu z wynajmu.

 

Warianty amortyzacji lokali mieszkalnych

 

Jednym z kosztów, który może obniżyć zobowiązanie podatkowe w przypadku wynajmu mieszkania jest amortyzacja. Jest to szczególnie lubiany prze właścicieli typ kosztu, bo nie powoduje w danym momencie wydatków, a jedynie ma obrazować zużycie środka trwałego jakim jest mieszkanie. Właściciele mieszkań mogą zastosować stawkę amortyzacji lokalu na poziomie 1,5% wartości prawa własności do lokalu rocznie. Dla porównania, gdy osobie przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, możliwe byłoby skorzystanie ze stawki 2,5%. Dzięki takiemu zabiegowi dochód do opodatkowania obniżyłby się rocznie dodatkowo o 3 tys. zł w przypadku mieszkania o wartości początkowej 300 tys. zł. Skutkowałoby to zmniejszeniem kwoty należnej fiskusowi, a nie miałoby żadnego bezpośredniego wpływu na faktycznie ponoszone w danym okresie koszty. W tym prostym przypadku nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania na wynajem jest więc dla właściciela korzystniejsze podatkowo niż zakup prawa własności. W jeszcze lepszej sytuacji są ci, którzy kupują co najmniej pięcioletnie mieszkania na rynku wtórnym. W tym przypadku stawka amortyzacji może wynieść nawet 10%. Takie rozwiązanie możliwe jest jednak jedynie w przypadku prawa własności do nieruchomości.

 

Przykład? Przyjmijmy, że na wynajem przeznaczono kupione na kredyt mieszkanie o wartości początkowej na poziomie 300 tys. zł. Może ono generować roczny przychód w kwocie 18 tys. zł. Właściciel w takim przypadku do kosztów może zaliczyć amortyzację (4 500 zł rocznie), podatek od nieruchomości (dla lokalu o powierzchni 50 m kw. z niewielkim udziałem w gruncie pod budynkiem można je oszacować na 55 zł w skali roku) oraz odsetki od kredytu. Uwaga! Kosztem uzyskania przychodu nie jest część kapitałowa raty obniżająca saldo kredytu. W przypadku mieszkania wartego 300 tys. zł zadłużenie na 30 lat w złotych z 10-proc. wkładem własnym, przy oprocentowaniu 4,5%, wymagać będzie opłacania odsetek w średniej wysokości 7 417zł rocznie (będą one znacznie wyższe na początku kredytowania i wyraźnie niższe pod koniec).

 

W nakreślonym przykładzie podatnik musiałby zapłacić ryczałt w kwocie 1 530 zł (8,5% przychodu). Podatek na zasadach ogólnych oszacować można natomiast na 1 085 zł w przypadku opłacania podatku 18-proc. na zasadach ogólnych i 1 929 zł, gdy podatnik wchodzi w drugi próg podatkowy. W efekcie, w założonym przypadku, opłacanie podatku według skali, a nie w formie ryczałtu, może się okazać rozwiązaniem optymalnym podatkowo (dla osób z rocznym dochodem mieszczącym się w pierwszej skali).

 Roczne obciążenia podatkowe z przychodów z tytułu wynajmowania lokalu

Wyszczególnienie
Ryczałt 8,5% Podatek na zasadach ogólnych wg skali
stawka 18% stawka 32%

Roczne przychody z najmu

18 000 zł

Koszty uzyskania przychodu

Amortyzacja

4 500 zł

Podatek od nieruchomości

55 zł

Przeciętna roczna wysokość odsetek od kredytu hipotecznego (zaciągniętego w PLN na 30 lat na całą wartość nieruchomości)

7 417 zł

Przychód / dochód do opodatkowania

18 000 zł

6 028 zł

Należny podatek

1 530 zł

1 085 zł

1 929 zł

Wymienione w przykładzie koszty nie zamykają oczywiście katalogu tych, które mogą obniżyć wysokość kwot wpłacanych na rachunek fiskusa. Do kosztów uzyskania przychodu można także zaliczyć wydatki na wyposażenie (np. meble) i remont mieszkania. Należy oczywiście pamiętać, że na potrzeby rozliczeń podatkowych trzeba posiadać dokumenty potwierdzające poniesienie kosztów np. remontu czy zakupu mebli. Najlepiej gdyby były to faktury, choć nie wykluczone jest dopuszczenie także np. paragonów – wynika z interpretacji indywidualnej z 4 marca 2013 r., sygn. IBPBII/2/415-1566/12/MW.

