Archiwa blogu

Jakie były zarobki w dawnej Polsce?

W XVI wieku robotnik budowlany w Warszawie mógł ze swojej pensji samodzielnie utrzymać trzyosobową rodzinę. Dziś przeciętne zarobki takiego pracownika wystarczają na pokrycie zaledwie 80 procent minimum socjalnego dla dwojga rodziców z jednym dzieckiem. Okazuje się również, że emigracja zarobkowa od wieków jest dla Polaków atrakcyjna. Już czterysta lat temu rzemieślnik na budowie w Londynie zarabiał o 82% więcej niż w Warszawie.

 

W latach 40. XV wieku niewykwalifikowany robotnik budowlany w Krakowie zarabiał średnio 2,7 gram srebra dziennie. W Londynie za dzień pracy mógł natomiast otrzymać niemal dwa razy więcej, bo 4,49 grama kruszcu. Rzemieślnik krakowski w tym czasie zarabiał 3,95 g. srebra, londyński 7,19 g., a paryski 7 gram.
Bardziej miarodajne od podawania płac nominalnych jest, rzecz jasna, prześledzenie, jakie możliwości utrzymania rodziny dawała praca w Polsce i za granicą. Stosunek zarobków do kosztów utrzymania rodziny składającej się z trzech osób przedstawiony jest na poniższym wykresie. Robotnicy budowlani w Londynie, jak widać, za swoje zarobki mogli spokojnie wykarmić trzyosobową rodzinę. Zazwyczaj przeciętnie takiej londyńskiej rodzinie zostawała jeszcze mniej więcej 1/3 pensji, którą mogli przeznaczyć na inne, poza podstawowymi, wydatki.

 

Wykres 1. Pensje robotników pracujących na budowach w Warszawie, Londynie i Amsterdamie w relacji do kosztów utrzymania trzyosobowej rodziny

SdlSNce0WNpw_6c572799

 

Opracowanie własne Sedlak&Sedlak na podstawie „Historia Polski w liczbach. Polska w Europie” Uwaga: brak danych dotyczących lat 1421-1561 dla Warszawy.
Co ciekawe, specjalistom emigracja nie opłacała się aż tak bardzo jak pracownikom niewykwalifikowanym. Rzemieślnika, zatrudnionego na budowie w Warszawie, w niektórych latach stać było nawet na więcej niż pracującego w Londynie.

 

Pensje dziadków i rodziców

 

W latach dwudziestolecia międzywojennego pensje nominalne Polaków malały. Na sytuację tę miał wpływ niewątpliwie Wielki Kryzys w Ameryce z 1929 roku. Oficjalnie za jego koniec przyjmuje się 1933 rok, jednak poziom wynagrodzeń zaczyna wzrastać dopiero od roku 1937. Kryzys sprawił, że nasi przodkowie zarabiali nieco ponad 70% wartości pensji z 1929 roku.

Wzrastały za to średnie wynagrodzenia realne w drugiej połowie XX wieku. Siła nabywcza pieniądza zwiększyła się, tzn. po uwzględnieniu inflacji nasi przodkowie mogli kupić więcej dóbr. W przeciągu dekady (1970-80) wynagrodzenie wzrosło o 55%.

 

Tabela 1. Przeciętne realne wynagrodzenia w latach 1960-2008

1970=100
1960 84
1965 91
1975 142
1980 155
1990=100
1985 81
1988 92
1999 115
2000=100
2008 127

Opracowanie własne Sedlak&Sedlak na podstawie „Historia Polski w liczbach. Polska w Europie”
„Polska w Europie. Historia Polski w liczbach” to publikacja GUS, powstała z okazji dziesiątej rocznicy wstąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej. Zawiera statystyczny obraz historii Polski na tle krajów europejskich od piętnastego wieku aż po współczesność.

 

 Sylwia Radzięta

Źródło: Sedlak&Sedlak

Dalszy ciąg porządków w podatkach. U mechanika będą kasy fiskalne

Nowy projekt rozporządzenia resortu finansów przewiduje, że od 2015 roku wszyscy prawnicy, fryzjerzy, kosmetyczki, lekarze, dentyści oraz mechanicy samochodowi będą mieli obowiązek używania, niezależnie od osiąganych zysków – kasy fiskalne.

Dzisiejsze przepisy regulują, że teraz obowiązek wykorzystywania kasy następuje, gdy obroty przewyższają 20 tys. zł rocznie.

Zmiany najbardziej uderzą w warsztaty samochodowe, gdzie dotychczas klient w pewnym momencie musiał postanowić: czy wybiera bardziej kosztowną usługę z VAT, czy tańszą – nieopodatkowaną, ale także bez gwarancji.

Po wejściu w życie nowych zasad każda usługa będzie musiała nabita na kasę, co wzmocni system podatkowy.

Wydaje się, że podjęcie walki przez fiskus jest uzasadnione. Szacunki pokazują, że szara strefa to co najmniej 30-40 proc. rynku motoryzacji, a tym samym budżet państwa traci na tym miliardy złotych.

Joanna Walerowicz

mojszmal.pl