 

Bartosz Turek

Źródło:  Lions Bank

Firma przynosi straty? Tym może zainteresować się fiskus

Jest wiele czynników, które mogą spowodować, że przedsiębiorstwo zacznie generować straty. Prawo podatkowe zezwala na wykazywanie i rozliczanie tej straty przez przedsiębiorcę, jednak takie działanie może też skupiać na nim uwagę kontroli skarbowej.

Załamania na rynku, zmiana inwestora, strata kontrahentów, ale także decyzja o zaciągnięciu pożyczki czy samochodu w leasing mogą przyczynić się do tego, że sytuacja finansowa firmy ulegnie pogorszeniu a firma zacznie przynosić straty. Jest to normalna konsekwencja podjętego w działalności ryzyka i dlatego podatnik ma prawo wykazywać i rozliczać straty w deklaracji podatkowej. Im dłużej jednak ma bilans minusowy, tym większe prawdopodobieństwo, że zainteresuje się nim fiskus.

Według przepisów ustawy o PIT dochód ze źródła przychodów jest nadwyżką kwoty przychodów nad kosztami ich uzyskania w danym roku. W przypadku, gdy koszty są wyższe od przychodów – różnica jest stratą. W zeznaniu podatkowym o wartość straty można obniżyć dochód uzyskany w kolejnych następujących po sobie pięciu latach, w każdym roku o maksymalnie 50 proc. wartości straty.

Istnieje prawdopodobieństwo, że firma, która przez dłuższy okres wykazuje straty znajdzie się w kręgu podejrzeń fiskusa. Według ordynacji podatkowej, jeżeli przedsiębiorca wykazał stratę urząd skarbowy może rozpocząć postępowanie podatkowe, a także ustalić na nowo wartość straty w drodze decyzji. Obejmuje to tych, którzy wcale nie złożyli deklaracji, wykazali w niej stratę lub wykazali ją z niepoprawną kwotą. Na mocy Krajowego Planu Dyscypliny Podatkowej na 2014 r. urzędy skarbowe w trakcie kontroli podatkowej skupiać się mają w szczególności na podatnikach wykazujących wysokie przychody, a równocześnie niski dochód lub straty z tytułu prowadzenia firmy oraz podatników rozliczających straty z ubiegłych lat. Innymi słowy weryfikowana ma być rzetelność składanych podstaw opodatkowania.

Urząd skarbowy musi zawiadomić kontrolowanego o zamiarze przeprowadzenia kontroli podatkowej na 7 do 30 dni przed jej rozpoczęciem. Wszczęcie jej 7. dni od terminu dostarczenia zawiadomienia wymaga zgody podatnika. Jednak, z wydaniem decyzji określającej stratę fiskus może zwlekać tak długo, jak długo możliwe jest weryfikowanie kontrolowanej deklaracji wykazującej stratę za dany rok. W tym wypadku bowiem zwyczajowy pięcioletni czas przedawnienia zobowiązania podatkowego nie obowiązuje.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Dziewięć lat od wprowadzenia przedsiębiorcy wciąż niechętni elektronicznym fakturom

Dziewięć lat temu wprowadzono możliwość używania elektronicznych faktur. Z pewnością do ich zalet można zaliczyć to, iż są one ekologiczne, tańsze i łatwiejsze do wysłania. Nasuwa się zatem pytanie, dlaczego pomimo tych wszystkich dogodności w Polsce nadal tylko 10 proc. faktur jest elektroniczna?

Pomimo wolnego tempa informatyzacja państwa ciągle posuwa się do przodu. Zmiany w tym zakresie umożliwiają przedsiębiorcom m.in. elektroniczne rozliczenia podatkowe czy e-faktury. Jednak wciąż z takich możliwości korzystają nieliczni.

Elektroniczne faktury w pierwszej kolejności wprowadziły duże firmy tj. sprzedawcy energii czy operatorzy telekomunikacyjni. Dzięki temu mają spore oszczędności, nic więc dziwnego, że oferują swoim klientom faktury w postaci elektronicznej, proponując przy tym rabaty.

W przypadku małych i średnich firm pojawiają się jednak wahania co do e-faktur.

Badania Millward Brown przeprowadzone na zlecenie firmy Billbird pokazały, że mimo iż, się w firmach fakturowaniem są zadowolone z używania e-faktur w warunkach prywatnych, to przy stosowaniu ich w życiu zawodowym mają już pewne obawy.

Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest nieuwzględnianie kosztów wystawiania papierowych faktur. A przecież nie dotyczy to tylko pracy polegającej na wpisaniu odpowiednich danych. Uwzględnić należy także koszty papieru, druku czy pracy ludzkiej, bo ktoś przecież musi udać się z tymi dokumentami na pocztę, zapłacić i nadać przesyłkę, a w tym czasie mógłby przecież zrobić coś konstruktywnego.

Według badań, przedsiębiorcy obawiają się też kontroli osoby z urzędu skarbowego, który zacznie sprawdzać faktury. Jeszcze teraz urzędnik postrzegany jest, jako osoba słabo zaznajomiona z nowymi technologiami, dlatego właściciele firm spodziewają się trudności. Warto jednak wiedzieć, że urzędy skarbowe sprawdzają coraz więcej zeznań elektronicznych, a od 2015 roku mają również wstępnie wypełniać PITy za podatników. Kontrolerzy nie mogą doszukiwać się na siłę błędów w prawidłowo wystawionej fakturze, bez względu na to czy jest ona elektroniczna czy papierowa.  A czym się one różnią? Otóż tylko tym, że jedna jest wydrukowana. W czasie kontroli z urzędu skarbowego wszystko, co trzeba zrobić to tylko pokazać naszą bazę danych z fakturami elektronicznymi.

W wielu przedsiębiorstwach w dalszym ciągu wymagane jest, aby na fakturze była pieczęć i podpis. Dodatkowo wysyłane są do klienta dwie kopie dokumentu z prośbą o podpisanie jednej z nich i odesłanie. Jednak, zgodnie z prawem, ani podpis ani pieczęć nie są wymagane. Takie autoryzowanie nie jest zakazane, ale powoduje wzrost kosztów, a bezpieczeństwo jest często iluzoryczne.

Oczywiście przy e-fakturach także istnieje ryzyko. Zdarza się, że hakerzy wysyłają wiadomości mailowe ze słowem „ faktura” w tytule, a tak naprawdę w załączniku jest groźny wirus. Takie zagrożenia można jednak minimalizować otwierając załączniki tylko od znajomych i wiarygodnych kontrahentów lub korzystając z platformy do faktur elektronicznych. Korzystanie z nich nie tylko zwiększa bezpieczeństwo wymiany dokumentacji z kontrahentami, ale także pozwalają przejść na e-faktury w rzeczywistości nie ponosząc żadnych kosztów. Ich zaletą jest posiadanie zainstalowanych mechanizmów potwierdzających odbiór faktury przez odbiorcę, które mogą być wykorzystane przy ewentualnym sporze. Dodatkowo kolejnym skutecznym narzędziem są certyfikaty uwierzytelniające, które można porównać z dokumentem wystawionym w formacie PDF z certyfikatem na stronie kontrahenta.

Ostatnim, ale niezwykle ważnym argumentem są względy ekologiczne. Warto wiedzieć, że kilka tysięcy mniej drukowanych faktur miesięcznie, to po prostu więcej zachowanych drzew.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Wątpliwości w sferze przeprowadzenia oględzin mieszkania w postępowaniu podatkowym

Podatnicy w Polsce nie chcą, aby urzędnicy wchodzili im do domu lub mieszkania. W ich opinii to niezgodne z konstytucją i wymaga zgody prokuratora.

W większości przypadków wizyty urzędników wiążą się z wyjaśnieniem spraw związanych z podatkiem od nieruchomości. Dokonują oni obmiaru budynku lub lokalu argumentując to art. 198 ordynacji podatkowej, który uprawnia ich do przeprowadzenia oględzin w przypadku gdy występuje taka konieczność.

Z kolei podatnicy przytaczają art. 50 konstytucji, mówiący o nienaruszalności mieszkania. Reguluje on, iż przeszukanie mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić wyłącznie w przypadkach przewidzianych w ustawie i w sposób w niej sprecyzowany. Art. 198 takich szczegółów nie określa.

Jednak artykuł ten zawarty jest w przepisach o postępowaniu podatkowym. Oznaczałoby to, że daje on urzędnikom znacznie więcej uprawnień niż regulacje o kontroli podatkowej. A z reguły powinno być na odwrót.

Na podstawie art. 288 ustawy o kontroli podatkowej urzędnik może wejść do mieszkania podatnika jedynie w ściśle określonych sytuacjach i tylko za jego zgodą. Dopiero wówczas, gdy podatnik nie zgadza się na to, organ podatkowy może wystąpić do prokuratora o jej uzyskanie. Tak czy inaczej pierwszy przepis narusza art. 50 konstytucji, który zapewnia nienaruszalność mieszkania, z wyjątkiem sytuacji ściśle określonych w ustawie, np. w art. 288 ordynacji podatkowej.

Ministerstwo Finansów jest zdania, że urząd skarbowy może w postępowaniu podatkowym, gdy zajdzie taka konieczność przeprowadzić oględziny na mocy art.198 par. 1 ordynacji. Biuro prasowe MF zaznaczyło, iż nie istnieją ograniczenia co do przedmiotu oględzin. To oznacza, że może go stanowić np. budynek lub mieszkanie. Jednakże przeprowadzenie oględzin w postępowaniu podatkowym wymaga też uprzedniego powiadomienia strony o terminie i miejscu oględzin przynajmniej na 7 dni przed tym terminem.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Przedsiębiorcy boją się odkrycia błędów w ewidencji pojazdów. Zmieniają cel wykorzystania samochodów

Przedsiębiorcy boją się że fiskus odkryje nieprawidłowości w ewidencji przebiegu samochodu służbowego, która ma zaświadczać, że użytkowany jest on tylko w ramach działalności gospodarczej, dlatego decydują się na odliczanie tylko 50 proc. VAT.

W wypadku, gdy pracownik na polecenie przełożonego odwiózł go do domu pojazdem służbowym i wpisał to zdarzenie w ewidencji przebiegu pojazdów, księgowy musiał cofnąć informację VAT-26, mówiącą o tym, iż samochód wykorzystywany jest wyłącznie do celów związanych z działalnością gospodarczą. To nie jedyny przypadek, ponieważ w tym czasie przedsiębiorcy wycofali ponad dwa tysiące takich dokumentów lub dokonali ich aktualizacji zmieniając cel wykorzystywania samochodu na mieszany.

Zdaniem Beaty Hudziak, doradcy podatkowego i wspólnika w firmie 8Tax Doradztwo Podatkowe sp. z.o., przyczyn takiej sytuacji należy szukać w kłopotach z prowadzeniem ewidencji przebiegu pojazdów. Po sprawdzeniu dokumentów księgowi dochodzą do wniosku, że wpisy dokonane przez zatrudnionych uniemożliwiają dokonanie całkowitego odliczenia. Inna kwestia, że nie mogą oni skrupulatnie sprawdzać czy ewidencja prowadzona jest właściwie, zwłaszcza gdy we flocie firmy znajdują się dziesiątki pojazdów.

Przedsiębiorcy nie chcą zatem ryzykować, ponieważ urzędy skarbowe przy weryfikowaniu prawa do pełnego odliczenia będą skrupulatnie sprawdzać całą dokumentację związaną z ewidencją pojazdu. Będą również obliczać ilość przejechanych kilometrów, zgodność trasy, a także zużycie benzyny.

Ministerstwo Finansów przyznało, iż odliczenie 100 proc. VAT będzie podważane, w przypadku gdy ewidencja będzie błędna, np. widnieć będą sprzeczne lub niepełne zapisy, luki w danych pozycjach czy niezgodności w zapisach stanu licznika.

Właściciel firmy, który zgłosi do urzędu skarbowego samochód jako wykorzystywany wyłącznie do celów działalności gospodarczej, a w rzeczywistości będzie użytkował go również prywatnie, może zostać ukarany karą finansową w wysokości nawet do 16,128 mln zł. Jest to najwyższa możliwa sankcja za przestępstwo skarbowe. Najniższa możliwa kara to 33,6 tys. zł. Takie sumy z pewnością nie wzbudzają chęci przedsiębiorców do dokonywania pełnego odliczenia.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Podatnik musi rozliczyć się ze sprzedaży udziałów w spółce

Na podatnikach, którzy sprzedali udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością ciąży obowiązek samodzielnego rozliczenia się z takiej operacji finansowej z fiskusem. Dochód ze sprzedaży udziałów należy zamieścić w rubryce formularza PIT-38, gdzie, jako źródła podane są „kapitały pieniężne”.

Od kwoty przychodów, podatnik może odliczyć koszty np. wydatki poniesione na zakup udziałów. W przypadku, gdy przychód przewyższa koszty, wówczas powstaje dochód, który jest opodatkowany 19 proc. stawką. W przeciwnej sytuacji powstaje strata, która nie jest opodatkowana, ale pojawia się konieczność wykazania jej w rozliczeniu.

W przypadku zbycia udziałów firmy, kosztami uzyskania przychodu są wydatki na objęcie lub zakup udziałów, czyli kwota uiszczona przez podatnika. Warto jednak wiedzieć, że zgodnie z ustawą PIT istnieją oddzielne regulacje o kosztach podatkowych przy zbyciu udziałów objętych wymieniając je na wkład niepieniężny.

Ponadto podatnik ma obowiązek samodzielnego określenia podstawy opodatkowania, gdyż w przepisach nie ma uregulowań umożliwiających podatnikowi na szacunkowe ustalenie dochodu. W odniesieniu do tego, powinien on dołożyć wszelkich starań, aby prawidłowo obliczyć wielkość wydatków poniesionych na nabycie udziałów. W takim przypadku najkorzystniej zwrócić się do spółki o udostępnienie wszelkich niezbędnych informacji. Potwierdzenie kwoty poniesionych wydatków może być bardzo pomocne podczas działań sprawdzających lub postępowania podatkowego prowadzonego przez urząd skarbowy.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Od 2015 r. przedsiębiorcy będą wysyłali deklaracje podatkowe drogą elektroniczną

Ministerstwo Finansów pracuje nad projektem nowych przepisów, który przewiduje, że od 2015 roku część deklaracji podatkowych przedsiębiorcy będą zobowiązani wysyłać urzędom skarbowym tylko przez Internet.

Specjaliści w dziedzinie doradztwa twierdzą, że przygotowywane zmiany są istotne dla budowy krajowej gospodarki elektronicznej oraz wskazanych relacji między podatnikami a organami administracji publicznej. Niezbędne jest także wprowadzenie systemu, który umożliwi urzędom skarbowym stworzenie dla podatników wstępnych deklaracji PIT.

Ich zdaniem przedsiębiorcy już na aktualnym etapie powinni pomyśleć nad zautomatyzowanymi systemami informatycznymi, które będą współpracować z systemem e-deklaracji. Nie mniej ważne jest, aby biura rachunkowe, z których usług korzystają podmioty gospodarcze były przygotowane do zmiany przepisów.

Wysyłanie deklaracji wyłącznie drogą elektroniczną w dłuższej perspektywie czasu z pewnością pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. Jednak na początku trzeba będzie ponieść koszty, chociaż by na nabycie e-podpisu, który musi widnieć na deklaracji czy przystosowania systemów informatycznych.

Korzyści z tego rozwiązania będą dostrzegalne po pewnym czasie. Nowe przepisy stworzą możliwość m.in. wprowadzania elektronicznej wymiany deklaracji między pracodawcą, a jego pracownikami.

W swoich założeniach projekt MF przewiduje objęcie nowymi zasadami większą część systemu rozliczeń podatkowych, które mają odnosić się zarówno do podatników składających roczne zeznania podatkowe, jak i przedsiębiorców, którzy mają obowiązek informować fiskusa o właściwym wywiązywaniu się z obliczania, pobierania i opłacania kwot na podatek PIT lub podatek u źródła.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl

Podatek za pożyczenie pieniędzy?

Zdarza się, że przedsiębiorcy mają problemy finansowe i szukają dodatkowych pieniędzy. Zwykle mogą liczyć na zaprzyjaźnione firmy, które są w lepszej sytuacji i mogą użyczyć ustaloną kwotę. Czy taka pożyczka podlega opodatkowaniu?

Okazuje się, że tak, ponieważ każdy towar i usługa podlegają w Polsce opodatkowaniu. A pożyczenie pieniędzy traktuje się jako usługę świadczoną drugiej stronie.

Pożyczka to nic innego jak przekazanie usługi (w tym przypadku pieniędzy) na rzecz usługobiorcy, ale owy usługobiorca zobowiązuje się do zwrócenia funduszy. Najlepiej, gdyby cała procedura była poświadczona umową, aby mieć podstawę prawną do ewentualnego domagania się opóźnianego zwrotu pieniędzy.

Źródłem podatkowania jest obrót czyli suma przekazana na rzecz usługobiorcy. Pożyczona kwota powinna być obciążona odpowiednim podatkiem.

Poza tym osoba udzielająca pożyczki może ustalić dowolne oprocentowanie (miesięczne, roczne, dzienne) i oczywiście zapisać ten fakt w umowie. W związku z tym kwota pożyczona wraz z możliwymi odsetkami będzie podlegała podatkowi.

Każda spłacona rata powinna być poświadczona pisemnie lub za pomocą faktury, przelewu bankowego lub innego dokumentu, który zawiera informację o zwracanych pieniądzach.

 

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Talony dla pracowników a podatek VAT

Wiele przedsiębiorstw oferuje swoim pracownikom zaplecze socjalne, ale to żadna nowość, wręcz norma. W związku z tym pracodawcy proponują bony, talony towarowe, zniżki. Czy podlegają opodatkowaniu?

Za bony towarowe można zakupić wybrane towary lub usługi, lecz bezpośrednio nimi nie są. W związku z tym w żadnym wypadku nie mogą podlegać opodatkowaniu.

Często tego typu nagrody mają motywować, skłaniać do dalszej pracy lub być formą dodatku świątecznego, są rewelacyjnym rozwiązaniem szczególnie dla większych przedsiębiorstw i korporacji. W związku z tym, że nie trzeba odprowadzać od nich podatku, coraz więcej przełożonych decyduje się na zakup talonów.

Jednakże podatek musi zapłacić osoba zajmująca się handlem lub przewozem bonów towarowych lub zniżkowych, ponieważ czerpie konkretne korzyści z tego tytułu.

Firma, która oferuje bony na towary lub usługi (siłownia, basen, spa) jest uważana za lepiej rozwiniętą, świadomą potrzeb pracowników, godną zaufania i przyjazną podwładnym.

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Pojazdy leasingowane a podatek

Każdy przedsiębiorca, który kupuje dowolny pojazd, musi uiścić z tego tytułu podatek. Inaczej jednak jest w przypadku firm leasingowych, które oferują użytkowanie samochodów w oparciu o umowy leasingowe.

Firmom leasingowym przysługuje stosunkowo mniejszy podatek już podczas zakupu wybranego pojazdu. W związku z tym dalsze przekazywanie samochodu w leasing jest źródłem dochodu w tejże działalności. Właściwie to na klientów takich firm spada obowiązek opłacania podatku w związku z korzystaniem z pojazdu. Wynosi on 3/5 raty lub części spłaty (lub innych jednostek płacowych ustanowionych w umowie leasingowej). Ogólna wysokość należności nie może przekroczyć sumy 6 tys. zł.

Nie można zapomnieć, że źródłem uzyskania zysku dla firm leasingowych jest podatek nakładany podczas kupna samochodu o masie całkowitej do 3500 kg. W związku z tym nie można liczyć na zwrot kosztów przeznaczonych na nabycie towaru lub usługi.

Firmy leasingowe, w związku z obniżeniem podatku, wiele zyskują. Wielu przedsiębiorców wie, że to właśnie podatki zjadają często podatnika. W tym przypadku jest trochę inaczej.

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Od 2014 wyższy podatek za wyroby tytoniowe

Od nowego roku mają wzrosnąć akcyzy na wyroby tytoniowe. Jest to projekt długoletniego projektu proponowanego przez rząd. Jakie znamy czekają palaczy?

Wzrost cen najbardziej dotyka osoby kupujące papierosy codziennie. Oni najlepiej wiedzą, że z roku na rok jest coraz drożej. A taniej na pewno nie będzie, ponieważ podwyżki są wprowadzane systematycznie.

Wszystkie zmiany cen wyrobów tytoniowych są w dużej mierze sterowane przez Unię Europejską, która próbuje ujednolicić w całej strefie wysokość akcyz. Polska ma jeszcze cztery lata, żeby dostosować się do poziomu unijnego.

Wysokość stawki akcyzowej zależy od kwoty długu publicznego względem Narodowego Banku Polskiego na 2014 rok. Jeśli przekroczy ona 55%, wówczas podatki na pewno zostaną podniesione. Oficjalna decyzja nie jest jeszcze znana, ale ogólnie panujący kryzys gospodarczy i finansowy nie przynosi optymistycznych prognoz.

Oprócz zmian w wysokości akcyz rząd planuje zmiany w sposobie korekty faktur, w prawie budowlanym i rolnictwie.

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Czym jest formularz VAT-9?

Formularz VAT-9 jest to deklaracja od towarów i usług od importu usług lub dostawy, dla której podatnikiem jest nabywca. Prościej mówiąc dotyczy osób, które korzystają z usług oferowanych przez polskie lub zagraniczne przedsiębiorstwa.

Do złożenia formularza zobligowani są wszyscy ci, którzy współpracowali z polskimi lub innymi firmami, a także ci, którzy zakupili produkty lub usługi od przedsiębiorstw bez stałego miejsca pobytu.

Każdy podatnik ma dwa tygodnie od momentu zarejestrowania zdarzenia gospodarczego na wypełnienie i przekazanie do urzędu deklaracji VAT-9.

Cały formularz opisany wyżej zawiera pięć części (A-E). Poniższa tabela wyjaśnia jak prawidłowo wypełnić cały formularz, aby uniknąć podstawowych błędów.

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Aktualne opłaty paliwowe

W obecnych roku wzrosły wszystkie opłaty paliwowe, co skutkuje podniesieniem cen paliw. Jak dokładnie kształtują się stawki podwyżek?

Opłaty za wyroby paliwowe kształtują się następująco: za 1000 litrów benzyny silnikowej oraz mieszaniny z komponentami trzeba zapłacić 103,16 zł. Natomiast za 1000 litrów oleju napędowego oraz mieszaniny z komponentami należy zapłacić 259,92 zł. Jeśli chodzi o 1000 kg gazu powinno się uiścić opłatę w wysokości 133,10 zł.

Wysokość opłat wzrosła w stosunku do roku poprzedniego i na chwilę obecną wynosi 4%. Jest to wzrost szczególnie niekorzystny przede wszystkim dla branży transportowej.

Opłata paliwowa jest pobierana za wszystkie paliwa napędowe, które wytwarzają groźne dla środowiska spaliny oraz są wykorzystywane do pojazdów silnikowych. Podatek akcyzowy obejmuje przede wszystkim benzynę silnikową, olej napędowy, biokomponenty oraz gaz ziemny.

Opłaty uiszczane przez podatników są pobiera Krajowy Fundusz Drogowy (4/5 całościowych zysków ze sprzedaży) oraz Fundusz Kolejowy (1/5 całościowych zysków ze sprzedaży).

Do opłacania podatku akcyzowego zmuszeni są producenci i importerzy paliw, pośrednicy i inne osoby biorące udział w kupnie-sprzedaży paliw. Wymienione podmioty mogą zrezygnować z opłaty tylko w przypadku, gdy paliwa są wykorzystywane do międzynarodowego transportu ciężkiego.

Osobami odpowiedzialnymi za ustalanie stawek akcyzy paliwowej jest naczelnik i dyrektor izby celnej.

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Skutki podatkowe zawieszenia działalności

W dzisiejszych czasach chyba każdego przedsiębiorcę dotyka kryzys, ma kłopoty z terminowymi płatnościami, na koniec miesiąca okazuje się, że jest więcej rozchodów niż przychodów. Nie ulega wątpliwości, że w krytycznych chwilach ocala się firmę, angażuje wszystkie oszczędności, pożycza, byle tylko nie dopuścić do upadłości przedsiębiorstwa. Trzeba jednak świadomego myślenia i racjonalnej oceny sytuacji. Wypada rozważyć wstrzymanie działalności, nie można natomiast zapomnieć o skutkach, jakie przynosi taka decyzja.

W chwili, gdy przedsiębiorstw korzysta z podatku liniowego przy rozliczeniach z Urzędem Skarbowym, wszystkie maszyny, materiały, zasoby i dobra, które nie są eksploatowane nie zostaną objęte amortyzacją (spieniężenie dóbr materialnych i niematerialnych będących w posiadaniu firmy). Do opisanej reguły trzeba się stosować w kolejnym miesiącu po zamieszeniu przedsiębiorstwa. Amortyzacja jest dokonywania na dzień zawieszenia i możliwego wznowienia działania firmy.

Ważne jest to, że z chwilą zawieszenia działalności nie będzie naliczany podatek z tytułu uzyskiwanego przychodu. Nie należy zapominać, że gdy firma będzie funkcjonowała na przykład tylko przez jeden lub dwa dni musi bezwzględnie wywiązać się ze zobowiązań podatkowych. Całkiem inaczej jest w przypadku spółek, ponieważ nie muszą one opłacać podatku. Ale taki wyjątek jest możliwy tylko wówczas, gdy wspólnicy maksymalnie do siedmiu dni po doniesieniu informacji o zawieszeniu działalności wypełnią jeszcze jeden dokument mówiący o czasie, na jaki owa firma będzie zawieszona.

Przedsiębiorcy, których sytuacja zmusiła do zawieszenia zmuszeni są do rozliczania rocznego zeznania podatkowego w dokładnie takim samym terminie jak dotychczas. Zmuszeni są, aby uwzględnić wszystkie dochody jakie otrzymywali w roku ubiegłym omijając czas, w którym działalność była zawieszona. Są jednak wydarzenia, kiedy podatek liniowy od niektórych zysków będzie rozliczany co miesiąc. Wystarczy wówczas oddać podatek z tej okazji w pierwszym miesiącu lub kwartale po wznowieniu funkcjonowania firmy. Nie można zapomnieć, że księga przychodów i rozchodów musi być prowadzona zgodnie z prawdą nawet wtedy, gdy działalność jest zawieszona.

Wszyscy przedsiębiorcy mają wybór. Może rozliczać się na podstawie karty podatkowej, która w bardzo uproszczony sposób nalicza podatek zgodny z branżą w jakiej działa dana firma. Jeśli natomiast uzna, że zawieszenie jest ostatecznością, wtedy zmuszony jest do opłacenia 1/30 kwoty zysku w ciągu miesiąca za cały okres zawieszenia. Bez względu na wszystko obowiązuje przymus wypełniania wszystkich przepisowych deklaracji podatkowych oraz terminowe ich dostarczanie.

 

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz

Stupendium a podatek dochodowy

Stypendium to nic innego jak pomoc finansowa dla studenta ściśle związana z osiągnięciami naukowymi lub odkryciami w wybranej dziedzinie. Są one wypłacane przez jednostki edukacyjne, najczęściej uczelnie wyższe. Czy stypendia są traktowane jako dochód?

Okazuje się, że nie. Z konieczności rozliczania są zwolnieni uczniowie, studenci i doktoranci, którzy pochwalić się mogą ponadprzeciętnymi ocenami lub badaniami.

Nie można jednak otrzymywać nieograniczonej ilości dodatków, ponieważ jest to niezgodne z prawem. Łączna suma stypendiów nie może przekraczać 3 800 zł. W sytuacji, gdy dodatki są wyższe, wówczas należy rozliczać się normalnie.

Mimo tego, że nie trzeba się rozliczać, należy i tak złożyć zeznanie podatkowe (formularz PIT-8C) powiadamiający o samym fakcie pobierania stypendium oraz wysokości. W przypadku przekroczenia kwoty wolnej od podatku należy rozliczać się na ogólnych zasadach.

 

 

Justyna Błahut
www.Skarbowy.biz